From: "Mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl>
Subject: Re: Pozycja =?ISO-8859-1?Q?ksi=B1=BFkowa?= z zasadami SV
> Użytkownik "Tomasz Urbanowicz" <tomurbanowicz poczta.gazeta.pl> napisał w
> wiadomości news:op.tmxdiqv2z6dgq9HarnasBle1 mars.pl...
> > Witam
> >
> > Jaką pozycję książkową z zasadami SV możecie śmiało polecić? Zapewne sporo
> > jest tego typu pozycji, ale która Waszym zdaniem jest warta
> > zainteresowania?
>
Mozna tez poszukac - chyba to wyszlo w formie ksiazkowej - porady, ktorych
udzielal kiedys bodajze w Twoim Stylu Adam Zamojski i Czartoryska (chyba
Krystyna, ale nie jestem pewna)
To najlepszy podrecznik, jaki mozesz znalezc
Mania
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl>
Subject: Re: Konflikt manier angielsko-polskich ?
>
> Tak? Od kiedy? Chyba jestem z nie tej "polskiej" kultury.
>
> DJD
Od zawsze....
Po to masz na przyklad koziolki - tam odkladasz noz po ukrojeniu kawalka, tego,
ktorego trzeba odkroic nozem. Potem jesz widelcem.
Szczerze mowiac to jeden z najczestszych bledow - krojenie nozem kartofli,
gootwanych pierogow, warzyw oraz jedzenie trzymajac widelec w prawym reku, a noz
w lewym. Obok lokci na stole i skinania sie do widelca.
Mania
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Jasko Bartnik" <adres sygnaturka.nadole>
Subject: Re: Suknia weselna panny mlodej.
Dnia 07-03-2007 o 16:34:35 Dominik Jan Domin <dominik.jan.domin gmail.com>
napisał(a):
> I nie widać, kto jest bohaterką dnia...
> Jak dla mnie nie należy kupować / wypożyczać NIEWYGODNEJ sukni. Piekna
> suknia też może być wygodna.
Nie kazdy ma powyzej 5 tys. zl na suknie slubna ... ale zwykla 'nieslubna'
moze byc i piekna, tania i wygodna; tylko wtedy docieramy do wersji "I nie
widać, kto jest bohaterką dnia". Nie oszukujmy sie - "tansze" suknie
slubne do joggingu i aerobiku sie nie nadaja.
Jesli chodzi o rozpoznanie panny mlodej na weselu - jest slub, ludzie
widza jak wyglada panna mloda, zyczenia jej skladaja. Na weselu siada na
miejscu panny mlodej, wyglada nietypowo, wiec zwraca uwage. Poza tym - to
chyba panna mloda powinna czuc sie jak najlepiej; opinia gosci to sprawa
drugorzedna.
--
Pozdrawiam, Jasko Bartnik.
Adres email: http://www.cerbermail.com/?XGffJlCqWO
Nem minden szarka farka tarka, csak a tarka fajta szarka farka tarka.
From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: Re: Konflikt manier angielsko-polskich ?
Użytkownik "Mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl> napisał w wiadomości
news:33f4.00000159.45ef1ee4 newsgate.onet.pl...
>
>>
>> Tak? Od kiedy? Chyba jestem z nie tej "polskiej" kultury.
>>
>> DJD
> Od zawsze....
> Po to masz na przyklad koziolki - tam odkladasz noz po ukrojeniu kawalka,
> tego,
> ktorego trzeba odkroic nozem. Potem jesz widelcem.
> Szczerze mowiac to jeden z najczestszych bledow - krojenie nozem kartofli,
> gootwanych pierogow, warzyw oraz jedzenie trzymajac widelec w prawym reku,
> a noz
> w lewym. Obok lokci na stole i skinania sie do widelca.
To ja jestem wdzięczny rodzinie, ze uczyła mnie manier anielskich. Są o
wiele łatwiejsze.
DJD
From: radek <radekjak poczta.onet.pl>
Subject: Re: odpowiedz na przepraszam
Jerzy Kędra napisał(a):
> Jak przyjąć przeprosiny?
Po mojemu to warto rozróżnić za co jest się przepraszanym - jedna
sytuacja to taka, gdy ewidentnie ktoś wyrządził nam krzywdę (i
najczęściej dotyczy sytuacji gdy ludzie sie znają), druga to zwyczajowe
"przepraszam" które zdarza się słyszeć od obcych np. w przypadku
potrącenia na ulicy itp.
W tym drugim przypadku na "przepraszam" mam zwyczaj odpowiadać
"przepraszam", bo w takich przypadkowych potrąceniach (zostanę przy tym
przykładzie) biorą przecież udział dwie osoby, i owo "przepraszam" w
odpowiedzi, podkreśla fakt, że nie warto wnikać kto źle stanął, kto źle
wyciągnął nogę, a kto za bardzo się przeciskał.
Pozdrawiam
Radek
From: "Hania" <vickydt gazeta.pl>
Subject: Re: Suknia weselna panny mlodej.
Użytkownik "Jasko Bartnik" <adres sygnaturka.nadole> napisał w wiadomości
news:op.tnnhu8c7rgp2nr sempron...
> Witam serdecznie.
>
> Spytam wprost: w jakim stopniu dopuszczalne jest aby panna mloda na weselu
sic! co za problem??? moim zdaniem (ale to moje zdanie tylko) niespecjalny
jest sens zalozenia w ten dzien spranych jeansow, no chyba, ze jest sie
producentka takowych ;-)))
Sam stwierdziles, ze to panna mloda ma sie dobrze czuc. Sa suknie slubne i
za 1000 zl, w ktorych mozna wygladac pieknie, niekoniecznie trzeba sie
wbijac w stelarze i obwieszac kamieniami jak choinka - nie zawsze drozej
znaczy piekniej. A moze inaczej: ile chcecie przeznaczyc na ubior PM? Wiesz,
(tu znow moje zdanie): jest to jedyny dzien w zyciu, gdy zalozy tę suknię.
Mi byłoby szkoda nosić ją jedynie przez godzinę. Ale to też kwestia
hierarchii i podejscia, a nie koniecznosci. Nie ma takich zasad.
h.
From: "Hania" <vickydt gazeta.pl>
Subject: Re: Pracowniczy SV
Użytkownik "Tomasz" <thomas10NOSPAM SPAMNOpoczta.fm> napisał w wiadomości
news:ei5h2c$r5$1 inews.gazeta.pl...
> Czy to jest "normalne" zachowanie jak szef swojej siedzacej przy biurku
> asystentce kladzie reke na ramie i razem cos czytaja z monitora???
nie jest normalne, chyba, ze pan ma lat 50 -jest to normalna andropauza.
hania, ktora wymiotuje na takie zachowanie
From: "Jasko Bartnik" <adres sygnaturka.nadole>
Subject: Re: Suknia weselna panny mlodej.
Dnia 11-03-2007 o 22:03:39 Hania <vickydt gazeta.pl> napisaĹ(a):
>> Spytam wprost: w jakim stopniu dopuszczalne jest aby panna mloda na
>> weselu
> A moze inaczej: ile chcecie przeznaczyc na ubior PM?
Na slub? 500-2000zl, zaleznie od potrzeb i samej sukni. Na wesele
oddzielny fundusz - na suknie wieczorowa.
> Wiesz,(tu znow moje zdanie): jest to jedyny dzien w
> zyciu, gdy zalozy tĂŞ sukniĂŞ.
> Mi byÂłoby szkoda nosiĂŚ jÂą jedynie przez godzinĂŞ. Ale to teÂż kwestia
> hierarchii i podejscia, a nie koniecznosci. Nie ma takich zasad.
Z jednej strony szkoda, z drugiej - suknia wieczorowa przyda sie jeszcze
przy wielu okazjach. Przy kazdym zalozeniu powinny waracac wspomnienia. A
na suknie slubna, zapewne, bedzie sie juz tylko spogladac.
--
Pozdrawiam, Jasko Bartnik.
Adres email: http://www.cerbermail.com/?XGffJlCqWO
Nem minden szarka farka tarka, csak a tarka fajta szarka farka tarka.
Serwer wirtualny
From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: Re: Pracowniczy SV
Użytkownik "Hania" <vickydt gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:et0u95$l2t$1 inews.gazeta.pl...
> Użytkownik "Tomasz" <thomas10NOSPAM SPAMNOpoczta.fm> napisał w wiadomości
> news:ei5h2c$r5$1 inews.gazeta.pl...
>
>> Czy to jest "normalne" zachowanie jak szef swojej siedzacej przy biurku
>> asystentce kladzie reke na ramie i razem cos czytaja z monitora???
>
> nie jest normalne, chyba, ze pan ma lat 50 -jest to normalna andropauza.
Albo, ze szef ma taki nawyk, i tak kładzie ręke każdemu - młodemu
asystentowi, staremu księgowemu i sprzątaczce na emeryturze...
DJD
From: "Mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl>
Subject: Re: Konflikt manier angielsko-polskich ?
>
> Możesz to rozwinąc? Zwłaszcza o tym nakrywaniu do stołu?
>
> DJD
Krotko - tradycyjnie po polsku wszystkie sztuccep odjae sie po prawej stronie
talerza ulozone na koziolku. W anglosaskim systemie, ktory potem przeszed i do
wielu krjaow Europy - po prawej strony te sztucce, ktorych uzywa sie prawa reka,
po lewej te, ktore stosuje sie lewa reka.
I to jest najwieksza roznica - w Polsce sztucce uzywa sie przede wszystkim i
prawie wylacznie prawa reka.
Mania
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: Beth Winter <bwinter extenuation.net>
Subject: Re: Konflikt manier angielsko-polskich ?
Mania wrote:
>
> >
> > Możesz to rozwinąc? Zwłaszcza o tym nakrywaniu do stołu?
> >
> > DJD
> Krotko - tradycyjnie po polsku wszystkie sztuccep odjae sie po prawej stronie
> talerza ulozone na koziolku. W anglosaskim systemie, ktory potem przeszed i do
> wielu krjaow Europy - po prawej strony te sztucce, ktorych uzywa sie prawa reka,
> po lewej te, ktore stosuje sie lewa reka.
> I to jest najwieksza roznica - w Polsce sztucce uzywa sie przede wszystkim i
> prawie wylacznie prawa reka.
....w jakiej Polsce?
W zyciu u nikogo w domu ani w restauracji nie widzialam sztuccow tylko
po prawej, ani zeby ktos trzymal widelec w prawej rece (z wyjatkiem
Amerykanow, ale tez jak maja noz w prawej, to widelec w lewej, a potem
przekladaja). Jedynie w Wiedniu na wystawie cesarskich sreber stolowych,
jako demonstracja sposobu ukladania z dziewietnastego wieku. Informacje
sprzed stuleci?
--
Beth Winter
Extenuation Collective <http://www.extenuation.net/>
"To absent friends, lost loves, old gods and the season of mists."
-- Neil Gaiman
From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: Re: Konflikt manier angielsko-polskich ?
Użytkownik "Mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl> napisał w wiadomości
news:76f4.00000195.45f713da newsgate.onet.pl...
>
>>
>> Możesz to rozwinąc? Zwłaszcza o tym nakrywaniu do stołu?
>>
>> DJD
> Krotko - tradycyjnie po polsku wszystkie sztuccep odjae sie po prawej
> stronie
> talerza ulozone na koziolku. W anglosaskim systemie, ktory potem przeszed
> i do
> wielu krjaow Europy - po prawej strony te sztucce, ktorych uzywa sie prawa
> reka,
> po lewej te, ktore stosuje sie lewa reka.
> I to jest najwieksza roznica - w Polsce sztucce uzywa sie przede wszystkim
> i
> prawie wylacznie prawa reka.
Czyli ponownie - wdzięczny jestem Rodzicom, ze nie wychowywali mnie "po
polsku". U mnie ZAWSZE po prawej kładzie się te sztućce, które do prawej
łapy, po lewej - te do lewej.
Inna sprawa, ze u wszystkich znajomych robi się task, jak u mnie.
MIGDY nie spotkałem jeszcze systemu, który prezentujesz jako "polski".
Jesteś pewna, ze to "po polsku"? Podonie z Twoim pomysłem odnoście jedzenie
widelcem i nożem (jak pisałaś wyżej) - tez odbieram to jako dziwactwo. A
może to jakiś regionalizm? Np. folklor wsi podkrakowskiej czy coś takiego?
DJD
From: Marcin Frankowski <ab anti.spam.com.invalid>
Subject: Re: Konflikt manier angielsko-polskich ?
Wed, 14 Mar 2007 17:34:06 +0000 (UTC), Dominik Jan Domin
<dominik.jan.domin gmail.com> napisał(a):
> U mnie ZAWSZE po prawej kładzie się te sztućce, które do prawej
> łapy, po lewej - te do lewej.
Takoż i u mnie. Mało tego, w Nowej Zelandii również widzę, że nakrywa
się w ten sposób. a w NZ generalnie większość zwyczajów jest identyczna
z brytyjskimi.
> Inna sprawa, ze u wszystkich znajomych robi się task, jak u mnie.
ditto (oczywiście jeżeli chodzi o moich polskich znajomych).
--
Marcin Frankowski
chcesz wysłać maila, to kliknij: http://www.cerbermail.com/?GwMBsEhHr8
Na kłopoty z konfiguracją OE i z polskimi literami w poczcie,
newsach i na www: http://konfiguracja.pochta.ru/
From: "mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl>
Subject: Re: Konflikt manier angielsko-polskich ?
Informacje
> sprzed stuleci?
>
jakby tu powiedziec - savoir-vivre jest sprzed stuleci. I nie z podkrakowskiej
wsi, a z arystokratycznych domow - powiedzmy sobie to szczerze. Artystokratyczne
domy byly baaardzo daleko od mieszczanskich. To co czesto sie wydaje, ze jest
zasadami dobrego wychowania jest de facto mocno mieszczanskie. Polecam ponowne
przeczytanie "mieszczanina szlachcicem"
Tak wiec zadam Wam Panowie pytanie - co to sa i po co sa koziolki?
I jak sie nakrywa do stolu z wykorzystaniem koziolkow?
Mania
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: Re: Konflikt manier angielsko-polskich ?
Użytkownik "mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl> napisał w wiadomości
news:77dd.000000c3.45fa7024 newsgate.onet.pl...
> Informacje
>> sprzed stuleci?
>>
> jakby tu powiedziec - savoir-vivre jest sprzed stuleci. I nie z
> podkrakowskiej
> wsi, a z arystokratycznych domow - powiedzmy sobie to szczerze.
> Artystokratyczne
> domy byly baaardzo daleko od mieszczanskich. To co czesto sie wydaje, ze
> jest
> zasadami dobrego wychowania jest de facto mocno mieszczanskie. Polecam
> ponowne
> przeczytanie "mieszczanina szlachcicem"
>
> Tak wiec zadam Wam Panowie pytanie - co to sa i po co sa koziolki?
> I jak sie nakrywa do stolu z wykorzystaniem koziolkow?
Raczej nie sprzed stuleci, bo zdziwiłabyś się wyglądem domów "sprzed
stuleci". No, chyba, ze przełom XIX / XX wieku, to już się łapie w "sprzed
stuleci".
A obchodzi mnie savoir-vivre praktyczny, bez udziału setek służby.
Zwłaszcza, ze polska arystokracja jest u mnie w bardzo złym postrzeganiu,
jakem szlachcic, a nie zdrajca z tytułem "hrabiego".
W kazdym bądź razie współczesne POLSKIE zasady od lat wielu uczą
angielskiego zestawu sztućców i spozywania posiłków.
A dysponujesz literaturą do tegoz "ahystokhatycznego" nakrywania stołu?
DJD
From: "Dominik Jan Domin" <dominik.jan.domin gmail.com>
Subject: Re: Konflikt manier angielsko-polskich ?
Użytkownik "mania" <mbninWYTNIJTO onet.pl> napisał w wiadomości
news:77dd.000000c3.45fa7024 newsgate.onet.pl...
> Tak wiec zadam Wam Panowie pytanie - co to sa i po co sa koziolki?
> I jak sie nakrywa do stolu z wykorzystaniem koziolkow?
Koziołki rzeczywiście służą jako podkładka pod sztućce. Jak się nakrywa -
nie wiem, mysmy się nie posługiwali koziołkami. W żadnej znanej mi
literaturze nie funkcjonują (podeslesz mi pozycje SV z koziołkami?? - jestem
gotów wrócić do koziołków, jesli okażą się faktycznym szlacheckim
dziedzictwem narodowym).
Znane mi koziołki sa nie tylko wyrobu polskiego, ale i wiedeńskiego, więc
coś z tym moim trafianiem pod Kraków jest :). Niestety, moja rodzina musiała
opuscić Galicję po jednym z powstań w XIX wieku, udając się na schronienie
do zaboru rosyjskiego (o ironio!) i nurt galicyjski jakoś słaby jest w mojej
krwi, mimo znaczego udziału krwi czeskiej w moich żyłach (ale to inna gałąź,
po kądzieli, nie po mieczu)...
Tak, ze jesli będziesz miała wiarygodne (wspomnienia z epoki, poradniki
gospodarcze itp) źródła, to ja jestem chętny. Jesli nie w formie
elektornicznej, to choćby dane literaturowe, poszukam po antykwariatach.
DJD
From: "--==Trotyl==--" <wlochata.miseczka buziaczek.pl>
Subject: slub i krotka impreza po
Witam!
Mam taki maly problemik, ide na slub, a po nim na krotka, 2h imprezke, ale
nie jest to wesele, i troche mam watpliwosci co mam ze soba przyniesc, czy
jakis prezent, czy nic, czy koperte, co doradzacie?
Kosmetyki naturalne
From: "Marcin" <spam spam.sp>
Subject: Mężczyzna opiekuje się kobietą...
Witajcie!
Z zasad dobrego wychowania, jak i dżentelmeńskiej kultrury wywodzi się
przekonianie, że mężczyzna opiekuje się kobietą - np. wychodząc gdzieś
razem: otwiera jej drzwi, pomaga zdjąć palto lub je założyć. Dba również o
jej bezpieczeństwo, czyli np. gdy idą ulicą, to gdy zaczepia ich, a w
szczególności JĄ jakaś nieznana osoba, to należałoby dać sygnał
nieznajomemu, że "ta kobieta jest pod moją opieką i jak się jej coś stanie,
to będzie miał do czynienia ze mną".
W jaki sposób to zakomunikować takiej osobie, by było to zgrabne, jasne i
dawało kobiecie poczucie bezpieczeństwa?
Z góry dziękuję za odpowiedzi
Pozdrawiam
Marcin
From: Tee Doubleyou <rosets64858 mypacks.net>
Subject: Re: Mężczyzna opiekuje się kobietą...
Zamiast to komunikowac w jakikolwiek sposob nalezy to poprostu robic
na codzien.
Jesli chodzi o nieznana osobe to jesli ma oczy i krople oleju w glowie
to zobaczy, ze kobieta jest w towarzystwie, co sie rozumie jako "pod
opieka".
Tee
On Fri, 16 Mar 2007 20:01:18 +0000 (UTC), "Marcin" <spam spam.sp>
wrote:
>Witajcie!
>
>Z zasad dobrego wychowania, jak i dżentelmeńskiej kultrury wywodzi się
>przekonianie, że mężczyzna opiekuje się kobietą - np. wychodząc gdzieś
>razem: otwiera jej drzwi, pomaga zdjąć palto lub je założyć. Dba również o
>jej bezpieczeństwo, czyli np. gdy idą ulicą, to gdy zaczepia ich, a w
>szczególności JĄ jakaś nieznana osoba, to należałoby dać sygnał
>nieznajomemu, że "ta kobieta jest pod moją opieką i jak się jej coś stanie,
>to będzie miał do czynienia ze mną".
>W jaki sposób to zakomunikować takiej osobie, by było to zgrabne, jasne i
>dawało kobiecie poczucie bezpieczeństwa?
>
>Z góry dziękuję za odpowiedzi
>Pozdrawiam
>Marcin
--
Verba volant, scripta manent.
From: Tee Doubleyou <rosets64858 mypacks.net>
Subject: Re: slub i krotka impreza po
Przypuszczam, ze mloda pare sie nie obrazi jak dostanie prezent.
Nie jest nigdzie powiedziane, ze prezent mozna wreczyc tylko wtedy o
ile jest sie zaproszonym na wesele
Obojetnie jaki prezent a najlepiej taki na jaki Ciebie stac.
Przy okazji i przez ciekawosc dlaczego uzywasz tylu zdrobnien?
Czy to teraz taki zwyczaj panuje w "eleganckim swiecie", to znaczy
moze raczej powinienem napisac w "swiatku"?
Tee
On Fri, 16 Mar 2007 16:44:23 +0000 (UTC), "--==Trotyl==--"
<wlochata.miseczka buziaczek.pl> wrote:
>Witam!
> Mam taki maly problemik, ide na slub, a po nim na krotka, 2h imprezke, ale
>nie jest to wesele, i troche mam watpliwosci co mam ze soba przyniesc, czy
>jakis prezent, czy nic, czy koperte, co doradzacie?
--
Verba volant, scripta manent.
From: Beth Winter <bwinter extenuation.net>
Subject: Re: =?iso-8859-2?Q?M=EA=BFczyzna?= opiekuje
Marcin wrote:
>
> Witajcie!
>
> Z zasad dobrego wychowania, jak i dżentelmeńskiej kultrury wywodzi się
> przekonianie, że mężczyzna opiekuje się kobietą - np. wychodząc gdzieś
> razem: otwiera jej drzwi, pomaga zdjąć palto lub je założyć. Dba również o
> jej bezpieczeństwo, czyli np. gdy idą ulicą, to gdy zaczepia ich, a w
> szczególności JĄ jakaś nieznana osoba, to należałoby dać sygnał
> nieznajomemu, że "ta kobieta jest pod moją opieką i jak się jej coś stanie,
> to będzie miał do czynienia ze mną".
> W jaki sposób to zakomunikować takiej osobie, by było to zgrabne, jasne i
> dawało kobiecie poczucie bezpieczeństwa?
Dotknac ramienia kobiety po prostu? Jesli to mogloby przez kobiete
zostac zle odebrane (ja na przyklad jestem niedotykalska dla wszystkich
oprocz przyjaciol), to zrobic gest dotykania, ale zatrzymac sie pare
centymetrow wczesniej. No i krok do przodu - znalezc sie miedzy kobieta
a "niebezpieczenstwem". Elegancko, bezpiecznie, i na tyle nienachalnie,
ze nie powinno sie od "podopiecznej" uslyszec tyrady o feminizmie ;)
--
Beth Winter
Extenuation Collective <http://www.extenuation.net/>
"To absent friends, lost loves, old gods and the season of mists."
-- Neil Gaiman
From: "Abstynka" <abstynka interia.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_M=EA=BFczyzna_opiekuje_si=EA_kobiet=B1...?=
Użytkownik "Marcin" <spam spam.sp> napisał w wiadomości
news:eteros$kvm$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Witajcie!
>
> Z zasad dobrego wychowania, jak i dżentelmeńskiej kultrury wywodzi się
> przekonianie, że mężczyzna opiekuje się kobietą - np. wychodząc gdzieś
> razem: otwiera jej drzwi, pomaga zdjąć palto lub je założyć. Dba również o
> jej bezpieczeństwo, czyli np. gdy idą ulicą, to gdy zaczepia ich, a w
> szczególności JĄ jakaś nieznana osoba, to należałoby dać sygnał
> nieznajomemu, że "ta kobieta jest pod moją opieką i jak się jej coś
> stanie, to będzie miał do czynienia ze mną".
> W jaki sposób to zakomunikować takiej osobie, by było to zgrabne, jasne i
> dawało kobiecie poczucie bezpieczeństwa?
>
Mój facet powiedział mi kiedyś, że gdyby ktoś chciał do mnie strzelać, to on
stanąłby przede mną.
Więcej nie trzeba było.
--
Pozdrawiam serdecznie,
Abstynka
From: "zenek" <dd dd.dd>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_M=EA=BFczyzna_opiekuje_si=EA_kobiet=B1...?=
Użytkownik "Marcin" <spam spam.sp> napisał w wiadomości
news:eteros$kvm$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Dba również o jej bezpieczeństwo, czyli np. gdy idą ulicą, to gdy zaczepia
> ich, a w szczególności JĄ jakaś nieznana osoba, to należałoby dać sygnał
> nieznajomemu, że "ta kobieta jest pod moją opieką i jak się jej coś
> stanie, to będzie miał do czynienia ze mną".
> W jaki sposób to zakomunikować takiej osobie, by było to zgrabne, jasne i
> dawało kobiecie poczucie bezpieczeństwa?
Ja w takiej sytuacji mówię głośno i wyraźnie do intruza: "Proszę odejść !"
Nie mam przy tym uśmiechu na ustach. Do tej pory zawsze pomagało.
Pozdrawiam
zenek
From: "zenek" <dd dd.dd>
Subject: Re: slub i krotka impreza po
Użytkownik "--==Trotyl==--" <wlochata.miseczka buziaczek.pl> napisał w
wiadomości news:ete859$g6i$1 news.onet.pl...
> jakis prezent , czy koperte, co doradzacie?
Z autopsji wiem ,że każda z w/w możliwości jest mile widziana.
Pozdrawiam
zenek
From: "--==Trotyl==--" <wlochata.miseczka buziaczek.pl>
Subject: Re: slub i krotka impreza po
Uzytkownik "Tee Doubleyou" <rosets64858 mypacks.net> napisal w wiadomosci
news:302mv2tkhvo5db96fms0seolcj24ufn164 4ax.com...
> Przypuszczam, ze mloda pare sie nie obrazi jak dostanie prezent.
> Nie jest nigdzie powiedziane, ze prezent mozna wreczyc tylko wtedy o
ah, no i dziekuje bardzo za odpowiedz!!
Pozdrawiam, tr.
From: "DooMiniK" <"bachus20 [WYTNIJ]" poczta.wp.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_M=EA=BFczyzna_opiekuje_si=EA_kobiet=B1...?=
Marcin zapodał(-a):
> Witajcie!
> Z zasad dobrego wychowania, jak i dżentelmeńskiej kultrury wywodzi się przekonianie, że mężczyzna opiekuje się kobietą - np.
> wychodząc gdzieś razem: otwiera jej drzwi, pomaga zdjąć palto lub je założyć. Dba również
> o jej bezpieczeństwo, czyli np. gdy idą ulicą, to gdy zaczepia ich, a w szczególności JĄ jakaś nieznana osoba, to należałoby
> dać sygnał nieznajomemu, że "ta kobieta jest pod moją opieką i jak się jej coś
> stanie, to będzie miał do czynienia ze mną".
[...]
Wybić siekacze pierwszemu napotkanemu, którego wzrok chociaż na chwile
zatrzyma się na Niej...
Tak poważnie - pokazowy "ochroniarz" dość komicznie wygląda; od Ciebie
zależy, gdy wtedy jak będzie trzeba będziesz umiał się zachować "jak mężczyzna".
--
Dominik Siedlak (bachus)
Na serwerze bachus - login taki mam,
serwer post.pl, w całość złóż to sobie sam...
Rejestracja domen
From: Shoggy <przedpel nospam.onet.pl>
Subject: Podawanie reki
Jak wg. Was powinno podawac sie reke? Chodzi mi w tym momencie nie o sam
fakt, ze np. to kobieta inicjuje, ale o 'kwestie techniczna' - sile
uscisku przy witaniu kobiet i mezczyzn.
Ostatnio spotkalem sie z opinia, ze nalezy nieco mocniej uscisnac reke,
nawet gdy witamy sie z kobieta (kobieta na pewno przezyje, a taki uscisk
bedzie swiadczyl o pewnosci siebie). Sam do tej pory raczej lekko
obejmowalem dlon kobietom, za to mezczyznom podawalem bardziej stanowczo.
--
pozdrawiam
Piotr
From: Beth Winter <bwinter extenuation.net>
Subject: Re: Podawanie reki
Shoggy wrote:
>
> Jak wg. Was powinno podawac sie reke? Chodzi mi w tym momencie nie o sam
> fakt, ze np. to kobieta inicjuje, ale o 'kwestie techniczna' - sile
> uscisku przy witaniu kobiet i mezczyzn.
> Ostatnio spotkalem sie z opinia, ze nalezy nieco mocniej uscisnac reke,
> nawet gdy witamy sie z kobieta (kobieta na pewno przezyje, a taki uscisk
> bedzie swiadczyl o pewnosci siebie). Sam do tej pory raczej lekko
> obejmowalem dlon kobietom, za to mezczyznom podawalem bardziej stanowczo.
Jak dla mnie, nikomu nie nalezy dawac ani flaka, ani imadla ;)
Rownouprawnienie mamy - nie sciska sie bolesnie, ale nie podaje luznej
reki.
--
Beth Winter
Extenuation Collective <http://www.extenuation.net/>
"To absent friends, lost loves, old gods and the season of mists."
-- Neil Gaiman
From: Ensitherum <ensitherum NOSPAM.pl>
Subject: Re: Podawanie reki
No Pudzian zapewne miażdży każdemu:)
Zastanów się czy chcesz być kulturalny czy wywierać wrażenie na
kobietach, bo jedno z drugim nie zawsze musi iść w parze.