WIFI - Warszawa, Ursynów



From: "Agnieszka" <agnieszka zwawy.net>
Subject: Re: "Matko Polko, dmuchaj!" [press]
Użytkownik "oshin" <oshinek gmail.com> napisał w wiadomości
news:iekhdpbwh7s7$.mcvdy0it8urf$.dlg 40tude.net...
> Dnia Wed, 25 Jul 2007 23:08:45 +0200, Agnieszka napisał(a):
>> A jeżeli w prywatnym przedszkolu dyrekcja/właściciel uzna, że jedno piwo
>> nie
>> ma wpływu i zapisze w regulaminie pracy, że jedno piwo podczas obiadu
>> nauczycielka może sobie strzelić - oddasz dziecko do takiego przedszkola?
>
> Ja bym oddała.

Punkt dla Ciebie ;-)

Agnieszka


From: "MONI|<A" <moni|<a pro.wp.pl>
Subject: Re: Marudzenie przy karmieniu

>
> > - zapowiedź ząbkowania?
>
> U tygodniowego dziecka? Chyba przesada;)

czy ja wiem czy to przesada? nie znam tego z własnego doświadczenia (moje
dzieci ząbkowały około 4-6 miesiąca), powtarzam opinie pediatry.
Poza tym proces wyrzynania się ząbków może troche trwać (np. objawy
ząbkowania 2-3 miesiące wcześniej), są dzieci u których pojawiają się
pierwsze ząbki w 3 miesiącu a są i takie które to przechodza około 1 roku
życia.
Więc ta teoria z tym wczesnym ząbkowaniem nie była by zupełnie bez sensu.
Z tego co mówił pediatra (w co mi jest trudno uwierzyć) odnotowano pare
przypadków na świecie urodzenia dziecka już z jednym ząbkiem.

Pozdrawiam

Monika





From: "Macca4" <macca4 gazeta.pl>
Subject: Re: Marudzenie przy karmieniu

> Z tego co mówił pediatra (w co mi jest trudno uwierzyć) odnotowano pare
> przypadków na świecie urodzenia dziecka już z jednym ząbkiem.


Potwierdzam, nam się to właśnie przytrafiło :(
Wprawdzie ząb wyrósł jak syn miał 6 tygodni (w zasadzie ma, bo to było w tą
niedzielę) ale wyrósł w ciągu doby więc można wnioskować, że już był w
dziąsełku przu urodzeniu. Mieliśmy ciekawe doświadczenia z lekarzami w
związku z tym, ale to dłuższa historia na oddzielny wątek ...
W każdym razie już po wszystkim, ząb wyrwany i zostawiony na pamiątkę :)

Macca



From: ps <bum cyk.cyk>
Subject: Re: "Matko Polko, dmuchaj!" [press]
Dnia Thu, 26 Jul 2007 19:48:59 +0200, Agnieszka napisał(a):

> Użytkownik "oshin" <oshinek gmail.com> napisał w wiadomości
> news:iekhdpbwh7s7$.mcvdy0it8urf$.dlg 40tude.net...
>> Dnia Wed, 25 Jul 2007 23:08:45 +0200, Agnieszka napisał(a):
>>> A jeżeli w prywatnym przedszkolu dyrekcja/właściciel uzna, że jedno piwo
>>> nie
>>> ma wpływu i zapisze w regulaminie pracy, że jedno piwo podczas obiadu
>>> nauczycielka może sobie strzelić - oddasz dziecko do takiego przedszkola?
>>
>> Ja bym oddała.
>
> Punkt dla Ciebie ;-)

Uzasadnij :P

Kri Z majacy kilkanascie punktow karnych zdobytych samochodem


From: "MONI|<A" <moni|<a pro.wp.pl>
Subject: Re: Marudzenie przy karmieniu

> > Z tego co mówił pediatra (w co mi jest trudno uwierzyć) odnotowano pare
> > przypadków na świecie urodzenia dziecka już z jednym ząbkiem.
>
>
> Potwierdzam, nam się to właśnie przytrafiło :(
> Wprawdzie ząb wyrósł jak syn miał 6 tygodni (w zasadzie ma, bo to było w

> niedzielę) ale wyrósł w ciągu doby więc można wnioskować, że już był w
> dziąsełku przu urodzeniu. Mieliśmy ciekawe doświadczenia z lekarzami w
> związku z tym, ale to dłuższa historia na oddzielny wątek ...
> W każdym razie już po wszystkim, ząb wyrwany i zostawiony na pamiątkę :)
>
> Macca
>
>

napisz koniecznie ja jestem ciekawa :-)

Monika



From: "Agnieszka" <agnieszka zwawy.net>
Subject: Re: "Matko Polko, dmuchaj!" [press]
Użytkownik "ps" <bum cyk.cyk> napisał w wiadomości
news:14kapuhfnreld.12eq0l05cs12p.dlg 40tude.net...
>>
>> Punkt dla Ciebie ;-)
>
> Uzasadnij :P

Za konsekwencję i odwagę. Musi Ci wystarczyć :-)

Agnieszka (a i tak kto by się przejmował moim prywatnym rankingiem z
przemyśleń przed zaśnięciem ;-))


From: "Macca4" <macca4 gazeta.pl>
Subject: Re: Marudzenie przy karmieniu

> napisz koniecznie ja jestem ciekawa :-)
>

W zasadzie wszystko można przeczytać tutaj:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13419&w=66306182

Dodam tylko, że Syn ma rozszczep i takie anomalia mogą się niestety
przytrafić.

A wracając do tamatu wątku to typuję chwilowy ból brzuszka (nadmiar
powietrza). U nas zwykle po odbeknięciu lub ulaniu (w górę) czy też
puszczenu "bąka" lub wypełnieniu pieluchy kupą (w dół), apetyt momentalnie
wraca ;)
A jeśli nie to po prostu nie jest głodny.

Pozdrawiam,
Macca



From: shmayek <shmayek recycle.bin>
Subject: Re: Marudzenie przy karmieniu
shmayek napisał(a):
> Aleksa_Be napisał(a):
>> a moze poprostu nie jest głodna??
>
> Wklada sobie piastke do buzi i chce ja ssac wiec chyba chce cos possac?
> A moze po prostu ma potrzeba ssania? Co wtedy? Smoczek?

Po konsultacji okazalo sie, ze prawdopodobnie jest to potrzeba ssania.
Corcia juz byla konkretnie najedzona ale musiala cos ssac. W tej chwili
jest juz spokojniutka i zadowolona tak jak i rodzice :-)

--
shmayek
GT: shm PL


Biżuteria artystyczna


From: ps <bum cyk.cyk>
Subject: Re: "Matko Polko, dmuchaj!" [press]
Dnia Thu, 26 Jul 2007 20:32:28 +0200, Agnieszka napisał(a):

> Użytkownik "ps" <bum cyk.cyk> napisał w wiadomości
> news:14kapuhfnreld.12eq0l05cs12p.dlg 40tude.net...
>>>
>>> Punkt dla Ciebie ;-)
>>
>> Uzasadnij :P
>
> Za konsekwencję i odwagę. Musi Ci wystarczyć :-)

Generalnie chyba wszyscy zonaci faceci teraz padli przed Toba na kolana, bo
tak dlugie uzasadnienie czegkolwiek slyszeli ostatnio przed slubem ;) W
obecnym zyciu i mi wystarcza duuuuuzo mniej ;) Np "Bo tak." :)

> Agnieszka (a i tak kto by się przejmował moim prywatnym rankingiem z
> przemyśleń przed zaśnięciem ;-))

Ale ja jeszcze nie zasypiam, choc racje musze przyznac, ze przed zasnieciem
bedzie mnie bardziej zajmowalo podniecanie pilota TV ;)

Kri Z zauroczony tym, ze jak sie wlozy baterie do pilota i zgodnie z
instukcja dotknie to sa oczekiwane i przewidywalne rezultaty ;)

Ograniczenie gwarancji: Steewardesy nie powinny tego robic w warunkach
samolotowych, wkladanie amatorkie baterii pilotowi powinno nastepowac
dopiero po kolowaniu. Prosimy uwazac na baterie R20 gdyz nasza gwarancje na
poprawne dzialanie pilota ograniczamy do rozmiaru maksymalnie R6


From: ps <bum cyk.cyk>
Subject: Re: "Matko Polko, dmuchaj!" [press]
Dnia Thu, 26 Jul 2007 00:43:48 +0200, Paulinka napisał(a):

> ps pisze:
>
>>>>>>> A jaka się Tobie wydaje, bo z tego co wiem, pracownik nie ma prawa
>>>>>>> spożywać alkoholu w trakcie pracy i co więcej nie może przyjść do tejże
>>>>>>> na tzw. "kacu".
>>>>>> Hmmm... jak krecimy flame'a to krecimy...
>>>>>> Pani aplikantko radcowska (chyba dobrze ocenilem?) swiat sie nie konczy na
>>>>>> KP
>>>>> Panie magistrze( bo więcej się nie spodziewam) prawa proszę mnie zatem
>>>>> oświecić.
>>>> Coz przy Twoich zdolnosciach oceny swiata, wcale sie nie dziwie brakowi
>>>> oswiecenia, moze zobaczysz czy istnieja jakies stare (niezmienione i
>>>> nieuchylone) rozporzadzenia... ja rozumiem, ze latwiej na grupach poczytac
>>>> niz poznac zrodla... i za kazdym razem jak mantre dla maluczkich powtarzac
>>>> "KP". Cos czuje, ze w glupia wojenke zabrniemy... tylko po co? Nie latwiej
>>>> i sensowniej zwalic na zmeczenie?
>>> To może zamiast rozbudowanej fabuły przejdź do sedna swojej wypowiedzi:
>>> pracownik może czy nie przyjść pod wpływem alkoholu do pracy?
>> Jak widze tonacy brzytwy sie chwyta... to zrozumiale, ale niech tonacy
>> najpierw zalozy zgodne z przepisami BHP rekawice (zapewne okreslone w
>> "KP"), lub zobaczy czy u gory podawanej brzytwy ma ostrze czy rant...
>
> Może ratownik, skoro sam się w tej roli postawiłeś te nieodgadnione dla
> aplikantki źródła przedstawi, oświeci mnie jaka jest analogia między
> wypitym przez rodzica piwem a kodeksem pracy.
>
>> Co Twoje pytanie ma do tezy? A pracodawca moze po 1 piwie przyjsc do pracy
>> czy nie? A odpowiedz na Twoje jak i moje pytanie jaki ma zwiazek z
>> czymkolwiek, ze o "KP" nie wspomne...
>> Kri Z juz z lekka znudzony
>
> Przepraszam pracodawcę obowiązuje regulamin pracy <lol>.
> A to Ci dopiero, zaczynam się wahać co do tego mgr ....

A ja co do wiedzy i logiki - nie tylko od wczoraj... Moze jednak zauwazysz,
ze KP ma sie literalnie do zakazu picia w pracy jak zadek do gry w
pokera... Warto zauwazyc tez inne przepisy... moze warto zwrocic uwage na
KW (ulatwiajac) art. 70 czy na przepisy karne... Coz caly dzien czekalem
na uscislenie i ewentualna korekte Twojego stanowiska. HINT: Co do KP i
zakazu to pozostaje jedynie orzecznictwo. Sorry zapomnialem w PL to jedynym
kodeksem jest KP.

Kri Z


From: "Marchewka" <Marchewki_2WYWALTO buziaczek.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Ile_trwa_grypa__=BFo=B3=B1dkowa_i_czy_wogole_to_jest_g?=
Użytkownik "prebochano" <darwezz o2.pl> napisał w wiadomości
news:1185462237.188345.188380 19g2000hsx.googlegroups.com...
Lekarka mowila mi ze Oliwka moze miec biegunke i temperature nawet do
10 dni. Czy to prawda z e tak dlugo sie to przechodzi?

ZTCW grypa zoladkowa trwa 3-4 dni i moze wystepowac z wysoka goraczka i
biegunka. Trzeba uwazac na to, czy dziecko sie nie odwadnia, bo to w tej
chorobie jest najgrozniejsze.
Moze Wasza mala sie po prostu czyms zatrula? Skoro ma inna kupke, niz
zwykle.

--
Pozdrawiam!
Marchewka z Młodą Marchewką (24/12/03) & Małym Marchewkiem (20/03/07)


From: Paulinka <paulinka503 precz_ze_spamem.wp.pl>
Subject: Re: "Matko Polko, dmuchaj!" [press]
ps pisze:

>>> Co Twoje pytanie ma do tezy? A pracodawca moze po 1 piwie przyjsc do pracy
>>> czy nie? A odpowiedz na Twoje jak i moje pytanie jaki ma zwiazek z
>>> czymkolwiek, ze o "KP" nie wspomne...
>>> Kri Z juz z lekka znudzony
>> Przepraszam pracodawcę obowiązuje regulamin pracy <lol>.
>> A to Ci dopiero, zaczynam się wahać co do tego mgr ....

> A ja co do wiedzy i logiki - nie tylko od wczoraj...

Cóż Twoje postrzeganie rzeczywistości też mnie czasami rozczarowuje.

>Moze jednak zauwazysz,
> ze KP ma sie literalnie do zakazu picia w pracy jak zadek do gry w
> pokera... Warto zauwazyc tez inne przepisy... moze warto zwrocic uwage na
> KW (ulatwiajac) art. 70 czy na przepisy karne...

Nie jestem prawnikiem i nie wypowiadam żadnych kategorycznych sądów.
Dyskusja wyszła od Twojej sugestii, że opieka nad dzieckiem wyklucza
picie alkoholu (nie napisałeś tego wprost, ale tak to rozumiem). Podałeś
jako przykład przedszkolanki a nawet delegację z Rumunii;)
Moim kontrargumentem było, że w pracy się nie pije stąd odnośnik do KP,
nad którym się tak niemiłosiernie znęcasz.
Cały czas jednak chodzi o to, że rodzic po 1 piwie nie traci kontroli
nad swoim zachowaniem, pracownik również, ale rodzica po 1 piwie policja
może cmoknąć w trąbkę, a pracownika można wywalić pracy.

>Coz caly dzien czekalem
> na uscislenie i ewentualna korekte Twojego stanowiska. HINT: Co do KP i
> zakazu to pozostaje jedynie orzecznictwo. Sorry zapomnialem w PL to jedynym
> kodeksem jest KP.

Cóż ja cały dzień pracuję, potem zajmuję się dziećmi.


--

Paulinka


From: "Szpilka" <sylwia-76bez spamutlen.pl>
Subject: Re: Marudzenie przy karmieniu

Użytkownik "Macca4" <macca4 gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:f8ao28$ha0$1 nemesis.news.tpi.pl...
>
>> Z tego co mówił pediatra (w co mi jest trudno uwierzyć) odnotowano pare
>> przypadków na świecie urodzenia dziecka już z jednym ząbkiem.
>
>
> Potwierdzam, nam się to właśnie przytrafiło :(
> Wprawdzie ząb wyrósł jak syn miał 6 tygodni (w zasadzie ma, bo to było w
> tą niedzielę) ale wyrósł w ciągu doby więc można wnioskować, że już był w
> dziąsełku przu urodzeniu. Mieliśmy ciekawe doświadczenia z lekarzami w
> związku z tym, ale to dłuższa historia na oddzielny wątek ...
> W każdym razie już po wszystkim, ząb wyrwany i zostawiony na pamiątkę :)

Dlaczego musiał być wyrwany?

Sylwia


From: ps <bum cyk.cyk>
Subject: Re: "Matko Polko, dmuchaj!" [press]
Dnia Thu, 26 Jul 2007 22:16:19 +0200, Paulinka napisał(a):


> Cóż ja cały dzień pracuję, potem zajmuję się dziećmi.

Oki oglbym sie czepiac w nieskonczonosc.Jestes "prawnikiem" - wskazalas na
108 KP, rozumiem ze oddzielasz real od virtuala (i slusznie, o ile wolno mi
"ocenic") Pozdrawiam serdecznie, liczac na to ze pierwsza wyciagniesz dlon,
gdyz mi jako facetowi nie wypada wbrew woli do ust podnosic.
Paulinka, coz we flamach planowanych trzeba uwazac na pulapki ;)

Pozdrawiam serdecznie

i wypoczywaj (szczerze Ci zycze, a jak sie uda bede zazdroscil)

Kri Z


From: Paulinka <paulinka503 precz_ze_spamem.wp.pl>
Subject: Re: "Matko Polko, dmuchaj!" [press]
ps pisze:

> Oki oglbym sie czepiac w nieskonczonosc.Jestes "prawnikiem" - wskazalas na
> 108 KP, rozumiem ze oddzielasz real od virtuala (i slusznie, o ile wolno mi
> "ocenic") Pozdrawiam serdecznie, liczac na to ze pierwsza wyciagniesz dlon,
> gdyz mi jako facetowi nie wypada wbrew woli do ust podnosic.
> Paulinka, coz we flamach planowanych trzeba uwazac na pulapki ;)

Ja tego flejma nie skleciłam:)

> i wypoczywaj (szczerze Ci zycze, a jak sie uda bede zazdroscil)

Cytat by ps:
Cos czuje, ze w glupia wojenke zabrniemy... tylko po co? Nie latwiej
i sensowniej zwalic na zmeczenie?

Zatem postaram się wypocząć w najbliższy weekend, może mi się uda całe
8h przespać :)

--

Paulinka


From: "Macca4" <macca4 gazeta.pl>
Subject: Re: Marudzenie przy karmieniu

> Dlaczego musiał być wyrwany?
>
Bo sam by wypadł (oraganizm/dziąsło wyraźnie się go pozbywał, to nie był ząb
mleczny, raczej tzw praząb a dodatkowo był w szczelinie rozszczepu) a wtedy
byłoby ryzyko wpadnięcia do dróg oddechowych :(
Zresztą wyrwanie to za dużo powiedziane - został delikatnie wyjęty.

Macca



From: Dobruska <d.bielawska gmail.com>
Subject: =?iso-8859-2?q?Re:_Skaza_bia=B3kowa=3F_Prosz=EA_o_opini=EA=2E?=
On 25 Lip, 22:10, "news.mm.pl" <bo... borys.pl> wrote:

> Mo=BFe kupi=E6 mleko sojowe dla dzieci? Czemu tego pani doktor nie poleci=
=B3a?

z tego co czytalam, mleko sojowe nie jest polecane dzieciom u ktorych
alergia objawia sie dolegliwosciami ze strony ukladu pokarmowego, nam
gastroenterolog zdecydowanie odradzala. Inna sprawa, ze Ala bez
problemu pije Bebilon Pepti.

Pozdrawiam
Dobruska


WIFI w Warszawie


From: "Harun al Rashid" <al_rashid o2.pl>
Subject: Re: Mastodynon - czy to jest skuteczne?

Użytkownik "Qrczak" ...
> Użytkownik "Szpilka"
>>
>> E ja tu widzę starą flejmolubną ekipę.
>> Dziewczyny - do dzieła !
>
> No to działaj! Sama góry nie urodzę ;-)
>
Właśnie widzę, odetnie się czlowiek od netu na chwilkę i już balanga na
całego. Kiedy ja to przeczytam?

EwaSzy



From: "Harun al Rashid" <al_rashid o2.pl>
Subject: Re: Podwiązanie

Użytkownik "Iwon(k)a"
> a objawy menopauzy beda bardziej uchwyte.

O, to jest jakiś skutek uboczny?

> czyli- Go for it!

A mogę najpierw urodzić? Raptem dwa miesiące zostały, plizzzzzz.

EwaSzy



From: "Harun al Rashid" <al_rashid o2.pl>
Subject: Re: Podwiązanie

Użytkownik "Skandalistka"
>
> Jeśli chodzi o moje "cenzorskie zapędy" to wynikają one z "alergii" na
> słowa "niszczenie reszty zarodków".

I już? No to niewiele Ci potrzeba do zamachnięcia się na wolność słowa.

> Papugowane są one zawsze przez osoby, które nie maja pojęcia o in vitro i
> klepią w świat to, co usłyszą w kaczej telewizji. No chyba, że poddałaś
> się in vitro i "zniszczyłaś resztę zarodków" lub znasz kogoś, kto to
> zrobił i jesteś pewna, że to zrobił. W takim wypadku to rzeczywiście
> "nieuzasadnione założenia".
>
Z tak uproszczoną, czarno-białą wizją świata znakomicie się odnajdziesz na
p.s.polityka. Idelanie wpasujesz się do dykusji, gdzie ludzi dzieli się
stale na tych, co gloszą to samo, co ja, oraz resztę: komuchów, kaczystów,
platformersów, etc (niepotrzebne skreślić).

> Jestem po dwóch in vitro, nie zniszczyłam żadnego z "reszty zarodków".
> Znam mnóstwo osób w podobnej sytuacji i nie znam nikogo, kto "zniszczyłby
> resztę zarodków".
>
Nie mów, aż sprawdzę, na ile metody zmieniły się w ciągu ostatnich 8 lat.
Nie zmieniły się zasadniczo, więc albo lekarz Cię nie uświadomił, albo
puściłaś jego wyjaśnienia mimo uszu. Pozwolę sobie zatem przypomnieć
procedurę, oczywiście w dużym uproszczeniu, - pobiera się i zapładnia
pozaustrojowo kilkanaście komórek jajowych, następnie wszczepia 2-3 zarodki.
Jeżeli wszystkie ulegną_zniszczeniu, powtarzamy wszczepienie.
Z kilkunastu zarodków uzyskujemy zazwyczaj jedno dziecko (lub dwoje-troje,
przy ciąży mnogiej). Reszta zarodków prędzej czy później ulega zniszczeniu,
nie da się ich przechowywać w nienaruszonym stanie do końca świata i jeden
dzień dłużej.
Można pokrzykiwać o kaczystowskiej tv, zamykać oczy, ale fakt pozostaje
faktem: w procesie in vitro znaczna część zarodków jest niszczona.

EwaSzy



From: "Harun al Rashid" <al_rashid o2.pl>
Subject: Re: "Matko Polko, dmuchaj!" [press]

Użytkownik "Szpilka" ...
> "Drżyjcie matki Polki - ostrzega "Fakt". Poseł Samoobrony Waldemar
> Nowakowski wypowiada wojnę pijanym rodzicom. Zamierza tak zmienić prawo,
> by policjanci z drogówki mogli zatrzymywać mamy spacerujące po parku ze
> swymi pociechami i kontrolować je alkomatami."
>
Brawo dla tego pana, popłakałam się ze śmiechu wyobrażając sobie kolejne
stopnie absurdu. Doszłam do tatuowania maluchom numerków pesel na czołach i
kolejnej reformy dowodów osobistych. Oraz zadumałam się nad losem nurków
śmietnikowych z wózkami. :)))))

Powinna być specjalna nagroda za najgłupszy projekt legislacyjny.

EwaSzy



From: "Harun al Rashid" <al_rashid o2.pl>
Subject: Re: "Matko Polko, dmuchaj!" [press]

Użytkownik "Agnieszka"
>
> A jeżeli w prywatnym przedszkolu dyrekcja/właściciel uzna, że jedno piwo
> nie ma wpływu i zapisze w regulaminie pracy, że jedno piwo podczas obiadu
> nauczycielka może sobie strzelić - oddasz dziecko do takiego przedszkola?
>
Nie odda ani ona, ani nikt inny.
Nie można zapisać sobie w regulaminie takiego tekstu, bo sprzeczny z ustawą.
Z marszu grzywna, że już o natychmiastowej zmianie regulaminu nie
wspomniawszy.

EwaSzy



From: "Agnieszka" <agnieszka zwawy.net>
Subject: Re: "Matko Polko, dmuchaj!" [press]
Użytkownik "Harun al Rashid" <al_rashid o2.pl> napisał w wiadomości
news:46a92092$9 news.home.net.pl...
>
> Użytkownik "Agnieszka"
>>
>> A jeżeli w prywatnym przedszkolu dyrekcja/właściciel uzna, że jedno piwo
>> nie ma wpływu i zapisze w regulaminie pracy, że jedno piwo podczas obiadu
>> nauczycielka może sobie strzelić - oddasz dziecko do takiego przedszkola?
>>
> Nie odda ani ona, ani nikt inny.
> Nie można zapisać sobie w regulaminie takiego tekstu, bo sprzeczny z
> ustawą. Z marszu grzywna, że już o natychmiastowej zmianie regulaminu nie
> wspomniawszy.

Ustali harmonogram wyjść na jedno piwo, nie kolidujący z opieką nad dziećmi
(żeby zaraz nie padło stwierdzenie, ze panie poszły na piwo, a dzieci siedzą
same), do miejsca oidpowiednio oddalonego, żeby było zgodnie z ustawą.
Zresztą nie o techniczne rozwiązanie chodziło. Chodziło o prostą odpowiedź
tak lub nie. Wyszukiwanie, dlaczego hipotetyczna sytuacja jest niemożliwa do
spełnienia jest tylko unikaniem odpowiedzi. I w sumie to mi wystarcza.

Agnieszka


From: "Skandalistka" <skandalistka skandal.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Podwi=B1zanie?=

Użytkownik "Harun al Rashid" <al_rashid o2.pl> napisał w wiadomości
news:46a92092$5 news.home.net.pl...


> Nie mów, aż sprawdzę, na ile metody zmieniły się w ciągu ostatnich 8 lat.
> Nie zmieniły się zasadniczo, więc albo lekarz Cię nie uświadomił, albo
> puściłaś jego wyjaśnienia mimo uszu. Pozwolę sobie zatem przypomnieć
> procedurę, oczywiście w dużym uproszczeniu, - pobiera się i zapładnia
> pozaustrojowo kilkanaście komórek jajowych, następnie wszczepia 2-3
> zarodki.

To zależy. U tych niektórych "niepełnosprawnych", jak to tu ktoś ślicznie
nazwał, udaje się pobrać zaledwie jedną lub dwie komórki jajowe, pomimo
stymulacji hormonalnej. I wcale nie oznacza to, że od razu z tego będzie
dziecko. Jak byłam młoda i głupia i nie miałam pojęcia o in vitro, myślałam
że to metoda, która daje 100 % powodzenia.

> Jeżeli wszystkie ulegną_zniszczeniu, powtarzamy wszczepienie.

Co to znaczy "ulegną_zniszczeniu"? Dla Ciebie zniszczenie zarodków polega na
tym, że mimo transferu zarodków do macicy nie zagnieżdżą się w macicy?????
Co za bzdury!!! No to wyobraź sobie ile PEŁNOSPRAWNYCH kobiet niszczy swoje
zarodki nawet o tym nie wiedząc. Bywa, że zachodzą w ciążę, która ulega
wczesnemu poronieniu, podczas miesiączki (która czasem nawet nie jest
opóźniona). Ich zarodek ULEGA_ZNISZCZENIU!!!??? Bo jajeczko się zapłodniło,
ale nie zagnieździło??? No, co za głupoty. A takie ciąże zdarzają się
bardzo, bardzo często. No, na stos trzeba wysłać prawie wszystkie kobiety,
bo podejrzewam, że większości taka ciąża się przytrafiła i nie miały o niej
pojęcia. Tak samo jest z in vitro. Zarodki tylko powstają poza organizmem
kobiety. Reszta odbywa się identycznie. Poddałaś się in vitro nie wiedząc co
robisz?

> Z kilkunastu zarodków uzyskujemy zazwyczaj jedno dziecko (lub dwoje-troje,
> przy ciąży mnogiej). Reszta zarodków prędzej czy później ulega
> zniszczeniu, nie da się ich przechowywać w nienaruszonym stanie do końca
> świata i jeden dzień dłużej.

Po pierwsze kilkanaście zarodków to marzenie, po drugie in vitro udaje się w
góra 30%, to mniej więcej tyle samo co przy naturalnych staraniach. Ciąża
mnoga to też marzenie. Trzeba mieć niewiarygodne szczęście żeby sobie zrobić
trojaczki i mieć jeszcze kilkanaście zarodków do wykorzystania (które
zresztą można przechowywać latami, latami, latami). W takich przypadkach być
może jest to dylemat, ale normalny człowiek nie niszczy zarodków. Może oddać
je parom, które nie mają żadnych szans na potomstwo, z powodu np.
całkowitego braku plemników. Żadna porządna klinika nie zniszczy zarodków,
nawet gdybyś ją o to błagała. W procesie in vitro żadne zarodki nie są
niszczone.

No, a podsumowując, ileż to plemników każdego dnia ulega_zniszczeniu,
wywalanych np. z prezerwatywami, a przy okazji ile komórek jajowych
ulega_zniszczeniu. No po prostu zabójstwo. Za to powinni do więzienia
wsadzać.

S.



From: "Iwon(K)a" <iwonek69WYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: Podwiązanie
>
> Użytkownik "Iwon(k)a"
> > a  objawy menopauzy beda bardziej uchwyte.
>
> O, to jest jakiś skutek uboczny?

nie. skrot myslowy w przypadku stosowania hormonow (jako antykonpecji)
>
> > czyli- Go for it!
>
> A mogę najpierw urodzić? Raptem dwa miesiące zostały, plizzzzzz.

a czytac umiesz? :) gdzies napisalam "right now, even today" :))

iwon(K)a
>
> EwaSzy
>
>


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


From: "Iwon(k)a" <iwonek69WYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: Podwiązanie

> Nie mów, aż sprawdzę, na ile metody zmieniły się w ciągu ostatnich 8 lat.
> Nie zmieniły się zasadniczo, więc albo lekarz Cię nie uświadomił, albo
> puściłaś jego wyjaśnienia mimo uszu. Pozwolę sobie zatem przypomnieć
> procedurę, oczywiście w dużym uproszczeniu, - pobiera się i zapładnia
> pozaustrojowo kilkanaście komórek jajowych, następnie wszczepia 2-3 zarodki.
> Jeżeli wszystkie ulegną_zniszczeniu, powtarzamy wszczepienie.
> Z kilkunastu zarodków uzyskujemy zazwyczaj jedno dziecko (lub dwoje-troje,
> przy ciąży mnogiej). Reszta zarodków prędzej czy później ulega zniszczeniu,
> nie da się ich przechowywać w nienaruszonym stanie do końca świata i jeden
> dzień dłużej.
> Można pokrzykiwać o kaczystowskiej tv, zamykać oczy, ale fakt pozostaje
> faktem: w procesie in vitro znaczna część zarodków jest niszczona.


znaczy musialas puscic wyjasnienia lekarza mimo uszu, albo po prostu zupelnie
nie zrozumialas jak in vitro wyglada na prawde. Kilkanascie komorek jajowych,
he, he, he- znajdz mi taka, ktorej po stymulacji hormonalnej jest sie w stanie
wyprodukowac w pelni funcjonalne, super perfekt, komorki jajowe. to raz, jak
juz sie te pare dobrych jajek uzbiera, to sie je zapladnia, ale znow nie kazda
zaplodniona zacznie sie dzielic, albo po kilku podzialach stanie podzial,
niekiedy z jednego plonu ma sie kilka zarodkow. Mozna wszczepic je od razu
wszystkie, albo mozna 2 na przyklad i czeka sie. In vitro az takie super 100%
nie jest, niestety. Mozna zarodki przechowyac tak dugo ile sie chce, w stanie
nienaruszonym. Ale jak sie je rozmorzi to takie zarodki sa juz "gorszej
jakosci" czesto nie podejmuja zupelnie podzialow, i same sie nautralizuja (tak
jak w przyrodzie poronienie). Takze Harun zanim sobie zaczniesz wyrywac wlosy
z glowy dowiedz sie jak sie NA PRAWDE sprawy maja, bo widac zes na bajkach
wychowana.

iwon(K)a
> EwaSzy
>
>


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Naszyjniki


From: "Skandalistka" <skandalistka skandal.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Podwi=B1zanie?=

Użytkownik "Iwon(k)a" <iwonek69WYTNIJTO poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:353d.0000001c.46a98549 newsgate.onet.pl...

> Mozna zarodki przechowyac tak dugo ile sie chce, w stanie
> nienaruszonym. Ale jak sie je rozmorzi to takie zarodki sa juz "gorszej
> jakosci" czesto nie podejmuja zupelnie podzialow, i same sie nautralizuja
> (tak
> jak w przyrodzie poronienie).


Malutkie sprostowanie. Zarodki po rozmrożeniu nie są "gorszej jakości".
Jeżeli nie przeżywają rozmrożenia lub przestają się dzielić po rozmrożeniu
oznacza to tylko tyle, że były słabe już w chwili mrożenia, np. obciążone
wadą genetyczną, czego nie da się niestety sprawdzić. Faktem jest, że
wygląda to zupełnie tak samo jak w naturze. Wiele zarodków powstałych przy
naturalnych staraniach ulega samoistnemu poronieniu, bo ma tyle wad
genetycznych, że nie byłyby w stanie przeżyć. I jakoś nikt się w takich
przypadkach nie wydziera na temat tego, że zarodki ulegają_zniszczeniu.

S.


From: "gdaMa" <grodan wp.pl>
Subject: Re: "Matko Polko, dmuchaj!" [press]
Szpilka wrote:
> Użytkownik "ps" <bum cyk.cyk> napisał w wiadomości
> news:7out9x04vqog.in8ipaligsc$.dlg 40tude.net...
>
> http://serwisy.gazeta.pl/zdrowie/0,51205,1833762.html
>

No to mogę sobie codziennie strzelić lampkę wina do obiadu i potem iść
bezpiecznie na spacer :)

--
gdaMa


From: "Rajsca" <rajsca gazeta.pl>
Subject: Re: Ile trwa grypa żołądkowa i czy wogole to jest grypa żołądkowa?
> ZTCW grypa zoladkowa trwa 3-4 dni i moze wystepowac z wysoka goraczka i
> biegunka.

Ja z kolei słyszałam, że grypa żołądkowa trwa jeden dzień. Sama coś takiego
przeżyłam. Wielki ból brzucha, wymiory, biegunka, gorączka. Następnego dnia
jak ręką odjął.



następna strona