Kolczyki


From: "=?ISO-8859-2?Q?Micha=B3_Strojnowski?=" <asteroida2 WYTNIJ.gazeta.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
> Istota losowości to chyba najtrudniejsza zagadka, jaka została do
> rozwiązania.
> Ludzie tłumaczą wiele rzeczy za pomocą losowości nie zdając sobie sprawy z
> tego, że na razie nie wiadomo, skąd się bierze stałość prawdopodobieństwa.

Owszem, wiadomo. Rzeczywiście "prawdopodobieństwo" przed długi czas było
pojęciem intuicyjnym i nieformalnym, a matematycy wręcz uważali je za
nienaukowe. Tak naprawdę porządną formalizację teorii prawdopodobieństwa
zrobił dopiero Kołmogorow w latach trzydziestych XX wieku. Jest to nawiasem
mówiąc ładny kawałek matematyki.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
"Hebrat" <al_l interia.eu>
news:f873qg$csu$1 news.interia.pl...
> Dnia Wed, 25 Jul 2007 00:55:25 +0200, ksRobak napisał(a):

>>>> A Pan czytałeś to co sam, nie wiadomo dlaczego - napisałeś? :o)
>>>> Edward Robak*

>>> Co najmniej dwa razy.
>>> I co dalej ? :o/
>>> dr Ewa

>> Ano to, że pańska odpowiedź tak samo jak wszystko cokolwiek
>> zamieszczane jest w Internecie - JEST liczbą, bowiem znaki graficzne (kody)
>> są liczbami, a więc na moją liczbę (post poprzedzający) odpowiadasz Pan
>> swoją liczbą (pański post).
>> Jeśli by zachodził determinizm to algorytm sterujący Panem musiałby
>> wytypować jedną liczbę ze zbioru N. Pan znając tę liczbę odrzuciłbyś ją.
>> Algorytm aby to przewidzieć wytypowałby nową liczbę, którą Pan także
>> byś odrzucił i cokolwiek by wytypował algorytm - Pan z założenia byś
>> odrzucał. Algorytm by w końcu zdechł bo nawet gdyby dotarł do liczb
>> nieskończonych to i tak poszłyby w kanał.
>> Jeśli tego też Pan nie załapałeś to przykro mi, ale jesteś Pan głąb. ;D
>> Edward Robak*

> Czy algorytm = determinizm ?

siedemnaście

> Albo czy determinizm = algorytm nieskończony-zapętlony ?

Dwa Re1 plus sto dwadzieścia osiem

> Otóż może być tak, i w moim przekonaniu jest,
> że zanim nastąpi skutek, następuje przyczyna
> i nie ma od tego wyjątków, taka jest melodia
> strun prawdy.
> Zgadzasz sie Pan z tym, czy oponujesz ?
> dr Ewa

Determinizm w najszerszym uogólnieniu sprowadza się do równania: L=P
przy czym sam determinizm wyznaczają te dwie równoległe kreseczki
o nazwie znak równości "=". Aby równanie było PRAWDZIWE to lewa
strona równania L musi być równa prawej stronie równania P.
Znak równości jest symbolem determinizmu.
Jeśli po jednej stronie równania występuje 'skutek', to ...
to?
to po drugiej stronie równania występuje 'przyczyna'.
Przyczyna JEST skutkiem, a skutek JEST przyczyną L=P.
Powyższe stwierdzenie nosi nazwę SYMETRIA - podstawa logiki.
Użyte przez Pana słowo "zanim" - dotyczy symetrii względem czasu "sym. T"
a więc dotyczy procesów materialno - energetycznych; nie jest związane
natomiast z procesami informacyjnymi (logicznymi), które są a-czasowe.
Propagacja, bezwładność, histereza - dotyczą zjawisk fizyko-chemicznych.
W arytmetyce, logice i geometrii (abstrakty) - nie ma upływu czasu.
Zmiana stanu na wejściu wywołuje natychmiastową zmianę stanu wyjścia.
Jeśli obserwujemy zmianę stanu na wyjściu - to musiała nastąpić zmiana
stanu na wejściu.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
NIC nie dzieje się bez przyczyny.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tak. :-)
Ciekawostką jest, że znając stan wyjścia a nie znając wejść
nie da się powiedzieć z którego wejścia wymuszono zmianę wyjścia,
szczególnie dla bramek logicznych, które mają nieskończoną ilość wejść. :-)
PS. Czy już Pan wiesz co oznaczają słowa:
"Niemożliwe natomiast jest przewidzieć co zrobi Robak* i opisać to równaniem,".
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~>°<~


From: "kamalay" <kamalayWYTNIJTO op.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
"L.Moj." wrote:

> Dnia Tue, 24 Jul 2007 12:24:31 +0200, ksRobak napisał(a):
>
> > Niemożliwe natomiast jest przewidzieć co zrobi Robak* i opisać to równaniem,
> > bowiem Robak* znając równanie - zrobi INACZEJ, NA_OPAK, NA_PRZEKÓR,
> > PO_SWOJEMU, zrobi tak jak chce a nie tak jak musi.
> > Na tym polega wolna wola Robaka*. ;D
>
> Edward Robak zrobi to, co mu nakaże zrobić jego wolna wola,
> ktora nie bierze sie znikąd, ale zależy od realnych procesów
> w jego mozgu :o)
>
> > Tak. :-)
> > Edward Robak*
>
>
> <oo>___ ~*                    (.)
> ( _  )  . _ )    ...........................................
> dr Ewa
>
>                      
Sprowadzanie wolnej woli do fizyczno-biologicznych procesów
w mózgu jest spłycaniem problemu. Polecam Penrosea Nowy umysł cesarza
gdzie wykazuje on istnienie procesów nie tylko niedeterministycznych
ale i niepoliczalnych i nie dających się zalgorytmizować.
PZDR

kamalay


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: "Hej.brat !" <al_l interia.eu>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
Dnia Wed, 25 Jul 2007 12:52:08 +0200, ksRobak napisał(a):


>> Czy algorytm = determinizm ?
>
> siedemnaście

Nie możesz po prostu odpowiedzieć, dupa Cię swędzi czyjak ?



>> Albo czy determinizm = algorytm nieskończony-zapętlony ?
>
> Dwa Re1 plus sto dwadzieścia osiem

To samo..., co z Tobą, miłośniku prawdy ?


>> Otóż może być tak, i w moim przekonaniu jest,
>> że zanim nastąpi skutek, następuje przyczyna
>> i nie ma od tego wyjątków, taka jest melodia
>> strun prawdy.
>> Zgadzasz sie Pan z tym, czy oponujesz ?
>> dr Ewa


> Determinizm w najszerszym uogólnieniu sprowadza się do równania: L=P
> przy czym sam determinizm wyznaczają te dwie równoległe kreseczki
> o nazwie znak równości "=". Aby równanie było PRAWDZIWE to lewa
> strona równania L musi być równa prawej stronie równania P.
> Znak równości jest symbolem determinizmu.
> Jeśli po jednej stronie równania występuje 'skutek', to ...
> to?
> to po drugiej stronie równania występuje 'przyczyna'.
> Przyczyna JEST skutkiem, a skutek JEST przyczyną L=P.

Niezupełnie.


> Powyższe stwierdzenie nosi nazwę SYMETRIA - podstawa logiki.
> Użyte przez Pana słowo "zanim" - dotyczy symetrii względem czasu "sym. T"
> a więc dotyczy procesów materialno - energetycznych; nie jest związane
> natomiast z procesami informacyjnymi (logicznymi), które są a-czasowe.


Kto wie, dopuszczam taką możliwość, a konkretnie
wlaśnie badam te sprawę.
Ale dlaczego zjawiska informacyjne nie miałyby mieć
przyczyn ? Owszem mogą mieć przyczyny fałszywe
i to jest problem, ale nie brak przyczyn w ogóle.


> Propagacja, bezwładność, histereza - dotyczą zjawisk fizyko-chemicznych.
> W arytmetyce, logice i geometrii (abstrakty) - nie ma upływu czasu.
> Zmiana stanu na wejściu wywołuje natychmiastową zmianę stanu wyjścia.
> Jeśli obserwujemy zmianę stanu na wyjściu - to musiała nastąpić zmiana
> stanu na wejściu.
> ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
> NIC nie dzieje się bez przyczyny.
> ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
> Tak. :-)

Zgoda. Informacja też ma swoje przyczyny.


> Ciekawostką jest, że znając stan wyjścia a nie znając wejść
> nie da się powiedzieć z którego wejścia wymuszono zmianę wyjścia,

PanBozia też nie potrafi ?


> szczególnie dla bramek logicznych, które mają nieskończoną ilość wejść. :-)

I zachowanie człowieka ma nieskończoną ilość przyczyn ?
To dlaczego człowiek sie w ogóle rusza i jakos jednak zachowuje ?
Przy nieskończonej ilości przyczyn, by się nie mógł nigdy
na nic zdecydować :o)


> PS. Czy już Pan wiesz co oznaczają słowa:
> "Niemożliwe natomiast jest przewidzieć co zrobi Robak* i opisać to równaniem,".
> Edward Robak*

I PanBozia też nie potrafi tego przewidzieć ?
Jeśli tak, to uznam, że przynajmniej szczerze błądziszbrat :o)


<oo>___ ~* (.)
( _ ) . _ ) ...........................................
dr Ewa



From: J.F. <jfox_xnospamx poczta.onet.pl>
Subject: Re: takie małe spostrzeżenie
On Tue, 24 Jul 2007 23:07:55 +0200, M wrote:
>J.F. pisze:
>> On Tue, 24 Jul 2007 18:18:47 +0200, M wrote:
>>> Chyba kpisz. Czyżbyś sądził, że Coca-cola co chwila robi przełomowe
>>> odkrycia. Było jedno: zabarwiona woda z cukrem dobrze się sprzedaje
>>> jeśli do niej dobrać markę. Bez tego nie da się sprzedać.
>>
>> PO pierwsze - musiala byc smaczna.
>
>To proste. A smaczna ..... chcesz podwójnie ślepą próbę?

W porownaniu z innymi colami, czy z porownaniu do czystej wody/brudnej
wody/mineralnej/piwa/soku/lemoniady ? Piwo 25st C.

Z innymi colami mozemy zrobic probe, moze sie nawet znajdzie lepsza.
I tansza :-)
Tylko ze jak przychodze do sklepu to nie znam tych innych.
A C-C czy Pepsi wszedzie taka sama.

Osobiscie to mi jeszcze zalezy na zawartosci chyba kofeiny. Pomaga mi
na bol glowy. W zasadzie to tylko dlatego CC lub P kupuje - cole mi
smakuja ale soki ponoc zdrowsze [tez forma marki]. No i czy moge/warto
kupowac jakies podroby ?

P.S. Fanta tez jest smaczna. IMO.

>>> Możesz podać w
>>> takim razie przykład technologicznej innowacyjności Coca-coli w ciągu
>>> ostatnich 20lat?
>>
>> Jest light, jest aspartam, zainwestowali w nowe .. smaki i marki !
>
>Light to psychologia.

Ale jednak jakas innowacja.

>Aspartam jest w mnóstwie wyrobów.

Tylko kto go wymyslil i na czyje zlecenie ? Ok, wymyslili
http://en.wikipedia.org/wiki/Aspartam

ale ciekawe kogo zainteresowal "nietuczacy cukier" :-)

J.


From: Wieslaw Bicz <optel optel.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
ksRobak napisał(a):
>
> Jeśli z równania wynika, że o 21:12 musisz Pan wstać i się rozprostować
> - to czy wiedząc o tym nie powstrzymasz determinizmu aby okazać
> swoją wolną wolę?
> Rozumiesz Pan?
> Chcesz Pan usiedzieć i napinasz mięśnie, próbujesz łapać się krzesła,
> ale mięśnie Pana nie słuchają - robią to co nakazuje wzór matematyczny.
> Tak? :)
> Edward Robak*
> Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
> ~>°<~
>
Żeby rzeczywistość chciała być tak prosta, to chętnie bym się z tym zgodził.
Ale jest pewien znany problem: nie sposób odpowiedzieć na pytanie, czy wolna wola nie jest tylko
złudzeniem i nie wiadomo jak bardzo można wolą ludzką manipulować.

Nie da się wykluczyć możliwości, że człowiek (istota) dysponujący odpowiednią wiedzą (środkami, albo
inaczej mówiąc: prawidłowym wzorem) może spowodować dowolną reakcję, któró zamierza spowodować.

Liczne przykłady wszelakich manipulacji pokazują, że to niekoniecznie jest całkiem idiotyczny pogląd.


W. Bicz


From: "Hej.brat !" <al_l interia.eu>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
Dnia Wed, 25 Jul 2007 13:53:01 +0200, Wieslaw Bicz napisał(a):

> ksRobak napisał(a):
>>
>> Jeśli z równania wynika, że o 21:12 musisz Pan wstać i się rozprostować
>> - to czy wiedząc o tym nie powstrzymasz determinizmu aby okazać
>> swoją wolną wolę?
>> Rozumiesz Pan?
>> Chcesz Pan usiedzieć i napinasz mięśnie, próbujesz łapać się krzesła,
>> ale mięśnie Pana nie słuchają - robią to co nakazuje wzór matematyczny.
>> Tak? :)
>> Edward Robak*
>> Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
>> ~>°<~
>>
> Żeby rzeczywistość chciała być tak prosta, to chętnie bym się z tym zgodził.
> Ale jest pewien znany problem: nie sposób odpowiedzieć na pytanie, czy wolna wola nie jest tylko
> złudzeniem i nie wiadomo jak bardzo można wolą ludzką manipulować.
>
> Nie da się wykluczyć możliwości, że człowiek (istota) dysponujący odpowiednią wiedzą (środkami, albo
> inaczej mówiąc: prawidłowym wzorem) może spowodować dowolną reakcję, któró zamierza spowodować.
>
> Liczne przykłady wszelakich manipulacji pokazują, że to niekoniecznie jest całkiem idiotyczny pogląd.

W ostatnim "Świcie Nauki" jest ciekawy artykuł o zarażaniu
szczórów strachem... :o(


> W. Bicz


<oo>___ ~* (.)
( _ ) . _ ) ...........................................
dr Ewa



From: "Hej.brat ! - ` '- " <al_l interia.eu>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
Dnia Wed, 25 Jul 2007 14:03:05 +0200, Hej.brat ! napisał(a):

>> Liczne przykłady wszelakich manipulacji pokazują, że to niekoniecznie jest całkiem idiotyczny pogląd.
>
> W ostatnim "Świcie Nauki" jest ciekawy artykuł o zarażaniu
> szczórów strachem... :o(

Ależ sie pieprznęłam, mam nadzieję, że nie jesteś
przewrażliwiony na punkcie ortografii, cobrat ?

>> W. Bicz

pozdry
<oo>___ ~* (.)
( _ ) . _ ) ...........................................
dr Ewa



From: Wieslaw Bicz <optel optel.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
Hej.brat ! - ` '- napisał(a):
> Dnia Wed, 25 Jul 2007 14:03:05 +0200, Hej.brat ! napisał(a):
>
>>> Liczne przykłady wszelakich manipulacji pokazują, że to niekoniecznie jest całkiem idiotyczny pogląd.
>> W ostatnim "Świcie Nauki" jest ciekawy artykuł o zarażaniu
>> szczórów strachem... :o(
>
> Ależ sie pieprznęłam, mam nadzieję, że nie jesteś
> przewrażliwiony na punkcie ortografii, cobrat ?
>

Jestem, masz natychmiast napisać 100 razy prawidłową formę tego wyrazu i to piórem maczanym w
kałamarzu. A całość sfilmować i opublikować w You Tube, i to z wyraźnymi objawami kajania się.

W. Bicz


Kolczyki


From: J.F. <jfox_xnospamx poczta.onet.pl>
Subject: Re: takie małe spostrzeżenie
On Tue, 24 Jul 2007 19:15:42 +0200, Wieslaw Bicz wrote:
>J.F. napisał(a):
>>> Jak najbardziej. Nie jestem znawcą tej dziedziny (choć współtworzyliśmy
>>> przynajmniej jedną maszynę przydatną w meblarstwie), ale już jeden rzut
>>> oka na rezultaty poszukiwań w Google pokazuje, że jak najbardziej.
>>
>> A mozna prosic te konkretne linki ?
>
>Wpisz cokolwiek w stylu "R&D furniture industry" czy pokrewne, a trafisz na mnóstwo linków.

Mnostwo, ale ile poza artystycznym designem ?
I ile z tych pozostalych zlecane bezposrednio przez przemysl
meblarski, a nie np maszynowy czy materialowy, a potem
kazdy moze nowosc kupic i do mebli uzyc ?

>> Na poczatek musi byc niewiele :-)
>
>Tylko że wiele takich rzeczy zostało polikwidowanych i ciągle się likwiduje. A poniewarz cykle
>tworzenia są długie i znakomita większość projektów kończy się bez sukcesu, to musi być dużo, żeby z
>tego wynikło.

Tak mowiac szczerze to te wszystkie stare instytucje nie majac
zaplecza przemyslowego .. moze byly skazane na wymarcie ?
A co robia te stare Instytuty roznej masci ? KBN placil
za publikacje, to robia tylko publikacje ?

>>> Ale z Wrocławia przynajmniej można szybko
>>> dojechać do Drezna, Lipska i Berlina, gdzie takowa jest i się bardzo
>>> dynamicznie rozwija (że nie wspomnę o Pradze)
>>
>> Ale o jaka baze chodzi ?

>Przemysłowo-Badawczą. W wymienionych miastach znajdują się istotne ośrodki przemysłowe kreujące
>innowacyjne produkty, olbrzymie instytuty badawcze, wiele uczelni technicznych, jest też silne
>wsparcie władz lokalnych. Nie wspomnę już o infrastrukturze.

>We Wrocławiu niczego takiego nie ma. Jest tylko Rynek z restauracjami, które w międzyczasie są już
>droższe niż te w Berlinie i mnóstwo "prestiżowych" zamysłów władz miejskich.

Ale zauwaz ze i Dreznie i Lipsku sytuacja byla podobna jak u nas.
Tylko mieli bogatego wujka. W Berlinie Zachodnim .. co tam bylo przed
zjednoczeniem ?

>>> Więc w ramach popierania zadupia może coś skapnąć.
>>zauwaz ze i peryferyjna pracownia wielkiego instytutu moze
>>w jakiejs dziedzinie byc zaawansowana.
>>
>Owszem może. Czasem nawet na takim zadupiu jak Wrocław można trafić na coś ciekawego. Z tego powodu
>nie przestaje to być zadupiem.

Ale przeciez nauka nie wymaga kwitnacego miasta w centrum kontynentu.

J.


From: "Hej.brat ! - ` '-" <al_l interia.eu>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
Dnia Wed, 25 Jul 2007 14:15:35 +0200, Wieslaw Bicz napisał(a):

> Hej.brat ! - ` '- napisał(a):
>> Dnia Wed, 25 Jul 2007 14:03:05 +0200, Hej.brat ! napisał(a):
>>
>>>> Liczne przykłady wszelakich manipulacji pokazują, że to niekoniecznie jest całkiem idiotyczny pogląd.
>>> W ostatnim "Świcie Nauki" jest ciekawy artykuł o zarażaniu
>>> szczórów strachem... :o(
>>
>> Ależ sie pieprznęłam, mam nadzieję, że nie jesteś
>> przewrażliwiony na punkcie ortografii, cobrat ?
>>
>
> Jestem, masz natychmiast napisać 100 razy prawidłową formę tego wyrazu i to piórem maczanym w
> kałamarzu. A całość sfilmować i opublikować w You Tube, i to z wyraźnymi objawami kajania się.
>
> W. Bicz

A niech to diabli, wpadłam jak śliwka w to, no... kompot :o)

Blues brothers !
<oo>___ ~* (.)
( _ ) . _ ) ...........................................
dr Ewa

Ps. Chyba że mówisz poważnie, to gdzie to jest to "You Tube" ?


From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
"Wieslaw Bicz" <optel optel.pl>
news:f87dis$762$1 news.dialog.net.pl...
> ksRobak napisał(a):

>> Jeśli z równania wynika, że o 21:12 musisz Pan wstać i się rozprostować
>> - to czy wiedząc o tym nie powstrzymasz determinizmu aby okazać
>> swoją wolną wolę?
>> Rozumiesz Pan?
>> Chcesz Pan usiedzieć i napinasz mięśnie, próbujesz łapać się krzesła,
>> ale mięśnie Pana nie słuchają - robią to co nakazuje wzór matematyczny.
>> Tak? :)
>> Edward Robak*

> Żeby rzeczywistość chciała być tak prosta, to chętnie bym się z tym zgodził.
> Ale jest pewien znany problem: nie sposób odpowiedzieć na pytanie,
> czy wolna wola nie jest tylko złudzeniem i nie wiadomo jak bardzo można
> wolą ludzką manipulować.
>
> Nie da się wykluczyć możliwości, że człowiek (istota) dysponujący odpowiednią
> wiedzą (środkami, albo inaczej mówiąc: prawidłowym wzorem) może
> spowodować dowolną reakcję, któró zamierza spowodować.
>
> Liczne przykłady wszelakich manipulacji pokazują, że to niekoniecznie jest
> całkiem idiotyczny pogląd.
>
>
> W. Bicz

1. Nie ma żadnych przeszkód, by wolną wolę człowieka nazwać etykietką
a) złudzenie
b) co innego niż złudzenie
Od samej etykietki, wolna wola człowieka - nie ulega zmianie, bowiem
nazwa nie wpływa na desygnat. Nazwa jest wtórna względem nazywanego. :)

2. Manipulacja podświadomością oraz determinizm zachowań wymuszonych
- są dowodem na to, że w pewien ograniczony sposób można sterować
zachowaniami mas ludzkich, bowiem statystycznie jakaś tam część populacji
jest podatna na sugestie. :)

Istotą mojej wypowiedzi, której prawdopodobnie Pan nie postrzegłeś
była konfrontacja: CZŁOWIEK <<+>> MACHINA.
Gdy sobie dla celów eksperymentu myślowego przyjmiemy, że zachowania
człowieka są mechaniczne (odruchowe), uwarunkowane wyłącznie zjawiskami
fizyczno-chemicznymi, to na wzór człowieka można stworzyć jego kopię, która
"myślałaby" i reagowała dokładnie jak Model (orginał).
Człowiek obdarzony wolną wolą widząc co robi kopia - zrobiłby inaczej
udowodniając, że jego zachowania wykraczają poza cielesny algorytm.
Machina musi zrobić to co chce program bowiem realizuje algorytm.
Człowiek obdarzony wolną wolą nie musi, lecz może - zależnie od KAPRYSU. :)
Powtórzę jeszcze raz:
Nawet najdoskonalszy program, czy nawet wyobrażony Pan Bóg,
nie może z całą pewnością powiedzieć, że zgodnie z moim programem
i zgodnie z moim determinizmem - moje ciało o 21:12 podniesie się
z fotela i się rozprostuje, bowiem motoryką mojego ciała nie steruje
ani program ani Bóg lecz mózg sterowany JAŹNIĄ, będącą źródłem
samoświadomości. :-)
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~>°<~


From: Wieslaw Bicz <optel optel.pl>
Subject: Re: takie =?ISO-8859-2?Q?ma=B3e_spostrze=BFenie?=
J.F. napisał(a):
>
>
>>> Na poczatek musi byc niewiele :-)
>> Tylko że wiele takich rzeczy zostało polikwidowanych i ciągle się likwiduje. A ponieważ cykle
>> tworzenia są długie i znakomita większość projektów kończy się bez sukcesu, to musi być dużo, żeby z
>> tego wynikło.
>
> Tak mowiac szczerze to te wszystkie stare instytucje nie majac
> zaplecza przemyslowego .. moze byly skazane na wymarcie ?
> A co robia te stare Instytuty roznej masci ? KBN placil
> za publikacje, to robia tylko publikacje ?
>

Z mojego punktu widzenia sprawa wygląda tak: Pod koniec komunizmu w Polsce było bardzo wiele
ośrodków badawczych, a także zakładów, mających zaplecze badawczo - rozwojowe. Był to olbrzymi
potencjał ludzki, który na pewno tylko czasami mógł konkurować z przodującymi ośrodkami w innych
krajach, ale istniał. Razem z wyposażeniem, bibliotekami, doświadczeniami. Znakomita część tego
potencjału została zmarnowana. Odbudowanie czegoś takiego, nawet gdyby ktoś zaczął to robić dzisiaj,
zajmie dziesięciolecia.


>
> Ale zauwaz ze i Dreznie i Lipsku sytuacja byla podobna jak u nas.
> Tylko mieli bogatego wujka. W Berlinie Zachodnim .. co tam bylo przed
> zjednoczeniem ?
>
Akurat to nie jest prawda, wszędzie tam istniały silne ośrodki naukowe i przemysłowe. Wiele zakładów
komunistycznych się załamało, ale szczególnie w Dreźnie stworzono nowe, jeszcze bardziej przodujące
w swojej dziedzinie. W Berlinie zachodnim i wschodnim mamy obecnie wielką koncentrację instytutów
badawczych, która oczywiście wskutek wsparcia rządowego jest silnie wspierana. Wystarczy tylko
zobaczyć, co to jest Adlerhof.

Niemcy mają zupełnie inne podejście do wspierania nauki i techniki. To zupełnie inny świat niż w Polsce.



>>>> Więc w ramach popierania zadupia może coś skapnąć.
>>> zauwaz ze i peryferyjna pracownia wielkiego instytutu moze
>>> w jakiejs dziedzinie byc zaawansowana.
>>>
>> Owszem może. Czasem nawet na takim zadupiu jak Wrocław można trafić na coś ciekawego. Z tego powodu
>> nie przestaje to być zadupiem.
>
> Ale przeciez nauka nie wymaga kwitnacego miasta w centrum kontynentu.
>

Nie, ale bazy przemysłowej, tradycji, wsparcia finansowego. Tego wszystkiego nie mamy niestety.

Są oczywiście nawet małe i niezbyt uprzemysłowione miasta, które mają słynne uniwersytety z wielką
ilością znanych uczonych, ale nie funkcjonują one na pustyni i nie opierają się tylko o Rynek z
licznymi drogimi restauracjami.

W. Bicz


From: Wieslaw Bicz <optel optel.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
Hej.brat ! - ` '- napisał(a):
>
>>>
>> Jestem, masz natychmiast napisać 100 razy prawidłową formę tego wyrazu i to piórem maczanym w
>> kałamarzu. A całość sfilmować i opublikować w You Tube, i to z wyraźnymi objawami kajania się.
>>
>> W. Bicz
>
> A niech to diabli, wpadłam jak śliwka w to, no... kompot :o)
>
> Blues brothers !
> <oo>___ ~* (.)
> ( _ ) . _ ) ...........................................
> dr Ewa
>
> Ps. Chyba że mówisz poważnie, to gdzie to jest to "You Tube" ?

W Internecie oczywiście.

W Bicz


From: Wieslaw Bicz <optel optel.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
ksRobak napisał(a):
>
> Nawet najdoskonalszy program, czy nawet wyobrażony Pan Bóg,
> nie może z całą pewnością powiedzieć, że zgodnie z moim programem
> i zgodnie z moim determinizmem - moje ciało o 21:12 podniesie się
> z fotela i się rozprostuje, bowiem motoryką mojego ciała nie steruje
> ani program ani Bóg lecz mózg sterowany JAŹNIĄ, będącą źródłem
> samoświadomości. :-)
> Edward Robak*
>
Niestety, ale pozostanę przy swoim poglądzie: Nikt nie wie, jak bardzo człowiek zależy od swojej
jaźni, świadomości, czy czegoś innego, co nim jest (w nim jest) a jak bardzo można nim sterować.

Tylko ten, kto wie wszystko (zna prawdę) mógłby pewnie odpowiedzieć na to pytanie. Mam wrażenie, że
ludzie są dalecy od poznania prawdy (wiedzy o wszystkim, zrozumienia wszystkiego).

Jestem pewien, że wielu ludzi potrafi wręcz perfekcyjnie sterować innymi, a wykorzystuje przy tym na
ogół dość prymitywne mechanizmy.

W tym sensie dyskusja na temat zdeterminowania czegokolwiek jest dość jałowa. Ludzie raczej powinni
się z pokorą pochylić nad faktem, że ich wiedza i zrozumienie rzeczywistości jest ciągle jeszcze
bardzo ułomna i ograniczyć kategoryczność wypowiadanych sądów.

W. Bicz


From: "Hej.brat ! - ` '-" <al_l interia.eu>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
Dnia Wed, 25 Jul 2007 15:01:31 +0200, Wieslaw Bicz napisał(a):

> Hej.brat ! - ` '- napisał(a):
>>
>>>>
>>> Jestem, masz natychmiast napisać 100 razy prawidłową formę tego wyrazu i to piórem maczanym w
>>> kałamarzu. A całość sfilmować i opublikować w You Tube, i to z wyraźnymi objawami kajania się.
>>>
>>> W. Bicz
>>
>> A niech to diabli, wpadłam jak śliwka w to, no... kompot :o)

>> Ps. Chyba że mówisz poważnie, to gdzie to jest to "You Tube" ?
>
> W Internecie oczywiście.

A jednak... mówiłeś poważnie, tabrat :o(

> W Bicz


<oo>___ ~* (.)
( _ ) . _ ) ...........................................
dr Ewa



From: M <bez-mirmil30-spamu wp.pl>
Subject: Re: takie =?ISO-8859-2?Q?ma=B3e_spostrze=BFenie?=
Wieslaw Bicz pisze:

>>> poczytać. Niektóre firmy kosmetyczne nawet nazywają się laboratoriami,
>>> co niekoniecznie jest błędne.
>> No właśnie. Epatują. Bo bez tego nie byłoby psychologii. Kupiłbyś krem
>> przeciwzmarszczkowy firmy, która nie ma działu R&D?
>>
> Epatują, ale nie tylko. Ciągle powstają nowe kosmetyki, zawierające
> także nowe substancje, przodujące firmy rzeczywiście potrafią oferować
> interesujące nowości. Także zapachowe, nie tylko w odniesieniu do
> funkcji. A o to chyba tu też chodzi.

Poruszyłeś kilka produktów, skupmy się na jednym.
No to pytanie. Dlaczego "dwa prawie takie same" kremy różnią się ceną
dziesięciokrotnie. Dlaczego bardzo drogie perfumy przegrywają w
podwójnej ślepej próbie z przeciętnymi? Bo płacąc dużo za produkt
kupujesz jego psychologię (odpowiednio wykreowaną psychologię).
Przyjrzyj się uważnie reklamom, a zobaczysz, co kupujesz.

M.


From: Wieslaw Bicz <optel optel.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
ksRobak napisał(a):
> "Wieslaw Bicz" <optel optel.pl>
>
>
> Istotą mojej wypowiedzi, której prawdopodobnie Pan nie postrzegłeś
> była konfrontacja: CZŁOWIEK <<+>> MACHINA.
> Gdy sobie dla celów eksperymentu myślowego przyjmiemy, że zachowania
> człowieka są mechaniczne (odruchowe), uwarunkowane wyłącznie zjawiskami
> fizyczno-chemicznymi, to na wzór człowieka można stworzyć jego kopię, która
> "myślałaby" i reagowała dokładnie jak Model (orginał).
> Człowiek obdarzony wolną wolą widząc co robi kopia - zrobiłby inaczej
> udowodniając, że jego zachowania wykraczają poza cielesny algorytm.
> Machina musi zrobić to co chce program bowiem realizuje algorytm.
> Człowiek obdarzony wolną wolą nie musi, lecz może - zależnie od KAPRYSU. :)
> Powtórzę jeszcze raz:
> Nawet najdoskonalszy program, czy nawet wyobrażony Pan Bóg,
> nie może z całą pewnością powiedzieć, że zgodnie z moim programem
> i zgodnie z moim determinizmem - moje ciało o 21:12 podniesie się
> z fotela i się rozprostuje, bowiem motoryką mojego ciała nie steruje
> ani program ani Bóg lecz mózg sterowany JAŹNIĄ, będącą źródłem
> samoświadomości. :-)
> Edward Robak*
> Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
> ~>°<~
>

To prawda, że tego nie postrzegłem, ale chciałbym zwrócić uwagę na dwa aspekty sprawy:
Tak się składa, że wśród ludzi są takie kopie - bliźniacy. I liczne badania pokazują, że wiele
rzeczy jest zdeterminowanych czymś, co w nich "siedzi". Pokazuje to wyraźnie ograniczenia "kaprysów".

Chciałbym też zwrócić uwagę na to, że determinizm zachowań ludzkich wynika także z faktu, że są one
uwarunkowane takimi rzeczami, jak wychowanie, wiara (niekoniecznie w sensie społecznym, ale także
indywidualnym), nastroje, wiedza, atmosfera w społeczeństwie, zwyczaje. Z tego powodu wiele rzeczy
tylko pozornie jest efektem wolnej woli.

Na ten temat długo można rozmawiać. Wielu badaczy zwraca uwagę na to, że zachowania różnych
obiektów, zarówno żywych, jak i martwych dadzą się opisać często tymi samymi prawami statystyki. A
zwykła obserwacja społeczeństw ludzkich pozwala dostrzec, że często działają w nich jakieś
zadziwiająco "fatalistyczne" siły, pchające ludzi i społeczeństwa do zadziwiających działań, tak
jakby coś nimi kierowało.

Moje prywatne zdanie jest takie: większość ludzi jest "zewnątrzsterowna", ich "wolna wola" zależy od
wielu czynników, którymi nie są w stanie sterować, z których sobie nie zdają sprawy. Nieliczne
jednostki potrafią natomiast wykazywać "wewnątrzsterowność". O takich ludziach można mówić, że ich
wola jest naprawdę "wolna". A na pewno "swobodniejsza". Ale prawda jest taka: tylko ten, który
wszystko rozumie (wszystko wie, zna całą prawdę) może być naprawdę wolny. Im bliżej ktoś jest tego
stanu tym bardziej realne jest, że jego wola będzie zależna od niego, a nie od czynników, na które
nie ma wpływu.

W. Bicz


Serwery wirtualne


From: Wieslaw Bicz <optel optel.pl>
Subject: Re: takie =?ISO-8859-2?Q?ma=B3e_spostrze=BFenie?=
M napisał(a):
> Wieslaw Bicz pisze:
>
>>>> poczytać. Niektóre firmy kosmetyczne nawet nazywają się laboratoriami,
>>>> co niekoniecznie jest błędne.
>>> No właśnie. Epatują. Bo bez tego nie byłoby psychologii. Kupiłbyś krem
>>> przeciwzmarszczkowy firmy, która nie ma działu R&D?
>>>
>> Epatują, ale nie tylko. Ciągle powstają nowe kosmetyki, zawierające
>> także nowe substancje, przodujące firmy rzeczywiście potrafią oferować
>> interesujące nowości. Także zapachowe, nie tylko w odniesieniu do
>> funkcji. A o to chyba tu też chodzi.
>
> Poruszyłeś kilka produktów, skupmy się na jednym.
> No to pytanie. Dlaczego "dwa prawie takie same" kremy różnią się ceną
> dziesięciokrotnie. Dlaczego bardzo drogie perfumy przegrywają w
> podwójnej ślepej próbie z przeciętnymi? Bo płacąc dużo za produkt
> kupujesz jego psychologię (odpowiednio wykreowaną psychologię).
> Przyjrzyj się uważnie reklamom, a zobaczysz, co kupujesz.
>
> M.
To jest oczywiste, że naśladowcy nie muszą być gorsi, jeśli potrafią robić to samo, co prekursorzy.
Ale ci ostatni mają właśnie dlatego markę, za którą wielu ludzi płaci znaczne pieniądze, bo byli
kiedyś prekursorami. Musieli się czymś wyróżnić.

W. Bicz


From: M <bez-mirmil30-spamu wp.pl>
Subject: Re: takie =?ISO-8859-2?Q?ma=B3e_spostrze=BFenie?=
Wieslaw Bicz pisze:
> M napisał(a):
>> Wieslaw Bicz pisze:
>>
>>>>> poczytać. Niektóre firmy kosmetyczne nawet nazywają się laboratoriami,
>>>>> co niekoniecznie jest błędne.
>>>> No właśnie. Epatują. Bo bez tego nie byłoby psychologii. Kupiłbyś krem
>>>> przeciwzmarszczkowy firmy, która nie ma działu R&D?
>>>>
>>> Epatują, ale nie tylko. Ciągle powstają nowe kosmetyki, zawierające
>>> także nowe substancje, przodujące firmy rzeczywiście potrafią oferować
>>> interesujące nowości. Także zapachowe, nie tylko w odniesieniu do
>>> funkcji. A o to chyba tu też chodzi.
>>
>> Poruszyłeś kilka produktów, skupmy się na jednym.
>> No to pytanie. Dlaczego "dwa prawie takie same" kremy różnią się ceną
>> dziesięciokrotnie. Dlaczego bardzo drogie perfumy przegrywają w
>> podwójnej ślepej próbie z przeciętnymi? Bo płacąc dużo za produkt
>> kupujesz jego psychologię (odpowiednio wykreowaną psychologię).
>> Przyjrzyj się uważnie reklamom, a zobaczysz, co kupujesz.
>>
>> M.
> To jest oczywiste, że naśladowcy nie muszą być gorsi, jeśli potrafią
> robić to samo, co prekursorzy. Ale ci ostatni mają właśnie dlatego
> markę, za którą wielu ludzi płaci znaczne pieniądze, bo byli kiedyś
> prekursorami. Musieli się czymś wyróżnić.

Niekoniecznie gorsi/lepsi. Zwróć uwagę, że reklamując perfumy (zostańmy
przy tym przykładzie) nie reklamujesz rewelacyjnego zapachu, tylko to,
co ten zapach "hipotetycznie daje" - akurat tu piękno i powodzenie (w
uproszczeniu). Tak więc zapach może być już prawie dowolny (byle
znośny), natomiast trzeba przekonać klienta, że kupuje coś więcej.

Co do naśladowców, to masz rację. Ale akurat tutaj jest jasne, że
przewaga technologiczna to nie wszystko (a właściwie mało). Trzeba mieć
odpowiedni model biznesowy, bo inaczej skończy się tak, jak mnóstwo
firm, które miało genialny produkt zrobiony przez R&D, tylko nie miało
odpowiedniego modelu biznesowego, który był w stanie dac przewage
konkurencyjną.

M.


From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
"Wieslaw Bicz" <optel optel.pl>
news:f87hgq$a11$1 news.dialog.net.pl...
> "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
> news:f87gth$ia4$1 inews.gazeta.pl...

>> Nawet najdoskonalszy program, czy nawet wyobrażony Pan Bóg,
>> nie może z całą pewnością powiedzieć, że zgodnie z moim programem
>> i zgodnie z moim determinizmem - moje ciało o 21:12 podniesie się
>> z fotela i się rozprostuje, bowiem motoryką mojego ciała nie steruje
>> ani program ani Bóg lecz mózg sterowany JAŹNIĄ, będącą źródłem
>> samoświadomości. :-)
>> Edward Robak*

> Niestety, ale pozostanę przy swoim poglądzie: Nikt nie wie, jak bardzo
> człowiek zależy od swojej jaźni, świadomości, czy czegoś innego, co
> nim jest (w nim jest) a jak bardzo można nim sterować.
>
> Tylko ten, kto wie wszystko (zna prawdę) mógłby pewnie odpowiedzieć
> na to pytanie. Mam wrażenie, że ludzie są dalecy od poznania prawdy
> (wiedzy o wszystkim, zrozumienia wszystkiego).
>
> Jestem pewien, że wielu ludzi potrafi wręcz perfekcyjnie sterować innymi,
> a wykorzystuje przy tym na ogół dość prymitywne mechanizmy.
>
> W tym sensie dyskusja na temat zdeterminowania czegokolwiek
> jest dość jałowa. Ludzie raczej powinni się z pokorą pochylić nad faktem,
> że ich wiedza i zrozumienie rzeczywistości jest ciągle jeszcze bardzo
> ułomna i ograniczyć kategoryczność wypowiadanych sądów.
>
> W. Bicz

JA nie piszę o tym, że ktokolwiek wie cokolwiek na temat "jak bardzo
człowiek zależy od swojej jaźni, świadomości, czy czegoś innego."
Piszę o tym, że NIKT - nawet wyobrażone "coś", które w domyśle wie wszystko
(zna prawdę) nie mogołby powiedzieć co zrobię JA, gdy wyobrażone "coś"
powie mi, że zgodnie z algorytmami fizycznymi drgających kulek-atomów
na pewno moje ciało o 21:12 podniesie się z fotela i się rozprostuje.
Gdyby tak było, to człowiek nie mógłby grzeszyć, bowiem jego uczynki
nie zależałyby od jego wolnej woli - nie mógłby więc ponosić kary,
gdy coś zrobi źle - bowiem byłby bezwolny.
Moja dyskusja w tym wątku crosspostowanym na dwie grupy SCI w zasadzie
nie dotyczy Boga ale człowieka - istoty w swej naturze na podobieństwo Boga,
w powiązaniu z determinizmem.
Proszę sobie wyobrazić super komputer, który otrzymuje na swoich wejściach
dane z całego Układu Słonecznego i potrafi przewidzieć zachowania
kupki atomów tworzących ciało Robaka*.
Super komputer jest inteligentny więc potrafi przewidzieć, że człowiek, który
ma dostęp do jego obliczeń powie Robakowi* że zgodnie z obliczeniem
o godz. 21:12 wstanie i się rozprostuje.
Super komputer potrafi także przewidzieć, że Robak* gdy się o tym dowie
to nie wstanie i się nie rozprostuje, ale ...
ale?
ale super komputer wie, że cokolwiek naliczy w temacie zachowania Robaka*
zostanie przekazane przez szpiega Robakowi* i Robak* zrobi inaczej.
Czy rozumiesz Pan o co mi chodzi?
<pstryk>
Załóżmy, że Pan Bóg wie iż o godz. 21:12 wstanę i się rozprostuję
i jest to pewne, nieuchronne i stanie się na pewno, ale diabeł też o tym wie
i mówi mi co się niechybnie wydarzy. JA chcę złamać boski determinizm,
więc postanawiam ze wszystkich sił trzymać się fotela, aby nie wstać
- lecz gdy nadchodzi godzina ZERO rozpoczyna się dramat.
Moje ciało przestaje mnie słuchać, powstaje i się rozprostowywuje.
Krzyczę, ale z moich płuc nie wydobywa się żaden dźwięk.
Trzepoczę się jak ptak zamknięty w klatce, jak Jin zamknięty w butelce.
Moje ciało na tę chwilę przestaje być moje, bowiem nie jest mi posłuszne
- choć widzę moimi oczami i słyszę moimi uszami.
Władzę nad moim ciałem przejmuje "coś" - coś innego niż JA.
To GWAŁT.
To nie JA wstałem i nie JA się rozprostowałem - zrobiło to coś co zawładnęło
moim ciałem ale nie zawładneło mną.
Rozumiesz Pan różnicę pomiędzy przewidywaniem komputera
a nieuchronnością LOSU? :-)
Wynik obliczeń komputera można złamać - tego co nieuniknione, niestety nie. :)
Zasięg oddziaływania komputera nie wykracza poza wirtualną przestrzeń.
Komputer nie może wniknąć w mój mózg i wymusić oczekiwanego zachowania.
<pstryk> ;D
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~>°<~


From: Wieslaw Bicz <optel optel.pl>
Subject: Re: takie =?ISO-8859-2?Q?ma=B3e_spostrze=BFenie?=
M napisał(a):
>
>
> Co do naśladowców, to masz rację. Ale akurat tutaj jest jasne, że
> przewaga technologiczna to nie wszystko (a właściwie mało). Trzeba mieć
> odpowiedni model biznesowy, bo inaczej skończy się tak, jak mnóstwo
> firm, które miało genialny produkt zrobiony przez R&D, tylko nie miało
> odpowiedniego modelu biznesowego, który był w stanie dac przewage
> konkurencyjną.
>
> M.
To oczywiście jest prawda. Tak jak to, że na samym naśladownictwie ciężko jest daleko zajechać.

I zawsze się zdarzają wyjątki.

W. Bicz


From: "Szczepan Białek" <sz.bialek wp.pl>
Subject: Re: takie małe spostrzeżenie

Użytkownik "Wieslaw Bicz"

> Niemcy mają zupełnie inne podejście do wspierania nauki i techniki. To
> zupełnie inny świat niż w Polsce.

Różnica polega na wysokości podatków. U nas żywność, materiały budowlane i
samochody (te z kratkami) są bez WATu. Prawie kazdy ma zwiększone koszty
przychodu. My wspieramy osoby indywidualne. Moze to one powinny wspierać
naukę i technikę.
S*



From: "MC" <mc_ poczta.onet.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
O... to ciekawe. A więc co to jest i skąd się bierze stałość
prawdopodobieństwa ?
Pozdr.
MC

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: Wieslaw Bicz <optel optel.pl>
Subject: Re: takie =?ISO-8859-2?Q?ma=B3e_spostrze=BFenie?=
Szczepan Białek napisał(a):
> Użytkownik "Wieslaw Bicz"
>
>> Niemcy mają zupełnie inne podejście do wspierania nauki i techniki. To
>> zupełnie inny świat niż w Polsce.
>
> Różnica polega na wysokości podatków. U nas żywność, materiały budowlane i
> samochody (te z kratkami) są bez WATu. Prawie kazdy ma zwiększone koszty
> przychodu. My wspieramy osoby indywidualne. Moze to one powinny wspierać
> naukę i technikę.
> S*
>
>
Różnica nie bierze się z podatków, ale różnego podejścia i świadomości zależności.
To trzeba samemu doświadczyć, żeby zdawać sobie sprawę o co chodzi.

W Niemczech nawet starsza i niewykształcona "babcia", która w Polsce byłaby "fanem" Rydzyka w każdym
momencie wyrecytuje formułę, że "Niemcy są krajem pozbawionym surowców i innych zasobów naturalnych
i żeby się im dobrze żyło konieczne jest wspieranie własnych oryginalnych produktów, technologii i
wynalazków". W Polsce ta formuła nawet dla ludzi wykształconych i teoretycznie zorientowanych jest
po prostu sensacją.

Jak bym tego nie przeżył setki razy to bym może miał inne zdanie, ale niestety to tak właśnie jest.

Ale prawdą jest, że wszystko bierze się z tego, że wspierają indywidualne osoby. W jednym kraju
nacisk społeczny jest na to, żeby tworzyć nowe produkty, w drugim buduje się nowe kościoły.

Każdy ma, co mu odpowiada. W Niemczech politycy typu Lepper i Giertych oraz Kaczyńscy nie mieliby
szans na zostanie nawet lokalnymi przywódcami partyjnymi, bo ludzie - nauczeni doświadczeniem - nie
trawią doktrynerstwa.

W. Bicz


From: "Ghost" <ghost everywhere.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego

Użytkownik "kszyhoo" <kszyhoo_33 o2.pl> napisał w wiadomości
news:f85ntb$jpv$1 news2.task.gda.pl...
>
>>>>> Ponoć liczba połączeń pomiędzy neuronami w naszym mózgu jest większa o
>>>>> liczby atomów we Wszechświecie. Mocna rzecz. Taka odrobinka optymizmu
>>>>> na koniec.
>>>>
>>>> Bardzo mocna, ino nie optymi, a debili.
>>> Nie napisałem, że neuronów tylko że połączeń miedzy nimi.
>>
>> Bez znaczenia.
>>
>>> No wiesz, między dwiema osobami jest jedna relacja, między trzema trzy
>>> relacje, między czterema sześć, między pięcioma dziesięć a koło setki
>>> już jest szajba.
>>
>> Te polaczenia istnieja fizycznie.
>
> Tak, ale to nie są grafy jak w zeszycie z pierwszej klasy. Każde
> połączenie jest wykorzystywane do łączenia wielu milionów różnych
> neuronów. To tak jak sieć internetowa. Mogę się połączyć praktycznie z
> wieloma milionami komputerów ale z mojego domu nie wychodzi wiele milionów
> kabli. Neurony znajdujące się np. 1cm od siebie nie muszą mieć
> bezpośredniego połączenia lecz łączą się poprzez wiele tysięcy innych
> neuronów.

Acha - i jesli sadzisz, ze powyzsze stanowi analogie miedzy Internetem a
siecia neuronowa mozgu, to jestes w duzym bledzie.


From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego
"Ghost" <ghost everywhere.pl>
news:f8857k$m9i$1 nemesis.news.tpi.pl...
> "kszyhoo" <kszyhoo_33 o2.pl>
> news:f85ntb$jpv$1 news2.task.gda.pl...

>>>>>> Ponoć liczba połączeń pomiędzy neuronami w naszym mózgu jest
>>>>>> większa o liczby atomów we Wszechświecie. Mocna rzecz.
>>>>>> Taka odrobinka optymizmu na koniec.

>>>>> Bardzo mocna, ino nie optymi, a debili.

>>>> Nie napisałem, że neuronów tylko że połączeń miedzy nimi.

>>> Bez znaczenia.

>>>> No wiesz, między dwiema osobami jest jedna relacja, między trzema trzy
>>>> relacje, między czterema sześć, między pięcioma dziesięć a koło setki
>>>> już jest szajba.

>>> Te polaczenia istnieja fizycznie.

>> Tak, ale to nie są grafy jak w zeszycie z pierwszej klasy. Każde
>> połączenie jest wykorzystywane do łączenia wielu milionów różnych
>> neuronów. To tak jak sieć internetowa. Mogę się połączyć praktycznie z
>> wieloma milionami komputerów ale z mojego domu nie wychodzi wiele
>> milionów kabli. Neurony znajdujące się np. 1cm od siebie nie muszą mieć
>> bezpośredniego połączenia lecz łączą się poprzez wiele tysięcy innych
>> neuronów.
>> Pozdrawiam,
>> Krzysiek

> Acha - i jesli sadzisz, ze powyzsze stanowi analogie miedzy Internetem a
> siecia neuronowa mozgu, to jestes w duzym bledzie.

Kolega Krzysiek pisze o ilości wirtualnych STRUN łączących każdy neuron
z każdym w obrębie szarej substancji mózgu - szacując tę ilość na większą
niż teoretyczna ilość wszystkich atomów w teoretycznym wszechświecie BB,
Pan natomiast bezimienny ghost'ku piszesz o błędach w pańskiej
główce-makówce nazywając je dużymi błędami.
Kogo interesują pańskie duże błędy i po co o nich pisać zupełnie
w oderwaniu od tematu? Przecież to pieniactwo i trollowanie.
Jeśli nie rozumiesz Pan o czym pisze przedpiśca to zapytaj.
Epitet typu "jestes w duzym bledzie" zachowaj sobie do własnych błędnych
projekcji i własnego niezrozumienia, indolencji, ignorancji i arogancji.
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~>°<~


Kosmetyki naturalne


From: Wladyslaw Los <wlalos onet.pl>
Subject: Re: Determinizm i wolna wola (by=?ISO-8859-2?B?s286IERldGVybWk=?=
In article <f84aud$gki$1 atlantis.news.tpi.pl>,
"Kowdlar" <elubed interia.pl> wrote:

> Czy mając równanie Schrodingera można mówić o determinizmie w sensie
> Cauchy'ego?

Można. Właśnie to robisz. ;-)
Domyślam się, że chodzi Ci o coś takiego -- czy w świecie w którym
spełniają się równania problemu Cauchy'ego spełniają się również
równania Schroedingera.
To czysto matematyczny problem -- czy istnieje matematyczna teoria z
której wynikają wszystkie te równania.
Jeżeli tak, to następnym pytaniem jest, czy taka teoria znajduje
zadowalający model w tym, co nazywamy "światem fizycznym" i czy w takim
przypadku nie zostanie łatwo sfalsyfikowana.
Trzeba jeszcze przyjąć możliwość, że nie da się rozmaitych obszarów
zjawisk fizycznych wyjaśnić jedną teorią, a w każdym razie żadną teorią
wyrosłą na gruncie dotychczasowej fizyki. Być może mamy tu do czynienia
z różnymi, niesprowadzalnymi do siebie porządkami opisu.


> Moim skromnym zdaniem można mówić jedynie o przyczynowości, a
> nie o determiniźmie.

To ciekawa myśl. Zwykle wydaje się, że przyjęcie zasady powszechnej
przyczynowości w pewnej dziedzinie wymusza akceptację tezy determinizmu
kauzalnego w tej dziedzinie. Ale oczywiście nie jest to takie proste i
zależy między innymi od tego, jak rozumiemy pojęcie przyczyny.

> Mając równanie Schrodingera mamy jedynie zestaw
> przyczyn,które są konieczne, nie wynika jednak z tego, że są one
> dostateczne.

Jak rozumiem, chcesz mówić o warunkach koniecznych i dostatecznych. Tzn.
-- po pierwsze -- eksplikujesz pojęcie przyczyny jako warunek konieczny
i/lub dostateczny. To oczywiście jak najbardziej uprawniona eksplikacja,
chociaż tylko jedna z możliwych. Jednak zupełnie nie rozumiem o co Ci
chodzi gdy piszesz "mając równania Schroedingera mamy zestaw przyczyn".
Gdzie Ty w tych równaniach widzisz jakiś "zestaw przyczyn"?


> Dlaczego o tym piszę?Dla nauki bowiem ważne jest, czy świat
> jest zdeterminowany,

Akurat to nie zupełnie nie jest dla nauki ważne. Nauka polega m.in. na
odchodzeniu od tez metafizycznych.

>czy może po prostu rozwija się w zgodzie w ogólnymi
> prawami przyrody,

Pojmujesz tu "prawa przyrody" opisowo czy normatywnie?

> ale nic nie jest zdeterminowane. Z filozoficznego punktu
> widzenia determinizm jest katasrofą dla wolnej woli człowieka,

Niekoniecznie. Rozważ następujące (uproszczone) rozumowanie:
1) Tylko w świecie zdeterminowanym kauzalnie możliwe jest przewidywanie
następstw określonych zdarzeń.
2) Istnienie wolnej woli zakłada możliwość przewidywania następstw
własnych działań
3) Ergo: tylko w świecie zdeterminowanym kauzalnie możliwe jest
istnienie wolnej woli.

To tak, dla rozgrzewki.

Władysław
--
Najgorszą radą, jaką można udzielić większości ludzi jest: bądź sobą.


From: "Ghost" <ghost everywhere.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Determinizm_i_wolna_wola_=28by=B3o:_Determinizm_w_sens?=

Użytkownik "Wladyslaw Los" <wlalos onet.pl> napisał w wiadomości
news:wlalos-B5782B.21261425072007 news.gazeta.pl...
> In article <f84aud$gki$1 atlantis.news.tpi.pl>,
> "Kowdlar" <elubed interia.pl> wrote:
>
>> ale nic nie jest zdeterminowane. Z filozoficznego punktu
>> widzenia determinizm jest katasrofą dla wolnej woli człowieka,
>
> Niekoniecznie. Rozważ następujące (uproszczone) rozumowanie:
> 1) Tylko w świecie zdeterminowanym kauzalnie możliwe jest przewidywanie
> następstw określonych zdarzeń.
> 2) Istnienie wolnej woli zakłada możliwość przewidywania następstw
> własnych działań
> 3) Ergo: tylko w świecie zdeterminowanym kauzalnie możliwe jest
> istnienie wolnej woli.
>
> To tak, dla rozgrzewki.

Punkt 2 jest nieoczywisty, wydaje mi sie wrecz, ze falszywy. Wolna wola
wcale nie musi oznaczac umiejtnosci przewidywania konsekwencji naszych
dzialan. Moge zrobic to, albo owo - ale to nie znaczy, ze znam konsekwencje
obu, albo ktoregos z. Z kolei koncowe ergo przy falszywosci 2, tez slabiej
wypada.


From: "Ghost" <ghost everywhere.pl>
Subject: Re: Determinizm w sensie Cauchy'ego

Użytkownik "kszyhoo" <kszyhoo_33 o2.pl> napisał w wiadomości
news:f85p42$34q$1 news2.task.gda.pl...
> ...a z drugiej strony mózg naturalnych rozmiarów uwzględniający tylko
> bezpośrednie połączenia między neuronami oferował by nam osobowość
> pantofelka.

Ale zdajesz sobie sprawe z tego, ze to nie odbywa sie w trybie - dowolny
neuron gada z dowolnym, a te posredniczace przekazuja sygnal na zasadzie
gluchego telefonu (tyle, ze bez przeklaman)? Taka "transmisja" nie istnieje,
a propagacja sygnalu jest de facto przetwarzaniem informacji. Naduzyciem
jest traktowac siec neuronowa niczym siec telefoniczna czy Internetowa. Tak
jak polaczenia miedzy tranzystorami w procesorze nie powinny byc traktowane,
jak laczenie wszystkiego z wszystkim.

> A co do neuronów jeżeli przypływający ładunek elektryczny indukuje pole
> elektromagnetyczne to wpływa na działanie wszystkich neuronów które mija
> bezpośrednio lub w pewnej odległości. Tak więc mamy jeszcze stosunek
> pojedynczego neurona do relacji między dwoma innymi neuronami, trzema
> innymi, czterema innymi itd.

Obawaim sie, ze pomijalny.


następna strona