From: "Dr.Endriu" <nmp2NOSPAM interia.pl>
Subject: Re: Panie Mierzyński, ile ci płacš za OSZUKIWANIE ludzi.... ?.
Acha ... no i zapomniałem o najważniejszym.
Podstawą do jakiegokolwiek leczenia jest rezonans i najlepiej wizyta u
lekarza...., a nie np. "dieta optymalna"....
--
Pozdrawiam
Dr.Endriu
nmp1(małpa)interia.pl
http://drendriu.ovh.org
"Uwaga !!!. Niniejszym informuję iż nie jestem lekarzem medycyny :) ."
From: "Dr.Endriu" <nmp2NOSPAM interia.pl>
Subject: Re: Panie Mierzyński, ile ci płacš za OSZUKIWANIE ludzi.... ?.
> Acha ... no i zapomniałem o najważniejszym.
> Podstawą do jakiegokolwiek leczenia jest rezonans i najlepiej wizyta u
> LEKARZA...., a nie np. "dieta optymalna"....
zjadło mi:
u porządnego lekarza rehabilitanta
--
Pozdrawiam
Dr.Endriu
nmp1(małpa)interia.pl
http://drendriu.ovh.org
"Uwaga !!!. Niniejszym informuję iż nie jestem lekarzem medycyny :) ."
From: "Slawek Bednarek" <bednarek pop.e-wro.pl>
Subject: Re: Czy tusz do drularek zawiera zwiazki olowiu ?
Barwniki i pigmenty na bazie o owiu by y dawniej (nie wiem jak teraz)
u ywane do farb drukarskich z tym, e raczej chodzi o o kolor czerwony
lub bia y. St d drukarze miewali o owic . Równie z powodu sta ego
kontaktu z czcionkami drukarskimi odlewanymi na bazie stopów z du
zawarto ci o owiu. W sk adzie chemicznym markowych tuszy do drukarek
trudno znale zwi zki o owiu ale nikt si tym specjalnie nie chwali
wiec do ko ca nie mozna byc pewnym.
Dziekuje bardzo za odpwiedz ...poki co nigdzie nie udalo mi sie znalezc
informacji jakie zwiazki chemiczne wchodza w sklad tuszy, ale to chyba nie
dziwne, gdyz jak slusznie zauwazyles producenci niechetnie ujawniaja
informacje
Pzdr
S
From: Dingo <dingo op.pl>
Subject: Rzucenie palenia i co dalej?
Witam.
Paliłem od 16-18 roku życia, potem przerwa do 22 roku po czym rzuciłem w
wieku 25 lat, mam teraz 27 i zastanawiam się, jak jeszcze mógłbym pomóc
płucom i reszcie organizmu wrócić do dawnej sprawności. Zrobiłem sobie
przegląd (USG, RTG płuc, gastroskopia (wrzody miałem) oraz badania
krwii). Niby jest wszystko w porządku ale wiem, że palenie mimo rzucenia
wyrządziło mi sporo szkód w organiźmie. Jem sporo owoców i warzyw,
śmigam na spacery, w zimie basen. Co jeszcze można dołożyć, aby błędy
jakie popełniłem podczas palenia papierosów jakoś naprawić?
Paweł l.27
From: "Andrzej B" <tylkonagrupe usuntogazeta.pl>
Subject: Re: Czy tusz do drularek zawiera zwiazki olowiu ?
Użytkownik "Slawek Bednarek" <bednarek pop.e-wro.pl> napisał w wiadomości
news:f8arm6$d7r$1 atena.e-wro.net...
> Witam,
> moze ktos z szanownych grupowiczow prientuje sie czy tusze do drukarek
> ztramentowych zawieraja zwiazki olowiu, ktore moga byc szkodliwe ?
> Ciekaw jestem tez, czy mozna oznaczyc olow w organizmie na podstawie
> badania moczu, czy tez konieczne jest baanie krwi ?
> Z gory dziekuje i pozdrawiam
> S.
Generalnie nie zwierają.
Obecne amerykańskie przepisy ( szczególnie ostre stanu Kalifornia) nakazują
umieszczanie ostrzeżenia przy zwartości nawet minimalnych ilości ołowiu,
gdyż w Ameryka jest szczególnie wyczulona na ołów. Tam nawet ze względów
marketingowych umieszczane są informacje o jego braku. A np. części
elektroniczne czy przemysłowe w specyfikacji czy informacji o
bezpieczeństwie mają jako jeden z pierwszych punktów info o zawartości Pb.
W dokumentach przy zakupie domu wybudowanego przed 1978r musi być
oświadczenie kupującego o tym, że powinien zrobić badanie na zawartość
ołowiu i takie zrobił lub świadomie zrezygnował, później wyszły już ostre
przepisy dotyczące Pb, między innymi zakazujące stosowania związku ołowiu
jako dodatku do farb itp. To samo dotyczy pleśni i gazu Radon nota bene,
który w Polsce jest całkowicie ignorowany jako zagrożenie dla społeczeństwa
a sprawa z jego mierzeniem i stosowaniem norm dopuszczalnych zakrawa na
kpiny. Cały teren stanów jest opomiarowany i sa mapy orientacyjnego
uwalniania się tego gazu do budynków z gleby w poszczególnych rejonach, a
pojedynczy test kosztuje kilkanaście dolarów urządzenie do ciągłego
monitoringu kosztuje trochę ponad 100$ , w każdym dużym sklepie budowlanym
są urządzenia, schematy, poradniki jak zrobić prostą instalację do
zabezpieczającą przed dostawaniem sie do budunku Radonu lub jego
oprowadzaniem. Dla przykładu nie ma takiego miejsca w stanach gdzie ten gaz
się nie wydobywa inna kwestia to określenie jego stężenia jako
niebezpieczne, w Polsce naukowcy boja się nawet poruszać tego tematu i
formułują ogólnikowe zwroty o rejonach największego zagrożenia a prawda taka
jest, że tam stężenie w piwnicach według norm amerykańskich jest poza skalą
nie mówiąc o normach zbliżonych do dopuszczalnych. W Polsce ludzie nie
wiedzą nawet , że takie zagrożenie istnieje o jesteśmy nim tak samo
dotknięci. Chociaż pojawiło się ostatnio więcej publikacji i na szybko
znaleziona ulotka o radonie która stwierdza, że statystycznie 54%
całkowitego promieniowania przyjmowanego przez Polaka pochodzi z Radonu ale
to średnia więc warto chyba się zapoznać z tym tematem
http://www.ifj.edu.pl/dept/no5/nz54/lpn/pdf/Rn_broszura.pdf
Ale to było odbiegnięcie od tematu ołowiu.
Ciekawostką jest to, że po wycofanie dodatków ołowiu w USA z benzyn w
latach siedemdziesiątych i całkowity jej zakaz sprzedaży w latach 80 ( w
Polsce i UE zakaz wprowadzono dopiero w 2005 a do tego czasu zmniejszono 10
krotnie zawartość tych związków ! ) stwierdzono zmniejszenie o 78%
zawartości ołowiu w krwi obywateli USA w okresie od1978 -1991. Niestety w
Polsce stanem zdrowia obywateli się nikt nie zajmuje i nawet lepiej nie
robić niektórych badań na szerszą skalę bo jest tyle innych ważnych spraw
nurtujących społeczeństwo więc nie ma co zwracać im tym głowy. Jak ludzie
nie wiedzą to się nie martwią.
Początkowo porównując życie w Polsce a w USA spostrzegłem że w Stanach nie
ma tyle informacji profilaktycznych co u nas nie ma dyskusji w TV i myślałem
że u nas sie o to dbało, ale okazuje się że wiele tematów w Polsce to tylko
dyskusje nie poparte działaniami tylko "pogadanki" pokazujące że "czuwamy i
wiemy" o potencjalnym zagrożeniu usypiające naszą czujność. Typowym
przykładem jest woda pitna i sposób jej uzdatniania, który chyba się w
Polsce nie zmienił od 100 lat. w stanach w niektórych rejonach nie stosuje
się wcale chloru do jej uzdatniania ( na rzecz innych metod) a powszechne
dodawanie związków aluminium do jej uzdatniania w Polsce zaopatruje nas w
potężną dawkę tego metalu na całe życie, który teraz jest wiązany z
niektórymi chorobami układu nerwowego. Woda pitna powinna być wodą PITNĄ i
nie powinniśmy się jej obawiać pić z kranu bez przegotowania i tak można
zrobić, i tak jest, że dzieci piją ją w szkołach z specjalnych poidełek,
które w miastach gdzie jest czysta można spotkać wszędzie w biurowcach,
szpitalach, obiektach sportowych, parkach no i szkołach. Po początkowym
zainwestowaniu pieniędzy ostateczny koszt końcowego produktu jest czesto
niższy niż w Polsce tak samo dotyczy to ceny energi elektrycznej, benzyny
czy gazu jakoś można to robić taniej może dlatego że decyzje nie są
podejmowane przez polityków a przez fachowców.
W amerykańskich sklepach prawie się nie sprzedaje wód mineralnych większość
sprzedawanej butelkowanej wody to woda dodatkowo filtrowana czy uzdatniana w
naszym pojecie to chyba tzw. "stołowa" bo nawet nie zawsze źródlana nie
wspominając o mineralnej, która jest znacznie droższa i specjalnie
eksponowana najczęściej zresztą importowana z Europy.
Podsumowując bardziej szkodliwy od tuszu jest toner w drukarkach laserowych
i kserokopiarkach zawierający do niedawna pewne związki mogące wywoływać
raka nie wiem czy obecnie dalej stosowane.
Pozdrowienia A.
From: "Jurek" <mierzynski op.pl>
Subject: Re: Panie Mierzyński, ile ci płacš za OSZUKIWANIE ludzi.... ?.
Użytkownik "Dr.Endriu" <nmp2NOSPAM interia.pl> napisał w wiadomości
news:f8ce86$lkb$1 news.interia.pl...
>> powieś się na drążku łepetyną w dół,
>
>
> Nadmieniam iż 1,5 roku (w styczniu) temu przejście około 1 kilometra
> powodowało konkretny ból praktycznie uniemożliwiający noramlne
> funkcjonowanie, a widok kolegów grających w piłkę przyprawiał mnie o
> przygnębienie. Dzisiaj gram w piłkę razem z nimi i dziękuję Bogu że
> wszystko
> w miarę wróciło do normy (odpukać w niemalowane) ....
>
Ciekawą wiedzą posługujesz się, że trzeba odpukiwać w niemalowane.... Wiem,
że to był tylko slogan, ale bardzo wymowny w swojej treści...:)))
Ja nie odpukuję nigdy...:)))))....wolę żyć wiedzą...
Pozdrawiam Jurek M.
From: "Jurek" <mierzynski op.pl>
Subject: Re: Panie Mierzyński, ile ci płacš za OSZUKIWANIE ludzi.... ?.
Użytkownik "Dr.Endriu" <nmp2NOSPAM interia.pl> napisał w wiadomości
news:f8cefa$ltq$1 news.interia.pl...
> Acha ... no i zapomniałem o najważniejszym.
> Podstawą do jakiegokolwiek leczenia jest rezonans i najlepiej wizyta u
> lekarza...., a nie np. "dieta optymalna"....
>
Aha....i stale odpukiwać w niemalowane.....Najlepiej nie rozstawać się z
deską...:))))))))....koniecznie niemalowaną..... Można też nosić ze sobą
stół.... niemalowany rzecz jasna....
Pozdrawiam Jurek M.
From: "Jurek" <mierzynski op.pl>
Subject: Re: Rzucenie palenia i co dalej?
Użytkownik "Dingo" <dingo op.pl> napisał w wiadomości
news:f8cf34$i9b$1 inews.gazeta.pl...
> Witam.
>
> Paliłem od 16-18 roku życia, potem przerwa do 22 roku po czym rzuciłem w
> wieku 25 lat, mam teraz 27 i zastanawiam się, jak jeszcze mógłbym pomóc
> płucom i reszcie organizmu wrócić do dawnej sprawności. Zrobiłem sobie
> przegląd (USG, RTG płuc, gastroskopia (wrzody miałem) oraz badania krwii).
> Niby jest wszystko w porządku ale wiem, że palenie mimo rzucenia
> wyrządziło mi sporo szkód w organiźmie. Jem sporo owoców i warzyw, śmigam
> na spacery, w zimie basen. Co jeszcze można dołożyć, aby błędy jakie
> popełniłem podczas palenia papierosów jakoś naprawić?
>
Jeżeli jesz ogromne ilości owoców, to możesz sobie bardziej zaszkodzić niż
wypalanie paczki fajek dziennie....:)))
Pozdrawiam Jurek M.
From: PawelM <pawelmatecki op.pl>
Subject: =?iso-8859-2?q?Re:_Wrastaj=B1cy_paznokie=E6_-_pro=B6ba_o_dora=BCn=B1_pomoc?=
> (zapomnia=B3em jak sie to nazywa chyba matnik czy jakos tak).
..=2E.dochtor m=F3wi=B3 na to macierz.
Tak=BFe mi robi=B3 usuwanie macierzy bo bokach tak aby paznokie=E6 by=B3 w=
=B1ski
i nie
wrasta=B3 po bokach. Paznokie=E6 wygl=B1da w miare normalnie dopiero po 2..4
latach.
Pzdr.
From: "Torbut" <hm www.pl>
Subject: Re: Rzucenie palenia i co dalej?
Użytkownik "Jurek" <mierzynski op.pl> napisał w wiadomości
news:f8cgsj$4bt$4 atlantis.news.tpi.pl...
> Jeżeli jesz ogromne ilości owoców, to możesz sobie bardziej zaszkodzić niż
> wypalanie paczki fajek dziennie....:)))
> Pozdrawiam Jurek M.
Tak jest, jedz codziennie Golone a zamiast chleba kroj sobie kromki sloniny
i smaruj ja smalcem. Cofnie Ci to wszystki zmiany ;)
From: Dingo <dingo op.pl>
Subject: Re: Rzucenie palenia i co dalej?
Torbut napisał(a):
> Użytkownik "Jurek" <mierzynski op.pl> napisał w wiadomości
> news:f8cgsj$4bt$4 atlantis.news.tpi.pl...
>
>> Jeżeli jesz ogromne ilości owoców, to możesz sobie bardziej zaszkodzić niż
>> wypalanie paczki fajek dziennie....:)))
>> Pozdrawiam Jurek M.
>
> Tak jest, jedz codziennie Golone a zamiast chleba kroj sobie kromki sloniny
> i smaruj ja smalcem. Cofnie Ci to wszystki zmiany ;)
>
>
nie lubie mięsa :(
From: "Bartek" <bartekbosowiec.SKASUJ gazeta.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Re:_Jak_zdiagnozowa=E6_kt=F3ry?= =?ISO-8859-2?Q?_z=B1b_boli_gdy_sam_nie_wiem=3F?=
Ania M <foxypn poczta.onet.pl> napisał(a):
> Mnie bolało podobnie...stomatolog zrobił fotke i wyszło, że to uaktywnia
> mi się ząb mądrości i prze na pozostałe....jestem już po wyłuskaniu
> gościa...hahaha czas pokaże czy dentysta postawił właściwą diagnozę...
Zęby mądrości wyrosły mi lata temu, ale czy się uaktywniły? ;-)
--
Bartek
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "Jurek" <mierzynski op.pl>
Subject: Re: Rzucenie palenia i co dalej?
Użytkownik "Dingo" <dingo op.pl> napisał w wiadomości
news:f8cihb$546$1 inews.gazeta.pl...
> Torbut napisał(a):
>> Użytkownik "Jurek" <mierzynski op.pl> napisał w wiadomości
>> news:f8cgsj$4bt$4 atlantis.news.tpi.pl...
>>
>>> Jeżeli jesz ogromne ilości owoców, to możesz sobie bardziej zaszkodzić
>>> niż
>>> wypalanie paczki fajek dziennie....:)))
>>> Pozdrawiam Jurek M.
>>
>> Tak jest, jedz codziennie Golone a zamiast chleba kroj sobie kromki
>> sloniny
>> i smaruj ja smalcem. Cofnie Ci to wszystki zmiany ;)
>>
Czy wszyscy jesteście na tej grupie upośledzeni, czy tylko niektórzy?
Pozdrawiam Jurek M.
From: "Cancer" <osoba microsoft.com>
Subject: Re: alergia - grupa inwalidzka ?
Użytkownik "Marek Li"
> Nic ponad to, że swojš radę bym czytał o astmie w sieci to możesz sobie...
Nie przekręcaj faktów, czytaj ze zrozumieniem doktorze.
Prosiłem aby poczytał o alergii nie astmie.
Widać twoja wiedza na temat tej choroby nie jest dostateczna.
Staraj sie raczej doradzać w swojej dziedzinie.
> Przeczytaj moze parę razy jakie pytanie postawiłem najpierw w moim pierwszym
> pocie w wštku!!! Parę razy!!!
To twój cytat
>A może prociej jest przekwalifikować się? Trudno mi wyobrazić sobie alergię
>uniemożliwiajšcš każdš pracę:-))) Bo jeli tak, to chyba znam paru alergików,
>chociaż ich bliscy mówiš o nich lenie:-)
Pisałem juz tobie napisze jeszcze raz.
Nie zakładaj, ze człowiek który napisał ten watek to alergik na pokarm dla
rybek.
Bo nie masz o tym zielonego pojęcia.
Przekwalifikować można sie zawsze, ale co z tego kiedy przy ciężkim przypadku
alergii powikłanej astma zupełnie nic to nie da.
Wiec pisanie o tym o czym mówiš ich bliscy, jak napisałe jest żałosne i
wiadczy o niezrozumieniu przez Ciebie tematu
>> Widzialem lekarzy ktorych wiedza o alergii wystarczala do przepisania recepty
>> z antybiotykami.
> A masz oczywicie pewnoć, że nie było wskazań!!!
Tak jak najbardziej mam taka pewnoć.
Mam syna który od pierwszego roku swojego życia choruje na alergie wziewna i
pokarmowa.
Dzi ma 22 lata i astmę od dobrych 16 lat
Nie prawidłowo leczona alergia doprowadziła do powikłań astmatycznych.
Włanie dzięki takim lekarzom którzy przepisywali coraz to nowe antybiotyki.
Zamiast skupić sie na odczulaniu alergii.
Wiem dokładnie co znaczy zycie tak chorej osoby, i uwierz mi, ze nie ma to
zupełnie nic wspólnego z byciem leniwym, jak napisałe.
Gwoli informacji syn moj posiada orzeczenie o stopniu niepełnosprawnoci, które
otrzymał od orzecznika na chorobę która nazywa sie astma na tle alergicznym.
Wiec znam procedurę, mylę,ze mogłem omielić sie panie doktorze zabrać glos w
tej sprawie.
> Dużo jeszcze masz problemów?
Mam może parę, ale to prywatne sprawy.
Jak będę miał potrzebę sie z panem podzielić nie omieszkam sie odezwać, ale
wštpię abym mógł liczyć na pańska pomoc.
Pozdrawiam
Cancer
From: BBjk <bajarka qgazeta.pl>
Subject: Re:
Jurek pisze:
> Co to znaczy nachalna perswazja? Samo tłumaczenie czy sugerowanie, że dieta
> optymalna jest dietą zdrową jest nachalne? Jeżeli powiesz innym, że uważasz
> np. porzeczki za bardzo smaczne i zdrowe owoce oznacza, że nachalnie
> wmawiasz wszystkim, że muszą je jeść?????
Jeśli będzie się wstrzelać w każdy temat z tymi porzeczkami, jeśli ktoś
spyta o pomidory, a wyskoczy z porzeczkami, jeśli ktoś będzie rozmawiał
z kimś o d* Maryni, a dostanie zza węgła porzeczką, to będzie miał już
odruch wymiotny na sam wyraz: porzeczki.
I będzie szerokim łukiem omijał propagatora porzeczek, więcej: inni,
mnie namolni gadający o porzeczkach będę już z rozpędu traktowani podobnie.
A jeśli mam mówić wprost: piłujesz własną gałąź tą nieumiejętną, a
namolną propagandą. Weź przykład z Krystyny Opty - ma dużo lepsze
techniki socjomanipulacji, nie tak widoczne na pierwszy rzut oka i mniej
nachalne. Jeśli ktoś byłby potencjalnie zainteresowany waszą dieta, od
Twojego gadania zwieje od niej, gdzie pieprz rośnie. Działasz
odstraszająco.
Mnie ta twoja dieta ani ziębi, ani grzeje i nie mam najmniejszego
zamiaru nią się interesować, natomiast interesowałam się, ze tak powiem,
metodami skutecznej perswazji. Twoje są ich przeciwieństwem.
--
Basia
From: "jangr" <jangrBEZ_TEGO interia.pl>
Subject: Dr Budwig.
Czy ktoś może na temat dr Budwig powiedzieć?
Zainteresował mnie materiał ze strony:
http://www.olejlniany.zdrowe-produkty.pl/index.php?go=dieta
oraz
http://www.primanatura.pl/
Czy to jest jeszcze jedna cudowna dieta?
From: "Torbut" <hm www.pl>
Subject: Re: Rzucenie palenia i co dalej?
Użytkownik "Jurek" <mierzynski op.pl> napisał w wiadomości
news:f8cjvf$37p$1 nemesis.news.tpi.pl...
> Czy wszyscy jesteście na tej grupie upośledzeni, czy tylko niektórzy?
> Pozdrawiam Jurek M.
Zdecydowanie Jurku tylko niektorzy :)
From: "Jurek" <mierzynski op.pl>
Subject: Re: Re:
Użytkownik "BBjk" <bajarka qgazeta.pl> napisał w wiadomości
news:f8clad$h4t$1 inews.gazeta.pl...
> Jurek pisze:
>
>
> A jeśli mam mówić wprost: piłujesz własną gałąź tą nieumiejętną, a namolną
> propagandą. Weź przykład z Krystyny Opty - ma dużo lepsze techniki
> socjomanipulacji, nie tak widoczne na pierwszy rzut oka i mniej nachalne.
> Jeśli ktoś byłby potencjalnie zainteresowany waszą dieta, od Twojego
> gadania zwieje od niej, gdzie pieprz rośnie. Działasz odstraszająco.
>
> Mnie ta twoja dieta ani ziębi, ani grzeje i nie mam najmniejszego zamiaru
> nią się interesować, natomiast interesowałam się, ze tak powiem, metodami
> skutecznej perswazji. Twoje są ich przeciwieństwem.
> --
Kilkaset osób "zaraziłem" dietą optymalną. Kilku lekarzy z tytułami, mówili
mi, że mam ogromną moc przekonywania. Oczywiście nie na żadnej grupie
dyskusyjnej przez internet, tylko w bezpośrednim kontakcie. Człowiekowi
prostemu, szczególnie niewykształconemu, nie potrzeba wiele perswadować, on
to szybko rozumie i wciela w życie. A DO może Ciebie ani ziębić ani parzyć i
zajmuj się technikami socjo... Może wyjdzie to Tobie na zdrowie....:))))
Smacznego...:)))
Pozdrawiam Jurek M.
From: Mateusz Szczyrzyca <annihilator poczta.onet.pl>
Subject: Re: Rzucenie palenia i co dalej?
27.07.2007: Jurek wrote:
> Czy wszyscy jesteście na tej grupie upośledzeni, czy tylko niektórzy?
Skoro czujesz się takim intelektualnym wybrańcem, to nikt nie każde Ci tu
poziomu tak strasznie zawyżać.
--
<http://www.rowerowe.net> - Wycieczki rowerowe, zawody, sprzęt
<http://www.bikertrzebinia.pl> - KTS BikerTrzebinia
<http://www.abstynenci.pl> - Internetowy serwis abstynentów od alkoholu
<http://www.annihitek.net> - Blog
From: "Cancer" <osoba microsoft.com>
Subject: Re: Rzucenie palenia i co dalej?
Użytkownik "Jurek"
>>>> Jeżeli jesz ogromne ilości owoców, to możesz sobie bardziej zaszkodzić niż
>>>> wypalanie paczki fajek dziennie....:)))
>>>> Pozdrawiam Jurek M.
>>>
>>> Tak jest, jedz codziennie Golone a zamiast chleba kroj sobie kromki sloniny
>>> i smaruj ja smalcem. Cofnie Ci to wszystki zmiany ;)
>>>
> Czy wszyscy jesteście na tej grupie upośledzeni, czy tylko niektórzy?
> Pozdrawiam Jurek M.
Nie to ty jestes uposledzony -))))))
Cancer
From: "Krystyna*Opty*" <Krystynaopty anty.spam.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_=22Niedobory_wit._D_mog=B1_podwy=BFsza=E6_cisnienie_?=
Użytkownik "czeremcha " <czeremcha4 NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:f8c7d2$cuj$1 inews.gazeta.pl...
> Krystyna*Opty* <Krystynaopty anty.spam.pl> napisał(a):
>
>> Mleko - ale odtłuszczone (czyli prawie pozbawione wit. D...)
>
> Taaa..... Pij mleko!! /ale odtłuszczone!/ - tak to leci?
Taaa... Pij mleko!! (ale NIE-odtłuszczone!) - tak to leci? ;)
A kto poleca te wszystkie odtłuszczone jogurty z owocami lub bez jako
zdrowe? Kto stale mantruje, że tłuszcze zwierzece są "be"?
Przecież media opierają się na poradnictwie żywieniowców i lekarzy, nie
można więc wszystko zwalać na tzw. kolorowe pisemka.
Zapytaj kogokolwiek, które mleko jest zdrowsze: 3,5% czy 2% ... 8)
>> Za to z uporem maniaka w kółko trąbi o warzywach i owocach, z których
>> witaminy o wiele gorzej się wchłaniają zresztą dzięki zalecanemu
>> błonnikowi...
>
> Spytaj się Japończyków, dlaczego mają najdłuższą średnią życia na
> świecie.
> Po sushi z golonki, smalcu i żółtek? A może po tłustym mleku?
1. Mają zbyt mało terenów, na których mogliby uprawiać paszę dla bydła i
trzody chlewnej w takich ilościach jak np. u nas.
2. Ale mają za to szeroki dostęp do morza i jego zasobów.
3. Takie warunki środowiska wymusiły na nich specyficzną dietę opartą na
JEDNYM rodzaju paliwa (węglowodanach). Inaczej mówiąc nieświadomie stosują
w żywieniu zasadę NIEMIESZANIA PALIW. A taka zasada wychodzi na zdrowie.
> Dlaczego w tym rankingu nie przewodzą Eskimosi?
1. Żyją w skrajnie trudnych warunkach środowiska.
2. Ich dieta zawierała nadmiar białka (co jest dla organizmu dużym
obciążeniem metabolicznym). Obecnie docierają już do nich produkty
żywnościowe współczesnej cywilizacji (czyt. wysokoprzetworzone
węglowodany), co oczywiście przekłada się na zmianę profilu żywieniowego
i na rozwój współczesnych chorób cywilizacji.
3. Na domiar złego statnio badania wykazały, że cały syf chemikaliów itp.
trucizn produkowany przez kraje ze strefy z klimatem umiarkowanym spływa
wraz z prądami morskimi i oceanicznymi na północne tereny podbiegunowe...
Sprawdza się więc ponura i wszechobecna zresztą zasada: Kowal zawinił,
a Cygana powiesili...
> A dlaczego nie wymarli koszerni Żydzi?
Koszerne nie znaczy chude. Natomiast oznacza, że produkt żywnościowy jest
przygotowany ścisle wg określonych żydowskich zasad.
> A hinduscy weganie i wegetarianie?
Też nie mieszają w diecie paliw (czyli tłuszczu i cukru w podobnych
ilościach). Nie znaczy to, że ich model żywienia jest zdrowy, stan zdrowia
Hindusów (i stan rozwoju gospodarki Indii) to potwierdza.
> To, że ktoś znalazł wytłumaczenie i podpórkę dla ludzi uwielbiających
> taką a
> nie inną dietę - nie znaczy, że należy cały świat do tego zmuszać.
> Przepraszam - namawiać nachalną perswazją.
Masz rację. NIE NALEŻY NAMAWIAĆ. Ja staram się tego nie robić. Pomijam tu
sporadyczne moje rzeczowe komentarze ad personam wynikające z oszczerczych
wycieczek adwersarza, jedynej w swoim rodzaju - Jeff (Annaklay).
Natomiast ja w dyskusji odwołuję się do wiedzy i logicznego myślenia
adwersarza. Gdy ktoś przedstawia swoje racje i swój punkt widzenia to
staram się trzymać zasady odpowiadania na pytania i przedstawiania
kontrargumentów. A wnioski niech każdy wyciąga sobie sam według własnego
uznania.
Problem zachowania konstruktywnej dyskusji pojawia się wtedy, gdy jednej
ze stron brakuje rzeczowych argumentów i kwituje dyskusję argumentem
wykonanych (lub niewykonanych) naukowych badań, albo oszczerstwach lub
po prostu cynicznie wyśmiewa uderzając w protekcjonalne tony z pozycji
eksperta (JA wiem lepiej, bo tak zapisano w naukowej "biblii" i już),
tak, jakby nauka wszystko już poznała i była wiedzą skończoną.
Paradoksalnie tych problemów jest jednak coraz więcej i coraz więcej chorób
nauka zalicza do nieuleczalnych.
A takie są właśnie najlepsze do farmaceutyczno-medycznego biznesu...
i jeszcze bardziej napędzają "rozwój" W TYM kierunku. Wszak potrzeba matką
wynalazku, trzeba tylko dbać aby istniała potrzeba... ;]
Krystyna
--
Badania w dziedzinie medycyny dokonały tak olbrzymiego postępu, że dziś -
praktycznie biorąc - nikt już nie jest zdrowy. Bertrand Russell.
From: BBjk <bajarka qgazeta.pl>
Subject: Re:
Cancer pisze:
>
> Naprawdę nie można tego było lepiej ująć -)))
a dzinki, dzinki panie dorodziju, staram się, jak mogę 8-)
--
B.
From: "Jeff" <jeff.ktos vp.pl>
Subject: Re: "Niedobory wit. D mogą podwyższać cisnienie krwi"
Krystyna T, napisala:
> Masz rację. NIE NALEŻY NAMAWIAĆ. Ja staram się tego nie robić. Pomijam tu
> sporadyczne moje rzeczowe komentarze ad personam wynikające z oszczerczych
> wycieczek adwersarza, jedynej w swoim rodzaju - Jeff (Annaklay).
Zalosna, biedna oszustko i manipulatorko, a ten tekst napisal przedstawiciel
mafii medyczno-farmaceutycznej, wegetarianin czy ta annaklaj, ktora istnieje w
twojej chorej wyobrazni?
Jesli twierdzisz, ze to co pisze o waszej sekcje nie jest prawda, podaj mnie do
sadu.
A ja ciebie juz kolejny raz oszczegam, bo moja ciertpliwosc zaczyna sie konczyc,
abys zaprzestala ordynarnych, personalnych oszczerstw pod moim adresem w
miejscach publicznych, bo bede zmuszony pociagnac cie do odpowiedzialnosci karnej.
======================================
"W tym stowarzyszeniu mają rację bytu tylko klakierzy, którzy uznali naszego
"GURU" bogiem i nic ani nikt nie jest w stanie posunąć ich wiedzy do przodu. Ich
zadaniem są działania mające na celu robienie majątku na głupocie i naiwności
ludzkiej. Każdy człowiek, który ma nieco inny sposób myślenia lub próbuje
dociekać jest od razu eliminowany.
W takim kształcie Stowarzyszenia, (i mówię to ustami wielu optymalnych, którym
zdrowie i życie własne i innych nie jest obojętne) jesteśmy i musimy być
nazywani "SEKTĄ"."
"Lecz pewnikiem jest już, iż nie jest ona optymalna. Dowodem na to jest wiele
osób cierpiących na swoje schorzenia nadal.
Spośród nich wielu jest już w ZAŚWIATACH."
"Apogeum osiągnęło stwierdzenie jednego z właścicieli Arkadii z ścisłej czołówki
twórcy naszego żywienia, który na moje uwagi, iż niepokojącym jest tak duży
odsetek optymalnych umierających w młodym wieku odparł
"Umierają? A niech
umierają, a co cię to obchodzi- czym się martwisz."
"Niewlasciwa dieta jest
http://www.arkadia-polania.pl/ciekawostki.htm
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Krystyna*Opty*" <Krystynaopty anty.spam.pl>
Subject: Re: alergia - grupa inwalidzka ?
Użytkownik "Cancer" <osoba microsoft.com> napisał w wiadomości
news:f8cku8$8hv$1 news.onet.pl...
> Użytkownik "Marek Li"
>
> Pisałem juz tobie napisze jeszcze raz.
> Nie zakładaj, ze człowiek który napisał ten watek to alergik na pokarm
> dla rybek.
> Bo nie masz o tym zielonego pojęcia.
> Przekwalifikować można sie zawsze, ale co z tego kiedy przy ciężkim
> przypadku alergii powikłanej astma zupełnie nic to nie da.
> Wiec pisanie o tym o czym mówiš ich bliscy, jak napisałe jest żałosne i
> wiadczy o niezrozumieniu przez Ciebie tematu
>
>>> Widzialem lekarzy ktorych wiedza o alergii wystarczala do przepisania
>>> recepty z antybiotykami.
>> A masz oczywicie pewnoć, że nie było wskazań!!!
>
> Tak jak najbardziej mam taka pewnoć.
> Mam syna który od pierwszego roku swojego życia choruje na alergie
> wziewna i pokarmowa.
> Dzi ma 22 lata i astmę od dobrych 16 lat
> Nie prawidłowo leczona alergia doprowadziła do powikłań astmatycznych.
> Włanie dzięki takim lekarzom którzy przepisywali coraz to nowe
> antybiotyki.
> Zamiast skupić sie na odczulaniu alergii.
> Wiem dokładnie co znaczy zycie tak chorej osoby, i uwierz mi, ze nie ma
> to zupełnie nic wspólnego z byciem leniwym, jak napisałe.
> Gwoli informacji syn moj posiada orzeczenie o stopniu niepełnosprawnoci,
> które otrzymał od orzecznika na chorobę która nazywa sie astma na tle
> alergicznym.
> Wiec znam procedurę, mylę,ze mogłem omielić sie panie doktorze zabrać
> glos w tej sprawie.
A więc jednak dajesz sobie prawo do posiadania wiedzy i wygłaszania jej na
tej grupie mimo, że nie jesteś lekarzem?
I słusznie, ponieważ masz DOŚWIADCZENIE z własnego najbliższego otoczenia
(przynajmniej w temacie alergii i astmy). Natomiast dziwi mnie, że podobne
doświadczenia (nie tylko w temacie alergii i astmy) osób korzystających
Z SUKCESEM z diety optymalnej - negujesz (mówiąc oględnie)...?
Krystyna
--
Współczesna medycyna zajmuje się jedynie wycieraniem mokrej podłogi pod
cieknącym kranem - zamiast zreperować uszczelkę. Julian Aleksandrowicz
From: "Jeff" <jeff.ktos vp.pl>
Subject: Re: sorry, ale mialem napisac OSTRZEGAM !
....Poprawiam blad, aby ci nie dac kolejnego pretekstu do personalnych oszczerstw.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Jeff" <jeff.ktos vp.pl>
Subject: Koniec zabawy z obrazliwymi postami !
Poniewaz dopuszczasz sie od wielu miesiecy notorycznego szkalowania mojej osoby
na grupach dyskusyjnych administrowanych zarowno przez syna Kwasniewskiego jak i
Tomasza T., chcialem cie poinformowac o stanowisku polskiego S.N. w tej sprawie:
Redaktorzy tych stron internetowych moga byc rowniez pociagnieci do
odpowiedzialnosci karnej.
"I redaktor naczelny także odpowiada za teksty od czytelników - co najmniej od
momentu gdy jest w stanie zadziałać, czyli od chwili gdy zostanie zawiadomiony o
treści wyrażonej przez czytelnika opinii, która może naruszać czyjeś dobra lub w
inny sposób łamać prawo" - zaznaczył sąd, sprzeciwiając się wypowiadanym
publicznie opiniom, że za wpisy na internetowych forach wydawca nie odpowiada.
http://www.wirtualnemedia.pl/print.htm?article=182041
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl