Naszyjniki


From: =?iso-8859-2?Q?micha=B3?= <6michal9 gazeta.pl>
Subject: Re: zaraz sie...
Sky wrote:
>>>>>>> Zakres realnego wyboru nie pokrywa się z fantazjami umysłu
>>>>>>> ale ze zgodą na rzeczywistość życia lub odrealnieniem ;)

>>>>>> Masz rozregulowane zakresy. Da się to poprawić. :)

>>>>> masz rozregulowane pojmowanie zakresów
>>>>> skoro o poprawianiu innych mówisz
>>>>> to na razie nie da się tego
>>>>> poprawić u ciebie ;)

>>>> To się da poprawić. Na wypadek, gdybyś chciał. Jeśli nie chcesz
>>>> poprawiać, niech Ci tak zostanie. ;)

>>> Mogę spróbować -choć nie zawsze da się
>>> nawet gdybyś chciał by cię poprawiać.
>>> Więc może tak ci zostać
>>> nawet gdy będziesz chciał
>>> by nie zostało ;)

>> Uważaj, bo niedługo sam przestaniesz rozumieć, co napisałeś...;)

> Ostrzegasz mnie czy siebie? ;P
> Nie takie wygibasy się smarzyło... ;)

Usmażyć można wszystko, zjeść juz nie... ;)

>> I, proszę, stawiaj przecinki, gdzie trzeba - lepiej się czyta.

> A co ja ci mam zanadto ułatwiać przecinkami życie!
> Im trudniej tym większa wartość pokonanych przeciwności ;)

Całuj się w nos! Możemy nie robić interesów. ;D

>>>>> ...i nie miałem
>>>>> okazji ani ich poznać ani tym bardziej przejąć ich ewentualnej
>>>>> wiedzy
>>>>> o rytmie dobowym ;)

>>>> A to pech?... :)

>>> nie nazwałbym pechem zamierzonych działań jednych ludzi
>>> do wyrządzenia krzywdy innym...to głupota. ;)

>> A mógłbyś się liczyć ze słowami? :)

> raczej nie ma tutaj po co
> a co ci w moich nie pasi? ;)

....tak myślałem, że nie zawsze wiesz, co piszesz. ;)

>>> Swoją drogą wierzysz w istnienie fatum [pecha]
>>> czy tylko ubarwiasz sobie usenetowy image?! ;P

>> Ubarwiam słownictwo. Nie skojarzyłeś.... ;)

> O moje skojarzenia się nie martw
> martw się raczej o własną szczerość wobec siebie :)

A to czemu? Moje zmartwienie. Co komu do tego?

>>>>> Wychodzi mi ma to że twój dziadek był conajmniej
>>>>> oportunistą ;)

>>>> A co ja na to poradzę, że tak Ci wychodzi? ;)

>>> Możesz zweryfikować i wyciągnąć wnioski
>>> na przyszłość dla siebie i innych ;)

>> Wybacz, ale musiałbyś być dla mnie autorytetem w tej dziedzinie. A
>> tak, zamiast weryfikować i wyciągać wnioski, patrzę tylko, co Ci
>> "wychodzi" ;)

> Skoro potrzebujesz już uznanych
> przez się autorytetów
> by je znów weryfikować
> to co ty masz za autorytety... ;P

No wiesz, mój dziadek - bardzo mądry człowiek.

> swoją drogą współczuję ci
> zawężania sobie źródeł informacji o życiu
> do autorytetów... ;)

Przecież Cię nie zawężam. Czerpię. Nie mogę sobie tego potem wylać bez
w asyście Twojego współczucia?

>>>> Bogu dzięki, jestem zdrowy. Tobie też życzę zdrowia,

>>> Życzenia i dobre chęci to mało... ;)
>>> By było lepiej wszystkim trzeba wrażliwości na tych którym trudno,
>>> wrażliwości która rozwiązuje realne problemy jakie dostrzega
>>> i potrafi rozwiązać a te które ją przerastają komunikuje
>>> skutecznie
>>> dalej... :)

>> Nie chcę się czepiać, ale jeśli mam odpowiadać na Twoje posty,
>> powinieneś jednak używać interpunkcji. Bardzo komplikujesz zdania,
>> a
>> nie używasz znaków przestankowych. Wkradają się dwuznaczniki.
>> Mógłbyś
>> szanować też mój czas, jeśli nie sprawi Ci to kłopotów oczywiście
>> ;)

> Nie pękaj Michałku! ;P
> Serio uważasz siebie za godnego bycia szanowanym? ;)
> Czy tylko stroszysz piórka? :D

I po co te wycieczki? Inaczej się nie da? ;)

> Co do interpunkcji [to jak z ortografią] -skoro jednak rozumiesz
> ponoć
> to znaczy że nie jest niezbędnie konieczne moje podporządkowywanie
> się
> pod owe reguły tylko po to byś poczuł że masz argument za
> sugerowaniem
> obniżenia wartości treści jaką ci się serwuje ;)

Niestety, przyznam się, że lekko irytują mnie teksty pisane przez
każdego, kto nie przykłada wagi do konwenansów pisowni. Rozumiem,
jeśli ktoś nie potrafi, ale jeżeli nie chce... ;(

> A wręcz odwrotnie - błędy formy mobilizują do wzmożonego wysiłku
> zrozumienia treści -na czym- o ile ci zależy, zyskasz - nie stracisz
> :)

Twój wybór. Odrzucasz dobre obyczaje...

>>>>>> Jakie idee widzisz w moim skromnym bytowaniu, nie pojmuję.
>>>>>> Wydaje
>>>>>> mi
>>>>>> się, że po prostu wiem, jak jest żyć lepiej dzięki sobie
>>>>>> samemu,
>>>>>> a
>>>>>> ściślej mówiąc dzięki właściwemu postrzeganiu ludzi, z którymi
>>>>>> przyszło mi obcować. :)
>>>>>> A Ty mnie wciskasz w wiek młody....

>>>>> altrnatywę twojej "niemłodości" wyraziłem po słowie "albo" ;)

>>>> Że niby na wyciągnięcie ręki miałem wszystko, co potrzebowałem?
>>>> Nie wyróżniałbym się pod tym względem. Może byłem w czepku
>>>> urodzony
>>>> i
>>>> tyle... :)

>>> Więc w końcu weź pod uwagę możliwość
>>> że są tacy którym było
>>> [jest, będzie trudniej]
>>> i to nie przez ich lenistwo...
>>> ale brak działań tych
>>> którzy mogliby ale nie chcą ;)

>> Opisałeś postawę roszczeniową. ;)

> Ciekawe że wolisz widzieć roszczeniowość tam gdzie
> inni wskazują na niemoc i niezawiniony brak zaradności.
> To doprawdy znamienne dla pewnych typów osobowości.
> Wiesz zapewne jakich... ;)

Poprzednio wyraziłeś się dość szeroko. Teraz niemożność ograniczyłeś
do niemocy i niezawinonych bezradności. Jeśli masz na myśli
niepełnosprawnych, to i tak jest to mz cienki argument.


>>>>> O ile owe idee egzystujące w twej głowie są zgodne z realnymi
>>>>> prawami
>>>>> życia -o tyle nie s-powodują twojego "osłabienia", lecz jeśli są
>>>>> w
>>>>> jakichś momentach niespójne z realnym życiem -to wcześniej lub
>>>>> później pojawi się jakiś "kryzys" -czego ci oczywiście nie
>>>>> życzę-
>>>>> [choć kryzysy się przydają] ale jako prawdopodobna ewentualność
>>>>> polecam pod rozwagę czujnego obserwowania siebie i
>>>>> zdrowo-krytycznego
>>>>> weryfikowania swoich życiowych założeń. ;)

>>>> Brawo! Dzięki za życzenia. Tego samego sobie życzę. Życie byłoby
>>>> nudne, gdyby nie aktywność w tym właśnie kierunku. :)

>>> życie nigdy nie będzie nudne -nawet bez tak ukierunkowanej
>>> aktywności
>>> wytarczy chęć poznawcza w jakimkolwiek kierunku...

>> Przypomniało mi się spostrzeżenie R. Kapuścińskiego w podróży na
>> Syberię: Ogromna większość ludzi na świecie przez wiekszość dnia
>> nie
>> robi nic. Po prosu na coś czeka siedząc.

> Sugerujesz coś w związku z tym? ;)
> Skoro to zaspokaja tychże potrzebę poznawczą
> to nie ma tam zdaje się bynajmniej problemu z doświadczaniem nudy ;P

Jesteś pewien?

>>> ale by utrzymać
>>> harmonię własnego bytu zaangażowanie w ten kierunek poznawczy jest
>>> raczej nieodzowny ;)

>> Chętnie się zgodzę.
>> Przepraszam... w czym to się różnimy?

> W definiowaniu zakresu warunków koniecznych
> do uzyskania harmonii człowieczego bytu ;)

No tak. Ty potrzebujesz stwarzania Ci warunków do rozwoju osobistego w
harmonii, a ja do tego samego celu staram się szukać warunków dla
siebie spośród tych, które już są dostepne w wielu wariantach.

> Ty zdaje się jesteś jeszcze zwolennikem aktywizmu
> ja już z tego wyrosłem ;)

Aktywizm, to może trochę za szeroko. Jestem zwolennikiem aktywności
raczej. Dla mnie to jeden z elementów sposobu myślenia, żeby polegać
na inicjatywie własnych rąk. Nie mam potrzeby z niego wyrastać,
ponieważ dobrze mi służył i nadal służy. Więc to "jeszcze", jakby
aktywność była czymś archaicznym, mógłbyś sobie darować. Coś Cię
wkurza w tej wymianie postów? Dlaczego usiłujesz mnie zaszufladkować
razem z naiwniakami i wyznawcami utopijnych idei? ;)

--
pozdrawiam
michał



From: =?iso-8859-2?Q?micha=B3?= <6michal9 gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_zaraz_sie_potn=EA_-_problem_z_podejmowaniem_decyzji?=
Sky wrote:
> Ponieważ miałem zupełnie inną intencję
> więc owa sugestia martwienia się o ciebie
> musi ani chybi wyrażać jednak twoje życzenie ;)
> od którego to wątku szybko zdecydowałeś się
> jednakowoż przejść do pobocznego ;P

Ociągasz się, to ja zanalizuję.

Z XL rozmawialiśmy o podejściu do ludzi. O traktowaniu ich z
szacunkiem. Nie zgodziłem się z nią, że stosunek do ludzi to public
relatins. PR, to instytucjonalna treść szkoleń marketingowych.
Wtrąciłeś swoje zdanie, że całe życie jest szkołą. I słusznie. Wtedy
ja użyłem przenośni życząc nam, żebyśmy nie byli w tej szkole woźnymi.
Bo woźny nie korzysta z programu nauczania. Wtedy coś Cię ubodło i
zacząłeś mnie zwalczać, choć Cię nie atakowałem wcale. Przeczytałem,
że coś mi chodzi po głowie i chcę zostać cieciem, bo to moje
marzenie...
Więc się zastanawiam, czy mamy rozmawiać na argumenty i obaj coś
zyskać wzajemnie od siebie? Czy też, ktoś z nas ma paść trupem i
uważasz, że to nie masz być Ty?
Potrafisz rozmawiać bez argumentów ad persona? Możemy czegoś od siebie
nawzajem się dowiedzieć ciekawego, czy chcesz być królem i basta? ;)

--
pozdrawiam
michał



From: LeoTar <LeoTar wp.pl>
Subject: Re: Smierc bossa
Dnia Tue, 24 Jul 2007 23:35:50 +0200, Flyer napisał(a):

> Leo, stary trollu, nie jest - gorąco, pośpiech, zapewne brak jedzenia,
> kłopoty, czyli "lęk napadowy". Też miewam tak czasami w gorszych
> momentach.

Zjawisko, ktore mnie sie przydarzylo mozna tlumaczyc w sposob w jaki Ty to
zrobiles. Dziwnym jest dla mnie jednak to, ze zdarzylo sie ono w takim
momencie (smierc bossa) i nie zdarzylo sie nigdy przedtem ani tez nigdy
potem.

BTW. Robisz za Cerbera psp? :-D

> Flyer

--
Pozdrawiam
LeoTar
-------------------------------------------
http://wladyslaw.tarnawski.tripod.com/
http://www.geocities.com/leotar/


From: "Vilar" <vilar USUN.TO.op.pl>
Subject: Re: Prawo do wolności wypowiedzi
Uhmmmm.....

Ortografią na Wesoło byłam prześladowana już w dzieciństwie. To dlatego.....

"......i siedzi Jerzy na wieży i nie wierzy, że pod wieżą mnóstwo jeży....."
śni mi się do dziś.

Boszz, tak od rana z tą psychoanalizą? tak brutalnie do zaspanej psychiki z
łapami? Toż to nie po chrześcijańsku. M.

PS. (a tak poważnie, to mam szmergielka na punkcie ładnej polszczyzny [i
innych języków]. W odwecie za totalne olewanie tejże przez większość.
Poszłam w zaparte i już.)

Miłego dnia (tyra czeka), M.



From: "Vilar" <vilar USUN.TO.op.pl>
Subject: Re: Prawo do wolności wypowiedzi
Guzik prawda Skay'u.

Niektóre są na tyle leniwe, ze im się zmieniac kogos po prostu nie chce :-).

M.



From: "Vilar" <vilar USUN.TO.op.pl>
Subject: Re: Zupelnie OT - szczeniak
Oooo, terrier :-)). Jak miło.Niech zyjš terriery.

A co do piesi, to daj jej dwa dni, to zacznie wam roznosić mieszkanie. Musi
sobie tylko wszystko obejrzeć i obwšchać.

I niech się dobrze chowa.

Monika, właœcicielka póltorarocznego Parson Russel Terriera :-), Fistaszka




From: "Panslavista" <panslavista wp.pl>
Subject: Re: Prawo do wolności wypowiedzi

"Vilar" <vilar USUN.TO.op.pl> wrote in message
news:f871fo$8rd$1 nemesis.news.tpi.pl...
> Uhmmmm.....
>
> Ortografią na Wesoło byłam prześladowana już w dzieciństwie. To
dlatego.....
>
> "......i siedzi Jerzy na wieży i nie wierzy, że pod wieżą mnóstwo
jeży....."
> śni mi się do dziś.

Jerzy się pyta Jeżynki
Czy pójdzie pozbierać
Razem z nim jeżynki
Chciała, ochotę miała
Co zebrała, to zabrała
Moja ona, najmilejsza
Serce moje złamała...



From: "Panslavista" <panslavista wp.pl>
Subject: Re: Prawo do wolności wypowiedzi

"Vilar" <vilar USUN.TO.op.pl> wrote in message
news:f871b6$8hq$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Guzik prawda Skay'u.
>
> Niektóre są na tyle leniwe, ze im się zmieniac kogos po prostu nie chce
:-).
>
> M.

I Vicek Versace.

Tylko syn na groby nie pójdzie - szala wagi pokaże - żeś naga, lub nagi...



From: "Robert" <robert.rozakWYTNIJTO neostrada.pl>
Subject: Re: Prawo do wolności wypowiedzi
> Zaobserwowałem coś, co trudno jest wytłumaczyć.
>
> Jeśli ktoś robi jakieś dziwne i nietypowe rzeczy w tzw. życiu, najczęściej
> mu się na to pozwala i nie widzi się w tym problemu.
>
> Jeśli natomiast ktoś pisze dziwne rzeczy w Internecie - na forach, grupach
> dyskusyjnych itp., uznaje się go za trolla, banuje, wyrzuca, blokuje adres
> IP itd.
>
> Dlaczego tak się dzieje, pomimo że to drugie zjawisko jest znacznie bardziej
> niegroźne?

Nie dziwne tylko niezgodne z tematyką grupy.
W życiu nietypowy może być niegroźny.Robi swoje,nie wchodzi Ci w drogę i Ty
jemu także.Nie chcemy zniszczyć populacji lwów mimo orginalnych nawyków. Jednak
nie dajemy zgody na spacery po naszym podwórku.
Na grupę wchodzę,aby podyskutować,poczytać o wybranej grupie zagadnień.Nie
chcę spędzić życia na filtrowaniu wiadomości, bo pewna grupa ludzi nie
akceptuje tematyki grupy, nie zakłada własnej grupy tylko chce destrukcji.
To nie kwestia bezpieczeństwa tylko czasu.
Ban,wyrzucenie,blokowanie IP nie zagraża bezpieczeństwu trolla.Są to kroki
łatwiejsze do podjęcia w necie niż w realu.
Co do grozy zjawiska polecam lekturę niemoderowanej grupy szachy w dziale
rozrywka.Bezpieczeństwo jest, grupy praktycznie nie ma.
pozdr Robert

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Rejestracja domen


From: "Sky" <skymen op.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Prawo_do_wolno=B6ci_wypowiedzi?=

Użytkownik "Vilar" <vilar USUN.TO.op.pl> napisał w wiadomości
news:f871b6$8hq$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Guzik prawda Skay'u.
>
> Niektóre są na tyle leniwe, ze im się zmieniac kogos po prostu nie chce
:-).
>
gdyby to napisał facet odpowiedziałbym:
"pomarzyć zawsze możesz ;P"
[choć nie wiem czy którykolwiek
chciałby mieć taką leniwą pod ręką
bo lenistwo rezerwujemy dla siebie] ;)))

ale skoro to opinia baby o babach
skonstatuję:
"Bujać - to my, a nie nas" ;)))



From: "Panslavista" <panslavista wp.pl>
Subject: Re: Prawo do wolności wypowiedzi

"Sky" <skymen op.pl> wrote in message news:f87703$g2q$1 news.onet.pl...
>
> Użytkownik "Vilar" <vilar USUN.TO.op.pl> napisał w wiadomości
> news:f871b6$8hq$1 atlantis.news.tpi.pl...
> > Guzik prawda Skay'u.
> >
> > Niektóre są na tyle leniwe, ze im się zmieniac kogos po prostu nie chce
> :-).
> >
> gdyby to napisał facet odpowiedziałbym:
> "pomarzyć zawsze możesz ;P"
> [choć nie wiem czy którykolwiek
> chciałby mieć taką leniwą pod ręką
> bo lenistwo rezerwujemy dla siebie] ;)))
>
> ale skoro to opinia baby o babach
> skonstatuję:
> "Bujać - to my, a nie nas" ;)))


Naiwny... Pewnie z miłości oddajesz jej kabzę... A ona kochając cię - nie
chce ci robić przykrości i przyjmuje, opieprzając że ciągle mało...



From: "Sky" <skymen op.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Prawo_do_wolno=B6ci_wypowiedzi?=

Użytkownik "Vilar" <vilar USUN.TO.op.pl> napisał w wiadomości
news:f871fo$8rd$1 nemesis.news.tpi.pl...
> Uhmmmm.....
>
> Ortografią na Wesoło byłam prześladowana już w dzieciństwie. To
dlatego.....
>
> "......i siedzi Jerzy na wieży i nie wierzy, że pod wieżą mnóstwo
jeży....."
> śni mi się do dziś.
>
> Boszz, tak od rana z tą psychoanalizą? tak brutalnie do zaspanej psychiki
z
> łapami? Toż to nie po chrześcijańsku. M.

Biorę wzór z Jezusa wyganiającego przekupki ze świątyni ;)
Tyś swiątynią ludzkiego ducha a przeupkami twoje fobie ;P

> PS. (a tak poważnie, to mam szmergielka na punkcie ładnej polszczyzny [i
> innych języków]. W odwecie za totalne olewanie tejże przez większość.
> Poszłam w zaparte i już.)

He he ;)
A ja wręcz odwrotnie i wcale się z tym nie kryję
-więc to może była jednak próba psztyczka? co? ;)


From: "Panslavista" <panslavista wp.pl>
Subject: Re: Prawo do wolności wypowiedzi

"Sky" <skymen op.pl> wrote in message news:f8782j$jdn$1 news.onet.pl...
>
> Użytkownik "Vilar" <vilar USUN.TO.op.pl> napisał w wiadomości
> news:f871fo$8rd$1 nemesis.news.tpi.pl...
> > Uhmmmm.....
> >
> > Ortografią na Wesoło byłam prześladowana już w dzieciństwie. To
> dlatego.....
> >
> > "......i siedzi Jerzy na wieży i nie wierzy, że pod wieżą mnóstwo
> jeży....."
> > śni mi się do dziś.
> >
> > Boszz, tak od rana z tą psychoanalizą? tak brutalnie do zaspanej
psychiki
> z
> > łapami? Toż to nie po chrześcijańsku. M.
>
> Biorę wzór z Jezusa wyganiającego przekupki ze świątyni ;)
> Tyś swiątynią ludzkiego ducha a przeupkami twoje fobie ;P
>
> > PS. (a tak poważnie, to mam szmergielka na punkcie ładnej polszczyzny [i
> > innych języków]. W odwecie za totalne olewanie tejże przez większość.
> > Poszłam w zaparte i już.)
>
> He he ;)
> A ja wręcz odwrotnie i wcale się z tym nie kryję
> -więc to może była jednak próba psztyczka? co? ;)

Prztyczka dostałeś z rana w jaje, na dzieńdobry - i dopiero teraz złapałeś
oddech?



From: "deGenerau" <latarnikk[glum] wp.pl>
Subject: Re: szef stara sie wszystkich sklocic?

Użytkownik "quroek" <quroek iiii.po> napisał w wiadomości
news:f81o1s$d4i$1 atlantis.news.tpi.pl...
>
> Prosze o porade jak nie dac sie sklocic szefowi? Jest u nas 6 osob w
dziale.
> Szef wykorzystuje wszystkie okazje aby nas przeciwstawiac sobie nawzajem.
> Jak sie bronic?
>
> Q
>
>

Ciezka sprawa, w nawet tak malej grupie znajdzie sie pewnie jedna, jak nie
wiecej osob, ktore beda sie staraly wygrac na tym przy pomocy podlizania sie
i przypodobania szefowi:)
Masz dwa wyjscia:
1. Zwolnic sie.
2. Lizac dupe, donosic, reklamowac sie kosztem innych, czyli robic wszystko
to co jest chlebem powszednim wszystkich pracownikow najemnych:).


From: wentyl <wentyl wentyl.wentyl>
Subject: Re: 11:11 22:22 00:00
piotr27 wrote:
>
> Witam,
> od pewnego czasu widze niemal codziennie takie godziny gdy spojrze na zegar.
> Czy to podczas jazdy samochodem, czy na jakims miejskim zagarze, w domu...

stary mam to samo, widze to nawet w rejestracjach aut, zaczelo sie po
zawodzie milosnym, przynajmniej tak mi sie wydaje


From: wentyl <wentyl wentyl.wentyl>
Subject: Re: 11:11 22:22 00:00
Flyer wrote:
> Niech zgadnę - często patrzysz na zegar, ale zapamiętujesz jedynie te
> sekwencje, które mają dla Ciebie znaczenie?

mysle ze trafia sie mu to czesciej niz raz na dziesiec


From: Ikselka <ikselka wp.pl>
Subject: Re: szef stara sie wszystkich sklocic?
deGenerau napisał(a):
> Użytkownik "quroek" <quroek iiii.po> napisał w wiadomości
> news:f81o1s$d4i$1 atlantis.news.tpi.pl...
>
>>Prosze o porade jak nie dac sie sklocic szefowi? Jest u nas 6 osob w
>
> dziale.
>
>>Szef wykorzystuje wszystkie okazje aby nas przeciwstawiac sobie nawzajem.
>>Jak sie bronic?
>>
>>Q
>>
>>
>
>
> Ciezka sprawa, w nawet tak malej grupie znajdzie sie pewnie jedna, jak nie
> wiecej osob, ktore beda sie staraly wygrac na tym przy pomocy podlizania sie
> i przypodobania szefowi:)
> Masz dwa wyjscia:
> 1. Zwolnic sie.
> 2. Lizac dupe, donosic, reklamowac sie kosztem innych, czyli robic wszystko
> to co jest chlebem powszednim wszystkich pracownikow najemnych:).
>

Szef - po prostu mądry człowiek, który stosuje starą maksymę "dziel i
rządź", bo bratanie się z pracownikami (i pracowników między sobą)
jeszcze żadnemu przedsięwzięciu niczego dobrego nie przyniosło.
Zatrudnienie pracownika to droga konieczność dla firmy i jest drugie
stare powiedzenie: "Chcesz mieć kłopoty, zatrudnij sobie pracownika" ;-)
A jak się już ich ma, to jakoś panować nad nimi trzeba, aby ustrzec się
owych kłopotów i reguła dzielenia niestety jest tu najskuteczniejsza...

Moja przewrotna rada na to wszystko: aby być w porządku wobec siebie w
zespole, zaprzyjaźnijcie się tak mocno, aby szef nie dał temu rady.
Przecież wg wielu - to możliwe? Zwłaszcza jeśli pracownikami są kobiety ;-P

--



XL wiosenna :-)

*****************************************************************
"Deja vu" - "Wszyscy jesteście w milicji? - Fantastyczny kraj!"


From: Ikselka <ikselka wp.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?M=F3j_Manifest_Lipcowy?=
Sky napisał(a):
> Użytkownik "Ikselka" <ikselka wp.pl> napisał w wiadomości
> news:f84sqj$oho$4 atlantis.news.tpi.pl...
>
>>Sky napisał(a):
>>
>>>Użytkownik "Ikselka" <ikselka wp.pl> napisał w wiadomości
>>>news:f80fs7$e7o$3 atlantis.news.tpi.pl...
>>>
>>>
>>>>Sky napisał(a):
>>>>
>>>>
>>>>>Użytkownik "Ikselka" <ikselka wp.pl> napisał w wiadomości
>>>>>news:f7vkap$j0$2 nemesis.news.tpi.pl...
>>>>>
>>>>>
>>>>>
>>>>>>Za Janem Tadeuszem Stanisławskim:
>>>>>>"I to by było na tyle."
>>>>>
>>>>Dla przeciwwagi: jutro jestem w Wawie
>>>
>>>
>>>pozdrów wspólnych znajomych... ;)
>>>
>>
>>Nie przeczytałam tego przed wyjazdem - a o których myślałeś?
>>;-)
>>Czasu za dużo nie miałam, bo zwiedzenie Muzeum zajęło mi chyba ze 2
>>godziny, plus odwiedziny u krewnych itp. - w sumie cały dzień zajęty.
>>Miałam nadzieję, że spotkam w Muzeum np. Bluzgacza - jednak ;-)
>>Za to byłam w świetnej knajpce o nazwie "Stara Szafa" - co za pyszności
>>tam serwują! Idealne miejsce na przyszłe grupowe spotkanie :-D
>
>
> A jakie proponujesz w Krakowie? ;)
>

"Krew i Róża" - ul. Grodzka 9,
wgmnietylkoiwyłącznieboatmosferacudownaalejeślisąinnepropozycjetosięnieupieram:
http://www.chlopskiejadlo.pl/restauracje.php?page=gallery&id=13

A najpierw zbiórka i spacerek po Rynku, czego sobie absolutnie nigdy
nie mogę odmówić będąc w Krakowie :-)

Hmmm, może koniec sierpnia? - co na to oddział "Południe"?
;-)

--



XL wiosenna :-)

*****************************************************************
"Deja vu" - "Wszyscy jesteście w milicji? - Fantastyczny kraj!"


Rejsy morskie


From: =?iso-8859-2?Q?micha=B3?= <6michal9 gazeta.pl>
Subject: Re: szef stara sie wszystkich sklocic?
Ikselka wrote:
> Szef - po prostu mądry człowiek, który stosuje starą maksymę "dziel
> i
> rządź", bo bratanie się z pracownikami (i pracowników między sobą)
> jeszcze żadnemu przedsięwzięciu niczego dobrego nie przyniosło.

Skąd to przekonanie? ;)

> Zatrudnienie pracownika to droga konieczność dla firmy i jest drugie
> stare powiedzenie: "Chcesz mieć kłopoty, zatrudnij sobie pracownika"
> ;-)

Dobry szef rzadko ma kłopoty.

> A jak się już ich ma, to jakoś panować nad nimi trzeba, aby ustrzec
> się owych kłopotów i reguła dzielenia niestety jest tu
> najskuteczniejsza...

Najprymitywniejsza MZ. :)

> Moja przewrotna rada na to wszystko: aby być w porządku wobec siebie
> w
> zespole, zaprzyjaźnijcie się tak mocno, aby szef nie dał temu rady.
> Przecież wg wielu - to możliwe? Zwłaszcza jeśli pracownikami są
> kobiety ;-P

Rzeczywiście przewrotna rada... ;DDD

--
pozdrawiam
michał



From: =?iso-8859-2?Q?micha=B3?= <6michal9 gazeta.pl>
Subject: Re: szef stara sie wszystkich sklocic?
deGenerau wrote:
>> Prosze o porade jak nie dac sie sklocic szefowi? Jest u nas 6 osob
>> w
>> dziale. Szef wykorzystuje wszystkie okazje aby nas przeciwstawiac
>> sobie nawzajem. Jak sie bronic?

> Ciezka sprawa, w nawet tak malej grupie znajdzie sie pewnie jedna,
> jak nie wiecej osob, ktore beda sie staraly wygrac na tym przy
> pomocy
> podlizania sie i przypodobania szefowi:)
> Masz dwa wyjscia:
> 1. Zwolnic sie.
> 2. Lizac dupe, donosic, reklamowac sie kosztem innych, czyli robic
> wszystko to co jest chlebem powszednim wszystkich pracownikow
> najemnych:).

Jeszcze jest trzecie wyjście: Wygryźć szefa i samemu pokierować resztą
pracowników...

--
pozdrawiam
michał



From: "Panslavista" <panslavista wp.pl>
Subject: Re: szef stara sie wszystkich sklocic?

"michał" <6michal9 gazeta.pl> wrote in message
news:f87ngn$j9e$1 inews.gazeta.pl...

> Jeszcze jest trzecie wyjście: Wygryźć szefa i samemu pokierować resztą
> pracowników...

Słabo - wykupić firmę i stać się szefem szefów.



From: Flyer <flyer poczta.gazeta.pl>
Subject: Re: Smierc bossa
LeoTar; <oxbzt5eeoxoe$.bn6gb3c2lxfh.dlg 40tude.net> :

> Dnia Tue, 24 Jul 2007 23:35:50 +0200, Flyer napisał(a):
>
> > Leo, stary trollu, nie jest - gorąco, pośpiech, zapewne brak jedzenia,
> > kłopoty, czyli "lęk napadowy". Też miewam tak czasami w gorszych
> > momentach.
>
> Zjawisko, ktore mnie sie przydarzylo mozna tlumaczyc w sposob w jaki Ty to
> zrobiles. Dziwnym jest dla mnie jednak to, ze zdarzylo sie ono w takim
> momencie (smierc bossa) i nie zdarzylo sie nigdy przedtem ani tez nigdy
> potem.

Nigdy później znaczy "dotychczas". ;)

> BTW. Robisz za Cerbera psp? :-D

Niee, przywitałem się tylko ciepło. ;p

Flyer
--
gg: 9708346
http://www.flyer36.republika.pl/


From: Flyer <flyer poczta.gazeta.pl>
Subject: Re: 11:11 22:22 00:00
wentyl; <46A5C1E6.69EDCC01 wentyl.wentyl> :

> Flyer wrote:
> > Niech zgadnę - często patrzysz na zegar, ale zapamiętujesz jedynie te
> > sekwencje, które mają dla Ciebie znaczenie?
>
> mysle ze trafia sie mu to czesciej niz raz na dziesiec

Możliwe - ludzie w ciężkich sytuacjach życiowych szukają jakichś
wskazówek, potwierdzenia własnego zdania, sytuacji, czegoś co
podniosłoby im samoocenę ("widzę to czego inni nie widzą", "mam
specjalne zdolności"), a nie mogąc lub nie chcąc tego otrzymać od
otoczenia uciekają w "świat magii".

Flyer
--
gg: 9708346
http://www.flyer36.republika.pl/


From: J.F. <jfox_xnospamx poczta.onet.pl>
Subject: Re: Dlaczego zginęli? Bo góra była za stroma?
On Mon, 23 Jul 2007 23:38:25 +0200, Sky wrote:
>ponoć są następujące wersje:
>-kierowca nie znał się na francuskich oznaczeniach ostrzeżeń miejsc
>szczególnie niebezpiecznych, lub zlekcewarzył te które były przeznaczone dla
>autobusów myśląc że on sobie poradzi

a moze tak szersze spojrzenie - sa tam wyrazne znaki "zakaz jazdy
autokarami", ponoc wiecej niz jeden. i ograniczenie do 40 a jechal
rzekomo 70.

Czy bardziej zawinila nasza wladza:
- ze nastawiala roznych bezsensownych zakazow i przyzwyczaila ludzi
do ich olewania,
- ze przyzwyczaila do ludzi do bezkarnosci, bo mimo narzekan na
policjantow w krzakach nie sa oni tak czesto.

J.


From: Marcin Ciesielski <mkciesielski op.nospam.pl>
Subject: Re: Prawo do =?ISO-8859-2?Q?wolno=B6ci?= wypowiedzi
Robert wrote:

> Nie dziwne tylko niezgodne z tematyką grupy.

Nie o takie "trollowanie" jednak chodziło, ale o pisanie "na ostro",
dowcipnie i niepolitpoprawnie w stylu, powiedzmy, Janusza Korwina Mikkego -
ale jak najbardziej zgodne z tematyką grupy.

Akurat tym, którzy szerzą fekał, z reguły nic się nie robi, toleruje się ich
(podobnie jak kolesia, który się schla i wymiotuje), natomiast banuje się
tych, którzy mieli coś do powiedzenia, ale zrobili to niepolitpoprawnie.

Tu jest na szczęście usenet, tu nikogo nikt nie banuje, każdy może najwyżej
plonkować - z jednej strony to źle, bo trafia wiele śmieci (wiadomości nie
zawierających treści), a z drugiej - dobrze, że nie ma cenzury.

Podam przykład - niedawno w pewnym miejscu próbowano mnie zbanować, bo
napisałem żartobliwą wiadomość w pseudogrypserze (podobnej do tej z
filmu "Symetria", ale kulturalnie, bez bluzgów) - i była to jedynie kpina z
poziomu ludzi, którzy się tam udzielali. Zarzucono złamanie regulaminu
(!!!). Obok walało się sporo wątków niezwykle wulgarnych i pozbawionych
treści - tego nikt nie ruszał.


From: "Holly" <2xholly onet.eu>
Subject: Re: Dlaczego zginęli?

Użytkownik "Ikselka"

> zatajenie (znanej sobie) prawdy :-)

Ja to nazywam kłamstwem.

Tylko, co rozumiesz pod
>> pojęciem modlitwa?
>
> Prośba.

Za mało. Uniwersum za modlitwę bierze wszystkie myśli, emocje. Te prośby są
często sprzeczne z tym, co utrzymuje się w umysle i sercu przez cały dzień,
to na czym utrzymuje się uwaga, emocje są wysokoenergetycznym paliwem.
Dlatego ludziom wydaje się, że ich modlitwy są niewysłuchane. Są. W 100%.


> Nie wszystkie prośby są wysłuchane, bo czasem są niezgodne z Jego
> zamiarami...

Jego zamiary są wobec nas zawsze, jak najlepsze.

> Powiem tak: gdybym wiedziała, że spotka mnie kiedyś gorsze nieszczęście,
> niż śmierć, wolalabym najpierw umrzeć.

Wszystko w Twoich rękach, a raczej głowie :)


Holly



From: "Holly" <2xholly onet.eu>
Subject: Re: Zupelnie OT - szczeniak

Użytkownik "Vilar"

> Oooo, terrier :-)). Jak miło.Niech zyjš terriery.

Ekhm... ekhm... Te boston teriery to raczej krzyżówka buldogów/bokserów z
amastaffami. Koło terierów to raczej nigdy nawet nie stały ;)

Holly, terieromaniaczka ;)



Sprzedaż kosmetyków


From: "homman" <homman kosmos.niekaczogrud>
Subject: 3 dol
3 raz w życiu mam doła... tzn chęć zwierzenia sie..

Już sam nie wiem co robić zostać w kraju mieć pewne stanowisko w WSK :P i
grzać tylek za marne 1tys pln na początek czy wyjezdzać. Do tej pory bylem
pewny wyjazdu a teraz już sam nie wiem.

Problem w tym że cala rodzinka w usa. A ten jeb.. kraj mnie nie kręci ludzie
po prostu narzekają na wszystko... Że paliwko drogie że mama dupy nie
podtarła... i to mnie wkuźwia masakrycznie. Dlategu zaczolem szukać raju na
ziemi... Tylko że go nie znajduje.. Czemu ten świat jest taki glopi....

Sam nie wiem czy iść na studia biologi i robić to co sie kocha czy jednak
nie iść ale robić jako administrator i mieć kasy wpizdu...



From: "homman" <homman kosmos.niekaczogrud>
Subject: Re: Zupelnie OT - szczeniak
Daj jej czas potem jak nie odzyje odrobacz i zbadaj jelita wrazie czego.. To
by bylo na tyle.



From: Szczesiu <szczesiu _wytnijsetokurde_pf.pl>
Subject: Re: Dlaczego =?ISO-8859-2?Q?zgin=EAli=3F?=
> W swej wielkiej dobroci wziął ich do siebie - prawdopodobnie pomagając przy
> okazji stać narzędziami łotrom, którzy byli letni...

Czym jest owa "letniość", o której mówi Biblia? Dlaczego trzeba być
"zimnym" lub "gorącym" ale nie "letnim"?

W sumie NTG, ale zawsze miałem zagwozdkę z tymi określeniami, a skoro
użyłeś takiego zwrotu, to pewnie wiesz, o co chodzi. Chwytam okazję po
prostu.


następna strona