From: "Lawrens Hammond" <valhalla interia.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Koniec_z_przyja=BCni=B1_na_urlopie?=

Użytkownik "Hania" <polnocny_wiatr o2.pl> napisał w wiadomości
news:f80rm2$nhv$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Choć ja i tak nie wyobrażam sobie, żebym mogła zostawić psa w hotelu.

Ale jeśli hotel jest odpowiedniej klasy, z właściwą opieką - to jest to
na pewno "miliard" razy lepsze, niż schron, czy poniewierka.

--
LH
Zjadłeś wszystkie rozumy?
Wymówkę ci zrobię!
Czemuś ani jednego nie zostawił sobie?
(Mądrość ludowa, autora nie pamiętam)


From: "Ann" <brak adresu.pl>
Subject: Re: problem z uszami

Użytkownik "ARKA" <sozarka wp.pl> napisał w wiadomości
news:f7qj9u$cnp$1 nemesis.news.tpi.pl...
> Ale zawsze sie leczy dwa:)
> W okresie lata, jak gorąco, szczegolnie u psow zwislouchych, rozwiaja sie
> rozne grzyby i stad moze byc drapanie. Wet musi ocenic, moze ma zaplenie
> ucha np....

A tak. Leczylismy obydwa i oczywiscie nie na wlasna reke. :-)

Pozdrawiam
Ann



From: "ewka" <ewacza poczta.onet.pl>
Subject: Re: 3 tygodniowe jamniczki, Kraków
Użytkownik "Lawrens Hammond" <valhalla interia.pl> napisał w wiadomości
news:46a4a0a0 news.home.net.pl...
>
> Użytkownik "shida" <shida NOSPAMtlen.pl> napisał w wiadomości
> news:f7vouo$1aqt$1 news2.ipartners.pl...
>>
>> Użytkownik "Lawrens Hammond" napisał w wiadomości
>> news:46a29231 news.home.net.pl...
>>>
>>> Użytkownik "ARKA" napisał w wiadomości
>>> news:f7tgdj$nkr$1 atlantis.news.tpi.pl...
>>>> opiekunow. Nikt normalny, odpowiedzialny, nie wezmie szczeniak 7
>>>> tygodniowego.
>>>
>>> A jeśli ma do wyboru - dać mu szansę, albo ch..olera wie, gdzie mały
>>> trafi...? Ja tak mam swojego. Miał 4 tygodnie. Jedyny problem, jaki
>>> ostatnio miał, to niechcący stłuczona kość. Już jest OK. Nie choruje.
>>> Moja poprzednia psica miała 5 tygodni. Żyła prawie 15 lat.
>>
>> wiesz zdrowie fizyczne to jedno ok mozna odchowac szczeniaka bez matki
>> ale...no wlasnie tu pojawiaja sie klopoty o ktorych noralnei nie wiemy
>> czymi np to ze szczeniak nie uczy sie csow od doroslych psow...od
>> matki... i potem
> (...)
>
> Ależ owszem!
> Tylko, że czasem jednak tak bywa, że trzeba zaryzykować. Swego obecnego
> zresztą miałem tylko przechować. Po 2 dniach trzeba było odmawiać
> wszystkim chętnym :)
> Zresztą - nie wiedziałem, że jest aż tak mały. Przecież nie powiem
> człowiekowy "pan zabierze tego psa z powrotem na wieś, aby był jeszcze
> miesiąc przy matce".

Wlasnie tak tez bywa, ze lepiej zabrac szczeniaki za wczesnie niz zostawiac
przy matce, ktora nie ma odpowiedniej opieki, niestety ale realia sa takie,
ze najczesciej jest tak na wsiach. Suka na lancuchu zostanie pokryta przez
te co sie urwaly jak poczuly, no i szczeniaki sa, ale jesli gospodarz ich
sam nie utopi, to czesto same zdychaja, bo matka nie jest w stanie na
resztakch wyprodukowac tyle pokarmu co trzeba. Tak samo bylo z suczka
tesciow. Ciotka buduje sie na wsi zabitej dechami w lubelskim i w
sasiedztwie zauwazyla, ze suka lancuchowa sie oszczenila, bylo chyba 10
slicznych szczeniaczkow, tylko ze jak przyjechali tam nastepnym razem, kiedy
szczeniaki mialy niecale 4 tyg. to zyly juz tylko 2, suka i pies. Wiec za
zgoda gospodarza, zabrali pozostale 2, bo byly juz bardzo wycienczone. Male
dostaly od razu opieke wet. zostaly odrobaczone, zaszczepione i pojechaly do
nas na Slask. Sunia zostala u tesciow, a piesek pojechal do ich znajomych.
Oba psy maja sie dobrze, sa zdrowe. Sunia miala od poczatku opieke mojej
suki, matkowala jej i od niej nauczyla sie wszystich psich zachowan, bardzo
dobrze teraz rozumie sie z innymi psami, mimo ze na co dzien mieszka w
ogrodku i rzadko tam ma okazje na spotkania z obcymi psami. Wiec sytuacji
gdzie male lepiej zabrac jest sporo, nie tylko wtedy kiedy suki zabraknie.

--
pozdr,
ewka



Kosmetyki mineralne i zapachowe


From: "shida" <shida NOSPAMtlen.pl>
Subject: Re: Koszt utrzymania psa

Użytkownik "ewka" napisał w wiadomoœci news:f82541$4j7$1 news.onet.pl...
>

> Nie kazdy ma dostep bezposrednio do importera, a karmy na allegro to ja
> bym sie bala kupic. Po pierwsze nie znam nikogo kto tak kupuje,

to juz znasz ;) ja od dawan kupuje...i kilka znajomych osob - na allegro bez
klopotu mozna znalezc bodajrze 2 sklepy internetowe ..ja zwykle kupuje w
jednym z nich..czasem przez allegro czasme bezposrednio u nich... jak
wygodniej :) do skelpow netowych chyba amsz wieksze zaufanie ? ;) troche
kracac sie w branzy wiem nawet ktore sklepy netowe biora rzeczy z ktorych
hurtowni i takie tam ;) wiec wiem ze spokojnie mozna brac... oczywiscie
potrafia robic wpadki typu opoznienia czy cos ale to typowe klopoty
sklepow - ze np danej rzeczy nie ma w hurtownii trzeba kilka chwil
poczekac... dlatego kupuje tak by jeszcze na kilka dni bylo troche karmy...

Na
> allegro najczesciej sprzedaja zwykli ludzie nie prowadzacy dzialalnosci
> gospodarczej, nie odprowadzaja podatkow z tej sprzedazy, a dodatkowo
> czesto wystawiaja lewe faktury vat, by inni mysleli ze jednak to jakas
> firma jest, a nie jeden czlowiek ktory ciula gorsz do grosza, zeby cos z
> tego miec.

hihihihihi oj przejrzyj moze jeszcze raz kto wystawia tam karmy :)))w
wiekszosci jest to kilka sklepow netowych :) znanych powszecnei i
cieszacych sie dobra opinia :) nosa i osoby prywatne ale w wiekszosci sa to
firmy - sa nawet linki do ich stron sklepowych...

>
>> nie wiem czy to polityka firmy/importera...
>
> Nie mam pojecia, ale niewykluczone, moze w ten sposob chce uniknac wlasnie
> sprzedazy podrobek, chce by klient mogl liczyc na to ze jak juz kupi, to
> na pewno z dobrego zrodla. Wszystko ma swoje plusy i minusy.


nie nei ma to nic wspolnego z podrobkami na to nie maja wplywu.. jedynie co
wchodzi w gre to ochrona sklepow stacjonarnych ktore maja inna marze... wiec
narzucane jest sklepom netowym by mialy ja rownie wysoka... albo choc
podobna...


>
>> tak czy inaczej fenomen cen na allegro zadziwia - jak karma z dowozem
>> moze byc tansza niz ta sama karma kupowana w hurtowni... ;) jednak moze
>> ;)
>
> Tak samo jak fenomen kosmetykow, perfum i innych wielu podrobek tam
> sprzedawanych po dumpingowych cenach dla naiwnych klientow.

no niedokonca bo na allegro masz orginalna wersje karmy tylko wzieta w duzej
ilosci od hutrownika albo importera dzieki czemu roznica ceny meidzy
hurtownia a cena jaka udalo sie uzyskac w takim sklepie jest okolo 20% a
taka marza wystarcza czasem wlasnie by oplacalo sie juz sprzedac karme z
transportem gratis :) wiec nie ma tu zadnej magii po prostu rabaty w
hurtowni za wielkosc zamowienia...


>
>> nie no wiesz nic sie nei stanie od kilkurazowego zjedzenia... to chodzi o
>> to zeby pies nie jakd tego ciagle... mysle ze wiele psow pozjedzneiu
>> nawet calego 15kg worka tez nei beda mialy klopotow...ale po 2-3 juz sa
>> :(((
>
> No kiedy wlasnie moja sunia raz dopadla jakies 200g i wyladowala u weta z
> ostra biegunka,


no widac ze akurat ta karma jej nie pasuje...bywa... moja sunia nie moze
bewi doga... mimo ze akurat ta karma ejst fajan i godna polecenia...ale moja
sunia nie moze mleka krowiego a ta akrma to zawiera... coz po prostu kwestia
osobnicza ;)

>. Owszem pies moze od razu nie przyswoic karmy, ale to ze np. po Orijenie
>(ktory bardzo rzadko dostaje) nie ma problemow, a po tym miala o czyms
>swiadczy.

no ba :))) wiadomo roznie jest :))) jest to w kazdym razie duzy plus dla
orijena :)

Na szczescie ich pies tez nie je tego w masowych ilosciach,
> a tylko ze 2 razy w tygodniu, jak wyjezdzaja na caly dzien i czasami jak
> po prostu im sie nie chce psu cos zrobic.


no moj nie ma wyjscia - musi miec karme na codzien...a mieso to dodatek... i
to bardzo pilnowany... heh przyswajanie to fajna sprawa.... szczegolnie
niebezpiezna u szczeniat i mlodych psow..

shida ;)



From: "shida" <shida NOSPAMtlen.pl>
Subject: Re: Koszt utrzymania psa -> karmy dla psiakow-alergikow

Użytkownik "Przemek_Docent" napisał w wiadomości
news:46a48e3c$0$30994$f69f905 mamut2.aster.pl...
> No wlasnie...
> Moje suki sie drapaly i drapaly po H Lamb&Rice
> oraz potem po ryzu+warzywach+indyku
> to zaczalem testowac te "rybne" karmy...
> Purina, RC,oOstatnio wlasnie Acana Salmon&Potato.
>
> Kurcze... Nie dosyc, ze dostaja po tym biegunki, :(
> to jeszcze po dwoch dniach nie chca tego w ogole jesc
> i patrza na mnie tymi oczami glodnych pluszakow...
> A ja mam jeszcze z piec kilo i co? :(
> Przeglodzic je?
> Zle chyba nie sa karmione - siersc im sie pieknie blyszczy,
> ganiaja, wszystko z nimi ok...

>
> Juz normalnie nie wiem, co im dawac...
>
> Teraz dostaja rano ryz z warzywami zmieszany z mokra Animonda wolowa,
> a na kolacje Hill's Tuna&Rice...
>
> No moze i troche mniej sie drapia... Ale ciagle sie drapia... :(
>
> Hielp!
>



wiesz no powodow drapanai moze byc sporo... nie piszesz jakei to psy...
jaka siersc... znam kilak psow ktore mialy koszmarne klopoty lacznie z
leczeniem sterydami przez weta i podejrzeniami uszkodzenia trzustki i innymi
ciekawymi diagnozami wetow... powod klopotow ? niewyczesany podszertek... o
dziwo psy byly czesane ale zwykle szczotki nei dawaly rady - dopiero po
wyczesaniu specjalnym trymerem przeszlo jak reka odjal !!!! no wszyscy w
szoku byli jak po wyczesaniu (kilka kolejnych dni) po tygodniu psy
przestawaly sie drapac ;)


co do klopotow po karmach - no tu juz wiele roznych powodom mzoe byc... np
dodatki...np nietolernacja jakiegos skladnika... np zbyt nagle zmiany z
jednej karmy na druga bez okresu przejsciowego itd...

ogolnie za malo danych :( bo np wcale nie musi byc to kwestia kurczaka !!
moze byc uczulenie na ryz...na przenice...na yuke...ktora dodaja karmy
itd....

chetnie pomoge tylko no wiecej danych porzeba :)

shida ;)



From: "Holly" <2xholly onet.eu>
Subject: wakacje z psem
Witam,
Planujemy wyjazd na południe Europy (Włochy, Chorwacja) samochodem. Nocowac
będziemy na polach namiotowych. Chcemy wziąśc ze sobą psa. I mam takie
pytanie, czy są tu obecne osoby, które mają jakieś doświadczenie, jak to
wygląda w praktyce?
Czy pies potrzebuje, jakiegoś paszportu, czy wystarczy zaświadczenie o
szczepieniach (jeśli tak, to jakich?)
Czy są jakieś problemy z przyjmowaniem psów na polach namiotowych? Wydaje mi
się, że kiedyś we Włoszech widziałam psa na takim polu namiotowym.
Na co zwrócic uwagę i na co byc przygotowanym?

Dziękuję i pozdrawiam
Holly



From: Pawel <test test.com>
Subject: Kotek do adopcji.
Witam;
Jeżeli Ktoś chciałby adoptować młodego (14-15 miesięcy) radosnego kotka
lub zna Kogoś zapraszam do obejrzenia aukcji:
http://www.allegro.pl/item218583774_roczny_kociak_po_sterylizacji_warszawa_.html

Sorry za crosspost.

Pozdrawiam

FUT pl.rec.zwierzaki.koty


From: "ewka" <ewacza poczta.onet.pl>
Subject: Re: Koszt utrzymania psa
Użytkownik "shida" <shida NOSPAMtlen.pl> napisał w wiadomości
news:f82hnr$4h7$1 news2.ipartners.pl...
>
> Użytkownik "ewka" napisał w wiadomoœci news:f82541$4j7$1 news.onet.pl...

> no niedokonca bo na allegro masz orginalna wersje karmy tylko wzieta w
> duzej ilosci od hutrownika albo importera dzieki czemu roznica ceny meidzy
> hurtownia a cena jaka udalo sie uzyskac w takim sklepie jest okolo 20% a
> taka marza wystarcza czasem wlasnie by oplacalo sie juz sprzedac karme z
> transportem gratis :) wiec nie ma tu zadnej magii po prostu rabaty w
> hurtowni za wielkosc zamowienia...

Moim zdaniem swiadczy to tylko o checi reklamowania sie danych sklepow,
skoro sprzedaja na allegro taniej. Nie zalezy im na wysokim zarobku, choc
wiadomo ze nic za dziekuje sie nie robi, ale raczej robia to dla reklamy po
prostu.

> Na szczescie ich pies tez nie je tego w masowych ilosciach,
>> a tylko ze 2 razy w tygodniu, jak wyjezdzaja na caly dzien i czasami jak
>> po prostu im sie nie chce psu cos zrobic.
>
> no moj nie ma wyjscia - musi miec karme na codzien...a mieso to dodatek...
> i to bardzo pilnowany... heh przyswajanie to fajna sprawa.... szczegolnie
> niebezpiezna u szczeniat i mlodych psow..

Tak juz nie raz pisalas o tym przyswajaniu, jak to oceniasz, na jakiej
podstawie, ze np. Twoj pies zle przyswaja wiec musi jesc glownie suche.
Pytam tak z ciekawosci, bo ja to na oko patrze jak pies znosi pokarm, czy
wszystko gra, jesli chodzi o dawki to tez na oko juz mam ustalone, ze tak i
tak je i nie tyje. W tej chwili wazy 28kg i to juz raczej jest waga koncowa,
jest minimalnych rozmiarow dobka, bo ma 61cm w klebie i ogolnie jest smuklej
budowy, nie taki sterydek. Kilka din temu skonczyla 2 lata wiec chyba
wszystko wyglada dobrze. Problemow zdrowotnych nie ma praktycznie zadnych,
jedynie te swedzenie jak by zjadla kurczaka sklepowego badz biegunki po
posilku z gotowanego miesa, choc tez nie zawsze, siersc ladna blyszczaca,
nie wypada w jakichs masowych ilosciach.

--
pozdr,
ewka



From: "ewka" <ewacza poczta.onet.pl>
Subject: Re: wakacje z psem
Użytkownik "Holly" <2xholly onet.eu> napisał w wiadomości
news:f82oen$f50$1 achot.icm.edu.pl...

> Czy pies potrzebuje, jakiegoś paszportu, czy wystarczy zaświadczenie o
> szczepieniach (jeśli tak, to jakich?)

Tak, pies musi miec paszport, ktory wydaje wet, a w nim wpisy swiadczace o
tym, ze pies ma wazna szczepionke na wscielizne. Oprocz tego pies jesli
rasowy to ma juz tatuaz, to wystarczy, jesli nierasowy to musi miec
wszczepiony chip, badz zrobiony tatuaz, ale w takim przypadku lepiej
zachipowac psa. Koszt chipa to ok. 100zl, paszport jakies 20zl, zalezy od
weta.

> Czy są jakieś problemy z przyjmowaniem psów na polach namiotowych? Wydaje
> mi się, że kiedyś we Włoszech widziałam psa na takim polu namiotowym.
> Na co zwrócic uwagę i na co byc przygotowanym?

Najlepiej wczesniej zaznajomic sie z miejscami noclegu i zadzwonic do
wlasciciela i spytac, czy mozna z psem, badz planowac noclegi tam, gdzie
wiecie, ze mozna. Ale z doswiadczenia wiem, ze zagranica nie robi sie
wiekszych problemow z przyjmowaniem psow. W lokalach zazwyczaj nie ma
problemu, by zjesc na zewnatrz pod parasolami, a czasem mozna spokojnie z
psem do srodka wejsc i nawet dostac miske z woda dla psa. Trzeba sobie
przygotowac torebki papierowe i ew. lopatke na sprzatanie po pupilu. Dbac by
sie nie przegrzalo psisko, nad morze warto zaopatrzyc sie w preparat
chroniacy psie lapki, niektore psie lapki zle znosza morska wode, nie
pozwalac pic morskiej wody.

--
pozdr,
ewka



From: "shida" <shida NOSPAMtlen.pl>
Subject: Re: Koszt utrzymania psa

Użytkownik "ewka" napisał w wiadomoœci news:f831ko$nki$1 news.onet.pl...
>
> Moim zdaniem swiadczy to tylko o checi reklamowania sie danych sklepow,
> skoro sprzedaja na allegro taniej. Nie zalezy im na wysokim zarobku, choc
> wiadomo ze nic za dziekuje sie nie robi, ale raczej robia to dla reklamy
> po prostu.


ALE ONI NIE sprzedaja taniej niz u siebie w sklepie !!!!! sprzedaja taniej
niz ta karma jest w hurtowni ale na swojej stronei sklepowej jest ta
samacena jaka wystawiaja na allegro !! :))))



> Tak juz nie raz pisalas o tym przyswajaniu, jak to oceniasz, na jakiej
> podstawie, ze np. Twoj pies zle przyswaja wiec musi jesc glownie suche.

no to z emusi jesc suche jest skutkiem tego ze zle przyswaja... bo suche
jest stabilneijsze i latwiej je kontrolowac co w tym wypadku -pies rosnie -
jest bardzo wazne...

jak poznac ze pies ma klopoty z przyswajaniem wapna i ma zaburzone
wchlanianie wapna/fosforu/magnezu ? z takich wizualnych rzeczy u szczeniaka
widac np jak siadaja przednie lapy... glownei nadgarstki... u ras ktore moga
jak bordery miec rozny typ lamania uszu ale nie moga miec ucha jak wyzel
widac to tez po uszach wlasnie... przy melj ilosci wapna zaczynaja byc
wlasnie oklaple... do tego miekkie pazury ktore bardzo altwo sie scieraja -
w zimie raz starla sobie do krwi w ciagu pol godziny zabawy na sniegu i
kostce brukowej...

to oczywiscie zewnetrzne symptomy ktore mozna wylapac ot tak... wtedy warto
zrobic badnia krwi pod katem przyswajania - wazny jest stosunek wapna do
fosforu do magnezu a nie tylko sam pozim wapna... np u whoo przy intensywnym
suplementoaniu preparatami z wapnem (po przetestowaniu kilku trafilam w
koncu na taki ktory dobrze przyswaja co tez nie bylo proste ;) bo nei
wszystkie dzialaly tak jak powinny) wyniki krwi sa w normie...ale np wapno
ma w dolnej granicy normy a magnez (mimo ze je karme z niskim poziomem
magnezu itd) ma na bardoz wysokim poziomie...

moim zadaniem jest tak dopasowac suplementacje karmy by w zaleznosci od tego
jak intensywny trening miala danego dnia nie miala drastycznych spadkow
wapna i by wlasnie zeby,pazury, stawy itd byly odpowiednio wysycone...by
lapy nie "siadaly", pazury byly twarde a uszy nie klaply... no i by wyniki
byly ok ;)

niestety nie jest to proste dlatego pies musi miec podstawowe pozywienei o
stalym poziomie wapna /magnezu/fosforu... a suplementacje dopasowuje sie
wtedy tylko do tego jaki ejst trening danego dnia... bo wysilek wplywa na
jego zapotrzebowanie oczywiscie...

gdybym karmila domowym jedzieniem to albo musialoby byc ono baaaardzo
monotonne co narazaloby na niedobory po za tym ciezko jest zrobic identyczny
procentowo sklad ... itd...

a tak jesli wiem ze np danego dnia nie mam terningu to moge dac np do karmy
dodatkowa porcje miesa - ryby albo szyje indycza albo inne surowe... i
stosowac suplementacje jak przy silnym treningu....

oczywiscie tu jest klopot taki ze jak da sie za malo to bedzie klopot ze
zbyt mala iloscia wapna ... za to jak da sie za duzo to no pojawiaja sie
inne konsekwencje przedawkowania takich rzeczy... no nie bede tu wszystkiego
dokladnie opisywac bo i tak za duzo juz tego jak na jeden post :)

dlatego wlasnie moja sunia powinna byc na suchym mocno suplementowanym...
minimum do ukonczenia wzrostu choc najlepiej by byla zawsze bo jest psem
majacym bardzo intensywne treningi i zbyt ryzykowne moga byc dla niej spadki
wapna - ich skutkeim ubocznym sa np. klopoty w przewodnictwie... np pies po
odpoczynku po wysilku jak wstanie to zaczyna sie chwiac na nogach troche jak
czlowiek ktory ucisnie sobie reke i nie ma w niej czucia... trwa to
doslownie 1-2 minuty...

> Pytam tak z ciekawosci, bo ja to na oko patrze jak pies znosi pokarm, czy
> wszystko gra, jesli chodzi o dawki to tez na oko juz mam ustalone, ze tak
> i tak je i nie tyje.

no przede wszystkim jaka jzu napisalam widac to po wzroscie i rozwoju
szczeniaka :) i wtedy jest najwazniejszy czas...


W tej chwili wazy 28kg i to juz raczej jest waga koncowa,
> jest minimalnych rozmiarow dobka, bo ma 61cm w klebie i ogolnie jest
> smuklej budowy, nie taki sterydek. Kilka din temu skonczyla 2 lata wiec
> chyba wszystko wyglada dobrze.

no wiesz ja nie patrze wogole na to ile waza moje psy...czasem ot tak dla
ciekawosci... ale generalnei zawsze patrze po zebrach i miesniach jak jest z
iloscia tluszczyku ;) sunka i tak jest zawsze w wersji ze mzoe spokojnei
przytyc - rosnei i duuuzo sie rusza wiec miesnie ma mooocne ;) za to emeryt
czasem jest na odchudzaniu ;))

>Problemow zdrowotnych nie ma praktycznie zadnych, jedynie te swedzenie jak
>by zjadla kurczaka sklepowego badz biegunki po posilku z gotowanego miesa,
>choc tez nie zawsze, siersc ladna blyszczaca, nie wypada w jakichs masowych
>ilosciach.

wiesz sporo psow np ma klopoty z trawieniem gotowanego meisa... np moje oba
lepiej przyswajaja surowe... rozmawialam o tym z bardziej znajacymi sie
osobami - hodowcy czy weci i podobno sie tak zdaza ze jednak pies lepiej
trawi surowe :) no na pewno jest ono zdrowsze :)))) choc wlasnie czasem mzoe
byc trudneij a czasem lepiej strawne :)

jesli swedzenie pojawia sie typowo po zjedzneiu czegos no to mosliwe ze ma
alergie pokarmowa... latwo sprawdzic dieta eliminacyjna ;) wtedy po prostu
trzeba unikac takich karm/miesa/produktow ktorych nei moze...

sa karmy z janiecina..sa z ryba...ale sa tez z kaczka, krolikiem,
dziczyzna.... np trovet ma cala serie... naprawde dobre tylko no..drogie..

mozna tez wlasnie testowac rozne meisa... w sumie wszystkie mozna podawc
tylko np wieprzowe musi byc sparzone/pieczone itd... by wybic pasozyty...
a no i ryby morskie...

moze byc tez tak ze np niektore karmy z kurczakiem bez klopotu bedzie mogla
jesc... np orijen :) a innych nie....

jest tu wlasnie klopot dodatkowych rzeczy dodawanych do
karmy...ziol...wypelniaczy typu przenica - dosc typowy alergen..dlatego
karmy antyalergiczne sa z ziemnaikami albo ryzem...


dobry wet moze zrobic testy (jak u ludzi - nie jakeis wahadelka
itd...)....choc niewiele one pomagaja bo i tak trzeba testowac ;)

samo drapanie jeszcze nie jest koszmarem gorzej jak przechodzi w atopowe
zapalenie skory :(

acha psy moga byc tez jak i ludzie uczulona na chemie...koszmetyki... srodki
czystosci.. pylki roslin...itd..

albo mleko... choc z mlekeim jest o tyle klopot ze np takjak u ludzi jesli
nei jest regularnie jedzone to zanikaja enzymy umozliwiajace jego trawienie
i dlatego pojawiaja sie klopoty...

shida ;)

ps drapanie to tez np lamblie...albo magazynowanie sie szkodliwych
substancji czyli praca watroby czy nerek chco te ostatnie to jeszcze inaczej
sie objawiaja ;)

no najwiecej powie dobry wet :) ktory mozeobejrzec psa..zrobci podstawowe
badania :) itd :)



From: "Aga" <aw11 interia.pl>
Subject: wyjazd - co poczynić z kotą???
Witam
Mam problem, moja roczna kotka, rozpieszczona to fakt, w niedalekiej
przyszlości będzie zmuszona zostać w domku na czas mojego wyjazdu(tydzien
czasu). Szkoda mi jej bardzo bo niewiem jak zniesie moją nieobecność, w
związku z tym mam pytanie czy lepiej będzie jak kota zostanie w domku i
koleżanka będzie ją odwiedzała- wiadomo pokarm, kuweta i pieszczoty, czy
lepiej ją oddac na ten czas do koleżanki.
U siebie w domku wiem ze kotka Fela bedzie się czuła bezpiecznie, nadmienię
iż jest bardzo związana ze mna bo tylko mnie ma:) Proszę o podpowiedz bo juz
nie wiem co robic a martwię się o nią. Odłozenie wyjazdu czy zabranie jej ze
sobą nie wchodzi w grę, rodzina też odpada , niewiem co robic , pozdrawiam
Aga i kotka Fela:)



From: "ARKA" <sozarka wp.pl>
Subject: Re: wyjazd - co poczynić z kotą???
Lepiej jak zostanie w domu. A koleznka nie moze z nią pomieszkac tydzien? To
byloby idelane. Czy kota juz kolezanke zna? Dobrze byloby aby ją wczesniej
poznala, przed Twoim wyjazdem. Kilka wizyt towarzyskich przydaloby sie,
przed wyjazdem Twoim.



Kosmetyki naturalne - sklep internetowy


From: Beth Winter <bwinter extenuation.net>
Subject: Re: wyjazd - co =?iso-8859-2?Q?poczyni=E6?= z
Aga wrote:
>
> Witam
> Mam problem, moja roczna kotka, rozpieszczona to fakt, w niedalekiej
> przyszlości będzie zmuszona zostać w domku na czas mojego wyjazdu(tydzien
> czasu). Szkoda mi jej bardzo bo niewiem jak zniesie moją nieobecność, w
> związku z tym mam pytanie czy lepiej będzie jak kota zostanie w domku i
> koleżanka będzie ją odwiedzała- wiadomo pokarm, kuweta i pieszczoty, czy
> lepiej ją oddac na ten czas do koleżanki.

A jakiego charakteru jest kotka? Ja np. mam dwoch agentow, i Tosiek by
dostal zawalu, jakbym go u nieznajomych ludzi zostawila, a Lesiek by
tylko machnal ogonem i znalazl frajera do glaskania. Jesli kotka jest
towarzyska i lubi ta kolezanke, to mozna sprobowac pojsc z wizyta i
zobaczyc, jak kotka tam sobie radzi, szczegolnie jesli kolezanka ma tez
swoje koty.

(My z sasiadami robimy tak, ze oni swojego kota do nas przynosza na
wyjazdy, a jak nas nie ma, to przychodza karmic i wyglaskac Leska, a
czasami zaswieca za kanape latarka, sprawdzic czy Tosiek zyje ;))

--
Beth Winter
Extenuation Collective <http://www.extenuation.net/>
"To absent friends, lost loves, old gods and the season of mists."
-- Neil Gaiman


From: "Ann" <brak adresu.pl>
Subject: Re: Jaka rasa dla starszej osoby

Użytkownik "SMi" <brak maila.pl> napisał w wiadomości
news:f7qpn5$p12$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Chcę Mamie (60 lat0 kupić "czworonoznego przyjaciela".

No fajnie. Ale co ona na to? Ostatnio byl do oddania chyba pekinczyk. Jakas
mam zostala uszczesliwiona nim na sile, ale kobieta nie znosila tego psa.
Wiec jak byla okazja to czym predzej sie pozbyla.. Wczesniej wyrzadziwszy mu
krzywde na psychice..
Nie twierdze, ze Twoja mama tak zrobi, ale moze lepiej z nia to ustalic i
zapytac ewentualnie jakiego by chciala?
Dla starszych osob najlepiej wziac starszego, spokojnego, malego psa ze
schroniska. A jesli sa i dzieci, to takiego ktory lubi dzieci. Naprawde
dlugo nie trzeba szukac wsrod setek tysiecy do oddania..

> Chciałbym zeby po szkoleniu był to pies:
> - spokojny,
> - opiekuńczy,
> - zrównowazony,
> - dobrze tolerujący małe dzieci (wnuki)
> - nie wiem co jeszcze...
>
> Jakie rasy psów mają takie cechy?

Kazda przy odpowiednim traktowaniu. A na pewno nie szczeniak. Mama
chodzilaby z nim na szkolenie? Duzo pracy trzeba wlozyc w wychowanie psa,
zeby stal sie taki o jakim myslisz.
Moze lepiej kota? Chyba ze mama to raczej typ sportowca, ma mnostwo energii
i chetnie bedzie biegac o 6 rano na spacery. Ciezko doradzac komus, o kim
nic sie nie wie..
Pamietaj, ze male rasy zyja ok. 20 lat. Jesli wezmiesz szczeniaka, to czy
przy koncu swoich dni bedzie mial zapewniony dom?

Pozdrawiam
Ann



From: "Ann" <brak adresu.pl>
Subject: Re: 3 tygodniowe jamniczki, Kraków

Użytkownik "Lawrens Hammond" <valhalla interia.pl> napisał w wiadomości
news:46a29231 news.home.net.pl...
> A jeśli ma do wyboru - dać mu szansę, albo ch..olera wie, gdzie mały
> trafi...?

To moze lepiej pomyslec wczesniej?

>> A sterylizacja suki to co???
>
> Półśrodek. Do stosowania, gdy rzeczywiście inaczej nie można.
> (ropomacicze, ciąże urojone, etc.) Jeśli tego nie ma, psicę należy
> pilnować.

Pilnowac moga rozsadni wlasciciele. Jak widac po przepelnionych
schroniskach: zbyt malo takich jest. Gdyby obarczyli kazdego, kto chce
oddac/sprzedac szczeniaki szczepieniami, przegladem hodowlanym i podatkiem
to wiekszosc polecialaby wykastrowac suke. Gdyby musieli pokryc koszty
chipowania, sporzadzic umowy i zarejestrowac, to mielibysmy duuuzo mniej
beztroskich wlascicieli, ktorzy uwazaja, ze suka powinna miec raz mlode,
albo ze jest taka sliczna ze trzeba ja rozmnozyc.

> Moja poprzednia dożyła swego końca nie będąc zdekompletowaną. I tak sie
> złożyło, że zmogło ją zupełnie co innego. Służę RTG, jeśli jeszcze leży
> gdzieś w szafie.

Ok. Twojej sie udalo. Ale nie udalo sie tysiacom innych.

Pozdrawiam
Ann



From: btd <btd poczta.onet.pl>
Subject: Re: =?UTF-8?B?WmR6aWN6YcWCZSBwc3kgem1vcsSFIGxlxZtuaWvDs3c=?=
ARKA pisze:
> Idz i swoje madrosci wyglaszaj w ciemnogrodzie.
>
> Zapomniales o cyklistach......
>
>

Nie mam nic do cyklistow. Z reszta sam nim jestem :->

A ciemnogrodzianin charakteryzuje sie tym, ze mimo mowienia mu ze nie ma
racji i ze to ze czegos nie widzial nie znaczy ze tak nie jest, to dalej
upiera sie przy swoim. Tak jak juz pisalem: 'i nikt nie przekona ze
czarne jest czarne a biale jest biale'.

--
btd


From: "Ann" <brak adresu.pl>
Subject: Re: wyjazd - co poczynić z kotą???

Użytkownik "Beth Winter" <bwinter extenuation.net> napisał w wiadomości
news:46A58400.43B6A26C extenuation.net...
> Jesli kotka jest
> towarzyska i lubi ta kolezanke, to mozna sprobowac pojsc z wizyta i
> zobaczyc, jak kotka tam sobie radzi, szczegolnie jesli kolezanka ma tez
> swoje koty.

Ponadto jestem zdania, ze im wiecej roznych doswiadczen ma kot, tym latwiej
sie przystosowuje. Mam w domu jednego, ktory za kazdym razem jak jedziemy do
weta, to narobi, nasika i w ogole jest bardzo zestresowany. Ale juz tak nie
miauczy cala droge, wiec podejrzewam, ze jakbysmy czesto jezdzili to by sie
przyzwyczail.
Mam teraz 12 letnia kotke oddana przez wlascicieli. Kotka nie pozwala sie
dotknac, nie moge niczego przy niej zrobic, pogryzla mnie i podrapala przy
probie podania pasty na odrobaczenie. Ostatnie szczepienia i odrobaczenia
miala kilka lat temu. Wiec nie jest przyzwyczajona do czestych kontaktow z
innymi.
Dlatego bez oporow zawiozlabym kotke do kolezanki. Zeby poznala inne
otoczenie, bo w przyszlosci moze byc inna sytuacja i bedzie problem.

Pozdrawiam
Ann



From: "Ann" <brak adresu.pl>
Subject: Re: Zdziczałe psy zmorą leśników

Użytkownik "yur s" <police.eu gmail.com> napisał w wiadomości
news:f7qh6m$7qu$1 nemesis.news.tpi.pl...

> Cos jakies przepisy ktore mowia o najmniejszej odleglosci do zabudowan
> ,chyba jest 100metrow kiedy wolno strzelac do psow.

200 metrow. I pies powinien okazywac oznaki zdziczenia a nie biegac sobie po
prostu kolo wlasciciela. Nie darowalabym...
A niech nakaza zachipowanie wszystkich psow i zniosa ten durny przepis. Bo
okazuje sie, ze psa mozna wypuscic jedynie na wlasnym podworku. Innych
regulacji nie przewiduja, bo to chyba za trudne dla nich.. Tylko jak to sie
ma do psow polujacych? Ich przepis nie obowiazuje?

Pozdrawiam
Ann



From: "Ann" <brak adresu.pl>
Subject: Re: Czy widzisz moje łzy i zranione serce?

Użytkownik "Lawrens Hammond" <valhalla interia.pl> napisał w wiadomości
news:46a4a5b1 news.home.net.pl...
> Daj mi, może na priv, adres tych bydlaków, już postaram się umilić im
> życie tak bardzo, że się nogami nakryją...
> Nie... żadnego linczu, metody będą zgodne z prawem i bardziej dolegliwe...
> Takiego kurestwa darować nie wolno.

O! Zaciekawiles mnie. :-) Bo ja mam u siebie 12 letnia kotke oddana przez
dzieci wlascicielki. Z podobnego powodu + zabobony o rzekomej bezplodnosci
jak ktos ma koty. Ciemnogrod wciaz zyje..

Pozdrawiam
Ann



From: "Olik" <olik1980 op.pl>
Subject: Re: wyjazd - co poczynić z kotą???

Użytkownik "Aga" <aw11 interia.pl> napisał w wiadomości
news:f834rm$orq$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Witam
> Mam problem, moja roczna kotka, rozpieszczona to fakt, w niedalekiej
> przyszlości będzie zmuszona zostać w domku na czas mojego wyjazdu(tydzien
> czasu). Szkoda mi jej bardzo bo niewiem jak zniesie moją nieobecność, w
> związku z tym mam pytanie czy lepiej będzie jak kota zostanie w domku i
> koleżanka będzie ją odwiedzała- wiadomo pokarm, kuweta i pieszczoty, czy
> lepiej ją oddac na ten czas do koleżanki.
> U siebie w domku wiem ze kotka Fela bedzie się czuła bezpiecznie,
> nadmienię iż jest bardzo związana ze mna bo tylko mnie ma:) Proszę o
> podpowiedz bo juz nie wiem co robic a martwię się o nią. Odłozenie wyjazdu
> czy zabranie jej ze sobą nie wchodzi w grę, rodzina też odpada , niewiem
> co robic , pozdrawiam Aga i kotka Fela:)


Szkoda że nie masz dwóch kotów - nie zauważyłyby że Cię nie ma :P
Lepiej niech zostanie w domu, a koleżanka niech dochodzi.
Olik



From: "Rajsca" <rajsca gazeta.pl>
Subject: Re: wakacje z psem
> Planujemy wyjazd na południe Europy (Włochy, Chorwacja) samochodem.
> Nocowac będziemy na polach namiotowych. Chcemy wziąśc ze sobą psa. I mam
> takie pytanie, czy są tu obecne osoby, które mają jakieś doświadczenie,
> jak to wygląda w praktyce?

Witaj.

Ja we Włoszech byłam z psem, ale na (chyba jedynym) dzikim polu namiotowym.
Podobno na oficjalnych polach może być kłopot z psem, ale nie potwierdzam. W
Chorwacji nigdy z psem nie byłam. Mam natomiast zjeżdżoną Francję z psem.
Jeśli cel Waszej podróży nie jest ściły to bardzo polecam Francję.
Psy wręcz mile widziane, tak jak napisała Ewka często można z nimi wchodzić
do lokali. Nie wiem gdzie planujecie nocować psa, nasza śpi w samochodzie.
Jest to super rozwiązanie tylko trzeba patrzeć jak się parkuje, żeby psu z
rana nie zafundować garści gorąca.
Uważaj, bo w niektórych krajach kolczatki i kagańce są uznawane za znęcanie
się nad zwierzętami :) (np. Szwajcaria).



Kosmetyki naturalne - sklep internetowy


From: "ewka" <ewacza poczta.onet.pl>
Subject: Re: Koszt utrzymania psa
Użytkownik "shida" <shida NOSPAMtlen.pl> napisał w wiadomości
news:f834c4$g21$1 news2.ipartners.pl...
>
> Użytkownik "ewka" napisał w wiadomoœci news:f831ko$nki$1 news.onet.pl...
>>
>> Moim zdaniem swiadczy to tylko o checi reklamowania sie danych sklepow,
>> skoro sprzedaja na allegro taniej. Nie zalezy im na wysokim zarobku, choc
>> wiadomo ze nic za dziekuje sie nie robi, ale raczej robia to dla reklamy
>> po prostu.
>
>
> ALE ONI NIE sprzedaja taniej niz u siebie w sklepie !!!!! sprzedaja taniej
> niz ta karma jest w hurtowni ale na swojej stronei sklepowej jest ta
> samacena jaka wystawiaja na allegro !! :))))

Ee no to faktycznie musza miec inne dojscia niz reszta, albo po prostu inni
i tak maja tyle klientow, ze nie oplaca im sie obnizac cen. Byc moze dzieki
temu, ze sprzedaja taniej to dzieki ilosci sprzedanego towaru zarabiaja nie
mniej niz Ci, ktorzy cen nie obnizaja ;) wiec i tak wychodza na swoje. No
kombinowac z rozwiazaniem mozna roznie, ale dopoki sie nie zna szczegolow to
to i tak bedzie tylko gdybanie, ktore nam nic nie da, ew. tyle, ze wiadomo u
kogo mozna spokojnie kupic po lepszej cenie, co dla kazdego klienta zawsze
jest wazne.

>> Tak juz nie raz pisalas o tym przyswajaniu, jak to oceniasz, na jakiej
>> podstawie, ze np. Twoj pies zle przyswaja wiec musi jesc glownie suche.

> jak poznac ze pies ma klopoty z przyswajaniem wapna i ma zaburzone
> wchlanianie wapna/fosforu/magnezu ? z takich wizualnych rzeczy u
> szczeniaka widac np jak siadaja przednie lapy... glownei nadgarstki... u
> ras ktore moga jak bordery miec rozny typ lamania uszu ale nie moga miec
> ucha jak wyzel widac to tez po uszach wlasnie... przy melj ilosci wapna
> zaczynaja byc wlasnie oklaple... do tego miekkie pazury ktore bardzo altwo
> sie scieraja - w zimie raz starla sobie do krwi w ciagu pol godziny zabawy
> na sniegu i kostce brukowej...

Ja juz niestety nie mialam wgladu w to jak bylo z moja sunia, gdy byla
szczeniakiem, ale z tego co piszesz to wyglada na to, ze moja nie ma zadnych
z tych problemow.

> to oczywiscie zewnetrzne symptomy ktore mozna wylapac ot tak... wtedy
> warto zrobic badnia krwi pod katem przyswajania - wazny jest stosunek
> wapna do fosforu do magnezu a nie tylko sam pozim wapna...

No w sumie musze przy najblizszej okazji zrobic jej badania ot tak dla
pewnosci, ze wszystko ok.

> gdybym karmila domowym jedzieniem to albo musialoby byc ono baaaardzo
> monotonne co narazaloby na niedobory po za tym ciezko jest zrobic
> identyczny procentowo sklad ... itd...

Ja w zasadzie nigdy nie robie tak, zeby bylo codziennie z identycznym
skladem, kazdego dnia pies ma co innego, czasem w roznych proporcjach,
zalezy co mam. Powtarzalne ma zazwyczaj obiadokolacje i sniadania, bo zawsze
robie wiecej, zeby miec na rano, choc tez nie zawsze, bo jak nie ide do
pracy to robie sniadanie jej tez na swiezo.

> ... no nie bede tu wszystkiego dokladnie opisywac bo i tak za duzo juz
> tego jak na jeden post :)

No rozumiem, wiadomo wszystkiego nie da sie opisac ot tak.

> W tej chwili wazy 28kg i to juz raczej jest waga koncowa,
>> jest minimalnych rozmiarow dobka, bo ma 61cm w klebie i ogolnie jest
>> smuklej budowy, nie taki sterydek. Kilka din temu skonczyla 2 lata wiec
>> chyba wszystko wyglada dobrze.
>
> no wiesz ja nie patrze wogole na to ile waza moje psy...czasem ot tak dla
> ciekawosci... ale generalnei zawsze patrze po zebrach i miesniach jak jest
> z iloscia tluszczyku ;) sunka i tak jest zawsze w wersji ze mzoe spokojnei
> przytyc - rosnei i duuuzo sie rusza wiec miesnie ma mooocne ;) za to
> emeryt czasem jest na odchudzaniu ;))

No w zasadzie tak, napisalam tak orientacyjnie. Moja ma tak akurat, jak ja
po zeberkach pomacac to ani za malo, ani za duzo, znaczy czuc zebreka, ale
ich nie widac jakos wyraznie. Jak macam sunke tesciow to ona wlasnie ma
jeszcze spory zapas, bo na zeberkach wydaje sie ze ma chudziutko, no ale
tamta ma dopiero rok i 3 m-ce, pewnie jeszcze nabierze masy, choc przy jej
trybie zycia to nie szybko to nastapi (pies jakby mial ADHD, wiecznie cos
musi robic).

>>Problemow zdrowotnych nie ma praktycznie zadnych, jedynie te swedzenie jak
>>by zjadla kurczaka sklepowego badz biegunki po posilku z gotowanego miesa,
>>choc tez nie zawsze, siersc ladna blyszczaca, nie wypada w jakichs
>>masowych ilosciach.

No z tym kurczakiem to juz tu kiedys pisalam, dzieki psu wiem, ze wszelaki
drob w sklepie to straszne g..., jak zje ze sklepu to od razu ma lupiez i
swedzenie, jak zje wiejskiego kurczaka to nic, tak samo w Orijenie musi byc
dobrej jakosci bialko, bo nic ja nie obsypuje, a wtedy co RC pozarla to
oprocz problemow gastrycznych to i oczywiscie lupiez na calosci byl chyba z
kilka dni. A wiem, ze jak jest zlej jakosci mieso to nawet po 100g ja
obsypuje.

> wiesz sporo psow np ma klopoty z trawieniem gotowanego meisa... np moje
> oba lepiej przyswajaja surowe... rozmawialam o tym z bardziej znajacymi
> sie osobami - hodowcy czy weci i podobno sie tak zdaza ze jednak pies
> lepiej trawi surowe :) no na pewno jest ono zdrowsze :))))

A ostatnio jak bylam u weta na szczepieniach, byl jakis nowy w klinice i
pytal sie czym karmie psa itp. Najpierw chwalil, ze pies swietnie sie ma i
wyglada i byl przekonany, ze na pewno jest na jakims dobrym suchym, jak mu
powiedzialam, ze suche rzadko kiedy dostaje tylko glownie surowizne z
dodatkami, to sie oburzyl, ze psu za kilka lat nerki wysiasc moga z surowego
miesa. Pierwszy raz slyszalam taki tekst, wszedzie sie trabi, ze surowe
takie zdrowe, a ten cos tam mowil o olbrzymich ilosciach zwiazkow jakichs
tam, ktore sa w surowym i moga wykonczyc psu nerki. Wiec ciezko czasem
gdzies zasiegnac pewnych opinii, jedni mowia jedno, inni drugie i kazdy chce
Cie przekonac, ze ma swieta racje i nikt inny jej nie ma, chore to jest, a
taki wlasciciel potem i tak musi sam zdecydowac co wybiera i zazwyczaj sa to
kwestie osobnicze, a nie poparte konkretami. Jedni slepo wierza wetom -
karmia tylko suchym np. RC, inni po polowie, co wydaje mi sie najgorsza
forma zywienia jak ktos np. rano psu daje karme, w po poludniu mieso, wtedy
to juz w ogole pies ma poprzestawiane wszystko, a inni tylko gotowanym, a
jeszcze inni tylko surowym, no i badz tu madra. Ja to juz mam swoj wyrobiony
sposob karmienia i bardizej ufam temu, ze widze jak pies reaguje na dany
sposob zywienia, niz na te madre rady wyuczonych niby pod tym katem wetow.

> jesli swedzenie pojawia sie typowo po zjedzneiu czegos no to mosliwe ze ma
> alergie pokarmowa... latwo sprawdzic dieta eliminacyjna ;) wtedy po prostu
> trzeba unikac takich karm/miesa/produktow ktorych nei moze...

No i na tej podstawie nastapila eliminacja drobiu sklepowego i wiekszej
ilosci innego miesa sklepowego. Rodzice czesto zalatwiaja mi wolowinke,
cielecine, drob taki ze wsi, zabity u chlopa, po takich miesach, nawet jesli
sie napasie tym do woli psu nie dolega nic zupelnie. Mam wiec jasnosc, ze
zwierzeta hodowlane nie sa karmione naturalnie, tylko jakims syfem, bo niby
jak inaczej to wytlumaczyc. A moja sunka, po tym swoim nieszczesnym
dziecinstwie na pedigree moze bardziej jest wrazliwa na takie cos.

> mozna tez wlasnie testowac rozne meisa... w sumie wszystkie mozna podawc
> tylko np wieprzowe musi byc sparzone/pieczone itd... by wybic pasozyty...
> a no i ryby morskie...

No zdarza mi sie czasem wieprzowo-wolowe podac, ale wlasnie po takim 5
minutowym gotowaniu, zazwyczaj to jest mielone, jak robie nam to i dla psa
odloze. Generalnie widze, ze jak mam swojskie mieso to moge jej podac duzo
wiecej, a jesli zakupione to max 30% miski.

> moze byc tez tak ze np niektore karmy z kurczakiem bez klopotu bedzie
> mogla jesc... np orijen :) a innych nie....

No wlasnie tak jest.

> jest tu wlasnie klopot dodatkowych rzeczy dodawanych do
> karmy...ziol...wypelniaczy typu przenica - dosc typowy alergen..dlatego
> karmy antyalergiczne sa z ziemnaikami albo ryzem...

W zasadzie to glownie z wypelniaczy ryz dostaje, zdarza sie czasem makaron,
ale to bardzo rzadko, musze zaobserwowac jak wyglada po takim makaroniku.

> acha psy moga byc tez jak i ludzie uczulona na chemie...koszmetyki...
> srodki czystosci.. pylki roslin...itd..

Tez juz mialam takiego psa, w zasadzie to oprocz szarego mydla nie mozna
bylo go niczym umyc, a ze byl koloru biszkoptowego z bialym, do tego maly to
w okresie jesiennym przynajmniej lapki i brzuszek musielismy myc czesciej.

> albo mleko... choc z mlekeim jest o tyle klopot ze np takjak u ludzi jesli
> nei jest regularnie jedzone to zanikaja enzymy umozliwiajace jego
> trawienie i dlatego pojawiaja sie klopoty...

No mleka tez absolutnie nie podaje psu, bo juz wiem czym to grozi ;),
natomiast produkty mleczne, twrog, kefir, zsiadlego mleka to u babci potrafi
cala miche wypic i nic jej nie szkodzi.

--
pozdr,
ewka



From: "ewka" <ewacza poczta.onet.pl>
Subject: Re: Jaka rasa dla starszej osoby
Użytkownik "Ann" <brak adresu.pl> napisał w wiadomości
news:f844ac$gb0$1 nemesis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "SMi" <brak maila.pl> napisał w wiadomości
> news:f7qpn5$p12$1 atlantis.news.tpi.pl...
>> Chcę Mamie (60 lat0 kupić "czworonoznego przyjaciela".
>
> No fajnie. Ale co ona na to? Ostatnio byl do oddania chyba pekinczyk.
> Jakas mam zostala uszczesliwiona nim na sile, ale kobieta nie znosila tego
> psa.

Wlasnie najgorsze sa te nietrafione prezenty z psa czy kota. Moja tesciowa
tez taki prezencik dostala - szczeniaczka, owszem wspominala ze chce sobie
przygarnac jakies psa, ale nie miala na mysli szczeniaka, tylko doroslego i
to takiego, ktory bez wzgledu na pogode bedzie mogl zostac na dworze przy
budzie, gdyz ze 2 razy w tyg. wyjezdza na caly dzien po towar, a jej
przyjaciolka postanowila ja uszczesliwic i zalatwila (tlumaczyla sie pozniej
ze taka okazja byla, bo za grosze hodowca chcial sie pozbyc suni, bo byla
niewystawowa) dla niej szczeniaczka suczke dobermanke ;) Wiec jak widac jak
znalazl prezent ;) Na szczescie nie wyladowala w schronie, a byla troche u
mnie troche u tesciowej, zwiedzila troche swiata z musu, a hodowca nie
chcial psa z powrotem wiec trzeba dokladnie omowic i przemyslec taki
prezent, bo to nie jest rzecz, gdize wystardzy omowic kolor i wielkosc.

--
pozdr,
ewka



From: "MM" <markmig o2.pl>
Subject: Re: wyjazd - co poczynić z kotą???
Na ooczštek, proponuję, żeby koleżanka odwiedzała kotkę, a jeżeli się da to
może spóbować zabrać jš do siebie...

M

Użytkownik "Aga" <aw11 interia.pl> napisał w wiadomoœci
news:f834rm$orq$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Witam
> Mam problem, moja roczna kotka, rozpieszczona to fakt, w niedalekiej
> przyszlości będzie zmuszona zostać w domku na czas mojego wyjazdu(tydzien
> czasu). Szkoda mi jej bardzo bo niewiem jak zniesie moją nieobecność, w
> związku z tym mam pytanie czy lepiej będzie jak kota zostanie w domku i
> koleżanka będzie ją odwiedzała- wiadomo pokarm, kuweta i pieszczoty, czy
> lepiej ją oddac na ten czas do koleżanki.
> U siebie w domku wiem ze kotka Fela bedzie się czuła bezpiecznie,
> nadmienię iż jest bardzo związana ze mna bo tylko mnie ma:) Proszę o
> podpowiedz bo juz nie wiem co robic a martwię się o nią. Odłozenie wyjazdu
> czy zabranie jej ze sobą nie wchodzi w grę, rodzina też odpada , niewiem
> co robic , pozdrawiam Aga i kotka Fela:)
>



From: "Lawrens Hammond" <valhalla interia.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_3_tygodniowe_jamniczki=2C_Krak=F3w?=

Użytkownik "Ann" <brak adresu.pl> napisał w wiadomości
news:f844vv$ho0$1 nemesis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "Lawrens Hammond" <valhalla interia.pl> napisał w
> wiadomości news:46a29231 news.home.net.pl...
>> A jeśli ma do wyboru - dać mu szansę, albo ch..olera wie, gdzie mały
>> trafi...?
>
> To moze lepiej pomyslec wczesniej?

Ja za właściciela suki myśleć nie mogę.

>
>>> A sterylizacja suki to co???
>>
>> Półśrodek. Do stosowania, gdy rzeczywiście inaczej nie można.
>> (ropomacicze, ciąże urojone, etc.) Jeśli tego nie ma, psicę należy
>> pilnować.
>
> Pilnowac moga rozsadni wlasciciele. Jak widac po przepelnionych

Otóż to.

> schroniskach: zbyt malo takich jest. Gdyby obarczyli kazdego, kto chce

Hmm... delikatnie powiedziane.

> oddac/sprzedac szczeniaki szczepieniami, przegladem hodowlanym i
> podatkiem to wiekszosc polecialaby wykastrowac suke. Gdyby musieli
> pokryc koszty chipowania, sporzadzic umowy i zarejestrowac, to
> mielibysmy duuuzo mniej beztroskich wlascicieli, ktorzy uwazaja, ze
> suka powinna miec raz mlode, albo ze jest taka sliczna ze trzeba ja
> rozmnozyc.

Nie inaczej. Najgorsze, że takie obiegowe opinie są zaraźliwe i dopiero
znajomy, zaufany wet pozwala przejrzeć na oczy.

>
>> Moja poprzednia dożyła swego końca nie będąc zdekompletowaną. I tak
>> sie złożyło, że zmogło ją zupełnie co innego. Służę RTG, jeśli
>> jeszcze leży gdzieś w szafie.
>
> Ok. Twojej sie udalo. Ale nie udalo sie tysiacom innych.

Udało się nie tylko mojej jednej, ale i dziesiątkom, jeśli nie setkom
tysięcy innych. Pech może naprawdę przyjść z innej strony - Znajoma
wyżlica, lat temu łojej i kawałek, miała wszystko. Hodowlana, z
rodowodem, legalny miot - a się okazało, że wet odbierający poród nie
zauważył ostatniego szczeniaka, który nie wyszedł. I suka zeszła
wielokroć szybciej, niż przy ropomaciczu.
Podobna sytuacja - ale inny układ - osiedlowa pijaczka, miała sliczną
kundelkę, która niestety zaciążyła. Trafiło się, że opowiedziała mi, iż
sunia kręci się, liże, coś jej chyba cieknie... Wypisz, wymaluj, objawy
pasowały mi do przenoszonej ciąży, etc. Kazałem jej natychmiast zasuwać
do weta, dając jej jasną informację, że jeśli tego nie zrobi, psina nie
przeżyje. Łatwo zgadnąć finał - za dwa dni płacz "musz-ka-nie-ży-jeee"
Tu na grupie, 1.5-2 latat temu, ktoś opisał u swej koty objawy
przenoszonej ciąży (kręciła się, lizała, nienaturalnie łasiła, ciekło
jej na zielono). Kazałem natychmiast budzić weta (a była chyba 1 w nocy)
i załątwiać zabieg, bo do rana kota może nie przeżyć. Na szczęście tym
razem właściciel był rozsądny, rzeczywiście zrobił jak mówiłem, kota
uratowana.
W żadnym z tych przypadków nie było ropomacicza, które, pragnę znowu
mocno podkreślić, nie jest jedyną jednostką chorobową. Zflegmonić może
się nie tylko macica, ale i inna część ciała. Są oprócz r-m. przypadki
wymagające znacznie szybszej interwencji.
Okaleczając zwierzę możemy tak mu rozregulować organizm, że tego nie
wytrzyma, tak jak możemy zabić narkomana, czy choćby pijaka, nagle i bez
nadzoru specjalisty odstawiając jego problemowe używki. Każda z opcji ma
swoje plusy i ma minusy. Tylko wolałbym je poznać na podstawie
rzetelnych wyników badań, a nie tego, czyje emocje biorą górę.

--
LH
Zjadłeś wszystkie rozumy?
Wymówkę ci zrobię!
Czemuś ani jednego nie zostawił sobie?
(Mądrość ludowa, autora nie pamiętam)


From: "Lawrens Hammond" <valhalla interia.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Czy_widzisz_moje_=B3zy_i_zranione_serce=3F?=

Użytkownik "Ann" <brak adresu.pl> napisał w wiadomości
news:f846ui$mq2$1 nemesis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "Lawrens Hammond" <valhalla interia.pl> napisał w
> wiadomości news:46a4a5b1 news.home.net.pl...
>> Daj mi, może na priv, adres tych bydlaków, już postaram się umilić im
>> życie tak bardzo, że się nogami nakryją...
>> Nie... żadnego linczu, metody będą zgodne z prawem i bardziej
>> dolegliwe... Takiego kurestwa darować nie wolno.
>
> O! Zaciekawiles mnie. :-) Bo ja mam u siebie 12 letnia kotke oddana
> przez dzieci wlascicielki. Z podobnego powodu + zabobony o rzekomej
> bezplodnosci

Kocia pewnie od maluszka?
Teraz czekajmy tylko, aż mamusia, czy babcia się dostatecznie zestarzeją
i sruu, do Domu Starców, nie z powodów rzeczywiście wymagających takiego
kroku (znam osobiście jeden taki przypadek), tylko z wygodnictwa,
przesądów. Choć w sumie pół biedy, gdy kita znajduje inny dom, gdzie
jest kochana i ma dobrze... To złagodzi ból rozstania.

> jak ktos ma koty. Ciemnogrod wciaz zyje..

Ech... Niestety...

--
LH
Zjadłeś wszystkie rozumy?
Wymówkę ci zrobię!
Czemuś ani jednego nie zostawił sobie?
(Mądrość ludowa, autora nie pamiętam)


From: "Aga" <aw11 interia.pl>
Subject: Re: wyjazd - co poczynić z kotą???
Witam bardzo dziękuję za odpowiedzi, co do koty to zna kolezanke, ale by
zamieszkala u niej nie wchodzi w grę bo kolezanka ma psa , który toleruje
koty ale tylko swoje, do innych nie jest zbyt pozytywnie nastawiona, takze
Fela mialaby stres,a do tego nie moge dopuscic.Wydaje mi się, ze kotka
najlepiej czuje sie u siebie, byc moze faktycznie kolezanka tu zamieszka na
ten okress, najlepiej by bylo, juz mi szkoda Fli, ciezko mi będzie
wyjechac:(
Pozdrawiam Aga i Felka łobuziara:)
Użytkownik "MM" <markmig o2.pl> napisał w wiadomości
news:f84gpq$k80$1 nemesis.news.tpi.pl...
> Na ooczštek, proponuję, żeby koleżanka odwiedzała kotkę, a jeżeli się da
> to może spóbować zabrać jš do siebie...
>
> M
>
> Użytkownik "Aga" <aw11 interia.pl> napisał w wiadomoœci
> news:f834rm$orq$1 atlantis.news.tpi.pl...
>> Witam
>> Mam problem, moja roczna kotka, rozpieszczona to fakt, w niedalekiej
>> przyszlości będzie zmuszona zostać w domku na czas mojego wyjazdu(tydzien
>> czasu). Szkoda mi jej bardzo bo niewiem jak zniesie moją nieobecność, w
>> związku z tym mam pytanie czy lepiej będzie jak kota zostanie w domku i
>> koleżanka będzie ją odwiedzała- wiadomo pokarm, kuweta i pieszczoty, czy
>> lepiej ją oddac na ten czas do koleżanki.
>> U siebie w domku wiem ze kotka Fela bedzie się czuła bezpiecznie,
>> nadmienię iż jest bardzo związana ze mna bo tylko mnie ma:) Proszę o
>> podpowiedz bo juz nie wiem co robic a martwię się o nią. Odłozenie
>> wyjazdu czy zabranie jej ze sobą nie wchodzi w grę, rodzina też odpada ,
>> niewiem co robic , pozdrawiam Aga i kotka Fela:)
>>
>
>



From: "Aga" <aw11 interia.pl>
Subject: Re: wyjazd - co poczynić z kotą???
A co do tego by wziasc 2 kota, zastanawiam sie bardzo intensywnie nad
siostrą lub braciszkiem dla niej, tylko ze juz po powrocie, będzie raźniej
zarówno jej i mnie:) Pozdr.Aga



From: Przemek_Docent <docent ergobtl.pl>
Subject: Re: Koszt utrzymania psa -> karmy dla psiakow-alergikow
shida wrote:

> (...)
> chetnie pomoge tylko no wiecej danych porzeba :)

Oki :)
Nie bede zasmiecal watku - puszczam na priva.
Pozdr.
Przemek_Docent


From: "Holly" <2xholly onet.eu>
Subject: Re: wakacje z psem

Użytkownik "ewka" <ewacza poczta.onet.pl>

Oprocz tego pies jesli
> rasowy to ma juz tatuaz, to wystarczy,

A jeśli tatuaż jest ździebko (no, troszkę więcej, niż ździebko) niewyraźny,
to czy nie będzie żadnych problemów na granicach?

jesli nierasowy to musi miec
> wszczepiony chip, badz zrobiony tatuaz, ale w takim przypadku lepiej
> zachipowac psa. Koszt chipa to ok. 100zl, paszport jakies 20zl, zalezy od
> weta.

Rozumiem, że czip nie jest obowiązkowy, bo nie mamy i nie planujemy ;)

>
> Najlepiej wczesniej zaznajomic sie z miejscami noclegu i zadzwonic do
> wlasciciela i spytac, czy mozna z psem, badz planowac noclegi tam, gdzie
> wiecie, ze mozna.

Nie wiemy, gdzie bedziemy nocowac i nigdy tego nie planujemy. Podejrzewam,
że nawet w dniu wyjazdu nie będziemy mieli jasno określonego kierunku. No,
tak lubimy :)

Ale z doswiadczenia wiem, ze zagranica nie robi sie
> wiekszych problemow z przyjmowaniem psow.

Powiało optymizmem :)

> sie nie przegrzalo psisko, nad morze warto zaopatrzyc sie w preparat
> chroniacy psie lapki, niektore psie lapki zle znosza morska wode,

To jakiś specjalny preparat, czy może być krem z vit.A?

Thx :)
Holly



następna strona