From: boukun <boukun neostrada.pl>
Subject: =?iso-8859-2?q?Talmudyczna_zagrywka_kar=B3owatych_=AFydk=F3w?=
Wygl=B1da na to, =BFe odej=B6cie Marka Jurka z PISu, to by=B3a talmudyczna
zagrywka. Prawie da=B3em si=EA nabra=E6. Chodzi o to, =BFeby zlikwidowa=E6 =
LPR.
Z Samoobron=B1 sobie wraz z PO poradz=B1.
"Ja traktuj=EA t=EA decyzj=EA marsza=B3ka jako dramatyczn=B1, a jednocze=B6=
nie
chyba nie do ko=F1ca przemy=B6lan=B1. Mam przynajmniej tak=B1 nadziej=EA. N=
o,
mo=BFe nieco pochopn=B1. I z takiej decyzji mo=BFna si=EA wycofa=E6" - m=F3=
wi=B3
premier komentuj=B1c zapowied=BC przez Marka Jurka tworzenia nowego
ugrupowania chrze=B6cija=F1sko-konserwatywnego.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,wid,8827644,wiadomosc.html?ticaid=3D1399b
Premier =B3=BFe w =BFywe oczy przed ojcem dyrektorem.
Decyzja by=B3a dobrze przemy=B6lana i d=B3ugo planowana. Po tym, jak LPR
wysz=B3o z inicjatyw=B1 legislacyjn=B1 w sprawie nowelizacji konstytucji w
kwestii ochrony =BFycia od pocz=EAcia, odebrany zosta=B3 PiS prymat uwa=BFa=
nia
si=EA za parti=EA chrze=B6cija=F1sk=B1, bo maj=B1 jasn=B1 i zgo=B3a odmienn=
=B1
strategi=EA. Stworzono za pomoc=B1 Marka Jurka sztuczny konflikt, jakoby
PiS by=B3 podzielony w tej materii i nie da si=EA osi=B1gn=B1=E6 zgody.
Marsza=B3ka Jurka wykreowano na zago=BFa=B3ego obro=F1c=EA =BFycia pocz=EAt=
ego,
szykuj=B1c mu grunt pod stworzenie nowej partii "chrze=B6cija=F1skiej",
kt=F3ra ma zamiar zabiega=E6 o poparcie ojca Rydzyka i wytr=B1ci=E6 z gry
parlamentarnej LPR. Za LPR co prawda nie przepadam, jak i za =BFadn=B1
opcj=B1 wyznaniowo-religijn=B1, ale ta formacja wydaje si=EA by=E6
przynajmniej szczera, je=BFeli chodzi o wyznawane pogl=B1dy. I dlatego
nale=BFa=B3o uwie=B6=E6 wyborc=F3w i samego ojca Rydzyka.
Ju=BF teraz, sonda=BFami na zam=F3wienie omotuje si=EA Polak=F3w, jakoby pa=
rtia
Jurka mia=B3a poparcie 11 % (TNS OBOP), a LPR wykluczona jest z
rozgrywki. Tak to ju=BF jest, jak szabesgoje kolaboruj=B1 z =AFydami.
http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=3D14&ShowArticleId=3D40637
Ten sam numer zrobi=B3a w ostatniej kadencji SLD z Borowskim, zatem nie
jest to nic nowego w rozdaniu =BFydowskim.
Wed=B3ug innego sonda=BFu na zam=F3wienie, przeprowadzonego rzekomo przez
Pentor dla tygodnika "Wprost" wynika, =BFe now=B1 parti=EA Marka Jurka
g=B3osowa=B3oby 10 proc. wyborc=F3w. W tym samym sonda=BFu poparcie dla PO
deklaruje 27,4 proc. badanych, a dla PiS 17,8 proc. Lewica i Demokraci
dostaliby 7,9 proc. g=B3os=F3w, Samoobrona 6,8 proc., LPR 4,9 proc., a PSL
4,4 proc. http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,4074141.html
Oznacza to, =BFe zamierza si=EA zmusi=E6 Polak=F3w, przewa=BFnie moherowych,
=BFeby g=B3osowali na lojaln=B1 jak deklaruje Jurek wobec PiS jego sztucznie
tworzon=B1 parti=EA, o no=B6nej nazwie chrze=B6cija=F1sko-konserwatywna. Pa=
rtia
Jurka razem z PiS chce uzyska=E6 najwy=BFsze poparcie i =B6ladem SLD.=AFydz=
i-
razem, ta druga syjnonistyczna organizacja chce nadal przewodzi=E6 w
kolejnej kadencji.
A =BFe nic z tego dla Polski i Polak=F3w nie wynika, nie musz=EA szczeg=F3l=
nie
podkre=B6la=E6.
boukun
From: "Ewa Sz." <ewa.sz.olk op.pl>
Subject: Apel do episkopatu
ujawnijcie agentów wśród duchowieństwa
Rejsy morskie
From: seventhwish googlemail.com
Subject: Fakty TVN
Czy wiesz, ze teraz mo=BFesz obejrze=E6 fakty TVN przez Internet:
http://www.kler24.yoyo.pl/?p=3D97
T5
From: boukun <boukun neostrada.pl>
Subject: Bendit Geremek
Daniel Cohn-Bendit krzycza=B3 wczoraj w PE, jakby by=B3 na jarmarku
=BFydowskim, albo jak za czas=F3w =BFydowskiego ruszenia w 1968 roku, gdzie
=AFydzi w ca=B3ej Europie kamieniami "murowali" podwaliny pod dzisiejsz=B1
w=B3adz=EA w Europie. W wykipedii nic nie pisz=B1 o pochodzeniu =BFydowskim
Cohna Bandyty, jedynie, =BFe przyja=BCni=B3 si=EA z innym syjonist=B1, Josc=
hk=B1
Fischerem w=EAgierskim =AFydem, kt=F3ry jak Bandyta we Francji robi=B3 zady=
m=EA,
to Joschka rzuca=B3 w tym czasie kamieniami na niemieckich policjant=F3w.
U nas w tym czasie skoordynowanie roblili zadym=EA gnidy marcowe -
Modzelewski, Kuro=F1 i reszta =BFydowskiej bandy.
Polscy zieloni, ju=BF raz skar=BFyli si=EA na Cohna Bandyt=EA (twierdz=B1, =
=BFe ma
francusko-niemieckie pochodzenie) i wytykaj=B1 mu antypolsko=B6=E6. To by
wyja=B6nia=B3o, dlaczego broni=B1c zdeklarowanego wroga Polak=F3w Geremka,
trzyma jego stron=EA. http://zieloni.org.pl/articles.php?id=3D838&PHPSESSID=
=3D901dac49c4ddf12a7f497c700cff3a5c
- Kiedy w 1968 r. Cohn Bendita chciano wydali=E6 z Francji, t=B3umy
student=F3w w ge=B6cie solidarno=B6ci krzycza=B3y: My wszyscy jeste=B6my =
=AFydami!
Bendit by=B3 wtedy chyba dumny, =BFe taki jest duch rewolty. Teraz on
przy=B3=B1cza si=EA do tych, kt=F3rzy krzycz=B1: My jeste=B6my pokrzywdzeni
Niemcy! Joschka Fischer by=B3 kiedy=B6 w awangardzie ruchu wielkich
przemian mentalnych i spo=B3ecznych, kt=F3re wynikn=EA=B3y z ruchu 1968 r.
Dzi=B6 pan minister spraw zagranicznych uprawia zwyk=B3=B1 polityczn=B1 gr=
=EA.
Dla cz=B3owieka tego formatu to wstyd. http://www2.tygodnik.com.pl/tp/nowy/=
main05.php
Na stronach Forum wprost, mo=BFemy sie za to dowiedzie=E6, =BFe w s=B3awetn=
ym
maju 1968 r., mia=B3y miejsce masowe strajki, manifestacje, rozruchy i
barykady w Pary=BFu. Og=B3oszony 13 maja strajk powszechny, po=B3=B1czony z
okupacj=B1 fabryk, obj=B1=B3 w sumie prawie 10 milion=F3w robotnik=F3w i
pracownik=F3w wszystkich bran=BF. Francja znalaz=B3a si=EA w=F3wczas niemal=
=BFe na
progu wojny domowej. Du=BF=B1 rol=EA odegra=B3 anarchistyczny ruch student=
=F3w
Sorbony, kt=F3rym sterowa=B3 23 letni student socjologii Daniel Cohn-
Bendit, pochodzenia =BFydowskiego. Bendit, p=F3=BCniejszy filozof i
wsp=F3=B3tw=F3rca niemieckiej partii "Zielonych", pytany w=F3wczas przez
reporter=F3w, czy zamierza zrobi=E6 karier=EA polityczn=B1 w Izraelu, swej
drugiej ojczy=BCnie, odpar=B3 z u=B6miechem: -"Kazali mi zrobi=E6 rewolucj=
=EA,
wi=EAc j=B1 zrobi=B3em"........ http://binek.pl/Forum51.html
PS. Antypolski Bandyta broni innego antypolskiego bandyty.
boukun
From: "ropoiwzk" <ropoiwzk hotmail.com>
Subject: Pytanie
Czy Sejm, który na oczach całego świata, czci minutą ciszy pamięć członkini
zorganizowanej bandy przestępczej. (Notabene własnoręcznie transportującej się w
niebyt) jest na tyle przy zdrowych zmysłach by podejmować ważne dla kraju
decyzje?
From: p.waldemar neostrada.pl
Subject: Re: Pytanie
tonie tylko Marek Jurek jest nawiedzony ale cały parlament...banda czci
bande
----- Original Message -----
From: "ropoiwzk" <ropoiwzk hotmail.com>
To: <pl-soc-polityka-wybory newsgate.pl>
Sent: Monday, April 30, 2007 1:51 PM
Subject: Pytanie
> Czy Sejm, który na oczach całego świata, czci minutą ciszy pamięć
> członkini zorganizowanej bandy przestępczej. (Notabene własnoręcznie
> transportującej się w niebyt) jest na tyle przy zdrowych zmysłach by
> podejmować ważne dla kraju decyzje?
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.soc.polityka.wybory
From: boukun <boukun neostrada.pl>
Subject: =?iso-8859-2?B?QupksSB1c3V3YeYgc3luYWdvZ2kgaSBrb7ZjaW+zeSB3IFBvbHNjZQ==?=
Z polskoj=EAzycznych medi=F3w mo=BFna si=EA dowiedzie=E6, =BFe "POLSKA"
solidaryzuje si=EA z Estoni=B1. Chodzi o usuni=EAcie z placu centralnego w
Talinie pomnika poleg=B3ych =BFo=B3nierzy radzieckich i ekshumacj=EA ich
proch=F3w z tego=BF miejsca.
Polska to ja, a ja nie =BFycz=EA sobie, =BF=EAby polskoj=EAzyczne media i
jacykolwiek politycy wypowiadali si=EA w moim imieniu w tej sprawie. Ja
nie solidaryzuj=EA si=EA z barba=BFy=F1skimi aktami Esto=F1czyk=F3w.
Jednocze=B6nie rz=B1d w Polsce planuje, =BFe u nas znikn=B1 symbole "dyktat=
ury
komunistycznej". W tym przypadku chodzi o usuwanie "pomnik=F3w i symboli
obcego panowania nad Polsk=B1". Tajemnica poliszynela g=B3osi, =BFe Zwi=B1z=
ek
Radziecki w czasie i po II wojnie =B6wiatowej eksportowa=B3 do nas ok. 1
milion obywateli ze swojego terenu, pochodzenia =BFydowskiego, kt=F3rzy w
aparacie bezpiecze=F1stwa NKWD i nast=EApnie UB nadzorowali nasz=B1
"administracj=EA" i przemiany ustrojowe.
Jak rozumiem, w Polsce b=EAdzie likwidowa=E6 si=EA synagogi i ko=B6cio=B3y.=
Ju=BF
nie mog=EA si=EA doczeka=E6, a=BF zacznie likiwidow=E6 si=EA pomiki Jana Pa=
w=B3a II
i Pi=B3sudskiego, i znosi=E6 nazwy ulic nosz=B1ce ich imienia, jako symbole
dyktatury syjonistycznej, kt=F3ra od ponad 60 lat panuje w naszym kraju.
Ale najpierw trzeba by usun=B1=E6 re=BFim =BFydokomunistyczny, a potem
przyst=B1pi=E6 do usuwania pomnik=F3w i symboli obcego panowania nad Polsk=
=B1.
boukun
From: "ksiondz" <ropoiwzk hotmail.com>
Subject: Re: Pytanie
Może to mąż ją doprowadził do skrajnej rozpaczy? Trzeba sprawdzić jak wyglądało
ich pożycie małżeńskie...
Powinien odpowiedzieć ten co wydaje pozwolenia na broń chorym psychicznie.
Odpowiedziałaby też sama ofiara, gdyby przeżyła, że uzyła broni niezgodnie z
przeznaczeniem - zamiast w obronie własnej to przeciwko sobie...
Teraz bankruci będa masowo się ubezpieczać, a rodziny samobójców rozłożą naszą
gospodarkę wykorzystując casus "Blidy".
Użytkownik <p.waldemar neostrada.pl> napisał w wiadomości
news:001501c78b22$0ce76a30$6fac1b53 WALDI...
> tonie tylko Marek Jurek jest nawiedzony ale cały parlament...banda czci bande
>
> ----- Original Message -----
> From: "ropoiwzk" <ropoiwzk hotmail.com>
> To: <pl-soc-polityka-wybory newsgate.pl>
> Sent: Monday, April 30, 2007 1:51 PM
> Subject: Pytanie
>
>
>> Czy Sejm, który na oczach całego świata, czci minutą ciszy pamięć członkini
>> zorganizowanej bandy przestępczej. (Notabene własnoręcznie transportującej
>> się w niebyt) jest na tyle przy zdrowych zmysłach by podejmować ważne dla
>> kraju decyzje?
>
> --
> Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.soc.polityka.wybory
>
From: "Grzegorz_n" <ropoiwzk hotmail.com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Ostatni_dzie=F1_PIT-a?=
Wpłać 1% na
www.ropoiwzk.com
http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/
From: "Grzegorz_n" <ropoiwzk hotmail.com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Dlaczego_Marek_Jurek_odszed=B3_z_PiSu?=
Ogromny kłopot w zrozumieniu Marka Jurka mają ci, którzy nie rozumieją
katolicyzmu. Marszałek odchodzi dlatego, że Jarosław Kaczyński złamał zasady
współpracy politycznej, a wcześniej działał przeciw temu, co tworzy sens
obecności konserwatystów w PiS - pisze filozof i publicysta Paweł Milcarek
Marszałek Jurek miał rację: zwycięstwo poprawki konstytucyjnej dającej gwarancję
ludzkiej godności od poczęcia było w zasięgu ręki. Do zmiany Konstytucji
zabrakło jedynie 27 głosów! Wystarczyłoby więc trochę więcej głosów "za" ze
strony Samoobrony - jednego z klubów koalicyjnych, blisko skoligaconego
politycznie z LPR - i tylko kilkanaście dodatkowych głosów Platformy. Te
ostatnie były od dawna skrupulatnie policzone przez Jurka i sprawdzone przez
doświadczenie: w październiku ub.r. Platforma dała aż 38 głosów za kontynuacją
prac nad nowelizacją Konstytucji. Niestety w ostatni piątek liczba ta stopniała
do 24. Swoich głosów "za" odmówili konstytucyjnej ochronie życia również ci, na
których do tej pory można było polegać lub liczyć. Marszałek Jurek mógł liczyć
na to, że ludzie tacy jak Arkadiusz Rybicki, a nawet i Elżbieta Radziszewska
(PO) zagłosują za tym, aby ludzka godność dzieci nie była podważana. Zagłosowali
przeciw temu.
Kto zatem zawinił? Oczywiście nic nie odejmuje osobistej odpowiedzialności samym
głosującym "przeciw" lub wstrzymującym się - co w skali masowej miało miejsce w
SLD i w PO. Jednak odpowiedzialność za to, co się stało, sięga dalej i ma już
inny charakter niż postawa w czasie samego głosowania.
Dokładna analiza wydarzeń - która pozostaje do napisania jako interesujące
studium przypadku - wskazałaby zapewne odpowiedzialność także polityków tych
klubów, które - jak PiS i LPR - na samym końcu głosowały wspólnie "za"
nowelizacją Konstytucji. W postępowaniu lidera LPR Romana Giertycha nietrudno
zauważyć permanentny błąd utożsamienia świętej sprawy wzmocnienia ochrony życia
z własnymi partykularnymi interesami partyjnymi: mimo że w żadnym razie nie
kwestionuję szczerości przekonań Giertycha, ubolewam nad szeregiem wypowiedzi i
działań jego samego i jego współpracowników - w których zbyt wyraźnie do głosu
doszła żądza ugrania sobie na tej sprawie sondażowych punktów. Nie zmienia to
oczywiście faktu, że klucz do sytuacji leżał w rękach polityków PiSu. Oni
jednak - kierownictwo klubu i prezes Jarosław Kaczyński - prawie do ostatniego
momentu czynili wszystko, aby sprawa ta zakończyła się przegraną.
Dlaczego właśnie tak postępowali? Być może także dlatego, że bardzo długo nie
mieli jasności, iż wzmocnienie ochrony życia jest kwestią, która ma wyraźne
poparcie autorytetu Kościoła. Oczywiście w końcowej fazie debaty zdecydowanego
wsparcia konstytucyjnej ochronie życia udzielił Episkopat Polski - biskupi
mówili w swoim komunikacie o "jednoznacznym poparciu" dla tej inicjatywy.
Podobną myśl wyrażał już wcześniej przewodniczący Episkopatu abp Michalik i
kilku ordynariuszy. Niestety nie zmienia to faktu, że w chwilach niezwykle
istotnych dla publicznej recepcji projektu wzmocnienia ochrony życia w
Konstytucji niektórzy inni polscy hierarchowie odegrali rolę hamulcowych, dając
Kaczyńskim fałszywy sygnał, że w tej sprawie mogą robić co zechcą. Widok abp.
Gocłowskiego, troskliwego bardziej o trwałość układu politycznego niż o spójność
prawa stanowionego z jednym z elementarnych praw wszczepionych przez Boga
naturze ludzkiej, należał do tych najsmutniejszych jakie mogą się zdarzyć
wiernemu słuchającemu biskupa. Do jakiego stopnia mieszają się role i
autorytety, skoro biskup zamiast "nastawać w porę i nie w porę" w imię spraw
nienegocjowalnych, wchodzi w rolę analityka oceniającego czy ten albo inny
projekt ma szansę na poparcie w parlamencie, albo wręcz uzależnia realizację
nauczania Jana Pawła II od tego, czy nie spotka się ona ze zbytnimi
kontrowersjami?
Takie wypowiedzi ułatwiały zadanie zarówno tym, którzy chcą pozbawić katolicyzm
jakiegokolwiek potencjału politycznego, jak i tym, którzy z myślą o budowie
"prawicy laickiej" chcą wyrzucić wszelką myśl o cywilizacji chrześcijańskiej do
piekła "fundamentalizmu". Jedni i drudzy - katolicy obawiający się politycznych
konsekwencji swej wiary i pragmatycy obawiający się katolików liczących się z
tymi konsekwencjami - z łatwością wchodzą w niepisany "układ pragmatyczny",
dający im samym pogodną koegzystencję.
Kto chce zobaczyć, jak taki układ funkcjonuje w praktyce, powinien przyjrzeć się
czołówkom i linii "Dziennika": katolicy otrzymają tam zawsze kremówkę w postaci
tabloidalnego entuzjazmu dla "santo subito" - a równocześnie twarde napomnienie,
że nauczanie tegoż wychwalanego "santo", papieża Jana Pawła II nie powinno mieć
żadnego realnego wpływu na ich widzenie państwa, polityki i konstytucji nawet w
sprawie tak podstawowej jak ochrona życia każdego. Albo ostatecznie niech nawet
mają swoje poglądy w tej sprawie, byle nie miały one realnego wpływu na
demokratyczne państwo. Być może idealną figurą skrojoną na miarę takiego
projektu jest np. posłanka zaangażowana w ustanawianie Matki Bożej Trybunalskiej
patronką Sejmu - a równocześnie występująca publicznie wraz z parlamentarzystami
SLD przeciw wpisaniu godności ludzkiej nienarodzonych dzieci do konstytucji?
Oto linia, którą "Dziennik" Krasowskiego i Michalskiego wprowadza w życie
nadzwyczaj konsekwentnie, wchodząc w rolę wielkiego oświeciciela duszy polskiej,
spełnianą w latach 90. przez "Gazetę Wyborczą" Adama Michnika. Teraz wielki
projekt "oświeceniowy" lśni na łamach "Dziennika" w tekstach zawierających
postulat tworzenia w Polsce prawicy laickiej - prawicy wymyślonej wbrew wszelkim
tradycjom politycznym Rzeczypospolitej, lecz budowanej na polskich kompleksach.
Już nie jedna z takich rozpraw zawierała polemikę z Markiem Jurkiem, którego
rozpoznano jako polityka najbardziej niebezpiecznego dla projektu prawicy
laickiej. W związku z tym Cezary Michalski napisał w końcu wprost, że dla ludzi,
którzy w najoczywistszych sprawach moralnych mają stanowisko katolickie - nie ma
miejsca w życiu publicznym. Sformułował wyrazistą regułę wykluczenia, zgodnie z
którą miejsce polityka biorącego poważnie nauczanie Jana Pawła II o cywilizacji
życia jest w tokszołach pokazujących ekstremizmy, a nie na fotelu Marszałka
Sejmu.
Jest to ten sposób myślenia, który kilka lat temu usprawiedliwił wykluczenie
prof. Rocco Buttiglione z funkcji komisarza Unii Europejskiej - tylko dlatego,
że po długotrwałym przesłuchaniu przyznał się do wyznawania w kwestii
homoseksualizmu dokładnie tego poglądu moralnego, który figuruje w Katechizmie
Kościoła Katolickiego. Po tamtej historii mówiło się, że chrystofobia przybiera
w instytucjach unijnych wymiar dyskryminacji politycznej: że praktycznie
uniemożliwia się obejmowanie wysokich funkcji publicznych osobom przyznającym
się do ortodoksyjnej wiary, choćby w wymiarze czysto osobistym.
Trzeba przyznać, że Michalski nie poszedł tak daleko - zapewne wystarczyłoby mu,
gdyby Jurek pozostając sobie prywatnie ortodoksem, po prostu zrezygnował z
jakichkolwiek konsekwencji politycznych swej ortodoksji. Michalski jest więc na
pewno chrystofobem o wiele bardziej umiarkowanym od swych zachodnioeuropejskich
homologów - tak jak "Dziennik" jest o wiele łaskawszy dla Jana Pawła II niż też
springerowski "Die Welt", nabijający się z jego choroby Parkinsona. Michalski
nie tropi myślozbrodni chrześcijan - jedynie wymaga, aby ludzie wierzący w
trwałe i uniwersalne prawo moralne tradycji biblijnej nie obejmowali urzędów
publicznych. Jednak zamiast napawać się tą subtelną różnicą - choć jest to
znacząca różnica klimatu między Polską i starymi krajami Unii - warto zauważyć,
co jest konkretnym powodem zgorszenia lewicowego establishmentu unijnego i
prawoliberalnej publicystyki Michalskiego: problemem nie jest wyznawanie
dogmatów, można rzec, specyficznie katolickich - lecz obrona najbardziej
podstawowych uprawnień wynikających z porządku naturalnego.
Prawa rodziny i prawa nienarodzonego to rzeczy należące do porządku naturalnego,
a nie dogmaty katolickie, choć jest prawdą, że to Kościół katolicki broni ich
najgłośniej i najkonsekwentniej. W ostatnim czasie mnożą się wypowiedzi papieża
Benedykta XVI, ostrzegającego, że na naszych oczach tworzy się "dyktatura
relatywizmu", wymagająca oparcia porządku społecznego na wyparciu się
obowiązywalności prawa naturalnego. W niedawnej wypowiedzi z okazji rocznicy
Traktatów Rzymskich doszło do tego ostrzeżenie przed "fałszywym pragmatyzmem",
który "systematycznie usprawiedliwia kompromis dotyczący istotnych wartości
ludzkich, jakby był on nieuniknioną akceptacją rzekomego mniejszego zła". "Ten
pragmatyzm - mówił dalej Papież - przedstawiany jako zrównoważony i
realistyczny, w rzeczywistości taki nie jest, właśnie dlatego, że neguje wymiar
wartości i ideału, który jest inherentny dla natury ludzkiej". Co więcej, "jeśli
do tego pragmatyzmu dołączą się tendencje i nurty laicystyczne i
relatywistyczne, kończy się to odmówieniem chrześcijanom samego prawa do brania
udziału w debacie publicznej".
Czy można powiedzieć, że tak zarysowana zasada "fałszywego pragmatyzmu" ma dziś
w polskim Sejmie charakter ostatniego żywego nerwu niezrealizowanego PO-PiSu?
Wydarzenia ostatnich tygodni potwierdziły dowodnie, że jeśli istnieje sprawa, w
której elity kierownicze Platformy i PiSu - od Donalda Tuska do Jarosława
Kaczyńskiego - przemawiają jednym głosem, to nie są to sprawy ani polityki
zagranicznej, ani bezpieczeństwa wewnętrznego, lecz właśnie negatywnego lub
obojętnego stosunku do zabezpieczenia "istotnych wartości ludzkich". W ostatnich
miesiącach niewiele było okazji, aby ci politycy prawili sobie dusery - tym
większe wrażenie robiły zapewnienia Tuska, że ma w sprawie zmiany konstytucji to
samo zdanie co Lech Kaczyński. Potem szefowie obu partii i klubów zajęli się
wspólnym unicestwianiem prac komisji przygotowującej nowelizację, porozumiewając
się za plecami Marszałka Sejmu. A potem przyszły te dni przed głosowaniem, gdy
posłowie PO pytani o to, jakie mają stanowisko, rzucali po prostu: "ja, jak
Pierwsza Dama!". A Pierwsza Dama - wszyscy to pamiętamy - miała zdanie takie jak
Monika Olejnik.
Trzeba przyznać, że i Tusk, i Kaczyńscy pod tym względem nie zmienili się wiele
od początku lat 90. Ich pogląd na sprawy takie jak ochrona życia nienarodzonych
ukształtował się zasadniczo pod wpływem osobistych doświadczeń polityków
stojących wówczas z boku wszelkich ruchów pro life, sceptycznych wobec potrzeby
i możliwości skutecznego stawiania tej sprawy na forum instytucji Państwa
Polskiego. O ile dziś i Tusk, i Kaczyńscy zrobili sobie wspólną barykadę na
linii rzekomego "kompromisu" ustawy antyaborcyjnej z 1993 roku - to przecież
jest faktem, że dobro ustawowej ochrony życia powstało bez ich pracy i cywilnej
odwagi. I wtedy, i dziś nie zaznaczyli się jako ci parlamentarzyści, którzy
popychają sprawę ochrony życia do przodu - ostatecznie snują się gdzieś w
ostatnim szeregu, niezadowoleni, że w ogóle ta sprawa staje na porządku
dziennym.
Tak wygląda ta sprawa, jeśli patrzy się na nią przez pryzmat historii III RP i
tego, co kto robił w latach 90. Jednak bywa i tak, że nowe wyzwania i szanse
zmieniają ludzi. Czy np. projekt polityczny PiSu nie powstał właśnie w taki
sposób: że po latach tworzenia PC-towskich kadrówek, zbierających się wokół
postulatów "oczyszczenia państwa", Kaczyńscy odkryli, iż kluczem do sytuacji
jest budowa potężnej formacji prawicowej - równocześnie tak wielonurtowej jak
niegdyś AWS, ale zbudowanej na zasadzie wyrazistego przywództwa. Ten projekt,
także dzięki osobistej charyzmie i pracy Jarosława Kaczyńskiego, okazał się
pozytywnym przełomem w smutnych dziejach prawicowych niedoli. W jego ramach "jak
u siebie" poczuł się nie tylko wąski elektorat przepływający od dawna za
Kaczyńskimi, lecz i inne środowiska, które właśnie w nich dostrzegły gwarantów
sukcesu całości. I tak właśnie obok postsanacyjnych "żoliborszczyków" stanęli
katoliccy konserwatyści, nigdy nie kryjący, że do projektu PiS wchodzą wraz z
programem odbudowy cywilizacji chrześcijańskiej i ochrony ładu opartego na
prawie naturalnym.
Tak więc - jeden za wszystkich, wszyscy za jednego? W roku 2003 prezes PiS
Jarosław Kaczyński podpisał uchwałę kongresu założycielskiego partii, w której
czytamy m.in.: "W pierwszym rzędzie upominamy się o respektowanie podstaw
chrześcijańskiej cywilizacji Zachodu i o duchowo-moralny wymiar jedności
Europy. . Szczególne znaczenie przypisujemy kwestii ochrony życia od chwili
poczęcia, godności małżeństwa i wychowania". Prawo i Sprawiedliwość uznało za
jedną ze swych podstaw nauczanie Jana Pawła II o cywilizacji życia, zawarte w
encyklice Evangelium vitae.
PiSowscy konserwatyści mieli więc podstawy, by sądzić, że partia, do której
weszli, jest czymś na kształt amerykańskiej Partii Republikańskiej - wspólnotą
polityczną, w której zdefiniowane na różnych odcinkach przez rozmaite środowiska
cele po ich wpisaniu do wspólnego programu są realizowane solidarnie przez
wszystkich: o ile więc wszyscy działają razem w zdefiniowanych przez nurt PC
kwestiach takich jak bezpieczeństwo państwa, walka z korupcją, lustracja itp., o
tyle nie mniej poważnie i zdecydowanie traktowane są przez całą partię
przedstawione przez nurt konserwatywny kwestie tożsamości chrześcijańskiej i
cywilizacji życia. Nie chodziło tu zresztą o wymianę politycznych usług, lecz o
przeświadczenie, że każdy wnosi coś, co pozostali uważają za godne starań
wszystkich i realizują pod niekwestionowanym przywództwem Lecha i Jarosława
Kaczyńskich.
Ostatnie wydarzenia wskazują jednak na to, że w umyśle prezesa PiSu i jego
otoczenia myśl o powtórzeniu w Polsce tak rozumianej formuły "republikańskiej"
przegrywa coraz wyraźniej z dość starym marzeniem o zbudowaniu partii
chadeckiej, wzorowanej na niemieckiej CDU. Jeśli tak, to stanowcze żegnanie się
Marka Jurka z PiSem można uznać za jedyne możliwe wyjście dla katolickiego
konserwatysty. O ile bowiem wariant "republikański" zakłada, że są kwestie, w
których to właśnie konserwatyści definiują cele wszystkich - o tyle w formule
chadeckiej, zgodnie z tym co widzimy i w CDU, i w Europejskiej Partii Ludowej,
to inni definiują konserwatystom wszelkie sposoby i granice działania. I tak na
Republikanów głosują konserwatyści chrześcijańscy dlatego, że wiedzą, iż
przynajmniej w niektórych, lecz ważnych sprawach, partia ta jako całość
realizuje ich przekonania - za to na chadecję głosują już tylko dlatego, że
zostali przekonani, iż nie mają innego wyjścia, że każde inne rozwiązanie będzie
gorsze lub bezowocne.
Postępowanie prezesa PiS w sprawie ochrony życia w Konstytucji było dokładnym
zaprzeczeniem formuły republikańskiej, a wyborem formuły chadeckiej. Nie dość,
że ujawniło głęboki brak osobistego zrozumienia dla wagi sprawy - to
równocześnie podważyło samą zasadę konstrukcyjną PiSu, z którą łączyły się
nadzieje na tworzenie na prawicy partii równocześnie wielkiej i solidarnej. Co
więcej, prezes Kaczyński właśnie w tej sprawie złamał te zasady, przy pomocy
których budował siłę PiSu: podczas gdy w wielu innych, czasem o wiele mniej
ważnych sprawach, potrafi grać "na przełamanie" - w sprawie ochrony życia
całkowicie skapitulował przed walką, a nawet machał białą flagą gdy Jurek
prowadził z jego upoważnienia rozmowy polityczne w tej sprawie. Prezes nie
przewidział skali zdeterminowanego poparcia, jakie projekt nowelizacji
konstytucji miał w samym PiSie. Najwyraźniej też ani przez moment nie potrafił
zaufać Marszałkowi Sejmu, wietrząc zgoła obsesyjnie jakiś podstęp "radykałów" i
nie umiejąc niemal do końca nawiązać realnej współpracy przy tworzeniu
porozumienia wokół szeroko akceptowanego projektu nowelizacji art. 30.
Zwykle tak świetnie łapiący na węch szansę zwycięstwa, tutaj ujrzał ją dopiero w
ostatnim momencie, na chwilę przed głosowaniem - za późno. Stracił instynkt
polityczny, bo tak silne jest w nim utrwalone w latach 90. przekonanie, że
chodzi o sprawę nie do wygrania - strach tylko pomyśleć, co by było gdyby
Jarosław Kaczyński wszystkie swoje dzisiejsze działania polityczne mierzył
skromnymi możliwościami z czasów PC. Nigdy nie zbudowałby PiSu.
A jednak zbudował tę obiecującą partię, właśnie dzięki odwadze sięgania po to,
co rzekomo "niemożliwe", wbrew owemu słynnemu imposybilizmowi - aby teraz krok
po kroku pozbawiać ją atutów odważnego myślenia i sondowania ukrytych
możliwości. Do niedawna prezes Kaczyński pokazywał nam przecież coraz częściej,
że ta wielka partia może być jednak co jakiś czas mniejsza o którąś ze swych
myślących indywidualności politycznych (Mikosz, Marcinkiewicz, Sikorski, Dorn.),
a co bardziej niezależnych sprzymierzeńców swych reformatorskich projektów (np.
Wildsteina) zastępuje chętnie osobami dyspozycyjnymi. Z zaskoczeniem i goryczą
przyglądaliśmy się także działaniom, które - jak nowelizacje ustawy
lustracyjnej - prowadzą do samolikwidacji procesu, który stanowił jedno z
podstawowych założeń IV RP. Wciąż nie może wystartować solidna polityka
prorodzinna - choć może to dobrze, jeśli miałoby się to skończyć promowanym
przez minister Kluzik-Rostkowską post-peerelowskim planem powiększania sieci
żłobków przyzakładowych, a nie polityką zmniejszania podatków dla rodzin
wychowujących dzieci. Z wolna zmierzamy do sytuacji, w której po wielkim
projekcie reformy państwa pozostanie pomysł, aby budować prawicę wokół. dalszej
walki z przestępczością. A to jednak za mało jak na "stronnictwo wielkiego celu".
Takich i podobnych niepokojących procesów było w okresie powyborczym więcej -
każdy przyczyniał się do utraty poparcia, słabnięcia entuzjazmu zwolenników,
rozpraszania się energii w niepotrzebnych wojenkach (jak np. awantura o zeznanie
majątkowe męża Hanny Gronkiewicz-Waltz). Jednak obecna sprawa porażki
konstytucyjnej ochrony życia i związanego z tym odejścia Marka Jurka ma w sobie
coś szczególnego. Najpierw - jest to sprawa zasad zupełnie fundamentalnych,
których - jak napisał Benedykt XVI do polityków w swej adhortacji - się nie
negocjuje, lecz prawnie zabezpiecza. Po drugie - po raz pierwszy w dziejach PiSu
grupa dobrze powyżej jedną trzecią posłów tego klubu zażądała zmiany stanowiska
od swego kierownictwa i wytrwała przy swoim mimo ostrej reprymendy prezesa. Po
trzecie - tym razem to nie prezes Jarosław, lecz ktoś inny podjął decyzję o
zmianie swego politycznego umiejscowienia: to Marek Jurek podziękował
Jarosławowi Kaczyńskiemu, jak Jarosław Kaczyński podziękował kiedyś Lechowi
Wałęsie gdy dojrzał w nim krętacza konsumującego entuzjazm "Solidarności".
Dlaczego Marszałek Sejmu to zrobił?
Ponieważ Marek Jurek jest na pewno tym kimś, kogo nazwalibyśmy katolickim
politykiem, ogromny kłopot mają w zrozumieniu jego postawy ci, którzy nie
rozumieją katolicyzmu i jego uznania dla absolutności norm prawa naturalnego -
ale nie mniejszy kłopot mają ci, którzy nie rozumieją na czym polega klasyczna
polityka, ta dziedzina roztropnego urealniania sprawiedliwych zasad. Marek Jurek
odchodzi dlatego, że Jarosław Kaczyński złamał podstawowe zasady współpracy
politycznej, a wcześniej działał przeciw temu, co tworzy sens obecności
konserwatystów w PiSie. Najwyraźniej Markowi Jurkowi nie wystarczy ani rola
deklamatora zasad, pozbawionego wpływu na politykę swego stronnictwa, ani rola
polityka rezygnującego z sumienia dla samej politycznej "woli mocy". Odchodzi,
aby móc prowadzić dalej politykę konserwatywną. Bo jest w Polsce spora grupa
obywateli, którzy, owszem, chcą także IV RP - ale którzy nie chcą zostawiać
swych sumień w konfesjonale. To właśnie razem z tymi ludźmi Marek Jurek mówi
dziś PiSowi uprzejmie lecz stanowczo: "Dziękuję, postoję".
Paweł Mielcarek
From: boukun <boukun neostrada.pl>
Subject: Ruch na Rzecz Judeokracji
=AFydzi rz=B1dz=B1cy Polsk=B1 kolejny raz si=EA tasuj=B1 i zwieraj=B1 szere=
gi.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4101127.html?skad=3Drss
Blisko sto os=F3b - przedstawicieli r=F3=BFnych profesji, =B6rodowisk i
orientacji politycznych z wielu miast Polski - podpisa=B3o si=EA pod
o=B6wiadczeniem, kt=F3rego tre=B6=E6 PAP otrzyma=B3a w poniedzia=B3ek. Cz=
=EA=B6=E6 z
nich postanowi=B3o za=B3o=BFy=E6 stowarzyszenie o nazwie Ruch na Rzecz
Demokracji.
W=B6r=F3d sygnatariuszy o=B6wiadczenia znale=BCli si=EA m.in. Marek Borowsk=
i,
W=B3odzimierz Cimoszewicz, W=B3adys=B3aw Frasyniuk, Jerzy Hausner,
Aleksander Kwa=B6niewski, Bogdan Lis, Jacek Majchrowski, Andrzej
Olechowski, Wis=B3awa Szymborska, Jan Widacki.
Sygnatariusze: przesz=B3o=B6=E6 nie powinna dzieli=E6 Polak=F3w
M=F3j komentarz:
Jak widzimy, jest to kolejna inicjatywa =BFydostwa, od lat (a nawet
wiek=F3w) na si=B3e "uszcz=EA=B6liwiaj=B1cego" Polak=F3w. Jest to zlepek z=
nanej
Polakom =BFydomasonerii, operuj=B1cej sobie zrozumia=B3ymi has=B3ami. Wbrew
g=B3oszonemu has=B3u, =BFe przesz=B3o=B6=E6 nie powinna dzieli=E6 Polak=F3w=
, to ci
w=B3a=B6nie =AFydzi nas od lat podzielili i uzurpuj=B1 sobie prawo wy=B3=B1=
czno=B6ci
do "rz=B1dzenia" czyli pomiatania nami. Ci w=B3a=B6nie =BFydowscy
sygnatariusze od lat nas tak "uszcz=EA=B6liwiali", =BFe dzisiaj 32 % Polak=
=F3w
=BFyje w biedzie. Polska jest w istocie wielo-Polsk=B1. Pa=F1stwem i
spo=B3ecze=F1stwem bardzo zr=F3=BFnicowanym i podzielonym pod wieloma
wzgl=EAdami m. in. rozwoju gospodarczego, korzystania z d=F3br kultury,
stopnia spo=B3ecznego wykluczenia i wielu innych zjawisk. W tej chwili w
naszym kraju 12 % spo=B3ecz=F1stwa =BFyje w skrajnym ub=F3stwie, a oko=B3o =
20 %
w ub=F3stwie umiarkowanym - takie wnioski wyp=B3ywaj=B1 z opublikowanej
w=B3a=B6nie pracy zbiorowej 23 socjolog=F3w.
Trend ten stale si=EA pogarsza od czasu uk=B3adu tych w=B3a=B6nie powy=BFsz=
ych
=BFydowskich "uszcz=EA=B6liwiaczy" przed "okr=B1g=B3ym sto=B3em", kt=F3rego=
oni tak
gorliwie chc=B1 bronic. Nie wiedz=B1c czemu, albo i wiedz=B1c, media zaraz
podaj=B1 nam nowe sonda=BFe, w kt=F3rych ewentualna partia Kwa=B6niewskiego
uzyskuje poparcie blisko 20 % Polak=F3w i uplasowa=B3a by si=EA na trzecim
miejscu tu=BF za PiSem. Sk=B1d oni bior=B1 tyle g=B3upich Polak=F3w, kt=F3r=
zy
szukaj=B1 szcz=EA=B6cia dla siebie, g=B3osuj=B1c na stale tych samych od lat
=BFeruj=B1cych i oszukuj=B1cych nas =AFyd=F3w? Sk=B1d bierze si=EA niby prz=
ekonanie,
=BFe tym razem oni b=EAd=B1 czynic dla nas lepiej? Sk=B1d wzi=B1=B3 si=EA t=
en
pomys=B3, =BFe stary-nowy Ruch na Rzecz Judeokracji, ma w przysz=B3o=B6ci
dalej dzielic Polak=F3w?
Ja nie chc=EA w Polsce Judeokracji!!!
Oni wszyscy ju=BF byli, oni oszukali, oni musz=B1 odej=B6c w niebyt!
boukun
Kolczyki
From: klon <ropoiwzk hotmail.com>
Subject: Polski Komitet Narodowy
http://pkn.blox.pl/html
From: boukun <boukun neostrada.pl>
Subject: =?iso-8859-2?q?Totalitarny_rz=B1d_PiSu_do_dymisji?=
Wczorajsze orzeczenie Trybuna=B3u Konstytucyjnego w sprawie ustawy
lustracyjnej jest precedensem =B6wiatowym. Trybuna=B3 na szcz=EA=B6cie dla
Polak=F3w obroni=B3 demokracj=EA i od wczoraj pokaza=B3, =BFe stanowi u nas
wykonawcze prawo. O czym nie wspominaj=B1 dziennikarze i komentatorzy w
mediach, Trybuna=B3 Konstytucyjny wzi=B1=B3 na siebie odpowiedzialno=B6c za
wprowadzenie ustawy lustracyjnej w zgodnym z prawem kszta=B3cie. W
wi=EAkszo=B6ci uchylonych przepis=F3w, zarzucono niezgodno=B6c z art 61
konstytucji, kt=F3ry to artyku=B3 stanowi o poj=EAciu osoby publicznej. Jak
s=B3usznie zauwa=BFy=B3 prezes Trybuna=B3u Jerzy St=EApie=F1, to nie ustawy=
pod
konstytucyjne maj=B1 konstytucji narzucac poj=EAcie osoby publicznej, lecz
konstytucja narzuca podleg=B3emu jej prawu zachowanie tego wymogu.
Oczywi=B6cie pieski dziennikarskie boj=B1 si=EA otwarcie wyrazic krytyki i
opinii, =BFe dosta=B3o si=EA kar=B3owatym =AFydkom z PiSu od prezesa Trybun=
a=B3u,
=BFe poprzez wprowadzenie niezgodnych z konstytucj=B1 przepis=F3w do ustawy
i ustaw oko=B3oustawowych, ich zamierzeniem w=B3a=B6nie by=B3o uwalenie
lustracji w ca=B3o=B6ci. Trubuna=B3 Konstytucyjny stan=B1=B3 jednak na wyso=
ko=B6ci
zadania i w trzy dni uchwali=B3 ustaw=EA lustracyjn=B1 zgodn=B1 z konstytuc=
j=B1,
co nie uda=B3o si=EA pos=B3om, senatorom i prezydentowi w klikana=B6cie
miesi=EAcy. Prezes St=EApie=F1 powiedzia=B3 wczoraj rzecz wr=EAcz niespotyk=
an=B1
dot=B1d i precedensow=B1. Powiedzia=B3, =BFe Trybuna=B3 nakaza=B3 drog=B1
elektroniczn=B1 natychmiast, bez zb=EAdnej zw=B3oki, znowelizowan=B1 przez
Trybuna=B3 ustaw=EA opublikowa w dzienniku ustaw (Monitorze Polskim) i =BFe
ustawa ta b=EAdzie obowi=B1zywac od momentu opublikowania orzeczenia
Trybuna=B3u w Monitorze Polskim. Nie uda=B3o si=EA ani PiSowi, ani PO, ani
te=BF SLD uwali lustraci, bo jak w swoim skr=F3conym uzasadnieniu
powiedzia=B3 prezes St=EApie=F1, ustawa jest potrzebna, =BFeby utrwalic
demokracj=EA i nie dopu=B6cic do takich totalitarnych system=F3w, jakie
panowa=B3y w Polsce dotychczas. A w=B3a=B6nie zakwestionowane przepisy,
by=B3yby niczym innym, jak powrotem do takiego totalitarnego systemu.
Taki przebieg rzeczy by=B3 konieczny i nie ukrywam, =BFe go oczekiwa=B3em od
d=B3u=BFszego czasu. =A3amanie prawa przez PiSownych szmaciarzy opisa=B3em w
zesz=B3ym roku w w=B1tku >PiSowni "prawnicy" =B3ami=B1 prawo<
http://groups.google.pl/group/soc.culture.polish/browse_frm/thread/82ddea0e=
d23e85e4/e474641dd4bb8996?lnk=3Dgst&q=3DPiS+%C5%82ami%C4%85+konstytucj%C4%9=
9&rnum=3D1&hl=3Dpl#e474641dd4bb8996
Dla przypomnienia cytuj=EA swoj=B1 wypowied=BC z 25 lipca 2006 roku:
"Nowelizowana ustawa lustracyjna =B3amie podstawowe zasady prawa.
Partia,
mieni=B1ca si=EA w nazwie "Prawo i Sprawiedliwo=B6c" i posiadaj=B1ca
kierownictwo sk=B3adaj=B1ce si=EA z zawodowych prawnik=F3w, forsuj=B1c
ustaw=EA, kt=F3ra odbiera obywatelom niezbywalne prawo do obrony, jest w
gruncie rzeczy parti=B1 bezprawia. Dla PiSu nie znajduj=EA =BFadnego
pochlebnego wyt=B3umaczenia na ich post=EApowanie w tej kwestii. Jedynym
celem, jakim mo=BFe kierowac si=EA ta "partia", jest pr=F3ba zatuszowania
faktu, =BFe wuwodzi si=EA ona z tej samej SBeckiej kupy konfident=F3w i
wsp=F3=B3pracownik=F3w. Ustawa lustracyjna w nowelizowanym charakterze
daje r=F3wnie=BF mo=BFliwo=B6c manipulacji i oczerniania, a co za tym idzie
dyskredytowania prawdziwej opozycji wobec SBeckiej w=B3adzy. Wystarczy,
=BFe na polecenie podporz=B1dkowanym PiSowi prokuratur lub s=B3u=BFb
specjalnych, kt=F3re np. czy=B6ci teraz =AFyd Macierewicz, ludzie
spec-s=B3u=BFb w IPN wydadz=B1 niesprawiedliw=B1 opini=EA na temat jakiego=
=B6
obywatela, to b=EAdzie on w tym momencie uziemiony. Nie b=EAdzie on
m=F3g=B3 bowiem wed=B3ug znowelizowanej ustawy odwo=B3ac si=EA od
krzywdz=B1cej go decyzji. W ten spos=F3b z=B3amana zosta=B3a zasada do
obrony przed niezawis=B3ym s=B1dem i zasada domniemania niewinno=B6ci.
Wskazana droga, podwa=BFenia decyzji IPN poprzez dochodzenia swojej
niewinno=B6ci przed s=B1dem powszechnym, jest bezsensowna i bezskuteczna
i wi=B1=BFe si=EA z kosztami i utrudnieniami dla pokrzywdzonego. To
pokrzywdzony b=EAdzie musia=B3 wnioskowac o przes=B3uchanie =B6wiadk=F3w,
sk=B3adac wnioski dowodowe, kt=F3re mog=B3yby orzekac o omylno=B6ci IPNu.
PiS t=B1 ustaw=B1 z=B3ama=B3 =B6wiadomie konstytucj=EA RP i prawa cz=B3owie=
ka
do nale=BFytej obrony.
Teraz ju=BF wiemy, dlaczego pod przyw=F3dztwem PiSmatych "prawnik=F3w"
zniesiono s=B1dy lustracyjne i przekazano kolesiom w prokuraturze
ukr=EAcenie sprawy tzw. lojalki Jaros=B3awa Kaczy=F1skiego. Mi na pewno
by=B3oby teraz trudniej udowodnic, =BFe podpisane przeze mnie w 1985 roku
przed SBkiem jedyne o=B6wioadczenie, =BFe nie b=EAd=EA wyje=BFd=BFa=B3 na
demonstracje do SAzczecina, by=B3o dla =B6wi=EAtego spokoju, bo polityki
mia=B3em dosyc i by=B3y mi wtedy, w wieku 24 lat ju=BF tylko dupy w
g=B3owie.
Panie Premierze, miej Pan swoj=B1 godno=B6c i wyja=B6nij przed s=B1dem
lustracyjnym, jak to by=B3o z t=B1 Pa=F1sk=B1 lojalk=B1.
Ustawa lustracyjna w obecnym wydaniu jest niezgodna z konstytucja i
mi=EAdzynarodowym prawem, to te=BF b=EAdzie musia=B3a zostac niebawem(?)
zmieniona. A za ten prawny bubel, powinni was wyborcy rozliczyc."
------------
Bezczelno=B6c tych, kt=F3rzy chcieli uwalic lustracj=EA i ich chamstwo nie
zna granic. Na pytanie, czy odbiera pi=B1tkowy wyrok TK jako pora=BFk=EA
jednej z wa=BFniejszych inicjatyw PiS, prezydent powiedzia=B3, =BFe zdaje
sobie spraw=EA, i=BF w Polsce lustracja spotyka si=EA z niezwykle silnym
oporem i - jak doda=B3 - nie w=B1tpi, jakie s=B1 tego powody. "Ta sprawa nie
jest zamkni=EAta, tyle mog=EA powiedzie=E6" - podkre=B6li=B3 Lech Kaczy=F1s=
ki.
Panie Prezydencie, rzuc Pan r=EAcznik i nie b=B3a=BCnij si=EA wi=EAcej. To
Pa=F1ski brat i Pan chcieli=B6cie uwalic lustracj=EA i pieprzycie bez sensu
o otwarciu archiw=F3w, wiedz=B1c doskonale, =BFe ujawniania dokument=F3w
zakazuje r=F3wnie=BF konstytucja.
Teraz, uchwalona prze Trybuna=B3 Konstytucyjny ustawa lustracyjna jest
mniej wi=EAcej w takim kszta=B3cie, jak m=F3j projekt ustawy o ujawnieniu
pochodzenia narodowo=B6ciowego os=F3b pe=B3ni=B1cych funkcje publiczne.
http://boukun-pl.blogspot.com/2007/01/projekt-ustawy-o-ujawnieniu-pochodzen=
ia.html
Nie m=F3g=B3 PiS po prostu mojego projektu zer=BFn=B1c?
Konstytucjonalista
boukun
From: "%MC%" <m.cuch wp.pl>
Subject: Zapraszamy wszystkich sympatyków i członków UPR do włączenia się w akcję "A gdzie UPR?
Wystarczy Twoje 5 minut aby realnie wesprzeć Unię Polityki Realnej.
Wystarczy, że każdy wyśle szczere zapytanie do Kuriera Porannego dotyczące
nieobecności UPR w ich plebiscycie pod wskazane adresy. Instrukcja poniżej.
Chyba nie poddamy się bez walki!? Czas na akcję!
Wyjaśnienie:
http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070511/BIALYSTOK/70511012
Oto artykuł w Kurierze Porannym, jednym z największych mediów na Podlasiu.
Jak Państwo wiedzą obecnie trwa tam kampania wyborcza. UPR jak zwykle jest
pomijane i za każdym razem kiedy tego doświadczamy czujemy oburzenie i
złość. (jak człowiek przypomni sobie jeszcze te notoryczne parady lewicy
przeciwko rzekowej dyskryminacji homoseksualistów, to nasze odczucia się
potęgują, bo jeśli ktoś jest w Polsce dyskryminowany to chyba jest to UPR).
Dlatego musimy bronić naszych zasad! Musimy w miarę możliwości się takim
niegodziwościom przeciwstawiać!
Co możemy zrobić?
Wystarczy wysłać e-maila z zapytaniem: "A gdzie UPR?" i ewentualnie
grzecznie wyjaśnić swoje oburzenie postawą gazety. Domagając się PRAWDY!
E-maile: redakcja poranny.pl, bo poranny.pl, online poranny.pl,
mzagorski poranny.pl, wjarmolowicz poranny.pl, bwaclawski poranny.pl,
mlozowska poranny.pl, blikowska poranny.pl, jdargiewicz poranny.pl,
mgawina poranny.pl, akaszuba poranny.pl, aklopotowski poranny.pl,
rmalinowski poranny.pl, wstawinska poranny.pl, jworonko poranny.pl,
From: "Bogdan Kozak" <kozaczek3 gazeta.SKASUJ-TO.pl>
Subject: Pinochet naszym wzorem Autorytaryzmu
I poparty przez nasz największy autorytet religijny.
Moralny pominąłem celowo.
Aby katolicy mnie uświadomili.
Co to jest autorytet Moralny.
Amen.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: Adam Przybyla <adam gliwice.pl>
Subject: Rozmowy w sprawie tarczy 23 maja w warszawie
Pan premier byl bardzo entuzjastycznie nastawiony do rozmow:
http://www.spacewar.com/reports/US_And_Poland_To_Begin_Formal_Talks_On_Missile_Shield_999.html
Rozmowy beda prowadzone kiedy 23 maja do warzawy przyjedzie John Rood.
Aktualnie mowi sie o inwestycji rzedu 2.2 MLD$ (okolo bo ostatnio senat
obcial z tego okolo 160MLN$ z budzetu na przyszly rok) z czego okolo 800 mln
mialo pojsc dla wybranych przez amerykanow firm polskich.
Pozostaje tylko pytanie, czy w tym czasie, w ramach politycznego zamieszania
odciagajecego uwage spoleczenstwa, bedzie wielka narodowa debata o lustracji, czy racezj kolejna
walka o aborcje? Jak panstwo glosuja?;-))) Z powazaniem
Adam Przybyla
From: boukun <boukun neostrada.pl>
Subject: Polityczni blagierzy
Po tym, jak Trybuna=B3 Konstytucyjny ob=B6mia=B3 i ukaza=B3 spo=B3ecze=F1st=
wu
polskiemu prawdziwe zamiary obecnego sejmu, senatu i prezydenta, a
mianowicie, =BFe poprzez pomataczenie i =B3amanie prawa przez
zasiadaj=B1cych w sejmie i senacie cz=B3onk=F3w PO, PiS, SLD, LPR,
Samoobrony i PSL, =B6wiadomie zamierzali (i nadal zamierzaj=B1) oni
niedopu=B6ci=E6 do lustracji, ci wszyscy polityczni blagierzy z
prezydentem RP na czele odstawiaj=B1 ku uciesze zidiocia=B3ego
spo=B3ecze=F1stwa kolejn=B1 hucp=EA.
Trybuna=B3 Konstytucyjny ustanowi=B3 jasne i sprawiedliwe zasdady
lustracji i bezzw=B3ocznie opublikowa=B3 swoje orzeczenie w Dzienniku
Ustaw. Jest to stanowi=B1ce prawo, do kt=F3rego Rada Ministr=F3w powinna
r=F3wnie=BF niezw=B3ocznie wyda=E6 odpowiednie Rozporz=B1dzenie. Trybuna=B3
zgodnie z Konstytucj=B1 uzna=B3 za niekonstytucyjne s=B3owa zawarte w
preambule do zaskar=BFonej ustawy lustracyjnej, m=F3wi=B1ce o osobowych
=BCr=F3d=B3ach informacji. Za jedne z najwa=BFniejszych zasad sprawiedliwo=
=B6ci
spo=B3ecznej, objawiaj=B1cych si=EA w pot=EApieniu systemu totalitarnego
poprzez wprowadzenie ustawy lustracyjnej, Trybuna=B3 orzek=B3, =BFe IPN musi
opublikowa=E6 listy pracownik=F3w s=B3u=BFb specjalnych (np. oficer=F3w SB)=
i
listy os=F3b inwigilowanych (szpiegowanych, pokrzywdzonych, takich jak
ja np.). Tego jednak =BFadna z obecnych na scenie politycznej partii w
Polsce nie zamierza uczyni=E6 i dalej pr=F3buj=B1 wszyscy mataczy=E6, a=BFe=
by do
lustracji nie dopu=B6ci=E6.
Trzeba powiedzie=E6 sobie szczerze, =BFe gdyby nie SB, nie by=B3oby dzi=B6
PiSu, PO, SLD, LPR i Samoobrony, a tak=BFe obecnego prezydenta na czele
RP. SB powiedzia=B3a Lechowi Kaczy=F1skiemu, b=EAdziesz prezydentem Polak=
=F3w,
ale musisz nas s=B3ucha=E6. I ten s=B3ucha. Pomata=B3 ustaw=EA, =BFeby do n=
iej nie
dopu=B6ci=E6, =BFeby nie wysz=B3o na =B6wiat=B3o dzienne, =BFe SB siedzi te=
raz w
ABW. Ze strachu przed ujawnieniem swojej przesz=B3o=B6ci i zwi=B1zku ze
s=B3u=BFbami specjalnymi systemu, wszyscy ci blagierzy polityczni z PiSu,
PO, Samoobrony, LPR i SLD krzycz=B1 zgodnie jednym g=B3osem, o rzekomej
potrzebie otwarcia archiw=F3w IPN, wiedz=B1c doskonale, =BFe jest to =B6cie=
=BFka
b=B3=EAdnego ko=B3a, chc=B1c w ten spos=F3b najch=EAtniej wszystkich wrzuci=
=E6 do
jednego wora.
A przecie=BF Trybuna=B3 Konstytucyjny wytyczy=B3 im jasne ramy prawne, po
kt=F3rych maj=B1 si=EA ci nieudacznicy porusza=E6. Obecny Sejm, Senat i
Prezydent RP okazali swoj=B1 b=B3azenad=B1 z ustaw=B1 lustracyjn=B1, =BFe n=
ie s=B1
w=B3adni uchwali=E6 jakiejkolwiek ustawy, kt=F3ra by=B3aby zgodna z prawem,
czyli konstytucyjna. W tym uk=B3adzie, wszyscy ci polityczni blagierzy
nie nadaj=B1 si=EA do sprawowania w=B3adzy i powinni zosta=E6 poci=B1gni=EA=
ci pod
s=B1d i pogonieni do =B3opaty. Sejm i Senat nale=BFy rozwi=B1za=E6 i
przeprowadzi=E6 nowe wybory, r=F3wnie=BF prezydenckie, z zakazem
kandydowania obecnych cz=B3onk=F3w tych izb.
Tak samo pr=F3buje si=EA Polakom pra=E6 m=F3zgi z rzekom=B1 potrzeb=B1
"dezubekizacji", jakoby PiS by=B3 za rozliczeniem "minionego" systemu,
bo niby czasy si=EA zmieni=B3y. =AFeby si=EA nie powtarza=E6, opini=EA na t=
en
temat wyrazi=B3em w w=B1tku pt. "Deubekizacja czy dejudaizacja"
http://groups.google.pl/group/soc.culture.polish/browse_frm/thread/a3c78452=
df2a3a9/94b4120918f1c4ef?lnk=3Dst&q=3Ddeubekizacja&rnum=3D5&hl=3Dpl#94b4120=
918f1c4ef
boukun
From: boukun <boukun neostrada.pl>
Subject: =?iso-8859-2?q?Premier_-_m=F3j_brat_bli=BCniak_b=EAdzie_dalej_inicjowa=B3?=
Premier Jaros=B3aw Kaczy=F1ski powiedzia=B3, =BFe "inicjatyw=EA polityczn=
=B1" w
sprawie lustracji po pi=B1tkowym orzeczeniu Trybuna=B3u Konstytucyjnego
podejmie prezydent. Lech Kaczy=F1ski na dzisiaj zaprosi=B3 lider=F3w klub=
=F3w
parlamentarnych na rozmowy w sprawie lustracji.
Premier Jaros=B3aw Kaczy=F1ski uwa=BFa, =BFe "staje sprawa otwarcia wszystk=
ich
archiw=F3w Instytutu Pami=EAci Narodowej"; on sam w tej chwili si=EA za tym
opowiada. - Proponuj=EA, aby to rozwi=B1za=E6 poprzez uchwalenie tej ustawy
w trybie konstytucyjnym, a je=B6li konstytucjonali=B6ci b=EAd=B1 kwestionow=
ali
t=EA stosowan=B1 w poprzednich okresach metod=EA, to dokona=E6 tak=BFe pewn=
ej
niewielkiej korekty w konstytucji, tak by ta ustawa mia=B3a szczeg=F3ln=B1
podstaw=EA w konstytucji i Trybuna=B3 tutaj wy=B3=B1czy=E6 - m=F3wi=B3 prem=
ier.
Podkre=B6li=B3 te=BF, =BFe inicjatywa prezydenta "nie jest jeszcze
skonkretyzowana", a o=B6wiadczenia przedstawicieli innych partii "s=B1
sprzeczne". Prezydent zapowiedzia=B3 ju=BF konsultacje z ugrupowaniami w
sprawie lustracji.
M=F3j komentarz:
Panie Premierze, ko=F1cz wa=B6=E6, wstydu oszcz=EAd=BC. Polacy ju=BF
niejednokrotnie mieli okazj=EA podziwia=E6 bezprawne wygibasy prezydenta.
Prezydent, czy te=BF premier, kt=F3rzy nie szanuj=B1 konstytucji i kt=F3rym
brak jest za grosz szacunku do organ=F3w konstytucyjnych, pr=F3buj=B1c stele
stawia=E6 si=EA ponad prawem, wcze=B6niej czy p=F3=BCniej sami stan=B1 przed
Trybuna=B3em Stanu. Panowie bli=BCniaki Kaczy=F1scy, Wy z=B3amali=B6cie
=B6wiadomie Konstytucj=EA RP i nadal zamierzacie j=B1 =B3ama=E6. Do=B6=E6 t=
ego
b=B3aze=F1stwa. PiS za Wasz=B1 spraw=B1 sta=B3a si=EA organizacj=B1 przest=
=EApcz=B1,
broni=B1c=B1 SBek=F3w przed ich ujawnieniem, bo to oni maj=B1 nad Wami w=B3=
adz=EA.
PiS to organizacja Bezbrawia i Totalitaryzmu. Trybyna=B3 nakaza=B3 Wam
ujawni=E6 listy SBek=F3w i os=F3b inwigilowanych. I nie nale=BFy mata=E6 w
niesko=F1czono=B6=E6, tylko respektowa=E6 wyroki Trybubna=B3u bez zb=EAdnej
zw=B3oki. Nie szukajcie dziury w ca=B3ym.
Z=B3odziej zawsze najg=B3o=B6niej krzyczy, =B3apa=E6 z=B3odzieja.
boukun
From: boukun <boukun neostrada.pl>
Subject: Nowa witryna PPN
http://www.polskapartianarodowa.org/
boukun
From: kpawlak <kpawlak/./\"wytnij.to\"/./ asme.pl>
Subject: ASME - nowosci 18.05.2007
Witam wszystkich!
---------------------------------
Rodzi się fołksfront - Stanisław Michalkiewicz
---------------------------------
http://www.asme.pl/117951922389446.shtml
"Artilieristy! Stalin dał prikaz!" - tak zaczynała się jedna z
wojskowych piosenek sowieckich. Kto wie, czy i ona nie weszła na stałe
do skarbnicy polskiej tradycji narodowej, skoro przy okazji awantury
wokół pomnika żołnierza Armii Czerwonej w Tallinie również w Polsce
wybuchło tyle namiętności? Trudno się temu dziwić; również i u nas nie
brakuje ludzi, którzy nie tylko dostawali "prikazy", jeśli nie
bezpośrednio od Stalina, to od jego pomocników różnej rangi, ale i
dochowali im wierności aż do dnia dzisiejszego. Skłania to do
zastanowienia nad pojęciem tożsamości narodowej. Teoretycznie składa się
na nią to wszystko, z czym wszyscy członkowie narodowej wspólnoty, a
przynajmniej zdecydowana większość, się identyfikuje. Oznacza
identyczne, a w każdym razie bardzo zbliżone rozumienie tych samych
rzeczy, otaczanie szacunkiem tych samych wartości, zachowywanie
pokoleniowej ciągłości i tak dalej. W takim jednak razie trzeba sobie
szczerze i otwarcie powiedzieć, że tożsamość narodowa znajduje się u nas
w głębokim kryzysie. (...)
---------------------------------
Ujemne plusy epoki postlustracyjnej - Krzysztof Mazur
---------------------------------
http://www.asme.pl/117951872554856.shtml
Po raz kolejny były prezydent Lech Wałęsa nie chciał, ale musiał i
ujawnił pojedynczy dokument z materiałów otrzymanych wspaniałomyślnie od
dyrektor oddziału IPN w Gdańsku, który miałby dowodzić, że Andrzej
Gwiazda w swoim opozycyjnym stanowisku wobec Wałęsy był inspirowany
przez agenturę SB, ulokowaną w strukturach związkowych. Wielka mi
rewelacja, jakby ktokolwiek, kto jeszcze jako tako orientuje się w
polskiej polityce, miał złudzenia, iż istniała jakakolwiek dziedzina
działalności solidarnościowej (i nie tylko - vide kapusie w KPN-ie)
opozycji, która nie byłaby pod większą lub mniejszą kontrolą Służby
Bezpieczeństwa. Jak wiadomo, Lech Wałęsa poczuł się zmuszony ujawnić
swoje rewelacje po wypowiedzi Andrzeja Gwiazdy, w której ten miał
sugerować, że za strajkowymi decyzjami Bogdana Borusewicza stały właśnie
gry operacyjne esbecji. Jest to bardzo prawdopodobne, tak jak możliwe
jest, że i Andrzej Gwiazda nieświadomie przyjmował sugestie podsuwane
przez funkcjonariuszy bezpieki poprzez agenturę ulokowaną w strukturach
związku i wreszcie prawie pewne jest i to, że otoczenie Wałęsy było
naszpikowane agentami wpływu, pomijając oczywiście niektóre bluźniercze
sugestie o istnieniu niejakiego "Bolka". (...)
---------------------------------
Wybory uzupełniające na Podlasiu AD 2007 - klip wyborczy "Żubry" TV ASME
& 3DFABRIKI dla Komitetu Wyborczego UPR
---------------------------------
http://www.asme.pl/117925878259849.shtml
Wybory uzupełniające do sejmiku wojewódzkiego na Podlasiu
Prezentujemy Państwu klip wyborczy wyprodukowany przez TV ASME i zespół
firmy 3DFABRIKA na potrzeby Komitetu Wyborczego UPR w wyborach
uzupełniających na Podlasiu, które odbędą się w 20 maja br.
Nagranie trwa 2 minuty.
Całość dostępna na witrynie ASME - Antysocjalistycznym Mazowszu:
http://www.asme.pl/
Zapraszamy
Krzysztof Pawlak
redaktor naczelny
--
TV ASME/Antysocjalistyczne Mazowsze http://www.asme.pl/
Witryna Kary Smierci http://www.karasmierci.info.pl/
ZSRE czyli UE http://ue.kraj.com.pl/
Biżuteria
From: boukun <boukun neostrada.pl>
Subject: =?iso-8859-2?q?Polscy_narodowcy_przed_wojn=B1,_a_Mahatma_Gandhi?=
Wsp=F3lne pogl=B1dy na pewne sprawy i sympatia o kt=F3rej ma=B3o kto dzi=B6=
wie.
Dzisiejsze Indie w antyglobalistycznym bloku.
Pracuj=B1c w listopadzie 1992 roku ju=BF w odleg=B3ych czasach rz=B1d=F3w L=
echa
Wa=B3=EAsy i Heiki Silberstein (Suchockiej, pocz=B1tki =BFydomaso=F1skiej
transformacji w Polsce) w archiwum Biblioteki Uniwersytetu
Warszawskiego natrafi=B3em w segregatorze z dokumentami przedwojennymi
na arcyciekaw=B1 dokumentacj=EA. W styczniu 1932 roku go=B6ci=B3 na
Uniwersytecie Warszawskim s=B3ynny Mohammad Karamczad , znany lepiej
dzi=B6 jako Mahatma Gandhi, =BFyj=B1cy w latach 1869-1948 przyw=F3dca
polityczno-religijny Hindus=F3w, walcz=B1cy w latach 30. z Anglikami o
niepodleg=B3o=B6=E6 Indii i wyrwanie ich spod dominacji Wlk. Brytanii. Robi=
=B3
to metodami pokojowymi, najpierw w latach 1893-1914, a wi=EAc przez 21
lat na terenie Po=B3udniowej Afryki (Kapsztad, Durban), cz=EA=B6ci imperium
brytyjskiego walcz=B1c o prawa tamtejszej ludno=B6ci hinduskiej, a p=F3=BCn=
iej
na terenie Indii. W pocz=B1tkach lat 30. doprowadzi=B3 do negocjacji z
Londynem, a w latach 40. po kilkuletnim uwi=EAzieniu (lata drugiej wojny
=B6wiatowej) do odzyskania przez Indie suwerenno=B6ci w 1947 r. W rok
p=F3=BCniej zosta=B3 zamordowany albo przez fanatycznego muzu=B3manina albo
radykalnego hinduist=EA za ugodow=B1 akceptacj=EA wyodr=EAbnienia si=EA z
obszaru Indii tzw. Pakistanu Zachodniego czyli obszaru zamieszka=B3ego w
wi=EAkszo=B6ci przez wyznawc=F3w islamu. Du=BFa cz=EA=B6=E6 mahometan miesz=
ka do
dzi=B6 tak=BFe na terenie p=F3=B3nocno=3D-zachodnich Indii. S=B1 to Hindusi=
z grup
j=EAzykowych urdu. Ale nie chce wchodzi=E6 w skomplikowan=B1 specyfik=EA
problematyki hinduskiej. W Polsce na Uniwersytecie Warszawskim Gandhi,
kt=F3ry przyjecha=B3 poci=B1giem z Gda=F1ska, spotka=B3 si=EA z narodowcami
polskimi z Obozu Wielkiej Polski, kt=F3ry w=B3a=B6nie na Uniwersytecie
Warszawskim mia=B3 w=F3wczas najsilniejsz=B1 reprezentacj=EA w przeciwie=F1=
stwie
do Uniwersytetu Jagiello=F1skiego, gdzie z niewiadomych przyczyn s=B3abo
si=EA rozwija=B3 i nie utworzy=B3 ko=B3a. Wykaza=B3 uznanie dla ich pokojow=
o-
religijnej walki przeciwko =BFydowskiej dominacji w Polsce i przeciwko
policyjno-administracyjnym restrykcjom =BFydosanacyjnego re=BFimu
marsza=B3ka Pi=B3sudskiego, jaki wtedy od ponad pi=EAciu lat rz=B1dzi=B3 Po=
lsk=B1.
Gandhi zna=B3 polsk=B1 specyfik=EA, wiedzia=B3, =BFe mniejszo=B6ci w Polsce=
s=B1
potencjalnymi oprawcami Polski i Polak=F3w (Niemcy, Ukrai=F1cy, =AFydzi),
wiedzia=B3, =BFe to ob=F3z narodowy (Roman Dmowski i Ignacy Paderewski) po
d=B3ugoletniej i systematycznej walce polityczno-dyplomatycznej
wywalczy=B3 w 1918 roku woln=B1 Polsk=EA z dost=EApem do Morza Ba=B3tyckieg=
o,
za=B6 Pi=B3sudski przyjecha=B3 na gotowe. Wiedzia=B3, =BFe Polska musia=B3a
Niemcom wyszarpywa=E6 z gard=B3a rdzennie polskie Pomorze, Pozna=F1skie i
G=F3rny =A6l=B1sk z aktywnym udzia=B3em polskich narodowc=F3w. Zna=B3 zmaga=
nia
Polak=F3w z naje=BCd=BCc=B1 bolszewickim w ko=F1cu lata 1920 roku i to, =BFe
Pi=B3sudski wtedy chca=B3 zdezerterowa=E6, a nie zawiedli genera=B3owie z
Obozu Wielkiej Polski. Nie akceptowa=B3 ani doktryny komunistycznej ani
hitleryzmu niemieckiego, a za to odwiedzi=B3 polskich narodowc=F3w.
Dostrzeg=B3 ich diametraln=B1 inno=B6=E6 od niemieckich nazist=F3w. Oparcie=
na
religijnym katolickim =B6wiatopogl=B1dzie (sam by=B3 hinduist=B1) i walk=EA
defensywn=B1 z agresywnymi bundowcami, syjonistami i =BFydo-sanacj=B1. Sam
zna=B3 =BFydo-maso=F1ski system panuj=B1cy w Wlk. Brytanii i jego metody w
Indiach. Podobno wtedy w skutej mrozem Warszawie, w styczniu 1932 roku
spotka=B3 si=EA nieoficjalnie z Romanem Dmowskim. Prasa =BFydosanacyjna
pomin=EA=B3a milczeniem prywatn=B1 wizyt=EA Gandhiego w Polsce i na
Uniwersytecie Warszawskim. Pono=E6 odwiedzi=B3 i UJ w Krakowie gdzie te=BF
przyj=EAli go narodowcy z Obozu Wielkiej Polski, tylko w mniejszej
liczbie gdy=BF tam nie by=B3o ko=B3a uniwersyteckiego. Warto o tym prawie
nieznanym fakcie wiedzie=E6. To "bia=B3a plama" w historii. =AFydosanacja
utrzymywa=B3a dobre stosunki z =BFydo-maso=F1sk=B1 Wlk. Brytani=B1. Dzi=B6,=
w 59
lat po =B6mierci Gandhiego, Indie grawituj=B1 do antyglobalistycznego
bloku przeciwwagi dla =BFydo-neotrockistowskiego globalizmu Stan=F3w
Zjednoczonych, wsp=F3=B3czesnej Wlk. Brytanii i Izraela oraz niemieckiej
Unii Europejskiej i zacie=B6niaj=B1 wi=EAzy z Federacj=B1 Rosyjsk=B1 rz=B1d=
zon=B1
przez czystych etnicznie, prawos=B3awnych Rosjan W=B3adimira Putina,
Siergieja Iwanowa i ich ludzi wolnych tak od ideologii marksistowsko-
leninowskiej jaka panowa=B3a w Rosji w czasach Stalina (p=F3=B3-=AFyd, p=F3=
=B3-
Gruzin), Chruszczowa (Ukrainiec), Bre=BFniewa (p=F3=B3-=AFyd p=F3=B3-Ukrain=
iec)
czy maso=F1skiej jak w czasie rz=B1d=F3w w Rosji rdzennych =AFyd=F3w rosyjs=
kich
Michai=B3a Gorbaczowa czy kacyka z lat 90. XX wieku degenerata Borysa
Jelcyna w latach 1970-1989, I sekretarza miejskiego KPZR w
Swierd=B3owsku (bre=BFniewowska namenklatura), kt=F3ry pod koniec lat 90.
doprowadzi=B3 Rosj=EA swoimi rz=B1dami od 1992 roku do gro=BCby rozpadu. Za=
to
pojecha=B3 na jego pogrzeb i chwali=B3 go w telewizji s=B3ugus i
sprzedawczyk =BFydowski, pacho=B3ek Unii Wolno=B6ci i Balcerowicza,
wieloletni konfident SB i dawnej KGB =AFyda i masona Jurija Andropowa,
prezydent Judeopolonii z lat 1991-95, p=F3=B3-=AFyd Lejba Kohne, lepiej
znany jako Lech Wa=B3=EAsa. Dzisiejsza Rosja, z kt=F3r=B1 tak z Chinami jak=
i
z Indiami zacie=B6nia stosunki (Indie s=B1 g=B3=F3wnym kontrahentem
rosyjskiego, dobrego sprz=EAtu wojskowego od czterech lat)
przeciwstawiaj=B1ca si=EA hegemonii =BFydomaso=F1skich Stan=F3w Zjednoczony=
ch
jest tak jak i Indie dobrym potencjalnym sojusznikiem polityczno-
wojskowym dla wolnej, niepodleg=B3ej i rz=B1dzonej przez ob=F3z narodowy,
bogatej Polski. Ale to marzenia przysz=B3o=B6ci.
Robert Fuss
Przekaza=B3
boukun
From: "Jarek" <j1a2r3 interia.pl>
Subject: Re: Premier - mój brat bliźniak będzie dalej inicjował
oj człowieku, człowieku
Użytkownik "boukun" <boukun neostrada.pl> napisał w wiadomości
news:1179225370.426356.53230 y80g2000hsf.googlegroups.com...
Premier Jarosław Kaczyński powiedział, że "inicjatywę polityczną" w
sprawie lustracji po piątkowym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego
podejmie prezydent. Lech Kaczyński na dzisiaj zaprosił liderów klubów
parlamentarnych na rozmowy w sprawie lustracji.
Premier Jarosław Kaczyński uważa, że "staje sprawa otwarcia wszystkich
archiwów Instytutu Pamięci Narodowej"; on sam w tej chwili się za tym
opowiada. - Proponuję, aby to rozwiązać poprzez uchwalenie tej ustawy
w trybie konstytucyjnym, a jeśli konstytucjonaliści będą kwestionowali
tę stosowaną w poprzednich okresach metodę, to dokonać także pewnej
niewielkiej korekty w konstytucji, tak by ta ustawa miała szczególną
podstawę w konstytucji i Trybunał tutaj wyłączyć - mówił premier.
Podkreślił też, że inicjatywa prezydenta "nie jest jeszcze
skonkretyzowana", a oświadczenia przedstawicieli innych partii "są
sprzeczne". Prezydent zapowiedział już konsultacje z ugrupowaniami w
sprawie lustracji.
Mój komentarz:
Panie Premierze, kończ waść, wstydu oszczędź. Polacy już
niejednokrotnie mieli okazję podziwiać bezprawne wygibasy prezydenta.
Prezydent, czy też premier, którzy nie szanują konstytucji i którym
brak jest za grosz szacunku do organów konstytucyjnych, próbując stele
stawiać się ponad prawem, wcześniej czy później sami staną przed
Trybunałem Stanu. Panowie bliźniaki Kaczyńscy, Wy złamaliście
świadomie Konstytucję RP i nadal zamierzacie ją łamać. Dość tego
błazeństwa. PiS za Waszą sprawą stała się organizacją przestępczą,
broniącą SBeków przed ich ujawnieniem, bo to oni mają nad Wami władzę.
PiS to organizacja Bezbrawia i Totalitaryzmu. Trybynał nakazał Wam
ujawnić listy SBeków i osób inwigilowanych. I nie należy matać w
nieskończoność, tylko respektować wyroki Trybubnału bez zbędnej
zwłoki. Nie szukajcie dziury w całym.
Złodziej zawsze najgłośniej krzyczy, łapać złodzieja.
boukun
From: kpawlak <kpawlak/./\"wytnij.to\"/./ asme.pl>
Subject: ASME - nowosci 22.05.2007
Witam wszystkich!
---------------------------------
Efekt jest taki sam, jaki był, czas na jednomandatową ordynację wyborczą
- Łukasz Perzyna o konsekwencjach wyborów na Podlasiu
---------------------------------
http://www.asme.pl/117985561357360.shtml
"Od jakiego poziomu uczestnictwa w wyborach można mówić, że wybory czy
referendum się udało, że są reprezentatywne? Wiadomo, że progi ważności
ustawia się różnie w różnych przypadkach. Są takie wybory, w których
wystarczy, że jedna osoba zagłosuje, by były ważne, ale jeśli będzie to
bliżej jednej osoby niż większości, to możemy mówić, że
reprezentatywność pozostawia wiele do życzenia, choć politolodzy i tak
będą się kłócić. Na razie stoimy w obliczu wyników dodatkowych wyborów
na Podlasiu, połączonych z referendum regionalnym. Wynik - patowy,
remisowy, niemal dokładnie równoważący wpływy rządzącej koalicji przez
PO zblokowaną z PSL, z dodatkowym urobkiem LiD-u - ten wynik wydaje się,
z całym szacunkiem dla tych, którzy poszli na głosowanie... całkowicie
drugorzędny. Poszło głosować tylko 21 procent obywateli. Już kiedyś
mieliśmy takie głosowanie, kiedy tylko 21% wzięło w nim udział - było to
wybory do Parlamentu Europejskiego, do Strasburga. Miażdżąca większość
uznała, że ma coś lepszego do roboty..." - Łukasz Perzyna, publicysta
"Tygodnika Solidarność" i naszej witryny ASME, analizuje reperkusje
"sprawdzianu podlaskiego" dla polskiej sceny politycznej. (...)
Nagranie trwa 13 minut, jest dostępne w Sieci do 5 VI 2007 r. W Klubie
TV ASME - wersja o dobrej jakości.
---------------------------------
Kto zabił Stalina? - Antoni Zambrowski
---------------------------------
http://www.asme.pl/117977588829962.shtml
Stalina zamordowali jego przyboczni, powstrzymując się przez kilkanaście
godzin po wylewie krwi do mózgu od wezwania pomocy lekarskiej. Nie
wykluczone też, że to czekista z ochrony spowodował na rozkaz Berii
zasłabnięcie Stalina. (...)
---------------------------------
Kwaszyzm nadzieją Europy - Stanisław Michalkiewicz
---------------------------------
http://www.asme.pl/117977173979375.shtml
Tegoroczna parada szumańskiego komsomołu odbywała się w szczególnie
radosnej atmosferze, bo poprzedniego dnia Trybunał Konstytucyjny wydał
wyrok w sprawie ustawy lustracyjnej, uznając ją za częściowo zgodną, ale
częściowo niezgodną z konstytucją. Wyrok niby salomonowy, ale salomonowy
tylko z pozoru, bo Trybunałowi wydały się sprzeczne z konstytucją te
przepisy, bez których ustawa nie może być w ogóle wykonana. Na przykład
okazało się, że niezgodny z konstytucją jest wzór oświadczenia
lustracyjnego. Oznacza to, że dotychczasowe oświadczenia są nieważne, a
ponieważ nowych nie ma - że nikt nie może składać żadnych oświadczeń.
Nic więc dziwnego, że "drogi Bronisław" mógł odetchnąć z ulgą i już
pełną piersią śpiewać "Odę do radości", bo jakże tu się nie radować,
kiedy - niezależnie od europejskiego prestiżu - wyrok Trybunału oznacza
zachowanie uposażenia europejskiego parlamentarzysty aż do końca
kadencji? "Z nami ten, kto choćby jedną raz podjarał foczkę swą. Ale kto
nie kuma ściemy, to poracha. Fuck off stąd" - tak brzmi fragment "Ody do
radości" w wersji hiphopowej, znaczy - dla "Kiepskich" i tym podobnych
Irokezów, podczas gdy w tradycyjnym przekładzie Gałczyńskiego wykłada
się to tak: "Z nami ten, kto choćby jedną duszę rozpłomienić mógł, Ale
kto miłości nie zna, niech nie wchodzi tu za próg". Ciekawe, która
wersja ma większe szanse na popularyzację w szeregach szumańskiego
komsomołu, maszerującego ku świetlanej przyszłości pod niebieską flagą z
12 gwiazdami, symbolizującymi dwanaście pokoleń Izraela? (...)
---------------------------------
Przypadek Kubusia Puchatka - Janusz Sanocki
---------------------------------
http://www.asme.pl/117969861782158.shtml
Reporter "Rzeczpospolitej" dziwi się, że katowicka prokuratura,
prowadząc kilka lat temu śledztwo w sprawie wręczenia łapówki Barbarze
Blidzie przez "Śląską Aleksis", nie wykryła przestępstwa, które było
oczywiste. "Aleksis", czyli Barbara Kmiecik, zajmowała się handlem
węglem, Blida mogła załatwić dojścia w kopalniach. Cóż więc dziwnego w
tym, że Kmiecik w 1998 r. darowała Blidzie 100 tys. złotych "na remont
willi"? Oficjalnie miała w tej willi wynajmować pomieszczenia, ale
oczywiście nie wynajmowała. Śląscy prokuratorzy oczywiście nie
dopatrzyli się w tym nic dziwnego. Przecież ludzie dają sobie darowizny
tu 100 tys., tam milion. Polska to kraj ludzi dobrego serca, gotowych
wspierać bliźniego w potrzebie. (...)
Całość dostępna na witrynie ASME - Antysocjalistycznego Mazowsza:
http://www.asme.pl/
Zapraszamy
Krzysztof Pawlak
redaktor naczelny
--
TV ASME/Antysocjalistyczne Mazowsze http://www.asme.pl/
Witryna Kary Smierci http://www.karasmierci.info.pl/
ZSRE czyli UE http://ue.kraj.com.pl/
From: klon <ropoiwzk hotmail.com>
Subject: =?iso-8859-2?q?=22Teraz_Polska=22_dla_folwarku_Obr=EAbalskiego?=
http://www.ropoiwzk.com/gorace%20tematy/Teraz%20Polska.htm
From: kpawlak <kpawlak/./\"wytnij.to\"/./ asme.pl>
Subject: ASME - nowosci 31.05.2007
Witam wszystkich!
---------------------------------
Nagły przypływ godności osobistej w środowiskach budżetowych i
"przystawkach koalicyjnych" - Stanisław Michalkiewicz o ciężkiej doli
rządzącej koalicji
---------------------------------
http://www.asme.pl/118061371282116.shtml
"Po chwalebnym wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który zablokował
lustrację, wzrosło poczucie godności osobistej w naszym narodzie i
dynamicznie rozwija się ruch obywatelskiego nieposłuszeństwa. Strajkują
lekarze, którym chodzi m.in. o to, by pacjenci płacili częściowo za
konsultacje medyczne, niezależnie od postulatu, by im podwyższyć pensje
z NFZ. Ale w takim szpitalu w Świdnicy, który przeszedł na
samozatrudnienie, lekarze zatrudniają się jako niezależne
przedsiębiorstwa, dzięki czemu zarabiają kilkanaście tysięcy złotych
miesięcznie i tam strajków nie ma. Oprócz lekarzy nagły przypływ
godności osobistej odnotowało środowisko nauczycielskie, pan Broniarz
poderwał cały ZNP do strajku ostrzegawczego, a tu jeszcze zapowiadają
strajk kolejarze, krótko mówiąc - cały sektor publiczny podrywa się do
walki o godność osobistą. Gdyby to tylko - ale tu jeszcze obserwujemy
dziwaczne poruszenie w koalicji rządowej: oto Samoobrona i LPR wymuszają
na panu premierze zmianę umowy koalicyjnej i też strajkują -
ostrzegawczo" - Stanisław Michalkiewicz, znakomity komentator polityczny
i publicysta prawicowy, stały współpracownik naszej witryny, analizuje
wydarzenia ze scen "teatru politycznego "polskiego regionu UE". (...)
Nagranie trwa prawie 8 minut, jest dostępne w Sieci do 13 VI 2007 r. W
Klubie TV ASME - wersja o dobrej jakości.
---------------------------------
Rozmiar upadku Europy pod rządami socjalistów jest niewyobrażalny -
Janusz Korwin-Mikke o stanie zacofania gospodarki naszego kontynentu
---------------------------------
http://www.asme.pl/118060492153294.shtml
"Jak wiadomo, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, ale jest też
odwrotna strona medalu, czyli nie ma tego dobrego, które by na złe nie
wyszło. Tylko obecny dobrobyt, który zawdzięczamy nauce i technice -
powoduje, że takie złe rządy na świecie mogą się utrzymać. Gdyby jak do
niedawna - z jednego kłosa rodziły się jedynie trzy lub cztery - a nie
sześćdziesiąt, to te rządy już dawno zostałyby zmiecione, bo byśmy
zaczęli umierać z głodu. Ale jak długo można marnować tę szansę? Obecny
rząd w Polsce ma ten szczęśliwy czas, że akurat NA ŚWIECIE trwa duża
koniunktura - podobnie jak to było po zamachu majowym w 1926, do 1929/30
roku - to jest wyjątkowy fakt, że wejście Indii i Chin do światowej
gospodarki wywołało popyt na węgiel, na stal, i to ciągnie także
zacofaną gospodarkę europejską" - Janusz Korwin-Mikke zwraca uwagę na
nieciekawe aspekty uczestnictwa naszego kraju w coraz bardziej
zsocjalizowanym świecie zachodniej kultury antychrześcijańskiej. (...)
Nagranie trwa ponad 4 minuty, jest dostępne w Sieci do 13 VI 2007 r. W
Klubie TV ASME - wersja o dobrej jakości.
---------------------------------
Ogólnopolska konferencja w sprawie reformy prawa wyborczego w Łodzi pod
patronatem Prezydenta Łodzi dr. Jerzego Kropiwnickiego - 16.06.2007
---------------------------------
http://www.asme.pl/118056082529626.shtml
Szanowni Sojusznicy i Sympatycy Ruchu JOW
Z inicjatywy dra Jerzego Kropiwnickiego, Patrona Honorowego Ruchu (zob.
(link:http://www.jow.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=84&Itemid=59)
http://www.jow.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=84&Itemid=59)
w sobotę, 16 czerwca 2007, zorganizowana została ogólnopolska
konferencja w sprawie reformy prawa wyborczego i okazja dla wszystkich
zwolenników proponowanej przez nas zmiany dla zamanifestowania naszej
woli i determinacji w osiągnięciu tego celu. (...)
---------------------------------
Czego chce Ruch JOW, co zamierza PO? - prof. Jerzy Przystawa
---------------------------------
http://www.asme.pl/118054908099324.shtml
W niedzielę, 27 maja 2007, dzienniki telewizyjne podały wiadomość, że
główna partia polityczna opozycji parlamentarnej, Platforma Obywatelska,
na konwencji krajowej w Warszawie, przyjęła postulat reformy prawa
wyborczego i wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW) jako
jeden z głównych punktów nowego programu politycznego. Z lektury
doniesień prasowych o tym ważnym wydarzeniu, trudno się jednak
zorientować, co konkretnie liderzy PO rozumieją pod tym postulatem.
Dziennikarze, w różnych wywiadach natychmiast przeprowadzanych z jednym
z głównych polityków PO Janem Rokitą cytują jego słowa "Ja nie znam
jeszcze tego programu", co jest o tyle zaskakujące, że to właśnie podpis
Jana Rokity, na oficjalnej stronie internetowej PO, figurował pod
wszystkimi propozycjami programowi, a on sam zasiadał w prezydium
niedzielnej konwencji. (...)
Całość dostępna na witrynie ASME - Antysocjalistycznym Mazowszu:
http://www.asme.pl/
Zapraszamy
Krzysztof Pawlak
redaktor naczelny
--
TV ASME/Antysocjalistyczne Mazowsze http://www.asme.pl/
Witryna Kary Smierci http://www.karasmierci.info.pl/
ZSRE czyli UE http://ue.kraj.com.pl/
From: klon <ropoiwzk hotmail.com>
Subject: =?iso-8859-2?q?Re:_=22Teraz_Polska=22_dla_folwarku_Obr=EAbalskiego?=
On 30 Maj, 19:16, klon <ropoi... hotmail.com> wrote:
> http://www.ropoiwzk.com/gorace%20tematy/Teraz%20Polska.htm
Jak zamierzali, tak zrobili
http://www.ropoiwzk.com/gorace%20tematy/Jak%20zamierzali.htm
From: kpawlak <kpawlak/./\"wytnij.to\"/./ asme.pl>
Subject: ASME - nowosci 04.06.2007
Witam wszystkich!
---------------------------------
Skąd wzięły się wolty byłych antylustratorów, żądających obecnie pełnej
lustracji - Janusz Korwin-Mikke o mechanizmach władzy
---------------------------------
http://www.asme.pl/118098486671158.shtml
"Od dawna obserwuję zdziwienie ludzi, dlaczego właściwie grono
zawziętych lustratorów typu Adam Michnik, nagle chce pełnej lustracji,
choć to nie On zaczął się pierwszy tego domagać? Otóż sprawa jest bardzo
prosta. Na czym polegały do niedawna wpływy niejakiego Adama M.? Łaził
sobie w podartych dżinsach, coś tam mówił, jest tylko naczelnym
redaktorem »Gazety Wyborczej« i to nie sprawującym władzy - a
tu - taka to była potęga jeszcze do dwóch lat temu, człowiek-instytucja
ważniejsza niż niejedna partia polityczna. Dlaczego tak się działo? Otóż
Adam M. wraz z trzema kolegami: panem Ajnenkielem, Holzerem i Krollem
weszli sobie do archiwum SB-ecji w pierwszych chwilach po 1989 roku i
»przeglądali« teczki. Adam M. notował sobie wszystko - i...
miał haki na wszystkie ważne osoby w kraju. Zgorzkniał od tego, stał się
śledziennikiem i mając tę wiedzę, zapewne obdzwaniał tych ludzi i
»skutecznie im tłumaczył«, co jest dobre »dla
Polski«. Ale teraz PiS dobrało się nie tylko do tajemnic SB, ale
także do czegoś lepszego - do akt WSI!" - Janusz Korwin-Mikke wyjaśnia
mechanizmy "władzy", które obowiązują cały czas w naszym "regionie
polskim UE". (...)
Nagranie trwa ponad 4 minuty i jest dostępne w Sieci do 18 VI 2007 r. W
Klubie TV ASME - wersja o dobrej jakości.
---------------------------------
TAK w Rumunii, a JAK w Polsce? - prof. Jerzy Przystawa
---------------------------------
http://www.asme.pl/118097847065183.shtml
W czwartek, 19 kwietnia 2007, po pięciogodzinnej debacie, na wspólnym
posiedzeniu Izby Deputowanych i Senatu, stosunkiem głosów 332 do 108,
przy 10 głosach wstrzymujących się, parlament rumuński zawiesił
prezydenta Traiana Basescu w pełnieniu obowiązków głowy państwa.
Głównymi zarzutami były: naruszanie konstytucji, wchodzenie w
kompetencje rządu, zapędy dyktatorskie na wzór Aleksandra Łukaszenki. Na
czele koalicji antyprezydenckiej stanął szef rządu, premier Calin
Popescu Tariceanu. Prezydent musiał wyprowadzić się z pałacu i przenieść
do wynajętej ad hoc willi w centrum Bukaresztu. Jego obowiązki przejął
marszałek Senatu Nicolae Vacaroiu. Zgodnie z konstytucją na dzień 19
maja wyznaczono referendum, w którym obywatele mieli zatwierdzić bądź
odrzucić decyzję parlamentu. (...)
---------------------------------
Sprawiedliwość społeczna - Stanisław Michalkiewicz
---------------------------------
http://www.asme.pl/118096522049771.shtml
Podobno Pan Bóg tylko dlatego nie zsyłał kolejnych potopów na krnąbrną
ludzkość, że przekonał się o całkowitej bezskuteczności pierwszego
potopu. Coś musi być na rzeczy, skoro również św. Faustyna Kowalska
zanotowała w swoim "Dzienniczku" jak to pewnego razu Pan Jezus opowiadał
jej, w jaki sposób postępuje z zatwardziałymi grzesznikami. Upominam ich
- mówił - głosem sumienia, upominam ich głosem Kościoła, zsyłam na nich
przygody mogące doprowadzić człowieka do opamiętania, a kiedy nic nie
pomaga - spełniam wszystkie ich pragnienia. Te słowa uświadamiają nam,
jak wiele naszych pragnień musi być nie tylko niemądrych, ale wręcz
niebezpiecznych dla nas samych. Wspominał o tym zresztą i Platon,
wołając: "nieszczęsny, będziesz miał to, czegoś chciał!". (...)
---------------------------------
Prezydent Rumunii za JOW - list prof. Jerzego Przystawy do Konsula
Honorowego Rumunii we Wrocławiu
---------------------------------
http://www.asme.pl/118096494792161.shtml
Ruch Obywatelski na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych
Biuro Krajowe: 50-134 Wrocław, ul. Białoskórnicza 3/1, tel. (071)
37-59-407; 0605-096-214
e-mail: spes spes.wroc.pl; (...)
Wrocław, 1 czerwca 2007
Jego Ekscelencja
Pan Cornel Calomfirescu
Konsul Honorowy Rumunii
we Wrocławiu
Pl. Solny 14
50-062 Wrocław
Wielce Czcigodny Panie Konsulu Honorowy
W dniu dzisiejszym otrzymaliśmy z Kancelarii Prezydenta Rumunii tekst
Jego pierwszego - po referendum 19 maja - wystąpienia przed Parlamentem
oraz tezy Jego programu politycznego. W obu tych dokumentach na
pierwszym miejscu, przed wszystkimi innymi reformami państwa, znalazł
się postulat reformy prawa wyborczego i wprowadzenia jednomandatowych
okręgów wyborczych do Izby Niższej. (...)
Całość dostępna na witrynie ASME - Antysocjalistycznego Mazowsza:
http://www.asme.pl/
Zapraszamy
Krzysztof Pawlak
redaktor naczelny
--
TV ASME/Antysocjalistyczne Mazowsze http://www.asme.pl/
Witryna Kary Smierci http://www.karasmierci.info.pl/
ZSRE czyli UE http://ue.kraj.com.pl/
From: kpawlak <kpawlak/./\"wytnij.to\"/./ asme.pl>
Subject: ASME - nowosci 05.06.2007
Witam wszystkich!
---------------------------------
Zabili go i uciekł - Krzysztof Mazur
---------------------------------
http://www.asme.pl/118102909186543.shtml
Daje się zauważyć, że społeczeństwo podzieliło się na tych, którzy
popierają PiS i takich, którzy niezależnie od tego czy obecna koalicja
zrobi coś dobrze, czy źle i tak szukają negatywnych stron takiego
przedsięwzięcia. Inna sprawa, że koalicjanci rzadko kiedy robią coś od
początku do końca jak należy, stąd ułatwiają życie swoim krytykom, ale
nawet kiedy sprawa wydaje się nie budzić wątpliwości, ci i tak w
ostateczności wymyślą jakieś fakty dla udowodnienia swoich obsesji.
Celuje w tym "GW", która na jednej stronie potrafi prezentować
wolnorynkowe poglądy, by za chwilę bronić przywilejów takiej czy innej
grupy nacisku, mającej to szczęście, że akurat prowadzi jakąś akcję
protestacyjną, godzącą oczywiście w znienawidzony "reżim" Kaczyńskich. W
ostatnich tygodniach redaktorzy gazety stanęli murem za doktorem G.,
oskarżonym przez CBA o różne niecne praktyki, a jak się powiedziało
"doktor G." - to trzeba było również powiedzieć "doktor O.". (...)
---------------------------------
Samoograniczenie kasty politycznej pomoże jej zyskać na reputacji -
Łukasz Perzyna o najnowszych próbach zmiany ordynacji wyborczej do
parlamentu
---------------------------------
http://www.asme.pl/118100073434948.shtml
"W ubiegłorocznych wyborach samorządowych kandydat na prezydenta
Warszawa z ramienia LPR Wojciech Wierzejski przegrał sromotnie z
»Majorem« Waldemarem Fydrychem, kandydatem formacji
happeningowej komitetu Krasnoludki i Gamonie; pod tą nazwą kontrkultury
zarejestrowany został happener z lat 80., który w cuglach wygrał z
»poważnym« kandydatem politycznym. Fydrych pokonał
Wierzejskiego tak, jak Le Pen pokonał Lionela Jospina we Francji. Jospin
wyciągnął z tej porażki jakieś wnioski. Ustąpił z funkcji premiera i
przewodniczącego ugrupowania socjalistycznego. Jakie wnioski wyciągnęła
Liga Polskich Rodzin? Czy schował się w mysią dziurę Wojciech
Wierzejski, czy schował się w mysią dziurę Jego protektor, wicepremier
Roman Giertych? Nie. LPR, która w sondażach odnotowuje 2 procent
poparcia, zgłasza teraz projekt paradoksalnie przejmowany przez PiS jako
projekt wart zainteresowania - obniżenia progów wyborczych. A trzeba
pamiętać, że jak do tej pory w Polsce - kto grzebał w ordynacji
wyborczej - był grabarzem swojego ugrupowania politycznego" - zwraca
uwagę Łukasz Perzyna, komentator "Tygodnika Solidarność" i naszej
witryny ASME, na paralele życia politycznego "polskiego" i
"francuskiego" regionów Unii Europejskiej. (...)
Nagranie trwa prawie 12 minut, jest dostępne w Sieci do 19 VI 2007 r. W
Klubie TV ASME - wersja o dobrej jakości.
---------------------------------
Niech rozkwita sto kwiatów do 2009 roku i Dzień Konfidenta się świętuje
- Stanisław Michalkiewicz o rocznicy 4 czerwca 1992 obalenia rządu Jana
Olszewskiego
---------------------------------
http://www.asme.pl/118099450736011.shtml
"Dzisiaj mija 15 lat od 4 czerwca 1992 roku, kiedy został obalony rząd
premiera Jana Olszewskiego, który wykonywał uchwałę lustracyjną. Ten
dzień powinien zostać uchwalony Dniem Konfidenta i pewnie zostanie tak
ustanowiony, ale jeszcze nie teraz, tylko wtedy, gdy do władzy dojdzie
Lewica i Demokraci, których szefem Rady Programowej został Aleksander
Kwaśniewski »po naradzie z żoną«. Ta żona to musi być jakieś
ciało zbiorowe, bo pan Kwaśniewski naradzał się po prostu z razwiedką" -
mówi Stanisław Michalkiewicz, nasz stały komentator teatru politycznego
sceny "polskiego regionu UE". (...)
Nagranie trwa ponad 4 minuty, jest dostępne w Sieci do 19 VI 2007 r. W
Klubie TV ASME - wersja o dobrej jakości.
---------------------------------
Wokół zmian w ordynacji wyborczej - Krzysztof Mazur
---------------------------------
http://www.asme.pl/118099142292137.shtml
Z różnych przecieków publikowanych przez media wynika, że na linii
PiS-LPR prowadzone są rozmowy dotyczące zmiany ordynacji wyborczej do
sejmu, które pozwoliłyby nie tylko na tworzenie w wyborach do parlamentu
bloków wyborczych, ale i obniżałyby próg wyborczy z 5 do 3 proc. dla
partii uczestniczących w bloku, który przekroczyłby próg
ośmioprocentowy. (...)
Całość dostępna na witrynie ASME - Antysocjalistycznym Mazowszu:
http://www.asme.pl/
Zapraszamy
Krzysztof Pawlak
redaktor naczelny
--
TV ASME/Antysocjalistyczne Mazowsze http://www.asme.pl/
Witryna Kary Smierci http://www.karasmierci.info.pl/
ZSRE czyli UE http://ue.kraj.com.pl/
From: klon <ropoiwzk hotmail.com>
Subject: Samoobrona to sekta
Tak jak my=B6la=B3em, faktycznie "Samoobrona" to sekta, dobrze, =BFe si=EA z
niej wyrwa=B3em.
Nie ma tam =BFadnej organizacji, =BFadnej formalizacji i faktycznie =BF=B1d=
ano
haraczu...
Mam w swoim archiwum kilkadziesi=B1t zobowi=B1za=F1 kandydat=F3w na radnych.
Grzegorz Nied=BCwiecki
tel. 0697327557
> http://www.ropoiwzk.com/Interwencje/samoobrona.htm
brak odpowiedzi
> http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/