From: "Monika Wandzel" <monika.wandzel post.pl>
Subject: Re: Szwedzka mila i inne marudzenia
> Cechą charakterystyczną bohatera jest marudzenie i zrzędzenie, pozrzędzę
> więc i ja.
Jego cechą charakterystyczną jest jeszcze - kiepskie jedzenie:)
> Ukazało się u nas siedem tytułów z tej serii (w zasadzie komplet), a
> mianowicie:
>
> 1. Morderca bez twarzy
> 2. Psy z Rygi
> 3. Biała lwica
> 4. Mężczyzna, który się uśmiechał
> 5. Fałszywy trop
> 6. Piąta kobieta 7. O krok
>
> Książki te tworzą pewien cykl, były tworzone właśnie w tej kolejności i
> tak powinny być czytane. W wielu miejscach są odwołania do wydarzeń z
> poprzednich tomów.
>
> Tymczasem u nas wydano te książki w kolejności:
>
> 5., 1., 3., 6., 2., 7., 4.
>
==============
A to mnie pocieszyles, ze u nas nie wychodza po kolei. Bo ja sie zmartwilam,
ze po baaardzo dobrym "Fałszywym tropie" napisał kiepską "Białą lwicę". A tu
okazuje się - że się jednak rozwija i Lwica jest z początkowego okresu.
Razem z "Psami z Rygi" - oceniam jako najsłabsze z cyklu. "Mężczyzny"
jeszcze nie czytałam (czeka już na stoliku nocnym) - jak oceniasz? Bo nie
napisałeś.
Monika
From: opava82 gmail.com
Subject: Re: Ksiazki w konwencji onirycznej
> >> jest B. Schultz, Kawka,
> > ^^^^^^^ ^^^^^
> > Kto? Kto???
Oj wsiowa baba ze mnie - tak mi glupio za Kafke.
Znam rodzenstwo Schul*t*z=F3w i do glowy by mi nie przyszlo, ze mozna
inaczej.
> Marago.
Pozno bylo, moze to i freudowskie przejezyczenie.
> MJ
pozdrawiam,
AW
From: AJK <to-co-w-podpisie post.pl>
Subject: Re: Ksiazki w konwencji onirycznej
20-07-2007 o godz. 10:43 woy napisał:
> AJK (buszujący z 'Zbożowej'...)
>
> Wołek?
Jedźmy, nikt nie wołek...
--
AJK (jak łódka brodząc)
From: Marcin Trzaska <czach -CZYSTY-.terror.icm.edu.pl>
Subject: HP7 ;-)
witam,
Dziś dotarła do mnie do domu, jeszcze pachnąca drukarnią, 7. część HP. :-)
--
czach FreeBSD/amd64
http://maciupa.blog.onet.pl
From: Tomasz Radko <trad interia.pl>
Subject: Re: HP7 ;-)
Marcin Trzaska pisze:
> witam,
>
> Dziś dotarła do mnie do domu, jeszcze pachnąca
Pierwsze skojarzenie: ktoś się chwali nową drukarką.
pzdr
TRad
From: Marcin Trzaska <czach -CZYSTY-.terror.icm.edu.pl>
Subject: Re: HP7 ;-)
witam,
2007.07.20 /Pt/, 22:12:43 CEST, Tomasz Radko wysyła list...
> Pierwsze skojarzenie: ktoś się chwali nową drukarką.
:-) wiem. :-)
Wiesz, to tak jak z nazwą komputera HAL z "Odysei kosmicznej 2001". ;-)
--
czach FreeBSD/amd64
http://maciupa.blog.onet.pl
From: "Paulus" <paulus987WYTNIJ tlen.pl>
Subject: Re: znowu szybkie czytanie
W wiadomosci: 1snmd4cxagard.11ojl7mttj5oz$.dlg 40tude.net,
Als <111vax7 11111wp.pl> napisal:
> Dnia Wed, 18 Jul 2007 09:01:50 +0200, woy napisaĹ(a):
>
>> ChoÄ kaszka zimna i pielucha mokra, to nasza pociecha, Als, tak
>> sĹodko gaworzy:
>>
>>> Szybkie tempo czytania uzyskuje siÄ
>>> ZAWSZE kosztem obniĹźenia poziomu rozumienia, ale czytajÄ
c szybciej
>>> moĹźna przeczytaÄ dany tekst wiÄcej razy w tym samym czasie.
>>
>> Czytam to zdanie (tradycyjnÄ
metodÄ
) juĹź trzeci raz i za kaĹźdym razem
>> mniej widzÄ sensu, a bardziej chce mi siÄ ĹmiaÄ. Czy ja dobrze
>> rozumiem, Ĺźe - upraszczajÄ
c - gdy czytam piÄÄ razy szybciej,
>> rozumiem piÄÄ razy mniej, ale jak przeczytam piÄÄ razy, to zrozumiem
>> wszystko?
>
> To nie jest zaleĹźnoĹÄ liniowa. CzytajÄ
c szybciej przyswajasz mniej,
Naprawde - tego Cie uczyli na kursach? A nie tego, ze wzrost tempa
czytania - wynikajacy glownie z porzucenia niekorzystnych nawykow, takich
jak regresja i nabycia innych, takich jak poszerzenie pola widzenia i
obejmowania wiekszej partii tekstu przy kazdym zatrzymaniu wzroku -
przyczynia sie do zwiekszenia zrozumienia?
> natomiast czytajÄ
c dwa razy przyswajasz wiÄcej niĹź po jednokrotnym
> czytaniu. Ja rĂłwnieĹź mĂłgĹbym uproĹciÄ - czytajÄ
c na gĹos w tempie 1
> wyrazu na minutÄ zrozumiem wszystko i wyryjÄ ksiÄ
ĹźkÄ na pamiÄÄ.
Tak? Probowales kiedys tak czytac?
--
Pozdrawiam, Paulus
Join US... Find THEM... http://tiny.pl/zfc
"Nie bÄ
dĹş sknerÄ
- podziel sie nerÄ
"
From: "Krzysztof Bronowski" <incipit.SKASUJ gazeta.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Ma=B3a_pomoc_naukowa?=
Oniryczne tematy i konwencje w literaturze polskiej XX wieku. Toruń 1999.
- choć omawia tylko kawałek tematu.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "Johnny" <polkiu TNIJTO.poczta.fm>
Subject: Re: polski przeklad - kilka wersow W.Blake
Użytkownik "ISIA" <isia27 poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:f7jd2n$40o$1 news.onet.pl...
> O Ty, co mokre masz od rosy kędziory,
> Patrząca w dół przez jasne szyby ranka, zwróć
> Na naszą wyspę zachodnią swe anielskie oczy,
> Tam pełnobrzmiący chór wita, o Wiosno, Twój krok.
a mozesz jeszcze napisac czyj to przeklad? (Milosza?)
From: Daga <zirael poczta.onet.pl>
Subject: Link do FAQ z 21 VII 2007
Strona prk http://www.prk.w.pl
FAQ prk http://prk.artserwis.pl/faq/index.html
--
Daga
From: "ISIA" <isia27 poczta.onet.pl>
Subject: Re: [Lodz] Lipcowe spotkanie prk
Użytkownik "Maciej Wierzbicki" <voovoos kis.p.lodz.pl> napisał w wiadomości
news:f7ptir$17a7$1 news.media4u.pl...
> > Co powiecie na spotkanie w piatek, 20 lipca?
> > Czas i miejsce do uzgodnienia.
>
> Dla mnie może być dzisiaj, może być przyszły tydzień, aby tylko była
> frekwencja. To może rzeczywiście lepiej nadchodzący tydzień? :-)
No to rzuccie jakis termin i sie zobaczy :-)
Ja nie moge we wtorek ani w srode.
Pozdrawiam
ISIA
From: "Anakin" <walesa_p poczta.onet.pl>
Subject: Seria - Rodowody Cywilzacji - CERAM
Witam
Szukam pełnej listy wszystkich książek z tej serii, które kiedykolwiek się
ukazały. W sieci znalazłem co prawda opis ale jest nie kompletny, czy ktoś
może mi pomóc ? Kompletuję tę serię i stąd moja prośba.
Pozdrawiam
Anakin
From: "Hanna Burdon" <babelfishWYTNIJ poczta.onet.pl>
Subject: Re: HP7 ;-)
In news:slrnfa23os.ugu.czach terror.icm.edu.pl, Marcin Trzaska wrote:
> Dziś dotarła do mnie do domu, jeszcze pachnąca drukarnią, 7. część
> HP. :-)
Zamiast wąchać zabierz się lepiej do czytania, bo ja właśnie skończyłam i
chętnie pogadam. :-)
Hania
--
==
Zaden cel nie uswieca srodków, ale jest wiele takich srodków, które
potrafia splugawic najszczytniejsze nawet cele. /Ian Smith/
From: "Pierre Votniac" <pierre.votniac gazeta.pl>
Subject: Kto czytał? Jacek Dąbała "Tajemnica i suspens"
Witam!
Książka ma podtytuł "Wokół głównych problemów creative writing". Osoby
znające tę pozycję chciałem zapytać, czy jest to opracowanie wyłącznie
opisujące creative writing, czy może też posłużyć jako podręcznik creative
writing? Jeżeli zawiera obydwa ujęcia, to w jakich mniej więcej proporcjach?
Jak ogólnie oceniacie tę książkę?
Pierre Votniac
From: piotr.boratyn gmail.com
Subject: =?iso-8859-2?q?Pytanie_o_w=B3a=B6ciciela_praw_do_druku?=
Witam.
Mo=BFe b=EAdziecie w stanie mi pom=F3c. Czy jest spos=F3b na to, aby
dowiedzie=E6 si=EA kto jest aktualnym w=B3a=B6cicielem praw do druku ksi=B1=
=BFki,
kt=F3ra by=B3a wydana powiedzmy 10 lat temu?
Z g=F3ry dzi=EAkuj=EA i pozdrawiam
pb
From: "Hanna Burdon" <babelfishWYTNIJ poczta.onet.pl>
Subject: [przeczytane] J.K. Rowling "Harry Potter and the Deathly Hallows"
[Nie zdradzam, kto zabił, ale jeśli ktoś woli w ogóle nic nie wiedzieć, to
niech nie czyta.]
Podobało się? Podobało.
Ale...
Nie tak bardzo jak "Zakon Feniksa" czy "Książę Półkrwi".
Ale...
Od początku.
"Harry Potter and the Deathly Hallows" to książka inna od poprzednich
tomów cyklu. Zgodnie z zapowiedzią, zamiast wrócić do szkoły, Harry
wyrusza na poszukiwanie Horkruksów Lorda Voldemorta. Powierzona mu przez
Dumbledore'a misja polega na zniszczeniu wszystkich Horkruksów i zabiciu
Voldemorta na dokładkę.
Zawsze lubiłam w "HP" fragmenty szkolne. Angielska szkoła z internatem to
w ogóle wdzięczny temat literacki, a Hogwart to szkoła niezwykła. I nie
chodzi mi o oczywisty fakt, że uczy się w niej magii: podoba mi się
poważne podejście do nauki połączone z niefrasobliwym podejściem
nauczycieli do studentów. (Mignęła mi ostatnio scena z którejś z filmowych
części "HP", w której jeden z uczniów traci przytomność na lekcji
zielarstwa. "Zemdlał?" - pyta profesor Sprout. - "To zostawcie go tam,
gdzie leży.")
Nie miałam jednak czasu ubolewać nad brakiem szkoły (i mojego ukochanego
Snape'a), bo poszukiwanie Horkruksów okazało się dość pasjonujące. Nagle
ważne okazały się pewne szczegóły z poprzednich tomów, które wówczas
wydawały się zupełnie bez znaczenia. (W pewnym momencie naprawdę trudno mi
było oprzeć się pokusie, żeby odłożyć część siódmą i przewertować część
czwartą.) Nie wiem, czy Rowling rzeczywiście już przy pierwszym tomie tak
dokładnie zaplanowała cały cykl, żeby te znaczące szczegóły umieszczać w
nich umyślnie. (Szczerze mówiąc - wątpię.) Niemniej jednak potrafi je
wpleść w wątek części ostatniej tak umiejętnie, że chapeaux bas.
Najbardziej w części siódmej podobało mi się rozwinięcie wątku
Dumbledore'a. Nie spodziewałam się tego; wydawało mi się, że profesor
Dumbledore jest Gandalfem Hogwartu, wielkim starym dobrym czarodziejem,
który zawsze był wielki i stary i dobry. Za rezygnację z Gandalfa -
kolejne chapeaux bas w stronę autorki.
Zaskoczyła mnie spora porcja aluzji wyraźnie seksualnych. Nawet wydawało
mi się, że to tylko urojenia mojej chorej jaźni, dopóki nie przeczytałam:
"Wands are only as powerful as the wizards who use them. Some wizards just
like to boast that theirs are bigger and better than other people's." [1]
No, ale w końcu nasi bohaterowie mają już po 17 lat...
Teraz zastrzeżenia. Mam wrażenie, że pewne rzeczy były niepotrzebnie
wyjaśniane i powtarzane po parę razy, nie pamiętam tego z poprzednich
tomów - tak jakby autorka zwątpiła nagle w inteligencję czytelników.
Odpowiedź na najważniejsze [2] pytanie - czy Harry przeżyje, czy też nie -
została nadmiernie rozwleczona, nie podobały mi się manewry obliczone
wyłącznie na podtrzymanie suspensu. Może dlatego, że mnie (osoby wrażliwe
uprasza się o nieczytanie końcówki tego zdania) w gruncie rzeczy było
wszystko jedno, czy Harry przeżyje, czy też nie; interesowało mnie głównie
to, jak do tego dojdzie. No i wreszcie nieszczęsny epilog, o którego
istnieniu wolałabym zapomnieć, chociaż domyślam się jego genezy: autorka
chciała prawdopodobnie uniknąć spekulacji, że planuje tom ósmy, dziewiąty
i dziesiąty.
Szkoda, że rozczarowały mnie właśnie ostatnie rozdziały, przez co
pozostało mi uczucie pewnego niedosytu; wolałabym, żeby to początek był
kiepski, bo zdążyłabym o nim zapomnieć. Niemniej jednak autorka raz
jeszcze się postarała, i za to największy ukłon z przytupem: Rowling nie
spoczywa na laurach, nie produkuje masówki tylko dlatego, że wie, że i tak
się sprzeda, ale naprawdę stara się dostarczyć czytelnikom to, co
najlepsze. Na pewno będę wracać do "HP", i wreszcie przyda się moja słaba
pamięć, która tak zawodzi w konkursach: mogę znane od dawna książki czytać
tak, jakbym czytała je po raz pierwszy.
Specjalnie dla prk zrecenzowała
Hania
[1] Str. 337: "Różdżka jest tylko tak potężna, jak czarodziej, który jej
używa. Po prostu niektórzy czarodzieje lubią się chwalić, że mają większe
i lepsze niż inni." Szkoda, że po polsku różdżka jest rodzaju żeńskiego.
[2] To oczywiście kwestia indywidualna, mnie najbardziej interesowało, czy
Snape okaże się dobry, czy zły. Na szczęście okazało się zgodnie z moimi
przewidywaniami.
--
==
Zaden cel nie uswieca srodków, ale jest wiele takich srodków, które
potrafia splugawic najszczytniejsze nawet cele. /Ian Smith/
From: Szymon =?iso-8859-2?Q?Sok=F3=B3?= <szymon bastard.operator.from.hell.pl>
Subject: Re: [przeczytane] J.K. Rowling "Harry Potter and the Deathly Hallows"
On Sun, 22 Jul 2007 12:32:28 +0100, Hanna Burdon wrote:
> [1] Str. 337: "Różdżka jest tylko tak potężna, jak czarodziej, który jej
> używa. Po prostu niektórzy czarodzieje lubią się chwalić, że mają większe
> i lepsze niż inni." Szkoda, że po polsku różdżka jest rodzaju żeńskiego.
Tak samo jak niektóre z potoczno-slangowych określeń penisa, więc w czym
problem?
--
Szymon Sokół (SS316-RIPE) -- Network Manager B
Computer Center, AGH - University of Science and Technology, Cracow, Poland O
http://home.agh.edu.pl/szymon/ PGP key id: RSA: 0x2ABE016B, DSS: 0xF9289982 F
Free speech includes the right not to listen, if not interested -- Heinlein H
From: "Hanna Burdon" <babelfishWYTNIJ poczta.onet.pl>
Subject: Re: [przeczytane] J.K. Rowling "Harry Potter and the Deathly Hallows"
In news:1bfowkb6pp1lx.dlg falcon.sloth.hell.pl, Szymon Sokół wrote:
>> [1] Str. 337: "Różdżka jest tylko tak potężna, jak czarodziej, który
>> jej używa. Po prostu niektórzy czarodzieje lubią się chwalić, że
>> mają większe i lepsze niż inni." Szkoda, że po polsku różdżka jest
>> rodzaju żeńskiego.
> Tak samo jak niektóre z potoczno-slangowych określeń penisa, więc w
> czym problem?
Pod nieobecność rzeczownika, po polsku powiedziałoby się raczej "on ma
większego" niż "on ma większą", nie sądzisz?
Hania
--
==
Zaden cel nie uswieca srodków, ale jest wiele takich srodków, które
potrafia splugawic najszczytniejsze nawet cele. /Ian Smith/
From: "Hanna Burdon" <babelfishWYTNIJ poczta.onet.pl>
Subject: Re: [przeczytane] J.K. Rowling "Harry Potter and the Deathly Hallows"
In news:ehcldrw1fzz5$.dlg falcon.sloth.hell.pl, Szymon Sokół wrote:
>>>> [1] Str. 337: "Różdżka jest tylko tak potężna, jak czarodziej,
>>>> który jej używa. Po prostu niektórzy czarodzieje lubią się
>>>> chwalić, że mają większe i lepsze niż inni." Szkoda, że po polsku
>>>> różdżka jest rodzaju żeńskiego.
>>> Tak samo jak niektóre z potoczno-slangowych określeń penisa, więc w
>>> czym problem?
>> Pod nieobecność rzeczownika, po polsku powiedziałoby się raczej "on
>> ma większego" niż "on ma większą", nie sądzisz?
> W liczbie mnogiej ("większe i lepsze") brzmi całkiem identycznie.
Dlatego tak przetłumaczyłam. :-) Chociał mam wrażenie, że po polsku liczba
pojedyncza brzmiałaby zgrabniej.
Kontynuując temat seksualny: czy tylko mnie Hermiona z brytyjskiej okładki
kojarzy się z nadmuchiwaną lalką z sekszopu?
http://www.mediarodzina.com.pl/nowa/harry_potter/images/hp7childuk_cala.jpg
Okładka "dla dorosłych" jest ładna, ale nie pasowałaby mi do pozostałych,
a przecież całość ma dobrze wyglądać na półce.
Hania
--
==
Zaden cel nie uswieca srodków, ale jest wiele takich srodków, które
potrafia splugawic najszczytniejsze nawet cele. /Ian Smith/
From: Jacek_P <Wytepic-PiS cyf-kr.edu.pl>
Subject: Re: [przeczytane] J.K. Rowling "Harry Potter and the Deathly Hallows"
Hanna Burdon <babelfishWYTNIJ poczta.onet.pl> napisal:
> [1] Str. 337: "Różdżka jest tylko tak potężna, jak czarodziej, który jej
> używa. Po prostu niektórzy czarodzieje lubią się chwalić, że mają większe
> i lepsze niż inni." Szkoda, że po polsku różdżka jest rodzaju żeńskiego.
Dlatego tez u Pratchetta jest znacznie zabawniej, gdy Niania Ogg
spiewa, ze "laska maga ma na wierzchu galke" 8^)
--
Pozdrawiam,
Jacek
From: Szymon =?iso-8859-2?Q?Sok=F3=B3?= <szymon bastard.operator.from.hell.pl>
Subject: Re: [przeczytane] J.K. Rowling "Harry Potter and the Deathly Hallows"
On Sun, 22 Jul 2007 12:44:43 +0000 (UTC), Jacek_P wrote:
> Dlatego tez u Pratchetta jest znacznie zabawniej, gdy Niania Ogg
> spiewa, ze "laska maga ma na wierzchu galke" 8^)
Na *czubku* chyba? Nie czytuję Pratchetta, ale ten cytat jest dość
popularny...
--
Szymon Sokół (SS316-RIPE) -- Network Manager B
Computer Center, AGH - University of Science and Technology, Cracow, Poland O
http://home.agh.edu.pl/szymon/ PGP key id: RSA: 0x2ABE016B, DSS: 0xF9289982 F
Free speech includes the right not to listen, if not interested -- Heinlein H
From: "Hanna Burdon" <babelfishWYTNIJ poczta.onet.pl>
Subject: Re: [przeczytane] J.K. Rowling "Harry Potter and the Deathly Hallows"
In news:f7vjfr$kt8$2 srv.cyf-kr.edu.pl, Jacek_P wrote:
>> Szkoda, że po polsku różdżka jest
>> rodzaju żeńskiego.
>
> Dlatego tez u Pratchetta jest znacznie zabawniej, gdy Niania Ogg
> spiewa, ze "laska maga ma na wierzchu galke" 8^)
Znaczy się, zabawniej jest w oryginale czy w tłumaczeniu?
Hania
--
==
Zaden cel nie uswieca srodków, ale jest wiele takich srodków, które
potrafia splugawic najszczytniejsze nawet cele. /Ian Smith/
From: "Yola" <azzazzellice poczta.fm>
Subject: Re: [przeczytane] J.K. Rowling "Harry Potter and the Deathly Hallows"
Stało się raz, że wiadomość <f7vf87$fd8$1 news.onet.pl> podsygnowana "Hanna
Burdon" przyniosła nieco światła naszym pogrążonym w ciemności duszom:
> [Nie zdradzam, kto zabił, ale jeśli ktoś woli w ogóle nic nie
> wiedzieć, to niech nie czyta.]
>
> Podobało się? Podobało.
>
> Ale...
A ja jestem tak wściekła, że aż nie wiem, czy mi się podobało. Grrrrrr.
--
-Yola-
There's no such thing as an obscure reference when geeks are involved. (UF)
LOTD: http://www.ewawnukowa.pl
From: "Hanna Burdon" <babelfishWYTNIJ poczta.onet.pl>
Subject: Re: [przeczytane] J.K. Rowling "Harry Potter and the Deathly Hallows"
In news:f7vn7r$gvl$1 news.agh.edu.pl, Yola wrote:
>> Podobało się? Podobało.
>>
>> Ale...
>
> A ja jestem tak wściekła, że aż nie wiem, czy mi się podobało.
> Grrrrrr.
Ja się na wszelki wypadek wstrzymałam do dziś z pisaniem [p], żeby
przemyśleć ostateczny werdykt. :-) A czemu jesteś wściekła?
Hania
--
==
Zaden cel nie uswieca srodków, ale jest wiele takich srodków, które
potrafia splugawic najszczytniejsze nawet cele. /Ian Smith/
From: Jacek_P <Wytepic-PiS cyf-kr.edu.pl>
Subject: Re: [przeczytane] J.K. Rowling "Harry Potter and the Deathly Hallows"
Szymon Sokół <szymon bastard.operator.from.hell.pl> napisal:
> Na *czubku* chyba? Nie czytuję Pratchetta, ale ten cytat jest dość
> popularny...
Mozliwe, cytuje z pamieci. Jeszcze do tego piosenka o jezu, ktorego
przeleciec sie nie da 8^)
O! Cholera, bez polskich literek to prawie profanacja religijna mi wyszla *^O
--
Pozdrawiam,
Jacek
From: Tomasz Radko <trad interia.pl>
Subject: Re: [przeczytane] J.K. Rowling "Harry Potter and the Deathly Hallows"
NTG
pzdr
TRad