From: =?iso-8859-2?Q?Pawe=B3_S.?= <panda25<usun_to> op.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Wlaz=B3y?=
Witam!
Użytkownik "locke" <locke peter.wiggin.com> napisał w wiadomości
news:erpj5v$nhr$1 news.interia.pl...
> Tak sobie myślę - dlaczego polski sport musi stale karmić się
> konfliktami i sporami? Wlazły nie chce grać w LŚ.
Na początek - moja wiedza pochodzi z tego co usłyszę i przeczytam w mediach.
i na tym się opieram.
Każdy ma prawo do dbania o swoje zdrowie - fakt.
Każdy ma prawo odmówić udziału w reprezentacji - fakt (choć może trochę
dziwić).
Wlazły zgłasza problem ze zdrowiem - fakt.
Ale po co w mediach i stawiając sprawę na ostrzu noża? W zasadzie grożąc, że
nie wystąpi w LŚ?
Priorytety? Co ważniejsze - gra w reprezentacji czy w drużynie ligowej?
Niech pamięta, że to reprezentacja dała mu rozgłos.
I jest windą do kariery.
> W tym roku chce odpocząć od mało prestiżowej
> imprezy, jaką wszędzie - poza Polską - jest Liga Światowa.
Nie wiem, skąd tak wnioskujesz? Póki co, biorą wniej udział najlepsze
drużyny świata. I chcą w niej grać.
[żeby nie było wątpliowści, parę psów na FIVB i ich decyzjach bym
powiesił...]
> Ale polscy
> działacze - a Lozano wydaje się stać z nimi w jednym szeregu - uważają,
> że Wlazły nie ma prawa do ochrony swojego zdrowia.
Ja tam słyszę (czytam), że ma.
> A za rok będzie impreza nieskończenie bardziej ważna niż LŚ -
> igrzyska,
Zgoda - igrzyska są bardzo ważne i prestiżowe.
> na których zdrowy i w pełnej formie Wlazły będzie niezwykle
> ważny.
Ważny. Pominąlbym słowo "niezwykle" - pewnie dlatego, że nieco inaczej
oceniam tego zawodnika.
To dobry atakujący, ważny punkt drużyny narodowej. Ma jednak jeszcze sporo
do nauczenia.
Choć zakładam, że jest szansa, by się rozwinął i _stał_ (czas przyszły)
niezwykle ważnym zawodnikiem. Do tego potrzeba gry z najlepszymi - m.in. w
reprezentacji. Na razie - nadal za dużo adrenaliny i "podpałki". Vide
ostatni mecz z Mallorcą (i nie tylko).
Ale jak sprawy zostaną postawione na ostrzu noża, to kto wie, czy
> Mariusza zobaczymy w tamtej imprezie.
No, chyba już wiemy... Chyba, że jeszcze coś sie zmieni (w tym decyzja
Lozano)
> Uważam, że każdy
> zawodnik, który ma problemy ze zdrowiem i chce się zająć ich leczeniem
> powinien być traktowany ulgowo.
Wolę określenie "rzeczowo" (ale nie "przedmiotowo" tylko "konkretnie"). Z
pewnym sceptycyzmem patrzyłem na przyjście Lozano do Polski, ale uznałem, że
trzeba poczekać i dać czas na sprawdzenie. Efekty - te wymierne (srebro) i
niewymierne (głosy, opinie członków reprezentacji i innych szkoleniowców)
wskazują, że Lozano jest dobrym trenerem. Budowa reprezentacji (złożonej z
zawodników z różnych drużyn) to delikatne i precyzjne zarazem zadanie.
Stosowanie jasnych i czytelnych reguł jest krokiem do tego. Specjalne
traktowanie ma sens, o ile ...jest wkomponowane w jakiś plan pracy z kadrą.
A tego nie znamy (ja nie znam).
> A jeżeli sprawy będą
> stawiane w ten sposób, to jaką motywację będą mieli zawodnicy, by starać
> się o miejsce w kadrze?
Szczególne wyróżnienie, wymagające zobowiązań i poporządkowania?
> Czy pozycja w reprezentacji narodowej ma być
> karą?
Nie wiem dlaczego tak sądzisz? Mam nadzieję, że tak Wlazły nie myśli. Bo
jeżeli tak, to lepiej niech tam nie występuje.
> Bez Lozano i Świderka reprezentacja może istnieć - bez
> świetnych i zdrowych siatkarzy - nie.
Np. z Gościniakiem? Przypomnij sobie...
I jeszcze raz przypominam - nie jestem zaślepionym fanem Lozano tylko taka
jest moja recepcja tego zamieszania z Mariuszem W. :-))
Pozdrawiam
Paweł
From: "locke" <locke peter.wiggin.com>
Subject: Re: Wlazły
Użytkownik "AJT" <trybaBEZ_TEGO poczta.zicom.pl> napisał w wiadomości
news:erpqt5$ebt$1 news.onet.pl...
>
> No, no, no. Jak Lozano wywalał trójkę imprezowiczów to też było larum, że ME
> itp. I jak widać opłacało się poświęcić ME dla medalu MŚ, bo to co się stało
> z Kadziewiczem to miód na serce.
Ale co innego wywalić kogoś z kadry za imprezowanie, a co innego dać odpocząć
zawodnikowi z problemami zdrowotnymi.
>
> > Ale jak sprawy zostaną postawione na ostrzu noża, to kto wie, czy
> > Mariusza zobaczymy w tamtej imprezie. I nie zgadzam się z argumentacją
> > Lozano, że nie może specjalnie traktować Wlazłego. To znaczy - zgadzam
> > się, ale nie uważam, by było to traktowanie specjalne.
>
> Po co kłapał dziobem we wszystkich możliwych gazetach zamiast normalnie
> porozmawiać z Lozanem czy Świderkiem? Murek potrafił i dostał urlop bez
> problemu. Tylko nasz gwiazdor, który pewnie uznał że_jemu_ to na pewno wolno
> nie potrafił tego zrobić!
Z tego, co donoszą media, to Wlazły oficjalnie wystąpił z prośbą do związku o
zwolnienie z kadry na LŚ, a w odpowiedzi zobaczył, że został do tej kadry
powołany. I to bez jakiegokolwiek kontaktu ze strony działaczy. W każdej
sytuacji logicznym jest, że jak ktoś zwraca się z oficjalną (i to nie przez
media, ale normalnym kanałem) prośbą o coś, to wypada się z nim skontaktować,
jeżeli nie chce się z jakiegoś powodu tej prośby uwzględnić. Wlazły mógł się
poczuć zwyczajnie zignorowany - nic dziwnego, że uderzył do mediów, a Świderka
olewa. Co do kontaktu z Lozano, to raczej wątpię, by zawodnicy mieli bezpośredni
kontakt z nim, gdy jest on w Argentynie.
>
> Uważam, że każdy
> > zawodnik, który ma problemy ze zdrowiem i chce się zająć ich leczeniem
> > powinien być traktowany ulgowo.
>
> Człowieku, to nie piaskownica, to jest kadra narodowa. To jest reklama dla
> zawodnika. Jeżeli nie gra w kadrze ma poważne problemy zeby podpisać dobry
> zagraniczny kontrakt.
A czy Wlazły myśli teraz o kontraktach zagranicznych? ZTCW, to całkiem nieźle mu
się gra w BOT.
> Po drugie: jeżeli Wlazły jest taki zmęczony to czemu nie prosi o urlop
> teraz?
Bo BOT ma do dyspozycji tylko jego i Gruszkę - a reprezentacja jeszcze paru
innych. Zresztą klub i tak zaczął go oszczędzać - w ostatnim (bardzo ważnym
przecież) meczu z Olsztynem Wlazły wchodził tylko na końcówki.
>
> >Tym bardziej, że przecież Wlazły -
> > zwłaszcza w gorszej kondycji - ma zmienników.
>
> Zgadzam się i nie ma się czym martwić. Lozano jest konsekwentny do bólu i
> powoli uczy wszystkich co to znaczy poważnie traktować swoją pracę.
Gdyby tak jeszcze wziął się za swoich - pożal się Boże - pomocników, którzy
teraz raptem okazali się super fachowcami (w swoim oczywiście mniemaniu), a za
czasów jego poprzedników jakoś tego nie pokazywali.
>
> >A jeżeli sprawy będą
> > stawiane w ten sposób, to jaką motywację będą mieli zawodnicy, by starać
> > się o miejsce w kadrze?
>
> Wystarczy że będą wiedzieli co ich czeka i na co się decydują.
Co ich czeka? Jak się będą bardzo starali, to renta w wieku 30 lat (jak Papke).
> > Warto uspokoić emocje - również te południowoamerykańskie - bo
> > może się okazać, że za rok męska reprezentacja będzie wyglądać tak, jak
> > dziś wygląda żeńska - czyli praktycznie nie istnieje.
>
> To samo mówiłeś przed ostatnimi ME?
Nie. Wtedy nie zaglądałem na tę grupę... :-) A poważnie - kobieca reprezentacja
jest najlepszym przykładem, do czego może doprowadzić nieliczenie się zupełne z
opinią zawodników. Oczywiście, że trener podejmuje decyzje, ale decyzje te muszą
być dla zespołu jasne, zrozumiałe i mieć sens. Niemczycki pokazał, że nie
potrafi uzasadnić swoich decyzji i doprowadził do rozpadu reprezentacji - i to w
najgorszym momencie, bo w czasie mistrzostw świata. Szkoda byłoby, gdyby Lozano
popełnił podonby błąd.
>
> >I działacze nie
> > powinni się wstydzić ustępowania gwiazdom
>
> Powinni się bardzo wstydzić. Bo włąśnie przez takie postępowanie niszczą i
> gwiazdy i co gorsze - zespół.
Więc lepiej zmuszać do gry zawodnika, który ma problemy ze zdrowiem? Albo -
jeżeli bardziej dba o zdrowie - zmusić go do odejścia? Ja nie mówię o
ustępowaniu na każdym kroku, ale pewien element gwiazdorstwa jest potrzebny.
Dziś Wlazły, Gruszka i jego koledzy są wicemistrzami świata. A jak BOT grał z
Majorką, to komentator niemal klękał, jak wymawiał nazwisko Antiga - a co
takiego pokazał on na mistrzostwach świata? Ale Antiga to gwiazda - przynajmniej
w opinii mediów. I tak polskie kluby już na wstępie - mentalnie - przegrywają z
drużynami włoskimi czy innymi: bo nasi są TYLKO wicemistrzami świata, gwiazdami
zaś są tamci.
>
> , ale Wlazłego, Gruszkę czy
> > Świderskiego. Bez Lozano i Świderka reprezentacja może istnieć
>
> Owszem. Może. Tylko może się zdarzyć że nikt jej nie będzie chciał oglądać.
>
Jak będzie grała tak, jak kobieca - to na pewno. I nie mówię tu o poziomie
umiejętności, ale o mentalności i morale drużyny.
From: "locke" <locke peter.wiggin.com>
Subject: Re: Wlazły
Użytkownik "Paweł S. op.pl>" <panda25<usun_to> napisał w wiadomości
news:erqa9s$imu$1 mx1.internetia.pl...
> Ale po co w mediach i stawiając sprawę na ostrzu noża? W zasadzie grożąc, że
> nie wystąpi w LŚ?
Ja też opieram się na wiadomościach z mediów, te zaś podały, że Wlazły POPROSIŁ
związek, by zwolnił go z występów w LŚ. A w ramach odpowiedzi zobaczył, że bez
żadnego kontaktu z nim powołano go do szerokiego składu.
> Priorytety? Co ważniejsze - gra w reprezentacji czy w drużynie ligowej?
> Niech pamięta, że to reprezentacja dała mu rozgłos.
> I jest windą do kariery.
Jego windą do kariery jest jego gra - a świat ogląda go nie tylko w
reprezentacji, ale (i to przede wszystkim) w meczach klubowych (np. w ramach
Siatkarskiej Ligi Mistrzów).
>
> > W tym roku chce odpocząć od mało prestiżowej
> > imprezy, jaką wszędzie - poza Polską - jest Liga Światowa.
>
> Nie wiem, skąd tak wnioskujesz? Póki co, biorą wniej udział najlepsze
> drużyny świata. I chcą w niej grać.
Rosja czy USA rzadko tam występują. Inne reprezentacje często wysyłają
zawodników z zaplecza (np. Brazylia na mecze w Europie). LŚ to w zasadzie tylko
pieniądze
>
> > A za rok będzie impreza nieskończenie bardziej ważna niż LŚ -
> > igrzyska,
>
> Zgoda - igrzyska są bardzo ważne i prestiżowe.
No i chyba w roku przedolimpijskim można by pomyśleć o tym, by podciągnąć stan
zdrowia kluczowych zawodników. Nawet kosztem słabszego wyniku w LŚ (a biorąc pod
uwagę skład naszej grupy nawet w rezerwowym zestawieniu mamy spore szanse na
wygranie grupy).
>
> > na których zdrowy i w pełnej formie Wlazły będzie niezwykle
> > ważny.
>
> Ważny. Pominąlbym słowo "niezwykle" - pewnie dlatego, że nieco inaczej
> oceniam tego zawodnika.
> To dobry atakujący, ważny punkt drużyny narodowej. Ma jednak jeszcze sporo
> do nauczenia.
A ja jednak będę się upierał, że jest on niezwykle ważny. Już podczas wielu
ważnych meczów pokazał, że jego umiejętności i - przede wszystkim - umiejętność
podjęcia skalkulowanego ryzyka mogą pzreważyć wynik na naszą korzyść. Mimo
młodego wieku uważam go za najlepszego obecnie naszego siatkarza. Zresztą - nie
jest to tylko moja opinia: w końcu podczas mistrzostw to właśnie on z naszych
siatkarzy został nominowany do MVP - czyli znalazł się w trójce najlepszych
siatkarzy imprezy. A przecież jego występ na mistrzostwach nie był najlepszy - z
powodu właśnie problemów z mięśniami. Śmiem twierdzić, że Wlazły to talent na
miarę Giby czy Gericia i można mu pozwolić na trochę gwiazdorstwa.
>
> > Uważam, że każdy
> > zawodnik, który ma problemy ze zdrowiem i chce się zająć ich leczeniem
> > powinien być traktowany ulgowo.
>
> Wolę określenie "rzeczowo" (ale nie "przedmiotowo" tylko "konkretnie"). Z
> pewnym sceptycyzmem patrzyłem na przyjście Lozano do Polski, ale uznałem, że
> trzeba poczekać i dać czas na sprawdzenie. Efekty - te wymierne (srebro) i
> niewymierne (głosy, opinie członków reprezentacji i innych szkoleniowców)
> wskazują, że Lozano jest dobrym trenerem. Budowa reprezentacji (złożonej z
> zawodników z różnych drużyn) to delikatne i precyzjne zarazem zadanie.
> Stosowanie jasnych i czytelnych reguł jest krokiem do tego. Specjalne
> traktowanie ma sens, o ile ...jest wkomponowane w jakiś plan pracy z kadrą.
> A tego nie znamy (ja nie znam).
Niewątpliwie Lozano odwalił kawał dobrej roboty, ale moim zdaniem jego problemem
jest to, że przez większość roku reprezentacją zajmuje się nie on, ale lokalni
działacze (jak Świderek, Wspaniały i jemu podobni). Ich sukcesy (a raczej ich
brak) znamy. Dziś uważają się za wielkich fachowców - a pod nieobecność Lozano
rządzą reprezentacją po swojemu. Kto zaręczy, że nie robią Argentyńczykowi pod
górę, żeby skłócić go z zawodnikami i wypieprzyć? Dlaczego Wlazły chce rozmawiać
z Lozano BEZ pośrednictwa Świderka? Czy nie dlatego, że nie ma zaufania, czy
Świderek dokładnie przekaże jego słowa trenerowi? Kto wie, jak działacze
przedstawili Lozano sprawę Wlazłego? Doceniając osiągnięcia Lozano, uważam
jednak, że trener reprezentacji nie powinien być "na przychodne", ale musi być z
nią cały rok - chociażby po to, by z pierwszej ręki móc uzyskać informacje od
zawodników.
>
> > A jeżeli sprawy będą
> > stawiane w ten sposób, to jaką motywację będą mieli zawodnicy, by starać
> > się o miejsce w kadrze?
>
> Szczególne wyróżnienie, wymagające zobowiązań i poporządkowania?
Z perspektywą tego, że jak - nie daj Boże - coś się stanie ze zdrowiem, to kopną
cię w tyłek i obszczekają, że się nie starasz tylko zadzierasz nosa?
>
> > Czy pozycja w reprezentacji narodowej ma być
> > karą?
>
> Nie wiem dlaczego tak sądzisz? Mam nadzieję, że tak Wlazły nie myśli. Bo
> jeżeli tak, to lepiej niech tam nie występuje.
>
> > Bez Lozano i Świderka reprezentacja może istnieć - bez
> > świetnych i zdrowych siatkarzy - nie.
>
> Np. z Gościniakiem? Przypomnij sobie...
Tak naprawdę, to wszystko zależy od zawodników. Weź skoczków narciarskich:
Małysz skacze jednakowo dobrze z każdym trenerem, a pozostali - równie fatalnie
ze wszystkimi. W przypadku reprezentacji do trenera należy w zasadzie tylko
odpowiednie zmotywowanie i nastawienie mentalne zawodników - bo ich umiejętności
szlifują trenerzy klubowi. Dokładnie pokazała to drużyna kobieca: dopóki
Niemczyk potrafił stworzyć odpowiedni klimat w zespole - dziewczyny grały jak z
nut; jak komunikacja zaczęła się psuć - wszystko się posypało. Dziś śmiem
twierdzić, że polska reprezenatcja (męska) grałaby równie dobrze prowadzona np.
przez Mazura, jak przez Lozano.
From: "AJT" <trybaBEZ_TEGO poczta.zicom.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Wlaz=B3y?=
Słuchajcie uważnie, bo locke nie będzie powtarzał(a) , że
> Ale co innego wywalić kogoś z kadry za imprezowanie, a co innego dać
> odpocząć zawodnikowi z problemami zdrowotnymi.
Nie chodzi o powód. Chodzi o zasady. Lozano zawsze twierdził że z nim można
się dogadać. A Wlazły tego nie zrobił tylko zaczął płakać w mediach.
> Z tego, co donoszą media, to Wlazły oficjalnie wystąpił z prośbą do
> związku o zwolnienie z kadry na LŚ, a w odpowiedzi zobaczył, że został
> do tej kadry powołany.
ZTCP było właśnie odwrotnie: kiedy zobaczył powołanie zaczął płakać. Ale
mogę się tu mylić.
Nawet gdyby było tak jak mówisz to wiadomo było że kilku zawodników już
powołanych, na Ligę powołania nie dostanie. Można było zachować spokój.
>I to bez jakiegokolwiek kontaktu ze strony
> działaczy. W każdej sytuacji logicznym jest, że jak ktoś zwraca się z
> oficjalną (i to nie przez media, ale normalnym kanałem) prośbą o coś, to
> wypada się z nim skontaktować, jeżeli nie chce się z jakiegoś powodu tej
> prośby uwzględnić.
Nie wiem o czym mówisz. Do kogo Wlazły się zwrócił i został zignorowany, tak
konkretnie, z nazwiskami?
>Wlazły mógł się poczuć zwyczajnie zignorowany - nic
> dziwnego, że uderzył do mediów, a Świderka olewa. Co do kontaktu z
> Lozano, to raczej wątpię, by zawodnicy mieli bezpośredni kontakt z nim,
> gdy jest on w Argentynie.
Świderek jest asystentem Lozano i przez niego mają kontakt z trenerem, tak
sądzę. Dlaczego uważasz że nie jest dziwne że zawodnik z reprezentacji
olewa asystenta swojego trenera?
> A czy Wlazły myśli teraz o kontraktach zagranicznych? ZTCW, to całkiem
> nieźle mu się gra w BOT.
ZTCP miał ochotę na Włochy ale Lozano mu poradził pozostanie w kraju jeszcze
na jeden sezon, poprawcie mnie jeśli się mylę.
> Bo BOT ma do dyspozycji tylko jego i Gruszkę - a reprezentacja jeszcze
> paru innych.
Wlazły jest atakującym a Gruszka przyjmującym, to nie ta bajka.
Zresztą klub i tak zaczął go oszczędzać - w ostatnim
> (bardzo ważnym przecież) meczu z Olsztynem Wlazły wchodził tylko na
> końcówki.
Tak się oszczędza że przez trening nie mógł się spotkać z Lozano:-)
>> Zgadzam się i nie ma się czym martwić. Lozano jest konsekwentny do bólu i
>> powoli uczy wszystkich co to znaczy poważnie traktować swoją pracę.
> Gdyby tak jeszcze wziął się za swoich - pożal się Boże - pomocników,
> którzy teraz raptem okazali się super fachowcami (w swoim oczywiście
> mniemaniu), a za czasów jego poprzedników jakoś tego nie pokazywali.
A konkretnie o kim mówisz?
>> >A jeżeli sprawy będą
>>> stawiane w ten sposób, to jaką motywację będą mieli zawodnicy, by starać
>>> się o miejsce w kadrze?
>> Wystarczy że będą wiedzieli co ich czeka i na co się decydują.
> Co ich czeka? Jak się będą bardzo starali, to renta w wieku 30 lat (jak
> Papke).
Na pewno chodzi Ci o Papkina? Bo ja go ostatnio widziałam grającego;-).
I z tego co czytałam w wywiadach nie myśli o reprezentacji dlatego że widzi
że Lozano stawia raczej na młodych.
>>> Warto uspokoić emocje - również te południowoamerykańskie - bo
>>> może się okazać, że za rok męska reprezentacja będzie wyglądać tak, jak
>>> dziś wygląda żeńska - czyli praktycznie nie istnieje.
>> To samo mówiłeś przed ostatnimi ME?
> Nie. Wtedy nie zaglądałem na tę grupę... :-)
Nie dowiedziałbyś się tu dużo, grupa raczej śpi, w przeciwieństwie do
różnego rodzaju siatkarskich forów. BTW skąd to się bierze, przecież grupy
są o wiele wygodniejsze...?
>A poważnie - kobieca
> reprezentacja jest najlepszym przykładem, do czego może doprowadzić
> nieliczenie się zupełne z opinią zawodników. Oczywiście, że trener
> podejmuje decyzje, ale decyzje te muszą być dla zespołu jasne,
> zrozumiałe i mieć sens. Niemczycki
Niemczyk
>pokazał, że nie potrafi uzasadnić
> swoich decyzji i doprowadził do rozpadu reprezentacji - i to w
> najgorszym momencie, bo w czasie mistrzostw świata. Szkoda byłoby, gdyby
> Lozano popełnił podonby błąd.
Lozano jest swego rodzaju pozytywnym świrem siatkarskim. Sądzę że on ma
wszystko przemyślane na lewą stronę. Po drugie: cała odpowiedzialność za
decyzje bierze na siebie - niespotykane w dzisiejszych czasach:-)
>> >I działacze nie
>>> powinni się wstydzić ustępowania gwiazdom
>> Powinni się bardzo wstydzić. Bo włąśnie przez takie postępowanie
>> niszczą i gwiazdy i co gorsze - zespół.
> Więc lepiej zmuszać do gry zawodnika, który ma problemy ze zdrowiem?
Kto tu kogo zmusza?
> Albo - jeżeli bardziej dba o zdrowie - zmusić go do odejścia?
Lozano powiedział żę daje mu wolne do końca roku. Chciał urlop to ma.
Nigdzie nie ma mowy o dożywociu. Miał pozwolić chłopakom zaiwaniać przez
cała WL a potem wpuścić gwiazdę w finale tak jak sobie to wymyślił Wlazły?
jak znam Lozano to z nim to nie przejdzie. To jest człowiek który myśli
dziwnie, ale mnie się to bardzo podoba (vide: wpuszczenie Gacka w finale, bo
jak twierdził, należało mu się to:-)
>Ja nie
> mówię o ustępowaniu na każdym kroku, ale pewien element gwiazdorstwa
> jest potrzebny.
W sporcie zespołowym? Być możę ale to musi być strategia a nie samowola.
>Dziś Wlazły, Gruszka i jego koledzy są wicemistrzami
> świata. A jak BOT grał z Majorką, to komentator niemal klękał, jak
> wymawiał nazwisko Antiga - a co takiego pokazał on na mistrzostwach
> świata? Ale Antiga to gwiazda - przynajmniej w opinii mediów. I tak
> polskie kluby już na wstępie - mentalnie - przegrywają z drużynami
> włoskimi czy innymi: bo nasi są TYLKO wicemistrzami świata, gwiazdami
> zaś są tamci.
To nie jest opozycja wicemistrzowie-gwiazda. IMO to jest, że tak powiem,
staż w odnoszeniu sukcesów.
--
To na razie
Aśka
From: "AJT" <trybaBEZ_TEGO poczta.zicom.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Wlaz=B3y?=
Słuchajcie uważnie, bo locke nie będzie powtarzał(a) , że
>> Nie wiem, skąd tak wnioskujesz? Póki co, biorą wniej udział najlepsze
>> drużyny świata. I chcą w niej grać.
> Rosja czy USA rzadko tam występują.
Rosja? Coś Ci się pomyliło;) Pomijając to jak się obraziła na WL;-)
>Inne reprezentacje często wysyłają
> zawodników z zaplecza (np. Brazylia na mecze w Europie).
Skoro im to wystarcza?;-)
>LŚ to w
> zasadzie tylko pieniądze
A punkty rankingowe?
> No i chyba w roku przedolimpijskim można by pomyśleć o tym, by
> podciągnąć stan zdrowia kluczowych zawodników. Nawet kosztem słabszego
> wyniku w LŚ (a biorąc pod uwagę skład naszej grupy nawet w rezerwowym
> zestawieniu mamy spore szanse na wygranie grupy).
No wszystko wskazuje na to że w tym roku grupę "wygramy" nawet reprezentacją
wziętą z III ligi:-).
Poważnie chcesz rezerwami wygrać z Bułgarami?;-)
> naszego siatkarza. Zresztą - nie jest to tylko moja opinia: w końcu
> podczas mistrzostw to właśnie on z naszych siatkarzy został nominowany
> do MVP - czyli znalazł się w trójce najlepszych siatkarzy imprezy.
Naprawdę przykładasz do tego taką wielką wagę? Przecież to ewidentnie była
część show Japończyków: po jednym z każdej z drużyny na podium:-)
>A
> przecież jego występ na mistrzostwach nie był najlepszy - z powodu
> właśnie problemów z mięśniami.
No właśnie na MŚ tych problemów prawie nie miał.
> Śmiem twierdzić, że Wlazły to talent na
> miarę Giby czy Gericia i można mu pozwolić na trochę gwiazdorstwa.
WOW! Mocne słowa:-)
> Niewątpliwie Lozano odwalił kawał dobrej roboty, ale moim zdaniem jego
> problemem jest to, że przez większość roku reprezentacją zajmuje się nie
> on, ale lokalni działacze
Przez większość roku reprezentacji po prostu nie ma:-)
> Kto zaręczy, że nie robią Argentyńczykowi pod górę, żeby skłócić go z
> zawodnikami i wypieprzyć?
Lozano.:-)
Dlaczego Wlazły chce rozmawiać z Lozano BEZ
> pośrednictwa Świderka?
Ależ z Lozano też mu się do rozmowy nie spieszyło!
>Czy nie dlatego, że nie ma zaufania, czy Świderek
> dokładnie przekaże jego słowa trenerowi? Kto wie, jak działacze
> przedstawili Lozano sprawę Wlazłego?
Tworzysz jakieś teorie na temat Swiderka. Z tego co pamiętam stał on zawsze
twardo po stronie Lozano w jego negocjacjach o przesunięcie ligi w zeszłym
roku. O co Ci konkretnie chodzi bo ja nie łapię a może o czymś nie wiem?
>Doceniając osiągnięcia Lozano,
> uważam jednak, że trener reprezentacji nie powinien być "na przychodne",
> ale musi być z nią cały rok - chociażby po to, by z pierwszej ręki móc
> uzyskać informacje od zawodników.
Czy ty zauważyłeś że reprezentacji nie ma przez cały rok i nie trzeba się
nią zajmować jakoś specjalnie? I czy w dobie Internetu to jest naprawdę
problem być blisko na odległość? Zresztą zobacz, teraz chyba specjalnie
przeleciał rozwiązać sprawę Wlazłego. Jeżeli ja bym miała decydować to
tzrymałabym Lozano w Polsce przez cały rok ale z całkiem innych ( i bardzo
mało racjonalnych powodów;-))))
>> Szczególne wyróżnienie, wymagające zobowiązań i poporządkowania?
> Z perspektywą tego, że jak - nie daj Boże - coś się stanie ze zdrowiem,
> to kopną cię w tyłek i obszczekają, że się nie starasz tylko zadzierasz
> nosa?
Tak zrobił z Murkiem?
> komunikacja zaczęła się psuć - wszystko się posypało. Dziś śmiem
> twierdzić, że polska reprezenatcja (męska) grałaby równie dobrze
> prowadzona np. przez Mazura, jak przez Lozano.
Czyli Lozano tylko miał szcęście że trafił w dobry czas? Bo jakby przeszedł
parę lat wcześniej to byłoby tak, jak było?
--
To na razie
Aśka
From: "locke" <locke peter.wiggin.com>
Subject: Re: Wlazły
Użytkownik "AJT" <trybaBEZ_TEGO poczta.zicom.pl> napisał w wiadomości
news:ers69s$sg4$1 news.onet.pl...
> Słuchajcie uważnie, bo locke nie będzie powtarzał(a) , że
> > Ale co innego wywalić kogoś z kadry za imprezowanie, a co innego dać
> > odpocząć zawodnikowi z problemami zdrowotnymi.
>
> Nie chodzi o powód. Chodzi o zasady. Lozano zawsze twierdził że z nim można
> się dogadać. A Wlazły tego nie zrobił tylko zaczął płakać w mediach.
Może nie miał kontaktu z trenerem? Skontaktował się z władzami związku
(Świderek) i liczył na to, że Lozano otrzyma rzetelną informację. Ręczysz za to,
że Lozano został poinformowany zgodnie ze stanem faktycznym? To jest wada
trenera w stylu Lozano - przez większą część roku jest daleko od reprezentacji.
>
> > Z tego, co donoszą media, to Wlazły oficjalnie wystąpił z prośbą do
> > związku o zwolnienie z kadry na LŚ, a w odpowiedzi zobaczył, że został
> > do tej kadry powołany.
>
> ZTCP było właśnie odwrotnie: kiedy zobaczył powołanie zaczął płakać. Ale
> mogę się tu mylić.
> Nawet gdyby było tak jak mówisz to wiadomo było że kilku zawodników już
> powołanych, na Ligę powołania nie dostanie. Można było zachować spokój.
Weźmy taką sytuację: twój dyrektor organizuje szkolenie, które tobie nijak nie
pasuje; składasz do niego prośbę, by cię z niego zwolnił; nie otrzymujesz żadnej
odpowiedzi, ale za to widzisz listę osób proponowanych do szkolenia, na której
jesteś; nawet jeśli wiesz, że nie każdy z tej listy na pewno pojedzie na
szkolenie - możesz czuć się głupio?
>
> >Wlazły mógł się poczuć zwyczajnie zignorowany - nic
> > dziwnego, że uderzył do mediów, a Świderka olewa. Co do kontaktu z
> > Lozano, to raczej wątpię, by zawodnicy mieli bezpośredni kontakt z nim,
> > gdy jest on w Argentynie.
>
> Świderek jest asystentem Lozano i przez niego mają kontakt z trenerem, tak
A skąd pewność, że Świderek przekazuje Lozano informacje rzetelnie, a nie
zgodnie z własnymi interesami?
> sądzę. Dlaczego uważasz że nie jest dziwne że zawodnik z reprezentacji
> olewa asystenta swojego trenera?
Może nie ma do asystenta zaufania?
>
> > Bo BOT ma do dyspozycji tylko jego i Gruszkę - a reprezentacja jeszcze
> > paru innych.
>
> Wlazły jest atakującym a Gruszka przyjmującym, to nie ta bajka.
Gruszka jest bardziej wszechstronny. W dzisiejszej siatkówce zatarł się podział,
o którym piszesz. Do tego stopnia, że nie mówi się "przyjmujący", ale
"przyjmujący-atakujący" - i na takiej pozycji gra Gruszka. Ale pisząc o Wlazłym
i Gruszcze miałem na myśli nie tyle wymienność pozycji, co status wicemistrzów
świata - trudno, żeby klub mający dwóch czołowych graczy, którzy pokazali, że
grają niemalże najlepiej na świecie byli chętnie przez klub zwalniani z ważnych
rozgrywek. Tymczasem Lozano ma do dyspozycji - poza Wlazłym - jeszcze 11
wicemistrzów świata, przy czym ma wśród nich również zawodników grających na tej
samej co Wlazły pozycji. A nawet gdyby w reprezentacji zostało tylko 6
wicemistrzów świata - to przy ich boku z powodzeniem mogą zagarać - np. w LŚ -
debiutanci lub zawodnicy z tzw. szerokiego zaplecza.
>
> Zresztą klub i tak zaczął go oszczędzać - w ostatnim
> > (bardzo ważnym przecież) meczu z Olsztynem Wlazły wchodził tylko na
> > końcówki.
>
> Tak się oszczędza że przez trening nie mógł się spotkać z Lozano:-)
Może lkub nie chciał go z treningu zwolnić. Nie zapominajmy przy okazji, że
Wlazły jest pracownikiem BOT i ma jako taki pewne obowiązki. Czy ty możesz sobie
dowolnie ustalać zakres obowiązków lub czas wolny?
>
> Na pewno chodzi Ci o Papkina? Bo ja go ostatnio widziałam grającego;-).
> I z tego co czytałam w wywiadach nie myśli o reprezentacji dlatego że widzi
> że Lozano stawia raczej na młodych.
Chodzi o to, że przez wiele sezonów Papke był brany pod uwagę jako reprezentant,
ale nie mógł grać z powodu źle leczonych kontuzji, które stale się odnawiały. A
były źle leczone, bo wcześniej Papke - jako filar reprezentacji - nie mógł sobie
pozwolić na długą rehabilitację.
Wtedy "orano" starymi i sprawdzonymi - i dlatego Papke czy Murek często grali
nie w pełni sił. Dziś Lozano stawia na młodzież - i to jest dobre rozwiązanie,
bo dziś jako jedna z niewielu reprezentacji mamy 12 porównywalnych graczy, a na
niektórych pozycjach nawet dobrzy zawodnicy nie mogą być pewni powołania. Tym
bardziej dziwi postawa wobec prośby Wlazłego - niech sobie w LŚ pogra na tej
pozycji ktoś inny (może nawet jakiś debiutant - w końcu Wlazły też kiedyś
debiutował i to chyba właśnie w LŚ), a Mariusz niech podleczy mięśnie, żeby był
zdrowy na olimpiadę. A może okazać się, że jego zastępca zabierze mu całkiem
miejsce - ale to będzie tylko z korzyścią dla drużyny (bo zawsze dobrze jest,
gdy za dobrego gracza wchodzi lepszy).
>
> Nie dowiedziałbyś się tu dużo, grupa raczej śpi, w przeciwieństwie do
> różnego rodzaju siatkarskich forów. BTW skąd to się bierze, przecież grupy
> są o wiele wygodniejsze...?
Sam się dziwię. Od pewnego czasu jedyne nowe posty to należące do tego wątku.
>
> >A poważnie - kobieca
> > reprezentacja jest najlepszym przykładem, do czego może doprowadzić
> > nieliczenie się zupełne z opinią zawodników. Oczywiście, że trener
> > podejmuje decyzje, ale decyzje te muszą być dla zespołu jasne,
> > zrozumiałe i mieć sens. Niemczycki
>
> Niemczyk
Jasne. Przepraszam trenera...
>
> >pokazał, że nie potrafi uzasadnić
> > swoich decyzji i doprowadził do rozpadu reprezentacji - i to w
> > najgorszym momencie, bo w czasie mistrzostw świata. Szkoda byłoby, gdyby
> > Lozano popełnił podonby błąd.
>
> Lozano jest swego rodzaju pozytywnym świrem siatkarskim. Sądzę że on ma
> wszystko przemyślane na lewą stronę. Po drugie: cała odpowiedzialność za
> decyzje bierze na siebie - niespotykane w dzisiejszych czasach:-)
Ale czy ma pewność, że decyzje podejmuje mając pełny ogląd sytuacji?
>
> >> >I działacze nie
> >>> powinni się wstydzić ustępowania gwiazdom
> >> Powinni się bardzo wstydzić. Bo włąśnie przez takie postępowanie
> >> niszczą i gwiazdy i co gorsze - zespół.
> > Więc lepiej zmuszać do gry zawodnika, który ma problemy ze zdrowiem?
>
> Kto tu kogo zmusza?
A nie jest formą przymusu stwierdzenie, że albo grasz wszystko, albo do końca
roku cię skreślamy?
>
> > Albo - jeżeli bardziej dba o zdrowie - zmusić go do odejścia?
>
> Lozano powiedział żę daje mu wolne do końca roku. Chciał urlop to ma.
Wlazły chciał tylko na LŚ. Przerwa roczna - to rok bez kontaktu z kolegami z
reprezentacji. Bez wspólnych treningów i zgrupowań. Po tej przerwie od nowa
trzeba się zgrywać z pozostałymi - w pzryszłym roku (a będzie to rok olimpijski)
Wlazły byłby jak debiutant. Poza tym, ZTCW, to Wlazły chciał zwolnienia od gry w
meczach LŚ - nie od trenignów z reprezentacją (które można pogodzić z
poprawianiem stanu zdrowia).
Tak mi się wydaje, że zagrały tu emocje. Wlazły poprosił o przerwę w występach.
Świderek wpisał go do drużyny być może mając na myśli to, że Mariusz będzie
rezerwowym "na wszelki wypadek" - ale "zapomniał" powiedzieć o tym zawodnikowi.
Ten - widząc się na liście - popłakał się w mediach. No to Świderek wysłał info
do Lozano, że Wlazły się stawia. Zabrakło rzeczowej komunikacji - przy czym
Wlazłemu można wybaczyć więcej niż Świderkowi (bo Wlazły jest młodszy i głupszy,
a poza tym, to dla niego przychodzą kibice na mecze - nie dla Świderka).
>
> >Dziś Wlazły, Gruszka i jego koledzy są wicemistrzami
> > świata. A jak BOT grał z Majorką, to komentator niemal klękał, jak
> > wymawiał nazwisko Antiga - a co takiego pokazał on na mistrzostwach
> > świata? Ale Antiga to gwiazda - przynajmniej w opinii mediów. I tak
> > polskie kluby już na wstępie - mentalnie - przegrywają z drużynami
> > włoskimi czy innymi: bo nasi są TYLKO wicemistrzami świata, gwiazdami
> > zaś są tamci.
>
> To nie jest opozycja wicemistrzowie-gwiazda. IMO to jest, że tak powiem,
> staż w odnoszeniu sukcesów.
Kluczem jest oprawa medialna. To media tworzą gwiazdy. Dlaczego Świderski jest
większą gwiazdą niż Zagumny, Gruszka czy Wlazły? Bo gra w klubie, który
odpowiednio reklamuje wszystkich swoich zawodników. A robi to dlatego, by
podczas meczu mieć możliwość wywierania psychologicznej presji na rywalu -
patrzcie, przeciwko komu gracie. A przecież Świderski nie gra lepiej niż
wcześniej wymienieni. Wręcz przeciwnie - każdy z nich wydaje się być nawet
lepszy niż Sebastian (Zagumny został najlepszym rozgrywającym MŚ, Wlazły był
nominowany do MVP, a Gruszka - wiadomo). W każdym zawodzie kluczem do sukcesu
jest wiara we własne siły i możliwości. A wiarę tę można budować również poprzez
gwiazdorską otoczkę.
From: "locke" <locke peter.wiggin.com>
Subject: Re: Wlazły
Użytkownik "AJT" <trybaBEZ_TEGO poczta.zicom.pl> napisał w wiadomości
news:ers7go$vp8$1 news.onet.pl...
> Słuchajcie uważnie, bo locke nie będzie powtarzał(a) , że
> >> Nie wiem, skąd tak wnioskujesz? Póki co, biorą wniej udział najlepsze
> >> drużyny świata. I chcą w niej grać.
> > Rosja czy USA rzadko tam występują.
>
> Rosja? Coś Ci się pomyliło;) Pomijając to jak się obraziła na WL;-)
W każdym razie przez jakiś czas tam nie grali. podobnie USA.
>
> >Inne reprezentacje często wysyłają
> > zawodników z zaplecza (np. Brazylia na mecze w Europie).
>
> Skoro im to wystarcza?;-)
Brazylia często przegrywa mecze wyjazdowe. Bywa, że do zera.
>
> >LŚ to w
> > zasadzie tylko pieniądze
>
> A punkty rankingowe?
Po pierwsze - za zwycięstwo w LŚ dostaje się tylko 30 punktów (tyle, co za 12
miejsce w MŚ). Po drugie - co tak naprawdę daje pozycja w rankingu? Poza
oczywiście satysfakcją.
>
> > No i chyba w roku przedolimpijskim można by pomyśleć o tym, by
> > podciągnąć stan zdrowia kluczowych zawodników. Nawet kosztem słabszego
> > wyniku w LŚ (a biorąc pod uwagę skład naszej grupy nawet w rezerwowym
> > zestawieniu mamy spore szanse na wygranie grupy).
>
> No wszystko wskazuje na to że w tym roku grupę "wygramy" nawet reprezentacją
> wziętą z III ligi:-).
> Poważnie chcesz rezerwami wygrać z Bułgarami?;-)
A kogo rozumiesz przez "rezerwy"? Bo ja widzę je tak: Żygadło (R), Prygiel (A),
Winiarski (P), Bąkiewicz (P), Możdżonek (S), Grzyb (S) i Gacek (L) - tego
ostatniego mimo udziału w MŚ uważam za rezerwowego dla "Igły".
>
> > naszego siatkarza. Zresztą - nie jest to tylko moja opinia: w końcu
> > podczas mistrzostw to właśnie on z naszych siatkarzy został nominowany
> > do MVP - czyli znalazł się w trójce najlepszych siatkarzy imprezy.
>
> Naprawdę przykładasz do tego taką wielką wagę? Przecież to ewidentnie była
> część show Japończyków: po jednym z każdej z drużyny na podium:-)
Ale dlaczego wskazali akurat na Wlazłego, a nie Świderskiego czy Gruszkę? MVP
nie jest nagrodą tylko dla atakujących.
>
> >A
> > przecież jego występ na mistrzostwach nie był najlepszy - z powodu
> > właśnie problemów z mięśniami.
>
> No właśnie na MŚ tych problemów prawie nie miał.
Bo się oszczędzał. Nie zauważyłaś tego? Wlazły na MŚ był cieniem tego, co
widzieliśmy wcześniej na LŚ.
>
> > Śmiem twierdzić, że Wlazły to talent na
> > miarę Giby czy Gericia i można mu pozwolić na trochę gwiazdorstwa.
>
> WOW! Mocne słowa:-)
Ale uważam, że w pełni uzasadnione. Oczywiście - to moja subiektywna ocena.
>
> > Niewątpliwie Lozano odwalił kawał dobrej roboty, ale moim zdaniem jego
> > problemem jest to, że przez większość roku reprezentacją zajmuje się nie
> > on, ale lokalni działacze
>
> Przez większość roku reprezentacji po prostu nie ma:-)
Zawodnicy znikają? To jest właśnie złe myślenie. Co to jest reprezentacja? To
jest grupa ludzi, którzy CZASAMI grają razem, ale grają (w ogóle) cały czas i
cały czas mogą mieć problemy, które mogą rzutować na reprezentację.
> Dlaczego Wlazły chce rozmawiać z Lozano BEZ
> > pośrednictwa Świderka?
>
> Ależ z Lozano też mu się do rozmowy nie spieszyło!
Nie mogli uzgodnić tłumacza.
>
> >Czy nie dlatego, że nie ma zaufania, czy Świderek
> > dokładnie przekaże jego słowa trenerowi? Kto wie, jak działacze
> > przedstawili Lozano sprawę Wlazłego?
> Tworzysz jakieś teorie na temat Swiderka. Z tego co pamiętam stał on zawsze
> twardo po stronie Lozano w jego negocjacjach o przesunięcie ligi w zeszłym
> roku. O co Ci konkretnie chodzi bo ja nie łapię a może o czymś nie wiem?
Może doszukuję się drugiego dna tam, gdzie go nie ma, ale niepokoją mnie pewne
wypowiedzi (szczególnie ich ton). Np. wypowiedzi Świderka czy Wspaniałego, że
nie będą komentowali decyzji trenera, ale wypowiedziane w takim tonie, jakby
mieli własny - niepochlebny dla Lozano - komentarz. Nawet wypowiedzi po dość
nieoczekiwanym powołaniu na MŚ Gacka zamiast Ignaczaka, że jest to decyzja
trenera nie brzmiały tak, jakby reszta działaczy podzielała tę decyzję, ale
właśnie wręcz przeciwnie - jakby chcieli się od niej odciąć. I podejrzewam, że
gdyby Polacy nie zagrali tak dobrze, to decyzja ta zostałaby wyciągnięta jako
argument przeciwko Lozano.
>
> >Doceniając osiągnięcia Lozano,
> > uważam jednak, że trener reprezentacji nie powinien być "na przychodne",
> > ale musi być z nią cały rok - chociażby po to, by z pierwszej ręki móc
> > uzyskać informacje od zawodników.
>
> Czy ty zauważyłeś że reprezentacji nie ma przez cały rok i nie trzeba się
> nią zajmować jakoś specjalnie? I czy w dobie Internetu to jest naprawdę
> problem być blisko na odległość? Zresztą zobacz, teraz chyba specjalnie
> przeleciał rozwiązać sprawę Wlazłego. Jeżeli ja bym miała decydować to
> tzrymałabym Lozano w Polsce przez cały rok ale z całkiem innych ( i bardzo
> mało racjonalnych powodów;-))))
Nie sądzę, by Wlazły był powodem jego przylotu - gdyby o to chodziło, to
zaprosiłby Mariusza o Argentyny. Zbliżają się terminy ogłaszania składu
reprezentacji na LŚ i inne imprezy i potrzebne są podpisy Lozano pod
dokumentami. Poza tym, musi ustalić przed reprezentacyjnym sezonem plan
działania z resztą ekipy i klubami. Sprawa Wlazłęgo wynikła przy okazji -
właśnie dlatego, że zbliża się reprezentacyjny sezon.
>
> >> Szczególne wyróżnienie, wymagające zobowiązań i poporządkowania?
> > Z perspektywą tego, że jak - nie daj Boże - coś się stanie ze zdrowiem,
> > to kopną cię w tyłek i obszczekają, że się nie starasz tylko zadzierasz
> > nosa?
>
> Tak zrobił z Murkiem?
Murek już swoje dla reprezentacji zrobił. Ale może mógłby zrobić więcej (w końcu
grają starsi od niego), gdyby wcześniej nie był eksploatowany ponad miarę i miał
czas na spokojne leczenie kontuzji.
>
> > komunikacja zaczęła się psuć - wszystko się posypało. Dziś śmiem
> > twierdzić, że polska reprezenatcja (męska) grałaby równie dobrze
> > prowadzona np. przez Mazura, jak przez Lozano.
>
> Czyli Lozano tylko miał szcęście że trafił w dobry czas? Bo jakby przeszedł
> parę lat wcześniej to byłoby tak, jak było?
Z reprezentacją jest tak, jak z palnikiem gazowym: tylko raz przykładasz
zapałkę - potem pali się samo. Lozano był taką zapałką, która pokazała polskim
siatkarzom, że potrafią bardzo dobrze grać i wygrywać z najlepszymi. Był taki
mecz - chyba w zeszłym roku w LŚ - z Serbią, gdzie mając 2:0 w setach i 20:15 w
secie trzecim przegrali cały mecz, bo nie wierzyli, że mogą wygrać z Serbami. I
mecze na MŚ, gdzie odrabiali kilkupunktowe straty z Rosją, by ostatecznie
wygrać. Psychika padła chyba tylko w finale, gdzie zwątpili w możliwość
pokonania Brazylii. Dziś wystarczy, by utrzymać odpowiednią atmosferę wokół
drużyny - a resztę zrobią sami gracze. Trener reprezentacji musi być właśnie
taką "niańką" dla zawodników - bo grać uczą się od kogo innego.
From: "locke" <locke peter.wiggin.com>
Subject: Re: Wlazły
Użytkownik "Paweł S. op.pl>" <panda25<usun_to> napisał w wiadomości
news:ert9h0$j5b$1 mx1.internetia.pl...
>
> > Tak naprawdę, to wszystko zależy od zawodników. Weź skoczków narciarskich:
> > Małysz skacze jednakowo dobrze z każdym trenerem, a pozostali - równie
> > fatalnie ze wszystkimi.
>
> Casus Kojonkowskiego przeczy temu co mówisz. iI to co zrobil z Norwegami.
Kojonkowski wniósł powiew świerzości i rzeczywiście - na początku było lepiej.
Przewietrzył reprezentację, zmienił trochę styl i coś zagrało. Ale Finowie też
nie padli po jego odejściu - Nikunen radzi sobie zupełnie nieźle. Liczy się też
oprawa wokół trenera i reprezentacji - co z kolei pokazał Wajc i Janda: dopóki w
czeskiej federacji grało, Janda skakał jak zaczarowany; jak w związku się
popsuło - Janda oklapł.
> Złośliwi mówili, że Smolarek zagrał względnie dobrze na MŚ, bo .... nie
> rozumiał co niego mówi Janas.
Smolarek gra dobrze, bo od początku gra za granicą. To jest smutny fakt - w
Polsce ciągle obowiązuje zasada "czy się stoi, czy się leży". Tam ławka
rezerwowych była długa i bogata - Ebi musiał grać, żeby w ogóle mógł grać. W
Polsce grałby pewnie niezależnie od możliwości i umiejętności dla samego
nazwiska - tam tak nie ma.
> Dziwnym trafem, mamy rzut trenerów z obcych krajów w różnych dyscyplinach i
> nagle zaczęło to jakoś działać.
Bo są spoza układu. Bo nie mają upodobań i naleciałości (ten klub lubię, a
tamten tępię). W skokach tak nie ma - i nie ma wielkich efektów. Małysz jak
skakał, tak skacze dalej, a pozostali równie konsekwentnie pieprzą większość
skoków (tych ważnych - szkoda, że nie zaliczają im treningów i kwalifikacji).
From: "AJT" <trybaBEZ_TEGO poczta.zicom.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Wlaz=B3y?=
Słuchajcie uważnie, bo locke nie będzie powtarzał(a) , że
> Użytkownik "AJT" <trybaBEZ_TEGO poczta.zicom.pl> napisał w wiadomości
> news:ers69s$sg4$1 news.onet.pl...
> Może nie miał kontaktu z trenerem? Skontaktował się z władzami związku
> (Świderek) i liczył na to, że Lozano otrzyma rzetelną informację.
> Ręczysz za to, że Lozano został poinformowany zgodnie ze stanem
> faktycznym?
To jest gdybanie. Ręczysz za to że nie został?
>> ZTCP było właśnie odwrotnie: kiedy zobaczył powołanie zaczął płakać. Ale
>> mogę się tu mylić.
>> Nawet gdyby było tak jak mówisz to wiadomo było że kilku zawodników już
>> powołanych, na Ligę powołania nie dostanie. Można było zachować spokój.
> Weźmy taką sytuację: twój dyrektor organizuje szkolenie, które tobie
> nijak nie pasuje; składasz do niego prośbę, by cię z niego zwolnił; nie
> otrzymujesz żadnej odpowiedzi, ale za to widzisz listę osób
> proponowanych do szkolenia, na której jesteś; nawet jeśli wiesz, że nie
> każdy z tej listy na pewno pojedzie na szkolenie - możesz czuć się głupio?
Więc tłumaczę że ZTCP było na odwrót! Bo dopiero po ogłoszeniu powołań był
płacz. Więc Twój przykład nic nowego nie wnosi. Zresztą nie wiem czy tu nie
jest coś z psychiką mariusza: on już zaraz po zakończeniu MŚ zaczął
cudować...;-)
IMO Wlazły miałby wszystko co chciał gdyby nie zachował się tak jak się
zachował, po prostu. Szantaż w mediach to nie jest sposób i po dwóch latach
z Lozano powinien wiedzieć czym to grozi. Wszyscy (komentatorzy, kibice)
wiedzieli oprócz niego...
> A skąd pewność, że Świderek przekazuje Lozano informacje rzetelnie, a nie
> zgodnie z własnymi interesami?
A skąd _pewność_ że nie?;-). Słuchaj, to jest spiskowa teoria jak dla mnie,
daj jakiś konkretny przykład nielojalności Świderka to będę do niego
podchodzić ostrożnie;-)
> Może nie ma do asystenta zaufania?
Z jakiego powodu?
> Gruszka jest bardziej wszechstronny.W dzisiejszej siatkówce zatarł się
> podział, o którym piszesz. Do tego stopnia, że nie mówi się
> "przyjmujący", ale "przyjmujący-atakujący" - i na takiej pozycji gra
> Gruszka.
Wiadomo że przyjmujący również atakuje. Nie jestem żadnym teoretykiem
siatkówki, ale wydaje mi się że idzie raczej w kierunku specjalizacji niż
zacierania się różnic na pozycjach.
>Ale pisząc o Wlazłym i Gruszcze miałem na myśli nie tyle
> wymienność pozycji, co status wicemistrzów świata - trudno, żeby klub
> mający dwóch czołowych graczy, którzy pokazali, że grają niemalże
> najlepiej na świecie
Przesadzasz
> byli chętnie przez klub zwalniani z ważnych
> rozgrywek. Tymczasem Lozano ma do dyspozycji - poza Wlazłym - jeszcze 11
> wicemistrzów świata, przy czym ma wśród nich również zawodników grających
> na tej samej co Wlazły pozycji.
Nie wiem dokładnie jak to jest ale wydaje mi się że Wlazły ma zarówno
zmienników w klubie jak i w kadrze więc nie wiem o co te dywagacje. W
klubie - zmiennników na poziomie klubowym, w kadrze - na wyższym poziomie,
chyba normalne.
> Może lkub nie chciał go z treningu zwolnić.
A może poszli do lasu?;-)
> Nie zapominajmy przy okazji,
> że Wlazły jest pracownikiem BOT i ma jako taki pewne obowiązki. Czy ty
> możesz sobie dowolnie ustalać zakres obowiązków lub czas wolny?
Nie przesadzajmy, naprawdę. Gdyby się ze mną chciał spotkać wizytator
kuratorium to by mnie dyrektor nie zwolnił?;-) Trener (znajomy Lozano) nie
chiał go zwolnić z treningu przed meczem w którym i tak nie wystąpił prawie?
Cóż, snujmy dalej te teorie;-)
> Chodzi o to, że przez wiele sezonów Papke był brany pod uwagę jako
> reprezentant, ale nie mógł grać z powodu źle leczonych kontuzji, które
> stale się odnawiały.
No ale gdzie tu widzisz rentę w wieku 30 lat? (pomijając to że nie mam
wiedzy na temat orania nim itp)
> nie mogą być pewni powołania. Tym bardziej dziwi postawa wobec prośby
> Wlazłego - niech sobie w LŚ pogra na tej pozycji ktoś inny (może nawet
> jakiś debiutant - w końcu Wlazły też kiedyś debiutował i to chyba
> właśnie w LŚ), a Mariusz niech podleczy mięśnie, żeby był zdrowy na
> olimpiadę. A może okazać się, że jego zastępca zabierze mu całkiem
> miejsce - ale to będzie tylko z korzyścią dla drużyny (bo zawsze dobrze
> jest, gdy za dobrego gracza wchodzi lepszy).
No więc właśnie prawie dokładnie tak się dzieje.
> Ale czy ma pewność, że decyzje podejmuje mając pełny ogląd sytuacji?
j.w;-)odnośnie gdybania
> Tak mi się wydaje, że zagrały tu emocje. Wlazły poprosił o przerwę w
> występach. Świderek wpisał go do drużyny być może mając na myśli to, że
> Mariusz będzie rezerwowym "na wszelki wypadek" - ale "zapomniał"
> powiedzieć o tym zawodnikowi. Ten - widząc się na liście - popłakał się
> w mediach. No to Świderek wysłał info do Lozano, że Wlazły się stawia.
> Zabrakło rzeczowej komunikacji - przy czym Wlazłemu można wybaczyć
> więcej niż Świderkowi (bo Wlazły jest młodszy i głupszy, a poza tym, to
> dla niego przychodzą kibice na mecze - nie dla Świderka).
j.w;-)
> Kluczem jest oprawa medialna. To media tworzą gwiazdy.
Moim zdanie kluczem jest SUKCES. To SUKCES tworzy gwiazdy w sporcie.
Dlaczego
> Świderski jest większą gwiazdą niż Zagumny, Gruszka czy Wlazły?
A jest?:-)
Poważnie: to jest sport zespołowy, jednemu nie idzie wskakuje drugi, raz
gwiazdą jest ten kiedy indziej ktoś inny.
--
To na razie
Aśka
From: "AJT" <trybaBEZ_TEGO poczta.zicom.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Wlaz=B3y?=
Słuchajcie uważnie, bo locke nie będzie powtarzał(a) , że
>> Rosja? Coś Ci się pomyliło;) Pomijając to jak się obraziła na WL;-)
> W każdym razie przez jakiś czas tam nie grali. podobnie USA.
Ale bynajmniej nie dlatego że nie chcieli;-)
> Brazylia często przegrywa mecze wyjazdowe. Bywa, że do zera.
Chyba musimy zdefiniować słowo "często";-). Ile razy można przegrać żeby bez
problemu wchodzić do finału?;)
> Po pierwsze - za zwycięstwo w LŚ dostaje się tylko 30 punktów (tyle, co
> za 12 miejsce w MŚ). Po drugie - co tak naprawdę daje pozycja w
> rankingu? Poza oczywiście satysfakcją.
Ustawienia przy losowaniach?
> A kogo rozumiesz przez "rezerwy"? Bo ja widzę je tak: Żygadło (R),
> Prygiel (A), Winiarski (P), Bąkiewicz (P), Możdżonek (S), Grzyb (S) i
> Gacek (L) - tego ostatniego mimo udziału w MŚ uważam za rezerwowego dla
> "Igły".
Mimo że nie zgadzam się co do Winiarskiego i (częściowo)Gacka nie widze tej
drużyny (wymienionej przez Ciebie) w walce z Bułgarami. Ile być postawił na
ich zwyciestwo?;-)
> Ale dlaczego wskazali akurat na Wlazłego, a nie Świderskiego czy
> Gruszkę?
Nie mam pojęcia:-). Ale kto zrozumie Japończyków?;-)
>MVP nie jest nagrodą tylko dla atakujących.
PO wyborze widać że nie:-)
>> No właśnie na MŚ tych problemów prawie nie miał.
> Bo się oszczędzał. Nie zauważyłaś tego? Wlazły na MŚ był cieniem tego, co
> widzieliśmy wcześniej na LŚ.
Zdefiniujmy Wlazłego: wysoki, szczypły, włosy na żelu? O tego Co chodzi?:-)
Człowieku! On w samolocie w drodze powrotnej płakał żę jest zmęczony i nie
pójdzie na żadne spotkania tylko jedzie do domu!!! Od oszczędzania się tak
zmęczył??? No i tego cienia nijak nie zauważyłam.
>>> Śmiem twierdzić, że Wlazły to talent na
>>> miarę Giby czy Gericia i można mu pozwolić na trochę gwiazdorstwa.
>> WOW! Mocne słowa:-)
> Ale uważam, że w pełni uzasadnione.
Czym? Konkretnie. Twoim odczuciem?
>> Dlaczego Wlazły chce rozmawiać z Lozano BEZ
>>> pośrednictwa Świderka?
>> Ależ z Lozano też mu się do rozmowy nie spieszyło!
> Nie mogli uzgodnić tłumacza.
Wlazły twierdzi coś innego.
> Może doszukuję się drugiego dna tam, gdzie go nie ma, ale niepokoją mnie
> pewne wypowiedzi (szczególnie ich ton). Np. wypowiedzi Świderka czy
> Wspaniałego,
No, jeżeli porównujesz Świderka i Wspaniałego...;-)
<ciach odczucia i niepokoje>
> Nie sądzę, by Wlazły był powodem jego przylotu - gdyby o to chodziło, to
> zaprosiłby Mariusza o Argentyny. Zbliżają się terminy ogłaszania składu
> reprezentacji na LŚ i inne imprezy i potrzebne są podpisy Lozano pod
> dokumentami. Poza tym, musi ustalić przed reprezentacyjnym sezonem plan
> działania z resztą ekipy i klubami. Sprawa Wlazłęgo wynikła przy okazji -
> właśnie dlatego, że zbliża się reprezentacyjny sezon.
Być może.
>>> Z perspektywą tego, że jak - nie daj Boże - coś się stanie ze zdrowiem,
>>> to kopną cię w tyłek i obszczekają, że się nie starasz tylko zadzierasz
>>> nosa?
>> Tak zrobił z Murkiem?
> Murek już swoje dla reprezentacji zrobił. Ale może mógłby zrobić więcej
> (w końcu grają starsi od niego), gdyby wcześniej nie był eksploatowany
> ponad miarę i miał czas na spokojne leczenie kontuzji.
Ja pytałam czy został kopnięty i obszczekany.
>> Czyli Lozano tylko miał szcęście że trafił w dobry czas? Bo jakby
>> przeszedł parę lat wcześniej to byłoby tak, jak było?
> Z reprezentacją jest tak, jak z palnikiem gazowym: tylko raz przykładasz
> zapałkę - potem pali się samo. Lozano był taką zapałką, która pokazała
> polskim siatkarzom, że potrafią bardzo dobrze grać i wygrywać z
> najlepszymi.
Oj, chyba nie tylko.
>Był taki mecz - chyba w zeszłym roku w LŚ - z Serbią, gdzie
> mając 2:0 w setach i 20:15 w secie trzecim przegrali cały mecz, bo nie
> wierzyli, że mogą wygrać z Serbami.
Więcej: tam było 23:17:-0. Do dzis dziękuję Bogu że nie dał mi ogladać tego
na żywo, bo mogłabym już z góry mecze oglądać:-)
> Dziś wystarczy, by utrzymać odpowiednią atmosferę wokół drużyny - a
> resztę zrobią sami gracze. Trener reprezentacji musi być właśnie taką
> "niańką" dla zawodników - bo grać uczą się od kogo innego.
Ciekawa teoria. Czyli teraz już wygrywamy jak leci, tylko chłopaczków
głaskać po głowkach? Co za ulga...;-)
Obawiam się że Lozano Cię rozczaruje: on ma dla nich jeszcze więszy bat (i
jeszcze wiekszą marchwkę);-)
--
To na razie
Aśka
From: "locke" <locke peter.wiggin.com>
Subject: Re: Wlazły
Użytkownik "AJT" <trybaBEZ_TEGO poczta.zicom.pl> napisał w wiadomości
news:erunhn$ivj$1 news.onet.pl...
> > A kogo rozumiesz przez "rezerwy"? Bo ja widzę je tak: Żygadło (R),
> > Prygiel (A), Winiarski (P), Bąkiewicz (P), Możdżonek (S), Grzyb (S) i
> > Gacek (L) - tego ostatniego mimo udziału w MŚ uważam za rezerwowego dla
> > "Igły".
>
> Mimo że nie zgadzam się co do Winiarskiego i (częściowo)Gacka nie widze tej
> drużyny (wymienionej przez Ciebie) w walce z Bułgarami. Ile być postawił na
> ich zwyciestwo?;-)
Z Bułgarią? Całkiem sporo.
> >> Tak zrobił z Murkiem?
> > Murek już swoje dla reprezentacji zrobił. Ale może mógłby zrobić więcej
> > (w końcu grają starsi od niego), gdyby wcześniej nie był eksploatowany
> > ponad miarę i miał czas na spokojne leczenie kontuzji.
>
> Ja pytałam czy został kopnięty i obszczekany.
Murek z reprezentacji to na emeryturę idzie. A grał jeśli tylko potrafił ustać
na nogach. Co z resztą czasem odbijało się niekorzystnie na wyniku (bo
niesprawny zawodnik więcej szkodzi niż pomaga).
>
> > Dziś wystarczy, by utrzymać odpowiednią atmosferę wokół drużyny - a
> > resztę zrobią sami gracze. Trener reprezentacji musi być właśnie taką
> > "niańką" dla zawodników - bo grać uczą się od kogo innego.
>
> Ciekawa teoria. Czyli teraz już wygrywamy jak leci, tylko chłopaczków
> głaskać po głowkach? Co za ulga...;-)
> Obawiam się że Lozano Cię rozczaruje: on ma dla nich jeszcze więszy bat (i
> jeszcze wiekszą marchwkę);-)
>
Źle się wyraziłem z tą niańką - nie chodzi tylko o głaskanie, ale o tworzenie
atmosfery w drużynie. Coś, co Niemczykowi udawało się dość długo w drużynie pań.
From: "AJT" <trybaBEZ_TEGO poczta.zicom.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Wlaz=B3y?=
Słuchajcie uważnie, bo locke nie będzie powtarzał(a) , że
>> Mimo że nie zgadzam się co do Winiarskiego i (częściowo)Gacka nie
>> widze tej drużyny (wymienionej przez Ciebie) w walce z Bułgarami. Ile
>> być postawił na ich zwyciestwo?;-)
> Z Bułgarią? Całkiem sporo.
Oczywiście pamietasz, że to brązowi medalisci ostatnich MŚ? Ale niech na
Twoje stanie, ja jestem obiema rękami za...:-)
> Murek z reprezentacji to na emeryturę idzie. A grał jeśli tylko potrafił
> ustać na nogach. Co z resztą czasem odbijało się niekorzystnie na wyniku
> (bo niesprawny zawodnik więcej szkodzi niż pomaga).
Bardzo bym nie chciała żeby to wyglądało że czepiam się każdego zdania żeby
się kłócić. Ale moje odczucie jest inne: jakoś nie widzę przez ostatnie dwa
sezony reprezentacyjne (wczesniej to już Altzheimer), żeby Murek był jakoś
przeeksploatowywany. WL 2006 miał pierwsze 3 lub 4 weekendy wolne ( razem ze
Świderskim) na odpoczynek i leczenie kontuzji ( z ligi greckiej chyba
wtedy). Chciałabym zobaczyć statystyki w ilu meczach grał od gwizdka do
gwizdka, nie wydaje mi się żeby uzbierało się ich wiele. Na pewno dużo
więcej gra Świder. Chyba że piszesz o duużo wcześniejszych czasach to się
nie wypowiadam. Na pewno z tym niekorzystnym wynikiem to masz jakiś
konkretny mecz na mysli?
--
To na razie
Aśka
From: "AJT" <trybaBEZ_TEGO poczta.zicom.pl>
Subject: errata
> WL 2006
2005 oczywiście
--
To na razie
Aśka
From: "DarekSurfshop.pl" <darek surfshop.pl-nospam>
Subject: Szukam/y drużyny, by sie przyłączyć Warszawa
Witam
mam 28lat, 188cm, poziom - nie gralem nigdy w zadnej lidze, ale lubie
siatkowke. Podwojnej krótkiej nigdy nie grałem, ale zwykle scinanie ze
skrzydla i 2 lini tak.
Ostatnio mam tyle na glowie, ze przestalem sie ruszac a brakuje mi tego i
szukam jakiejs ekipy do gry w siatkówkę.
Nie mam w Warszawie wielu znajomych (mieszkam tu od 2 lat), wiec... szukam w
internecie :)
Moglbym przyjeżdzać jeszczce z moim kolegą (tez po AWF), ktory tez chcialby
gdzies grac (ostatino przez miesiac gral w 5 lidze w Irlandii ;) )
Najbardziej pasują nam wieczory około 20, ew. co drugi weekend.
Mieszkam na Pradze Pld, ale moge dojechac samochodem w obrebie Warszawy.
Jeśli ktos ma miejsce w skladzie prosze o kontakt mailowy:
darek surfshop.pl
Pozdrawiam
Darek
From: "news.tpi.pl" <ed ily.com>
Subject: Siatkówka w Szczecinie.
Witam,
chciałbym zainteresować wszystkich lubiących i chcących grać w siatkówkę,
chodzi przede wszystkim o chłopców z rocznika 1994. Szkolenie dla młodszych
jak również trochę starszych roczników prowadzi klub Błyskawica, który
uczestniczy też w rozgrywkach wojewódzkich w kategoriach młodzieżowych.
Podaję numer telefonu do Pana Edwarda Wojneckiego, który jest Prezesem i
jednocześnie trenerem w tym Klubie. U niego proszę szukać informacji na
temat ewentualnych zapisów i gry w klubie.
501-327-014
W następnym roku szkolnym Pan Edward chce utworzyć klasę sportową w
Gimnazjum 43 przy ul. Hożej.
Bardzo polecam i zachęcam do przyjścia na zajęcia.
Pozdrawiam.
Jacek.
From: Deep Six<eric yourseoconsulting.com>
Subject: YPN publishers all have purpl
1.01 million is perfect I need the land , I will bleed purple in july and christ help me you hang me out on this one I will do myself.
http://scotiabanksealsthedeal.blogspot.com/
From: "Paweł" <inter op.pl>
Subject: Re: Szukam/y drużyny, by sie przyłączyć Warszawa
> Witam
> mam 28lat, 188cm, poziom - nie gralem nigdy w zadnej lidze, ale lubie
> siatkowke. Podwojnej krótkiej nigdy nie grałem, ale zwykle scinanie ze
> skrzydla i 2 lini tak.
>
> Ostatnio mam tyle na glowie, ze przestalem sie ruszac a brakuje mi tego i
> szukam jakiejs ekipy do gry w siatkówkę.
> Nie mam w Warszawie wielu znajomych (mieszkam tu od 2 lat), wiec... szukam w
> internecie :)
> Moglbym przyjeżdzać jeszczce z moim kolegą (tez po AWF), ktory tez chcialby
> gdzies grac (ostatino przez miesiac gral w 5 lidze w Irlandii ;) )
>
> Najbardziej pasują nam wieczory około 20, ew. co drugi weekend.
> Mieszkam na Pradze Pld, ale moge dojechac samochodem w obrebie Warszawy.
>
> Jeśli ktos ma miejsce w skladzie prosze o kontakt mailowy:
> darek surfshop.pl
>
> Pozdrawiam
> Darek
A do Łomianek by Ci się chciało pojeździć?
We wtorki i czwartki gramy o 21.
Często kogoś brakuje do pełnych składów
Jakby co to pisz na priw
pozdrówka
Paweł
ps
bliżej pragi płd to byś miał do Wesołej.
Chłopaki też grają 2 razy w tygodniu na sali przy szkole podstawowej.
Czasami robimy sobie z nimi sparingi.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "mzzzz o2.pl" <mz.mzet gmail.com>
Subject: =?iso-8859-2?B?c2lhdGthIGRvIHBsYb/zd2tp?=
Jako, =BFe nowy sezon ju=BF tu=BF tu=BF, rozgl=B1dam si=EA za siatk=B1 do p=
la=BF=F3wki.
Przeszuka=B3em sklepy internetowe i znalaz=B3em jedynie siatk=EA (do
pla=BF=F3wki) tutaj: http://sklep.sport-studio.pl/index.php?kd=3D1&did=3D4&=
kid=3D25
za 170z=B3, kt=F3rej na dodatek brak na sk=B3adzie.
Znacie mo=BFe jakies sklepy (internetowe lub na terenie tr=F3jmiasta)
gdzie mo=BFna si=EA zaopatrzy=E6 w siatk=EA? No i jeszcze kwestia ceny, 170=
z=B3
to troch=EA du=BFo. Widzia=B3em, =BFe siatk=EA do standardowej siatk=F3wki =
mo=BFna
kupi=E6 ju=BF od 73z=B3. Czy mo=BFna dosta=E6 siatk=EA do pla=BF=F3wki w ce=
nie oko=B3o
100z=B3?
Pozdrawim,
Mariusz Ziu=B3ek.
From: "Andrzej" <andhis poczta.onet.pl>
Subject: ddd
test
From: "www.etypujemy.boo.pl" <rafalgron1 poczta.onet.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Rozpoczynamy=2E=2E=2E30z=B3_dla_Ciebie?=
Witam.
Jestem jednym z założycieli forum bukmacherskiego który ma na celu pomóc
ludziom, którzy interesują sie sportem szeroko pojętym.
Nasze forum dopiero co sie rozwija ale już na sam początek oferujemy dla
zarejestrowanych uczestników cykliczny konkurs.
Jak narazie jest nas mniej niz 50 a wiec szanse wygrania głównej nagrody
są wielokrotnie większe niz gdzie indziej.
Zapraszamy !!! www.etypujemy.boo.pl
--
www.etypujemy.boo.pl
From: "cichy" <cichy6660 onet.eu>
Subject: Re: o ktorej mecz?
Użytkownik "Bartosz Grebowicz" <bargreb interia.pl> napisał w wiadomości
news:ekfn9k$s8n$1 inews.gazeta.pl...
> witam,
> o ktorej jest jutro nasz mecz z rosja?
>
> pozdrawiam
> bartosz grebowicz
>
o 25
From: "Stefan" <nxs wp.pl>
Subject: Czy oglądał ktoś ostatni mecz Olsztyna
Witam.
Czy nie wydaje się wam podejrzany wynik tego meczu?
nxs
From: "Stefan" <nxs wp.pl>
Subject: Re: Czy oglądał ktoś ostatni mecz Olsztyna
Użytkownik "Stefan" <nxs wp.pl> napisał w wiadomości
news:etbhfr$qf8$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Witam.
> Czy nie wydaje się wam podejrzany wynik tego meczu?
> nxs
>
Ja oglądałem i nic dziwnego nie widziałem :-)
From: piwar <piwar wytnij.too.polbox.com>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?Rozpoczynamy=2E=2E=2E30z=B3_dla_Ciebie?=
www.etypujemy.boo.pl napisał(a):
> Zapraszamy !!! www.etypujemy.boo.pl
abuse boo.pl
<cytat>
Chciałbym zwrócić uwagę na:
http://groups.google.pl/group/pl.rec.sport.siatkowka/browse_thread/thread/5f71a35e7d3cb5bd/4c15e7e3d95c95f2#4c15e7e3d95c95f2
lub w skrócie grupa dyskusyjna pl.rec.sport.siatkowka i post
"Rozpoczynamy...30zł dla Ciebie".
Czy organizowanie w internecie zakładów bukmacherskich nie jest
przypadkiem przestępstwem?
A netykieta chyba mówi dodatkowo o niespamowaniu...
</cytat>
From: "inia17" <inia17 op.pl>
Subject: Re: Wlazły
Użytkownik "locke" <locke peter.wiggin.com> napisał w wiadomości
news:erpj5v$nhr$1 news.interia.pl...
> Tak sobie myślę - dlaczego polski sport musi stale karmić się konfliktami
> i
> sporami? Wlazły nie chce grać w LŚ. Trudno mu się dziwić, biorąc pod uwagę
> kłopoty z zeszłego roku i obciążenie, jakiemu jest poddawany już od dawna.
> W tym
> roku chce odpocząć od mało prestiżowej imprezy, jaką wszędzie - poza
> Polską -
> jest Liga Światowa. Ale polscy działacze - a Lozano wydaje się stać z nimi
> w
> jednym szeregu - uważają, że Wlazły nie ma prawa do ochrony swojego
> zdrowia.
> Trochę się Mariuszowi nie dziwię, że nie chce rozmawiać ze Świderkiem -
> wielu
> bowiem polskich działaczy sportowych uważa, że sport to właśnie oni - a
> nie
> zawodnicy i kibice. A za rok będzie impreza nieskończenie bardziej ważna
> niż
> LŚ - igrzyska, na których zdrowy i w pełnej formie Wlazły będzie niezwykle
> ważny. Ale jak sprawy zostaną postawione na ostrzu noża, to kto wie, czy
> Mariusza zobaczymy w tamtej imprezie.
>
> I nie zgadzam się z argumentacją Lozano, że nie może specjalnie traktować
> Wlazłego. To znaczy - zgadzam się, ale nie uważam, by było to traktowanie
> specjalne. Uważam, że każdy zawodnik, który ma problemy ze zdrowiem i chce
> się
> zająć ich leczeniem powinien być traktowany ulgowo. Tym bardziej, że
> przecież
> Wlazły - zwłaszcza w gorszej kondycji - ma zmienników. A jeżeli sprawy
> będą
> stawiane w ten sposób, to jaką motywację będą mieli zawodnicy, by starać
> się o
> miejsce w kadrze? Czy pozycja w reprezentacji narodowej ma być karą? Warto
> uspokoić emocje - również te południowoamerykańskie - bo może się okazać,
> że za
> rok męska reprezentacja będzie wyglądać tak, jak dziś wygląda żeńska -
> czyli
> praktycznie nie istnieje. I działacze nie powinni się wstydzić ustępowania
> gwiazdom - bo kibice nie przychodzą na mecze po to, by oglądać Świderka
> czy
> Lozano, ale Wlazłego, Gruszkę czy Świderskiego. Bez Lozano i Świderka
> reprezentacja może istnieć - bez świetnych i zdrowych siatkarzy - nie.
>W 100% zgadzam sie z Tobą:) Przez moim zdaniem głupawe powody cierpi nasza
>reprezentacja!! PZDR
From: "Bartłomiej Chmiel - GALAXY" <bchmiel galaxy.3000.pl>
Subject: CENA
Witam
zna ktoś koszta założenia i zgłoszenia drużyny do ligi wojewódzkiej
mężczyzn?Nie chodzi mi o dokładaną cenę ale o ceny pojedyncze np. ile za
badania ile za zgłoszenie zawodnika....
--
Pozdrawiam