From: Ikselka <ikselka wp.pl>
Subject: Re: szef stara sie wszystkich sklocic?w
E. napisa³(a):
> Chyba siê zatrzyma³a¶ w ubieg³ej dziesiêciolatce.
Wiesz, co¶ w tym jest, bo od ok. 10 lat nie pracujê. Ale to nie oznacza,
¿e mieszkam w zabudowanej klatce i nie mam kontaktu z lud¼mi, którzy
pracuj± :-) Nie mówi±c o moim mê¿u, który baaaardzo du¿o pracuje - no,
fakt, u siebie, ale dziêki temu mogê co¶ powiedzieæ z punktu widzenia
pracodawcy i nie s± to raczej buduj±ce refleksje...
>>> Rzeczy dobre powstaja wtedy kiedy tworzy je zgrany zespol
>>
>>
>> ...jednak¿e ja to miêdzy bajki w³o¿ê.
>
>
> Pracowa³a¶ tylko w fabrykach, gdzie trzea robiæ swoje przy ta¶mie, ¿ê
> masz takie pogl±dy?
W fabryce by³am raz w ¿yciu, a "stosuneczki" w pracy pozna³am od strony
pracownika w sposób wystarczaj±cy i nie wierzê, aby siê one zmieni³y na
sielankê od tamtego czasu - z tego, co s³yszê, jest coraz gorzej, bo
rywalizacja wiêksza. A ludzie s± nadal tylko lud¼mi :-/
> Korporacje w których sztucznie stwarza sie atmosferê wspó³zawodnictwa
> cechuj± sie du¿± rotacj± pracowników, co oznacza ¿e traci sie masê czasu
> i pieniêdzy na wyszkolenie cz³owieka, a jak otrzymuje juz kwalifikacje
> to szuka roboty z milsz± atmosfer±.
Tiaaa, mój brat tego kontrprzyk³adem: rok w Japonii na sta¿u (wys³any
przez firmê - czyli przez w³a¶cicieli, Japoñczyków, wyznawców
integrowania siê w pracy i po pracy i te rzeczy - w imiê wspólnego
celu), potem powrót do zak³adu ("Iskra" w Kielcach) i przy pierwszej
okazji - siup za drzwi, bo
chcia³ awansu zgodnie z przepisami wewn±trzzak³adowymi, zamiast cicho
siedzieæ...
> Albo s³aby typ bez zdolno¶ci przywódczych pokrywaj±cy to agresj±.
Nie bierzesz pod uwagê, ¿e wiêkszo¶æ ludzi jest na takim poziomie, ¿e
trafiaj± do nich tylko tego typu proste argumenty. Chyba nie pracowa³a¶
w fabryce lub biurze, szkole czy firmie projektowej, gdzie "wspólna
sprawa" to dla ludzi zupe³na abstrakcja ;-)
> S± na to systemy motywacyjne. Z zasady dzia³a to w obie striny -
> pracodawca co¶ daje i pracownik te¿.
To nadal mniejszo¶æ w¶ród firm. Wiêkszo¶æ ma system motywacyjny najwy¿ej
na poziomie talonów do sklepu. Ludzie nie chc± nawet kuponów na leczenie
w prywatnej przychodni dentystycznej ani dodatkowego ubezpieczenia czy
wczasów, bo wol± po prostu pieni±dze/talony - dane do rêki. I maj±
gdzie¶ "wspóln± sprawê", nie chc± mêczyæ siê dla korzy¶ci innych, choæby
sami mieli skorzystaæ przy tym sporo. Tylko sobie i sobie. Tacy s±
dzisiejsi pracownicy, a to, o czym Ty mówisz, jest prawdziwe i piêkne,
ale dotyczy znikomego ich procentu.
> Je¿eli wszyscy maj± jasn± spójn±
> wizjê po co pracuj± i jaki maj± cel nie maj± z tym k³opotu.
Je¶li, je¶li - otó¿ to. Patrz powy¿ej.
> Jednostki
> odstaj±ce i niereformowalne siê eliminuje.
> Oczywi¶cie, im wy¿szy poziom kadry (i pracowników i zarz±du) (mentalny,
> kulturalny, intelektualny) tym wy¿sza kultura pracy.
Procenty, procenty - one tu raczej nie czyni± tej dobrej regu³y, lecz
jej zaprzeczenie, a poza tym wszystko, co mówisz, to oczywi¶cie prawda.
> Trudno wymagaæ od kogo¶, kto ca³e ¿ycie rowy kopa³, by szanowa³
> pracodawcê, któremu w g³owie jedynie nowy mercedes.
> Ludzi rzadko motywuj± pieni±dze. Jest ca³y szereg niuansów, które
> decyduj± i¿ chcemy pracowaæ w³a¶nie tu a nie gdzie¶ indziej.
> Szczególnie dotyczy to firm, zatrudniaj±cych wykwaalifikowan± dobrze
> kadrê, gdzie ludzie nie boj± siê straty pracy, bo maja tak dobre CVki,
> ¿e w ka¿dej chwili zostan± przyjêci gdzie indziej z otwartymi rêkami.
No i nadal te procenty, niestety...
> Niech znajdzie porz±dniejsz± firmê.
Jasssne.... Muszê jej to powiedzieæ - pewno mi podziêkuje za radê...
;-P
> Nie interesuj± mnie zarobki kolegów, ale w pe³ni znam warto¶c projektów,
> udzia³ prowizyjny poszczególnych departamentów i sposób podzialu premii.
> To daje klarowno¶æ i nie rodzi konflików.
¯yczê Ci, aby¶ mia³a przes³anki do pozostania w tym przekonaniu zawsze,
bo ¼le Ci nie ¿yczê.
> Zgadza sie - nie ma systemów zarz±dzania HR idealnych, ale s± dobre i
> dzia³aj±ce. Jak przestaj± dzia³aæ, szuka siê nowych.
> Pechowo dla pracodawców rynek ch³onie jak g±bka wykwalifikowanych
> fachowców i sama pensja choæby kilkutysiêczna ju¿ nie porzyci±ga. Licz±
> siê "dodatki i drobiazgi".
Raczej propozycje za granic±...
--
XL wiosenna :-)
*****************************************************************
"Deja vu" - "Wszyscy jeste¶cie w milicji? - Fantastyczny kraj!"
From: Ikselka <ikselka wp.pl>
Subject: Re: PSYCHOLOGIA KUCHENNA
Panslavista napisa³(a):
> Ubrany wy³±cznie w p³aszczyk z po³ami wewn±trz obwieszony kie³basami -
> rozchylasz i patrzysz - za któr± siê z³apie, wtedy poznasz jej intencje...
Tak, jeste¶ straszny :-)))))))))))
--
XL wiosenna :-)
*****************************************************************
"Deja vu" - "Wszyscy jeste¶cie w milicji? - Fantastyczny kraj!"
From: =?iso-8859-2?q?Marek_Kru=BFel?= <filiahemo go2.pl>
Subject: =?iso-8859-2?q?Re=3A_Dla_Bluzgacza_-_przed_godzin=B1?= W
jak się zwie ta subkultura której jesteś (że się tak
wyrażę) patriotką?? lubię sobie ponazywać, oraz wiedzieć
z kim mam do czynienia... na razie ponazywałem sobie
tylko katolików, bo to akurat było łatwe i różne partie
polityczne, choć tu już mam problemy z orientacją...
From: "E." <eulalka_00 o2.pl>
Subject: Re: szef stara sie wszystkich sklocic?w
Ikselka napisa³(a):
>> Korporacje w których sztucznie stwarza sie atmosferê wspó³zawodnictwa
>> cechuj± sie du¿± rotacj± pracowników, co oznacza ¿e traci sie masê
>> czasu i pieniêdzy na wyszkolenie cz³owieka, a jak otrzymuje juz
>> kwalifikacje to szuka roboty z milsz± atmosfer±.
>
>
> Tiaaa, mój brat tego kontrprzyk³adem: rok w Japonii na sta¿u (wys³any
> przez firmê - czyli przez w³a¶cicieli, Japoñczyków, wyznawców
> integrowania siê w pracy i po pracy i te rzeczy - w imiê wspólnego
> celu), potem powrót do zak³adu ("Iskra" w Kielcach) i przy pierwszej
> okazji - siup za drzwi, bo
> chcia³ awansu zgodnie z przepisami wewn±trzzak³adowymi, zamiast cicho
> siedzieæ...
Ale¿ w³a¶nie o tym napisa³am. Zainwestowali w niego a potem nie umieli
utrzymaæ. A to wy¿sza szko³a jazdy, bo na szkolenia i sta¿e wys³aæ ludzi
mo¿na zawsze - to tylko kwestia kasy. Rzecz w tym, by potem tê wiedzê
"odpracowali", by siê inwestycja zwróci³a.
> Nie bierzesz pod uwagê, ¿e wiêkszo¶æ ludzi jest na takim poziomie, ¿e
> trafiaj± do nich tylko tego typu proste argumenty. Chyba nie pracowa³a¶
> w fabryce lub biurze, szkole czy firmie projektowej, gdzie "wspólna
> sprawa" to dla ludzi zupe³na abstrakcja ;-)
Przez ponad 15 lat pracowa³am w ró¿nych firmach, patrzac na ró¿ne
uklady, systemy itp. Akurat pracujê w firmie w której praca w zespole to
podstawa i sama, choc jestem outsiderem spokojnie sie w tym odnajdyjê.
Wyobra¼ sobie 70 osób z czego ka¿dy siê w czym¶ specjalizuje,
niew±tpliwie jest nietuzinkowy i w dodatku z siln± osobowo¶ci± (s³abi
jako¶ nie s± w stanie przetrwaæ). To czasem prawdziwe pole boju. Ale
walczy siê z zadaniami a nie ze sob± wzajemnie czy z zarz±dem.
>
> To nadal mniejszo¶æ w¶ród firm. Wiêkszo¶æ ma system motywacyjny najwy¿ej
> na poziomie talonów do sklepu. Ludzie nie chc± nawet kuponów na leczenie
> w prywatnej przychodni dentystycznej ani dodatkowego ubezpieczenia czy
> wczasów, bo wol± po prostu pieni±dze/talony - dane do rêki.
Jak siê zbierze to wszystko do kupy to czasem wychodzi kilka tysiêcy
miesiêcznie - telefony, s³u¿bowe auta, prywatne ubezpieczenia, prywatny
lektor jêz. obcych, szkolenia, certyfikaty podnosz±ce warto¶æ CV o
kolejne kilka kawa³ków... itp.
> I maj±
> gdzie¶ "wspóln± sprawê", nie chc± mêczyæ siê dla korzy¶ci innych, choæby
> sami mieli skorzystaæ przy tym sporo. Tylko sobie i sobie. Tacy s±
> dzisiejsi pracownicy, a to, o czym Ty mówisz, jest prawdziwe i piêkne,
> ale dotyczy znikomego ich procentu.
No niestety ¶wiata siê nie zmieni, co najwy¿ej siebie lub swoje miejsce
do siedzenia. To te¿ wybór.
>> Niech znajdzie porz±dniejsz± firmê.
>
> Jasssne.... Muszê jej to powiedzieæ - pewno mi podziêkuje za radê...
> ;-P
W Poznaniu (przyznam, ¿e jak o tym us³ysza³am, to mnie zszokowa³o)
m³odzi ludzie po studiach zatrudniaj± siê za frico (wolontariat lub co¶
w tym gu¶cie) i pracuj± tak 1-2 lata, tylko po to, by zdobyæ sta¿,
do¶wiadczenie a potem móc i¶æ tam gdzie chc± a nie na odwrót.
Ta paktyka mnie dziwi, bo spo³ecznikiem nie jestem, ale te¿ stanowi
jakie¶ wyj¶cie a w³a¶ciwie wej¶cie do ¶wiata doros³ych.
Zreszt±... czasem jest to po prostu wêdrówka z firmy do firmy a¿
znajdzie siê t±, w której nam jest dobrze.
>
>
>> Nie interesuj± mnie zarobki kolegów, ale w pe³ni znam warto¶c
>> projektów, udzia³ prowizyjny poszczególnych departamentów i sposób
>> podzialu premii. To daje klarowno¶æ i nie rodzi konflików.
>
>
> ¯yczê Ci, aby¶ mia³a przes³anki do pozostania w tym przekonaniu zawsze,
> bo ¼le Ci nie ¿yczê.
Zdajê sobie sprawê, ¿e nie we wszystkich "fabrykach" ludzie znaj±
warto¶æ kontraktów, koszty utrzymania osób, biur itp., i wiedz± ile
zarabiaj± w godzinê a ile kosztuje ich godzina nieróbstwa.
Akurat w "mojej" fabryce jest to jasne i klarowne i ogólnodostêpne. Nie
twierdzê, ¿e to norma - twierdzê, ¿e s± fajne "fabryki" gdzie siê
naprawdê milo spêdza 30% ¿ycia i nie jest to mêk±, choæ praca lekka nie
jest.
>
>
>> Zgadza sie - nie ma systemów zarz±dzania HR idealnych, ale s± dobre i
>> dzia³aj±ce. Jak przestaj± dzia³aæ, szuka siê nowych.
>> Pechowo dla pracodawców rynek ch³onie jak g±bka wykwalifikowanych
>> fachowców i sama pensja choæby kilkutysiêczna ju¿ nie porzyci±ga.
>> Licz± siê "dodatki i drobiazgi".
>
> Raczej propozycje za granic±...
>
Je¶li w Polsce mo¿esz zarabiaæ w swoim zawodzie 6-8 kawa³ków miesiêcznie
to jedyna zagranica jaka kusi to projekty firmowe za granic± - ot np.
wizyta referencyjna w RPA - firma p³aci, Ty masz wycieczkê.
Tym, którzy dobrze tu zarabiaj± i maj± dobr± atmosferê w pracy zawsze
lepiej bêdzie niewyje¿d¿aæ za granicê.
E.
From: "defric" <defric wp.pl>
Subject: Re: Margaret Lobenstine --
U¿ytkownik "Marek Kru¿el" <filiahemo go2.pl> napisa³ w wiadomo¶ci
news:f85pma$207$1 inews.gazeta.pl...
> po ilo¶ci linijek? :)
nie, po jako¶ci
d.
From: "defric" <defric wp.pl>
Subject: Re: Dla Bluzgacza - przed godzin± W
U¿ytkownik "Ikselka" <ikselka wp.pl> napisa³ w wiadomo¶ci
news:f89gg9$998$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Lao Che - ewenement w¶ród funkowo-rockowych zespo³ów...
nie wiem co to, ten Lao Che, bo ja nie z tego pokolenia, ale........
s³ucha³am i p³aka³am
dziêki ikselka
d.
From: "ksRobak" <robakks gazeta.pl>
Subject: Re: fragment tablicy
"Marek Kru¿el" <filiahemo go2.pl>
news:f8ag2a$fp$1 inews.gazeta.pl...
> Dnia Thu, 26 Jul 2007 16:05:53 +0200, ksRobak napisze
>> Mnie wychodzi, ¿e 'prawda objawiona' to etykietka
>> na rzeczywisto¶æ nierzeczywist±.
> có¿, rzeczywi¶cie ma³o precyzyjne...
> zatem mo¿e ka¿dy niesprawdzony przekaz?
chmmm,, , ,
mo¿e byæ
"wiadomo¶æ mniej lub bardziej wiarygodna". :-)
Zauwa¿y³ Pan, ¿e s³owo wiarygodna sk³ada siê niejako z dwóch cz³onów
godna i wiary i tu (tak mi siê wydaje) dotykamy meritum naszej wspólnej
dyskusji, a wiêc skutków dezinformacji wp³ywaj±cej na rzeczywisto¶æ
medialn± - wszak mo¿na przyjmowaæ dezinformacjê na wiarê jako
"dobr± z za³o¿enia" - wystarczy, ¿e ¼ród³o informacji/dezinformacji
cieszy siê uznaniem. :-)
Edward Robak*
Uwaga: kopia na pl-sci-matematyka
~>°<~
From: jerzu <to_jest_fajans.jerzu poczta.onet.pl>
Subject: Re: Dlaczego zginêli? Bo góra by³a za stroma?
On Tue, 24 Jul 2007 08:44:36 +0200, "Alti" <tu.nie.ma adresu.pl>
wrote:
>Ciekawe jest to ¿e jakbym sie rozwali³ w drodze do pracy na której¶ latarnii
>to moja ¿ona nie dosta³aby dodatkowego wsparcia z Caritasu itp. Pewnie
>dlatego ¿e jestem gorszym cz³owiekiem ni¿ ci z autobusu.
Pewnie tak. Na dok³adkê osoby nieubezpieczone dostan± odszkodowanie z
PZU. Czy¿by jaka¶ nowa moda? Przezorny Zawsze (Nie)Ubezpieczony?
A tak BTW - nie ma obowi±zku ubezpiecznia zorganizowanego wyjazdu (a
ten chyba takim by³) przez organizatora (parafia?, kuria?)? Mo¿e to
w³a¶nie organizator powinien p³aciæ odszkodowania a nie PZU z naszych
pieniêdzy.
--
Pozdrawiam - Dariusz Niemczyñski xxx.jerzu poczta.onet.pl
http://jerzu.lubi.luftbrandzlung.org GG:129280
Renault Master 2.5dCi 100KM PackClim`06 3.3t -> U520XL+AP1200
From: Ikselka <ikselka wp.pl>
Subject: Re: Dla Bluzgacza - przed =?ISO-8859-2?Q?godzin=B1_W?=
defric napisa³(a):
> U¿ytkownik "Ikselka" <ikselka wp.pl> napisa³ w wiadomo¶ci
> news:f89gg9$998$1 atlantis.news.tpi.pl...
>
>>Lao Che - ewenement w¶ród funkowo-rockowych zespo³ów...
>
>
> nie wiem co to, ten Lao Che, bo ja nie z tego pokolenia, ale........
> s³ucha³am i p³aka³am
> dziêki ikselka
>
> d.
>
>
>
To zespól, który pokaza³a mi moja córka, bo ja te¿ ju¿ lekko nie z tego
pokolenia - to pokolenie moje starszej córki. I ja te¿ p³aczê. I kocham
ich za te piosenki. By³am jak pora¿ona, kiedy pierwszy raz ich
s³ucha³am, bo my¶la³am, ¿e nie ma ju¿ m³odych Polaków, którzy o¿ywiaj±
TÊ pamiêæ. Lao Che mieli koncert w Muzeum Powstania Warszawskiego -
wyobra¼ sobie ten odjazd.
I cieszê siê z Twoich ³ez :-)
--
XL wiosenna :-)
*****************************************************************
"Deja vu" - "Wszyscy jeste¶cie w milicji? - Fantastyczny kraj!"
From: Ikselka <ikselka wp.pl>
Subject: Re: Dla Bluzgacza - przed =?UTF-8?B?77+9?=
Marek Krużel napisał(a):
> jak się zwie ta subkultura której jesteś (że się tak
> wyrażę) patriotką??
Subkultura to jest, niestety, a teraz tylko bardziej "sub", bo w zaniku.
A nazwę sam już niechcący wymieniłeś w swoim poście...
--
XL wiosenna :-)
*****************************************************************
"Deja vu" - "Wszyscy jesteście w milicji? - Fantastyczny kraj!"
From: "Bluzgacz" <paszol won.org>
Subject: =?UTF-8?Q?Re:_Dla_Bluzgacza_-_przed_godzin?=
"Marek Krużel" <filiahemo go2.pl> wrote in message
news:f8akfp$fp$2 inews.gazeta.pl...
> jak się zwie ta subkultura której jesteś (że się tak
> wyrażę) patriotką?? lubię sobie ponazywać, oraz wiedzieć
> z kim mam do czynienia... na razie ponazywałem sobie
> tylko katolików, bo to akurat było łatwe i różne partie
> polityczne, choć tu już mam problemy z orientacją...
Na co teraz odpisales? Bo za chuja nie widze.
Czas te idiotke wyciagnac z kf, bo stary temat o jej "patriotyzmie"
przeminal w chuj.
--
Bluzgacz
GG:5015
alt.pl.zbluzgaj - kultura alternatywna
http://www.trolling.pl/trolling.htm
Przylacz sie: http://plsocpolityka.blog.onet.pl/
From: =?iso-8859-2?q?Marek_Kru=BFel?= <filiahemo go2.pl>
Subject: =?UTF-8?q?Re=3A_Dla_Bluzgacza_-_przed_=EF=BF=BD?=
Dnia Thu, 26 Jul 2007 21:21:07 +0200, Ikselka napisze
> Subkultura to jest, niestety, a teraz tylko bardziej "sub",
> bo w zaniku. A nazwę sam już niechcący wymieniłeś w swoim
> poście...
czciciele grobów uzbrojonych osobników polskojęzycznych?
From: =?iso-8859-2?q?Marek_Kru=BFel?= <filiahemo go2.pl>
Subject: =?iso-8859-2?q?Re=3A_Dla_Bluzgacza_-_przed_godzin=B1?= W
Dnia Thu, 26 Jul 2007 21:26:58 +0200, Bluzgacz napisze
> Na co teraz odpisales? Bo za chuja nie widze. Czas te idiotke
> wyciagnac z kf, bo stary temat o jej "patriotyzmie" przeminal
> w chuj.
tam sÄ… linki, podobno jakieÅ› zakazane piosenki
From: =?ISO-8859-2?Q?Adam_P=B3aszczyca?= <trzypion oldfield.pulapka.org.pl>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?Dlaczego_zgin=EAli=3F_B?= =?ISO-8859-2?Q?o_g=F3ra_by=B3a_za_stro?= =?ISO-8859-2?Q?ma=3F?=
On Thu, 26 Jul 2007 20:51:37 +0200, jerzu
<to_jest_fajans.jerzu poczta.onet.pl> wrote:
>A tak BTW - nie ma obowi±zku ubezpiecznia zorganizowanego wyjazdu (a
>ten chyba takim by³) przez organizatora (parafia?, kuria?)? Mo¿e to
>w³a¶nie organizator powinien p³aciæ odszkodowania a nie PZU z naszych
>pieniêdzy.
Ale¿ - za wszelkie uszkodzenia pasa¿erów odszkodowanie wyp³aca
ubezpieczyciel, w którym autobus mia³ OC wykupione.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' P³aszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012) 378 31 98
_______/ /_ http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/foto.html
___________/ PMS*PJ+S+++P++M+++W--P++X+++L+++B+M+++Z++T-WCB++
From: =?iso-8859-2?q?Marek_Kru=BFel?= <filiahemo go2.pl>
Subject: Re: fragment tablicy
Dnia Thu, 26 Jul 2007 20:51:28 +0200, ksRobak napisze
>>> Mnie wychodzi, że 'prawda objawiona' to etykietka na rzeczywistość
>>> nierzeczywistÄ….
>
>> cóż, rzeczywiście mało precyzyjne... zatem może każdy niesprawdzony
>> przekaz?
>
> chmmm,, , ,
> może być
> "wiadomość mniej lub bardziej wiarygodna". :-) Zauważył Pan, że słowo
> wiarygodna składa się niejako z dwóch członów godna i wiary i tu (tak mi
> się wydaje) dotykamy meritum naszej wspólnej dyskusji, a więc skutków
> dezinformacji wpływającej na rzeczywistość medialną - wszak można
> przyjmować dezinformację na wiarę jako "dobrą z założenia" - wystarczy,
> że źródło informacji/dezinformacji cieszy się uznaniem. :-)
wiary-godność byłoby zatem jakąś (dez)informacją nadrzędną?
to mi wyglÄ…da na bardzo cennÄ… (dez)informacjÄ™... wartÄ… chyba
wysiłku przystosowania przekazu do percepcji możliwie wielu
odbiorców... a można i usystematyzować sposoby przekonywania
by łatwiej rozwijać nowe... już wiem skąd ten chaos w mediach,
zdaje się granice zostały osiągnięte... podobno na początku
był jednak chaos... a z chaosu wyłoniła się plotka...
poleciała wróblem by powrócić wołem...
From: "Bluzgacz" <paszol won.org>
Subject: =?UTF-8?Q?Re:_Dla_Bluzgacza_-_przed_godzin?=
"Marek Krużel" <filiahemo go2.pl> wrote in message
news:f8atnl$fp$4 inews.gazeta.pl...
> tam sÄ… linki, podobno jakieÅ› zakazane piosenki
Zakazane piosenki?
Jeden z moich ulubionych filmow.
Ten z tych na ktorych sie wzruszam i mam lzy w oczach.....
--
Bluzgacz
GG:5015
alt.pl.zbluzgaj - kultura alternatywna
http://www.trolling.pl/trolling.htm
Przylacz sie: http://plsocpolityka.blog.onet.pl/
From: =?iso-8859-2?q?Marek_Kru=BFel?= <filiahemo go2.pl>
Subject: =?iso-8859-2?q?Re=3A_Dla_Bluzgacza_-_przed_godzin=B1?= W
Dnia Thu, 26 Jul 2007 22:39:41 +0200, Bluzgacz napisze
>> tam sÄ… linki, podobno jakieÅ› zakazane piosenki
>
> Zakazane piosenki?
> Jeden z moich ulubionych filmow.
> Ten z tych na ktorych sie wzruszam i mam lzy w oczach.....
niech sobie przypomnę... było tam coś o skinheadach?
From: "Bluzgacz" <paszol won.org>
Subject: =?UTF-8?Q?Re:_Dla_Bluzgacza_-_przed_godzin?=
"Marek Krużel" <filiahemo go2.pl> wrote in message
news:f8b367$fp$6 inews.gazeta.pl...
> niech sobie przypomnę... było tam coś o skinheadach?
Obejrzyj i skoncz pierdolic kurwa.
--
Bluzgacz
GG:5015
alt.pl.zbluzgaj - kultura alternatywna
http://www.trolling.pl/trolling.htm
Przylacz sie: http://plsocpolityka.blog.onet.pl/
From: Ikselka <ikselka wp.pl>
Subject: Re: Dla Bluzgacza - przed =?UTF-8?B?77+9?=
Marek Krużel napisał(a):
> Dnia Thu, 26 Jul 2007 21:21:07 +0200, Ikselka napisze
>
>
>>Subkultura to jest, niestety, a teraz tylko bardziej "sub",
>>bo w zaniku. A nazwę sam już niechcący wymieniłeś w swoim
>>poście...
>
>
> czciciele grobów uzbrojonych osobników polskojęzycznych?
Nie czczę żadnych grobów - nie jestem fetyszystką. Czczę pamięć ludzi,
może najbardziej tych wcale nie uzbrojonych, a walczących. Postawa to
też broń. Powiedzialeś to kiedyś swoim dzieciom?
--
XL wiosenna :-)
*****************************************************************
"Deja vu" - "Wszyscy jesteście w milicji? - Fantastyczny kraj!"
From: Ikselka <ikselka wp.pl>
Subject: Re: Dla Bluzgacza - przed =?UTF-8?B?Z29kemluxIUgVw==?=
Bluzgacz napisał(a):
> Czas te idiotke wyciagnac z kf, bo stary temat o jej "patriotyzmie"
> przeminal w chuj.
Ty byś tylko rąbankę przemycał, a ja bym zamiast ciebie na barykadzie...
żebyś mógł się najeść do syta, zanim pękniesz - rozerwany przez własny
tłuszcz...
--
XL wiosenna :-)
*****************************************************************
"Deja vu" - "Wszyscy jesteście w milicji? - Fantastyczny kraj!"
From: Ikselka <ikselka wp.pl>
Subject: Re: Dla Bluzgacza - przed =?UTF-8?B?Z29kemluxIUgVw==?=
Bluzgacz napisał(a):
> Ten z tych
Nie z Tych, lecz z Tychów :-))))))))))
na ktorych sie wzruszam i mam lzy w oczach.....
To nie ze wzruszenia, to z przejedzenia, bo wcinasz chipsy, kiedy mowa o
rąbance... Dlatego "zakazane piosenki" to twój ulubiony film.
--
XL wiosenna :-)
*****************************************************************
"Deja vu" - "Wszyscy jesteście w milicji? - Fantastyczny kraj!"
From: =?iso-8859-2?q?Marek_Kru=BFel?= <filiahemo go2.pl>
Subject: =?UTF-8?q?Re=3A_Dla_Bluzgacza_-_przed_=EF=BF=BD?=
Dnia Thu, 26 Jul 2007 23:49:13 +0200, Ikselka napisze
> Czczę pamięć ludzi, może najbardziej tych wcale
> nie uzbrojonych, a walczących. Postawa to też broń.
postawa podporządkowania regułom gry wojennej?
to rzeczywiście wygląda na mechanizm obronny
> PowiedzialeÅ› to kiedyÅ› swoim dzieciom?
nie wypełniłem patriotycznego obowiązku płodzenia
From: =?iso-8859-2?Q?micha=B3?= <6michal9 gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_zaraz_sie_potn=EA_-_problem_z_ocenianiem_;=29?=
cd
>>>>> Chyba ¿e dla ciebie nie ma rzeczy niemo¿liwych -ale to nie
>>>>> zgadza³oby
>>>>> siê z twoim przekonaniem ¿e jeste¶ raczej praktycznym realist± a
>>>>> nie
>>>>> idealistycznym fantast± ;)
>>>> Jednak zdolno¶æ szukania mo¿liwo¶ci tam, gdzie inni widz±
>>>> przeszkody
>>>> nie do pokonania, daje niez³e rezultaty. To nie jest równoznaczne
>>>> z
>>>> wszechmo¿liwo¶ci±, wiêc niepotrzebnie tak galopujesz z
>>>> przypisywanem
>>>> mi jakich¶ pejoratywów. ;)
>>> Przekonanie czyje¶ o wszechmo¿no¶ci to jedno, szukanie szans i
>>> nowych
>>> perespektyw w trudno¶ciach to drugie a ¶wiadomo¶æ istnienia
>>> nieprzekraczalnych barier -nawet bez ich osobistego
>>> do¶wiadczenia-poznania to trzecie -i chyba teraz dobrze nazwane
>>> jako
>>> uzasadnienie rozróznienia urealniaj±cego podej¶cie jednostki do
>>> w³asnego i cudzego ¿ycia... ;)
>> Tylko co taki podzia³ ma mi powiedzieæ? Powtórzy³e¶ truizmy.
>> By³oby to uzasadnione, gdybym twierdzi³, ¿e przekonanie o
>> wszczechmo¿no¶ci, szukanie szans i nowych perspwktyw w trudno¶ciach
>> oraz ¶wiadomo¶æ istnienia nieprzekraczalnych barier to jedno i to
>> samo. ;DDD
> Pozwól ¿e przypomnê ci ¿e owe niby truizmy,
> a przynajmniej jeden z nich: nieprzekraczalne bariery,
> nie jest [nie by³?] dla ciebie wcale taki oczywisty ;)
Mnie wystarczy przekonanie, ¿e mogê wiêcej ni¿ my¶lê. To dodaje mi
energii i pozwala ograniczaæ ilo¶æ tych okazji, które przchodz± mi
ko³o nosa. Moje wyczucie realiów nie daje mi zbyt czêsto powodów do
ustalania ¶cis³ej granicy mo¿liwo¶ci. Wiele rzeczy, które nie by³y dla
mnie osi±galne, dzisiaj s± w krêgu wykonalno¶ci. To daje mi do
my¶lenia i stwarza pewno¶æ, ¿e dobra teoriê zastosowa³em w praktyce. W
ka¿dym razie skuteczn±. Gdybym w przesz³o¶ci stawia³ sobie granice i
nieprzekraczalne bariery, do wielu rzeczy dzi¶ nie by³bym zdolny. Nie
jestem zreszt± pod tym wzglêdem wyj±tkiem. S±dzê, ¿e ka¿dy cz³owiek w
wiêkszym lub mniejszym stopniu tego do¶wiadcza³. Niestawianie sobie
nieprzekraczalnych granic, jako zasada, pozwala Ci chwytaæ wiêcej
nadarzaj±cych siê okazji...
> Stwierdzi³e¶ powy¿ej w w±tku i¿ nie oceniasz innych ludzi
> a ja stwierdzi³em ¿e ta twoja deklaracja o nieserwowaniu ocen
> co najwy¿ej twoje nierealne marzenie i ideefixe nie maj±ce pokrycia
> w rzeczywisto¶ci, co sam zreszt± potwierdzasz w innej naszej
> dyskusji
> pisz±c tam¿e ¿e oceniasz co innych zrani a co nie,
> wiêc niejako oceniasz niniejszym ich poziom wra¿liwo¶ci,
> co tym zabawniejsze ¿e takimi ocenami poziomu wra¿liwo¶ci by³y te¿
> dawniejsze okre¶lenia psycho-medyczne w rodzaju "debil" lub "kretyn"
> ;)]
Wiêc dla porz±dku u¶ci¶lê mój pogl±d. Je¶li mówimy o wydawaniu opinii
o kim¶, która to opinia mo¿e jemu lub postronnym (rodzina, znajomi,
¶rodowisko) zaszkodziæ (skrzywdziæ), to w domy¶le bedzie to z³a
opinia. Je¶li o kim¶ wydajesz dobr± opiniê, to nie ma ¿adnego problemu
i o tym nie dyskutujemy. Chyba ¿e uznasz, i¿ skrzywdzê przez to jego
konkurencjê. Ale nie dajmy siê zwariowaæ!
Mechanizmy obronne, które z automatu ka¿± mi oceniæ ka¿dego, kto
wchodzi ze mn± w jak±kolwiek relacjê oczywiscie dzia³aj±. Ale ja mogê
tê ocenê wzi±æ sobie pod lupê. Mogê donaæ bardziej dog³êbnej analizy
przyjêtych informacji, je¶li nie muszê spieszyæ siê z reakcj± - a
tak¿e powstrzymaæ siê ¶wiadomie od oceny (na przyk³ad powiedzieæ
sobie: "Uwaga! Mogê nie mieæ racji."), je¶li na analizê nie mam
wystarczaj±co duzo czasu. Podkre¶lam, ¿e mówimy o negatywnych
opiniach.
Druga sprawa to taka, ¿e tak naprawdê nie widzê zbyt wielu powodów,
abym o kimkolwiek, kogo znam, musia³ wydawaæ z³e opinie. Zazwyczaj nie
jest to mi potrzebne, je¶li nie policzê wyj±tków, kiedy uwa¿am za
stosowne kogo¶ ostrzec przed kim¶, od kogo mog± groziæ powa¿ne
konsekwencje dla tego ostrzeganego. To s± marginalne przypadki.
No i oczywi¶ci na osobach, których nie znam osobi¶cie (politycy,
dziennikarze, aktorzy, pisarze, arty¶ci)... o na tych mogê siê wy¿yæ
do woli i za wszystkie czasy. Ale je¶li niektóych polityków PiSu i
LiSu bêdê uwa¿a³ z g³upków i debili, to zrobienie im tym krzywdy jest
tak daleko po¶rednie, ¿e nie ma to wiêkszego znaczenia dla przebiegu
ich kariery... ;D
> Otó¿ wykaza³em ci ¿e nie bierzesz pod uwagê ludzkiej
> -swojej w³asnej- natury, zakre¶lajacej nam nieprzekraczaln± barierê
> niemo¿no¶ci zrezygnowania -na poziomie psychiki naturalistycznej-
> z serwowania ocen, tak odno¶nie siebie samego, jak i innych -a
> uwa¿anie i¿ z owych ocen mo¿esz zrezygnowaæ to jakby stawianie siê w
> pozycji kogo¶ wszechmocnego -zdolnego do przekroczenia bariery
> naturalnie nam wyznaczonej- czego wagê pomniejszaæ próbowa³e¶
> porówuj±c sytuacjê do umiejêtnosci odnajdywania szans na pokonanie
> trudno¶ci tam gdzie inni widz± nieprzekraczalne przeszkody... ;)
A ja Ci wykaza³em, ¿e jednak biorê. Tylko dla Ciebie miêdzy bod¼cem a
reakcj± nie ma ¿adnej przestrzeni, a dla mnie jest. W tej przestrzeni
podejmujê swoj± indywidualn± decyzjê, jak reagowaæ na bodziec. I nie
jestem nikim wszechmocnym. Wystarczy l¿ej trochê potraktowaæ Freuda.
;)
> Ot -wy¿ej w³asnego ty³ka waæpan nie podskoczysz... ;P
Nie potrzebujê w ogóle skakaæ.
--
pozdrawiam
micha³
From: "Bluzgacz" <paszol won.org>
Subject: =?UTF-8?Q?Re:_Dla_Bluzgacza_-_przed_godzin?=
"Marek Krużel" <filiahemo go2.pl> wrote in message
news:f8b4ji$fp$7 inews.gazeta.pl...
> oglądałem, ale niewiele pamiętam.
> kończę pierdolić , w każdym razie w tym miejscu.
Jak Ciebie nie rusza ten film to wracaj do Wojowniczych zolwi czy chuj wie
do czego.
To jeden z lepszych filmow powojennych.
--
Bluzgacz
GG:5015
alt.pl.zbluzgaj - kultura alternatywna
http://www.trolling.pl/trolling.htm
Przylacz sie: http://plsocpolityka.blog.onet.pl/
From: "Bluzgacz" <paszol won.org>
Subject: =?UTF-8?Q?Re:_Dla_Bluzgacza_-_przed_godzin?=
"Ikselka" <ikselka wp.pl> wrote in message
news:f8b57b$on2$3 nemesis.news.tpi.pl...
> To nie ze wzruszenia, to z przejedzenia, bo wcinasz chipsy, kiedy mowa o
> rąbance... Dlatego "zakazane piosenki" to twój ulubiony film.
Jestes pokurwiona wywloka, myslisz ze twoje slowa potraktuje powaznie?
Nie rozmieszaj mnie, bo mam zajady.
Aha, zapomnialbym: wypierdalaj.
A chipsami gardze od lat, takie scierwo robia dla tlustych pasztetow twojego
pokroju.
Smakurwacznego!
--
Bluzgacz
GG:5015
alt.pl.zbluzgaj - kultura alternatywna
http://www.trolling.pl/trolling.htm
Przylacz sie: http://plsocpolityka.blog.onet.pl/
From: "Bluzgacz" <paszol won.org>
Subject: =?UTF-8?Q?Re:_Dla_Bluzgacza_-_przed_godzin?=
"Ikselka" <ikselka wp.pl> wrote in message
news:f8b56t$on2$2 nemesis.news.tpi.pl...
> Ty byś tylko rąbankę przemycał, a ja bym zamiast ciebie na barykadzie...
> żebyś mógł się najeść do syta, zanim pękniesz - rozerwany przez własny
> tłuszcz...
Hehehe!
Szmato, ja nie mam zadnego tluszczu, ale wiem ze ty masz i stad te przytyki
w strone mojej osoby.
Co wiecej: nigdy go nie mialem, najwyzej bylem WG SWOJEGO ZDANIA za duza
wazaca osoba.
Teraz, kiedy spotykam znajomych sprzed lat w tym niezle laski slysze czesto
"niezle wygladasz" - brakuje mi jednej rzeczy: "niezle kurwa wygladasz", ale
i tak im wierze.
Przyznaj, ze ostatnio taki tekst slyszalas u komunii paszteciaro jebana.
--
Bluzgacz
GG:5015
alt.pl.zbluzgaj - kultura alternatywna
http://www.trolling.pl/trolling.htm
Przylacz sie: http://plsocpolityka.blog.onet.pl/